yokono
04.07.05, 14:32
na wstepie prosze aby w tym watku wypowiedzialy sie zwlaszcza macochy
neutralne (takie co to kilka lat po rozwodzie nic nikomu nie rozbily)
do zalozenia watku natchnela mnie wypowiedz mikawi:
"...tylko że to mama mówi "to jak jesteś to zostań z nimi na noc" więc o czym
tu
decydować? "
powiedzcie jak czesto sie to zdarza ze ex decyduje o np Waszym i waszych ex
wolnym czasie ? jak na to reagujecie wy i M? jakie sytuacje uwazacie za ok a
jakie za niedopuszczalne?
wyzej zacytowana sytuacja- tata odwiedza chore dzieci w innym miescie, ex
narzuca zanocowanie w jej domu -sama wychodzi.dla mnie jako zony nie do
przyjecia.dla mojego M tez nie a dla Was?
teraz z mojego podworka. bylam niedawno z mezem w stanach . rajd ze wschodu
na zachod , wiekszosc czasu w samochodzie +atrakcje turystyczne
ex przed naszym wyjazdem przedstawila liste rzeczy ( ciuchy GAPa itp )i
zlecila M ich nabycie.naszym ostatnim zamiarem byly wizyty w centrach
handlowych . listy nie zrealizowalismy. maly dostal mp playera i spodnie
(niefirmowe). jak uwazacie czy bylo to z naszej strony zachowanie asertywne
czy zlosliwosc?
pozdr
yoko