Dodaj do ulubionych

Olej...można dolewać?

09.05.06, 21:25
Witam!
Mam pytanie.Czy jak jeżdże boxerem 1.6 na Castrol 10W40 i dolewam co troche
oleju,tak prawie litr na 3000km, a dostałem od kolegi litrowy mobil 5W50 to
moge go dolewać do oleju na którym jeżdże?Całkowitą wymiane oleju mam za
2000tyś.
Z góry dzięki za podpowiedź i pozdr.
Obserwuj wątek
    • nicolaromeo Re: Olej...można dolewać? 09.05.06, 21:33
      Najlepej wymieszaj od razu z płynem do spryskiwaczy, silnik się z nagaru
      oczyści :)
    • uki145 Re: Olej...można dolewać? 09.05.06, 23:20
      Witam! mozna dolac 5w50 . oprócz zwiekszonego zuzycia oleju nie bedzie efektów
      ubocznych. wazne zeby takich dolewek nie robic mineralnym(15w40) .Pozdrawiam
    • maliek Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 08:34
      Można chociaż nie powinno się mieszać olejów ze względu na ich różne
      właściwości.
      Nie wolno mieszać ze sobą olei sytnetycznych z mineralnymi czy
      półsyntetycznymi. Takie mieszanki dozwolone są tylko w przypadkach awaryjnych.
      • mumio2000 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 10:23
        co to znaczy calkowita wymiana oleju po 200 tys? czy ja o czym nie wiem? To
        oleju sie nie wymienia co 10, 12 tysiecy, tylko dolewa po trochu?
      • uki145 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 14:57
        Witam! nowoczesne oleje silnikowe sa w pełni mieszalne. chodzi o fakt wymagan
        eksploatacyjnych boxera.dolanie mineralnego pogorszy własciwosci mieszaniny , a
        to bedzie niezdrowe dla silnika. dolanie pełnisyntetyku(5w50) zmieni
        własciwosci mieszaniny ,ale nie pogorszy smarowania ,bo 5w50 ma bardzo dobre
        własciwosci penetracyjne i wysoka odpornosc na wysokie temperatury.
        • beram Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 15:48
          To niby dlaczego ma być większe zużycie takiej mieszaniny ?

          Marcin
          • uki145 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 16:06
            Witam! co prawda lepkosc(5w50) nie jest równoznaczna z gestoscia oleju ,ale
            prawda jest taka ,ze te parametry ida w parze. 0w , 5w charakteryzuje oleje
            rzadkie . 10w40 (pólsyntetyk) ma wyzsza gestosc niz 5w50 .boxer ,ze wzgledu
            na "luzna" konstrukcje lubi oleje geste .stad wniosek ,ze dolanie 5w50
            spowoduje ,ze mieszanina bedzie rzadsza i mozliwe ,ze silnik bedzie jej wiecej
            brał.Pozdrawiam
            • beram Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 16:22
              Straszna bzdura !
              10W ma wyższą gęstość (gorszą płynność w niskich temperaturach) niż 5W
              natomiast 40 oznacza mniejszą lepkość w temperaturach wysokich (pracy silnika)dużo większą lotność (czyli odparowanie) oraz dużo gorzej utrzymuje film olejowy (gorsze uszczelnienie ) niż olej z indeksem 50 w drugiej częsci oznaczenia. Dlatego 10W/40 będzie szybciej ubywało niż 5W/50. Bazy syntetyczne dają efekt wysokiej płynności w niskiej temperaturze i dobrego uszczelnienia w temperaturach pracy silnika.

              Pozdrawiam
              • uki145 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 16:47
                Witam! spokojnie! widze ,ze sie troche zagalopowałes i mylisz wskaznik lepkosci
                z oznaczeniem 10w itd .to co napisałem jest zgodne z prawda. silniki alfy
                celowo nie sa zalewane rzadkimi olejami (0w , 5w) bo wtedy zuzycie byłoby
                bardzo wysokie(przetestowałem na własnej skórze). oleje pełnisyntetyczne maja
                wysoka płynnosc (zgadza sie) ale tym samym ich zuzycie jest wysokie.bład ,który
                popełniłes dotyczy własnie drugiego parametru. o zdolnisci oleju do pracy w
                wysokich temperaturach decyduje bowiem wskanik lepkosci .dla przykładu na
                produktach mobil: 10w40 ma wskaznik lepkosci 157 , 5w50 ma wskaznik lepkosci
                około 190 , mineralny 15w40 ma wskaznik lepkosci około 140. silnik alfy
                zuzywałby najmniej własnie 15w40(ze wzgledu na wysoka gestosc tego
                oleju) ,jednak ze wzgledu na słaba zdolnosc do znoszenia wysokich temperatur
                mineralny nie sprawdza sie w silnikach alfa romeo. jeszcze raz powtarzam :
                zuzycie 10w40 bedzie nizsze niz 5w50 . proponuje najpierw sie zastanowic ,zanim
                napiszesz ,ze ktos pisze bzdury.Pozdrawiam
                • beram Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 17:07
                  Proszę o odpowiedz jaki jest lepszy olej o wysokim czy o niskim wskaźniku lepkości ? Bo to ty mylisz pojęcia
                • beram Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 17:25
                  To jednak ja ci szybko odpowiem.
                  Wskaźnik lepkości określa zmiany lepkości w funkcji temperatury jest to wartość bezwymiarowa i określa się ją na podstawie pomiarów lepkości kinematycznej w temp 40 i 100 C. Tak więc im wyższy ten wskażnik tym olej lepiej zachowuje swoje zdolności do smarowania w wysokich temperaturach. Zachowuje wysoką lepkość. Olej nie przedostaje się tak łatwo przez pierścienie do komory spalania (zwłaszcza w momencie hamowania silnikiem - zjawisko pompowania oleju zwłaszcza przy dużych luzach pierścieni w rowkach) Im wyższy wkaźnik lepkości i im wyższa wartość bezwymiarowa w drugiej części oznaczenia oleju tym mniejsza odparowalność czyli również ubywa mniej oleju. Mówiąc w dużym uposzczeniu olej 10W/40 w temperaturze pracy silnika ~90 C traci swoje właściwości smarne (robi się rzadki mało lepki łatwo przechodzi przez pierścienie do komory spalania i częściowo jeszcze szybko odparowuje czyli bardzo szybko go ubywa olej o wskażniku 5W/50 w temp pracy 90 C zachowuje lepkość ,gęstość dobrze utzymuje się na wszelkich powierzchniach (duża odporność na ścinanie) trudno odparowuje a przez to ubyw go mniej. Po to opracowano bazy syntetyczne aby porawić parametry oleju w niskich i wysokich temperaturach.
                  Pozdrawiam
                  Marcin
                  • uki145 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 17:50
                    Witam! wszystko sie zgadza. to własnie napisałem .lepszy jest olej o jak
                    najwyzszym wskazniku lepkosci. problem polega jednak na tym ,ze pomimo
                    prawdziwosci wywodu ,silniki alfy(boxer ,T.S) biora pełnisyntetyków 0w, 5w
                    bardzo duzo i w zwiazku z tym jest nieopłacalne ich stosowanie. dla przykłdu:
                    0w40 (pełnisyntetyk mobila) ma równiez bardzo wysoki wskaznik lepkosci
                    (identyczny jak 5w50) ,a w silniku T.S zuzycie jest przeogromne. zmiana oleju
                    na 10w powoduje ,ze spalanie oleju spada na rozsadny poziom .dlatego najlepszym
                    olejem dla silnika boxer (równiez T.S) jest pełnisyntetyczny 10w60. olej
                    gesty,nie ma tak dobrych własciwosci smarnych w niskich temperaturach(jak
                    rzadki 0w,5w),ale jego zuzycie jest minimalne ,a do tego ma bardzo wysoki
                    wskaznik lepkosci.problemem jest cena ,wiec wiekszosc uzytkowników leje 10w40
                    (jako rozsadny kompromis). druga sprawa to wysmiana koncepcja "luznej" budowy
                    silników AR. okazuje sie bowiem ,ze zalanie do tego silnika oleju
                    0w40 ,powoduje drastyczny spadek cisnienia oleju(film olejowy miedzy wałem i
                    panewka staje sie niestabilny i jego warstwa jest zbyt cienka .przy 5w50 jest
                    juz duzo lepiej ,jednak najlepsze własciwosci zapewnia olej minimum 10w.
                    niestety ,wydawałoby sie to logiczne ,ze rzadki olej pełnisyntetyczny bedzie
                    sie sprawdzał ,w przypadku boxera(t.s) obowiazuje jednak inna filozofia .
                    pamietajmy o tym. Pozdrawiam
                    • beram Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 12:32
                      Jak zwykle mylisz pojęcia.
                      Pisanie pełny syntetyk i podawanie tylko parametru związanego z pompowalnością oleju w niskich temperaturach czyli związanego z literą W jest BŁĘDEM.
                      Za zużycie oleju odpowiada w dużym skrócie parametr po literze W/. Owszem zużycie oleju np 0W/30 (tzw lekkobieżny) będzie wyższe niż oleju 10W/40 a to z racji tego że jak mówisz /40 będzie bardziej "gęsty" niż /30 w temp pracy silnika. Co do zużycia oleju 0W/40 to również bzdura osobiście stosowałem (AR 156 1,8 TS) i nie zanotowałem jakiegość drastycznego zużycia. Operowanie tak jak w twoim przypadku tylko parmetrami API prowadzić może do takich błednych wniosków. Proponuję zainteresować się
                      1. temeraturą płynięcia
                      2. lepkością kinematyczną w 100 C
                      3. wartością TBN
                      10W60 NIE JEST GĘSTY tylko ma wspaniałe własności na zimno np
                      1. Castrol temp płynięcia - (minus)56 C
                      2. Orlen temp płynięcia - (minus)49 C
                      (dla porównania Mobil 10W/40 - (minus) 36 C
                      i bardzo wysoką lepkość kinematyczną w temp 100 C (do tego dochodzi niska odarowalność)
                      Kto wyśmiewał luźną budowę silników AR.
                      Jeżeli warstwa oleju syntetycznego miała by być jak twierdzisz zbyt cienka to chyba jest to lepsze rozwiązanie niż niż BRAK oleju mineralnego (z racji niskiej pompowalności) np po około 10 sek w temp -20 C i analogicznie w wyższych temperaturach. Silniki AR nie są oparte na jakiejś filozofi tylko na innych założeniach mechaniki.(duże wysilenia jednostek i niezbędne do tego luźniejsze pasowania - na wzór silników wyczynowych)
                      Skąd biąrą się te dywagacje ja swoje wiadamości opieram na własnych doświadczeniach.
                      Pozdrawiam
                      Marcin
                      • uki145 Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 13:47
                        Witam! akurat oleje 10w60 znanych producentów: castrol RS ,motul sa olejami
                        bardzo gestymi . fakt ,ze to pełnisyntetyk podałem tylko dlatego ,ze poza
                        nielicznymi wyjatkami wystepuja w tej lepkosci jako oleje pełnisyntetyczne. na
                        rynku był równiez bardzo gesty olej 15w50 motula(półsyntetyk) . dla informacji
                        odrózniam gestosc oleju ,wskaznik lepkosci ,temperature płyniecia i liczbe
                        zasadowa. z kazdym z tych parametrów nalezy sie liczyc . z moich doswiadczen
                        wynika jednak ,ze : zuzycie oleju 5w50(Mobil 1) w silniku Boxer Alfy romeo jest
                        WYŻSZE niz zuzycie oleju 10w40 Mobil super S,pomimo o wiele nizszej zdolnosci
                        do znoszenia wysokich temperatur tego drugiego oleju . jest to wiec praktyczne
                        zaprzeczenie temu co napisałes odnosnie "wartosci wystepujacej po W" . praktyka
                        nie potwierdza wiec Twoich informacji. w niskie zuzycie oleju 0w40 w silniku
                        1.8 T.S bardzo ciezko mi uwierzyc ,bo z moich doswiadczen wynika równiez (na
                        kilku przykładach silników 1.4 i i 1.6 T.S,ze zuzycie siegało nawet 1 litra na
                        2 tys km, po zalaniu 10w40 spadło do 1,5 litra na 10 tys km. jeszcze raz
                        powtarzam: 0w40 ma o wiele wyzszy :wskaznik lepkosci, liczbe zasadowa i
                        nizsza remperature płyniecia niz 10w40 ,a pomimo tego faktu silnik AR PIJE TEGO
                        OLEJU WIECEJ.10w60 ma niska temperature płyniecia ,ale jego zuzycie jest
                        minimalne. wniosek ,który nasunał hr dracula: to GESTOSC oleju w niskich
                        temperaturach ma niebagatelne znaczenie. małe sprostowanie: otóz "luzna"
                        budowa silników AR nie jest niezbedna pzy wysokim wysileniu jednostek wolno
                        ssacych. jak wielu japonskich konstruktorów dowiodło
                        (honda ,toyota ,subaru) ,nie jest to konieczne dla osiagniecia wysokiej mocy z
                        litra pojemnosci w wolnossacym silniku. dobry przykład to boxer subaru ,oparty
                        na innych załozeniach niz boxer alfy : całkowicie aluminiowy ,5 panewek
                        głownych ,"ciasne " spasowanie. silnik bez problemu moze byc zalany olejem
                        5w40 ,a nawet 0w40. pomimo innych załozen doskonale wkreca sie na obroty i jest
                        podobnie wysliony jak jednostki alfa romeo .podobnie wysokoobrotowe silnk
                        hondy .luzne spasowanie silników znacznie osłabia trwałosc konstrukcji i wymaga
                        stosowania gestego oleju: dobrym przykładem sa silniki 1.1 w seicento
                        sporting .przygotowywane do wyscigów górskich. silniki celowa sa bardzo
                        luzno "skrecane" i zalewane olejami 15w50, 15w60 . zalanie rzadszego oleju
                        spowoduje ZNACZNY SPADEK CISNIENIA oleju miedzy wałem i panewka.wydaje mi
                        sie ,ze to zdanie przeniesione na kwestie silników AR najlepiej oddaje
                        koniecznosc stosowania gestego oleju Pozdrawiam Łukasz
                        • beram Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 16:53
                          Co to znaczy
                          że castrol 10W/60 to bardzo gęsty olej jak się ma do 10W/40
                          i jak badasz tę gęstość
                          Może i rozróżniasz mało istotną gęstość , za to mówiąć o zużyciu oleju zapominasz o jego odparowaniu oraz o lepkości kinematycznej w 100 stopniach C czyli prametrach najistotniejsz z punktu widzenia zużycia oleju.
                          Najwyższej jakości syntetyki rozróznia się po dużej różnicy między parametrem pierwszy przy literze W a drugim po kresce. Motul nie produkuje nazbyt wyszukanych olejów.
                          Co do zużycia olejów to jeżeli olej lepiej tzn mocniej przylega ("lepi się") do powierzchni trących (lepkość kinematyczna)to trudniej go stamtąd usunąć i np przepompować do komory spalania. Być może miałeś do czynienia z jakąś podróbą Mobila 5W/50 którego dużo zużywano.
                          Pozdrowienia
                          Marcin
                          • hr.dracula Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 20:16
                            beram napisał:

                            > Co do zużycia olejów to jeżeli olej lepiej tzn mocniej przylega ("lepi się")
                            do
                            > powierzchni trących (lepkość kinematyczna)to trudniej go stamtąd usunąć i np p
                            > rzepompować do komory spalania. Być może miałeś do czynienia z jakąś podróbą
                            Mo
                            > bila 5W/50 którego dużo zużywano.

                            Wszelka zawartość teoretyczna twoich spostrzeżeń jest zasadniczo sluszna ,
                            ale....
                            Zwróć uwagę , że niezwykle stabilne , nowoczesne oleje o niskim W zachowują
                            znakomitą płynność przy niskich temperaturach - leżących ZNACZNIE ponizej
                            temperatur roboczych silnika. W nowoczesnym , klasycznym silniku stosowanym we
                            wspólczesnych samochodach jest to zaletą.
                            Natomiast przy luźnych TSach i ekstremalnie luźnych BX - juz mniej. Znakomicie
                            płynny olej chwilę po rozruchu przepływa do komory spalania z lekkościa wody
                            niskozmineralizowanej. Spełnia swą ustawową funkcję , t.j. smaruje ( dzięki
                            swietnej lepkości), niemniej jednak chwilę potem spala się , tworzac
                            znakomite , w pełni syntetyczne nagary o marnej lepkości i znacznej odporności
                            na wypalanie. ( silnik po kilkunastu sekundach rozgrzewa się i uszczelnia , a
                            zuzycie oleju od tego momentu radykalnie spada - zasadniczo bez większej
                            różnicy od liczby występującej Po W)
                            Po pewnym czasie naprawa ( czyszczenie) silnika będzie koniecznością , nie
                            wspominając o zniszczeniu katalizatora i sondy lambda.
                            Przy dobrym , mniej płynnym na zimno 10W skala tych zjawisk jest niższa.

                            Własciwości wysokotemperaturowe oleju do normalnie eksploatowanej Alfy nie są
                            az tak istotne - nawet przeciętny olej spełnia je z nawiązką , mając znaczną
                            rezerwę bezpieczeństwa.

                            W mojej opinii - najwłaściwsze do tych silników są produkty Valvoline , Agip i
                            właśnie .... Motul

                            > Motul nie produkuje nazbyt wyszukany
                            > ch olejów.

                            ??????????

                            Co sprawia , że w wyczynowym motosporcie stosowany jest notorycznie... między
                            innymi z uwagi na znakomite właściwości w wysokich temperaturach , znakomicie
                            dobrane dodatki , redukujące powszechny wplyw par paliwa na olej ,
                            powtarzalność parametrów różnych serii produkcyjnych .

                            Zasadniczo - przy normalnych (pozasportowych) warunkach eksploatacji cywilnego
                            auta parametr W>40 nie ma większego znaczenia.



                            • beram Re: Olej...można dolewać? 12.05.06, 14:30
                              Nie są to twierdzenia teoretyczne ale oparte na długoletniej praktyce i doświadczeniach uznanych fachowców od silników jak np. inż Pachoń.
                              Jak piszesz znakomicie płynny olej przepływa bardzo dobrze (głownie w kanałach olejowych do panewek) ale nie na tyle aby przepłynąć ? ( przez pierścienie ? -bzdura) natchmiast do komory spalania. Jak już pisałem na pewno lepszym rozwiązaniem jest praca silnika na cienkim (wg niektórych forumowiczów) filmie olejowym niż bez niego czyli TARCIE SUCHE w warunkach rozruchu. Zakładając zgodnie z przeprowadzonymi badaniami że prawidłowo dobrany olej daje zużycie silnika w momencie rozruchu na zimno (a więc przy początkowym smarowaniu )równorzędne przebiegowi 200-270 km (niektóre publikacje mówią nawet o 500) to wlewając olej mniej płynny na zimno - tylko pogarszamy sytuację (większe zużycie silnika !. Niestety wiadomości na temat olejów SYNTETYCZNYCH są PORAŻAJĄCO marne jeżeli czytam że z tych olejów otrzymujemy "syntetyczne nagary o marnej lepkości" (co za niedorzeczne sformułowanie)jedną z właściwości olejów SYNTETYCZNYCH są bardzo dobre własności myjące oraz niska zawartość nagarów (patrz charakterystyka fizykochemiczna "Pozostałość po spopieleniu" !)nawet 10 krotnie mniejsza od mineralnych. Warto zwrócić uwagę że inż Pachoń po długotrwałych badaniach sugeruje dodawanie PEŁNEGO SYNTETYKA do paliwa (dotyczy benzyny) w okresie zimowym przy krótkotrwałych jazdach. Dlaczego ażeby "posmarować" pracujący w najtrudniejszych warunkach (tarcia suchego) pierwszy pierścień tłokowy w momencie pracy na wzbogaconej mieszance (zjawisko zmywania filmu olejowego przez benzynę-mieszankę).Zalecenia zostały sprawdzone przeze mnie i rzeczywiście olej syntetyczny ulega prawie pełnemu spaleniu przy minimalnych osadach.Żadnych uszkodzeń katalizatora czy innych osadów.
                              Cały czas popełniacie bład sugerując się tylko oznaczeniami przy literze W (odpowiedzialnymi za "pracę" oleju na zimno).
                              Ponadto na zimno jeżeli właściwie eksploatujemy ALFY tj. rozgrzewając stopniowo silnik (nie wkręcając na wysokie obroty)olej nie będzie przepompowywany do komory spalania - rzecz sprawdzona i udokumentowana zużycie wzrasta wraz ze wzrostem obrotów silnika a więc zużycie oleju na zimno będzie niskie.
                              Ciągle zapomina się o parowaniu (lotności wg właściwości fizykochemicznych) oleju bardzo ważnym w bilansie jego zużycia w temp pracy silnika (90 C) niewątpliwie wysokobrotowego. Owszem olej o wskażniku /40 bardzo dobrze będzie się zachowywał w normalnej eksploatacji (w naszej strefie klimatycznej) jednak w warunkach letnich i wyższych obciązeń silnika(wyjazdy wakacyjne na południe europy prędkości/obroty autostradowe wysokie temperatury) oleju parametrze /60 (a co za tym idzie lepkości kinematycznej wyższej o około 40% i mniejszej lotności) będzie ubywać zdecydowanie mniej niż /40. Lepsze własności myjące /60 pozwolą na dłuższą prace silnika - większe przebiegi do naprawy głównej. Dzięki wyższemu TBN można wydłużać przebiegi eksploatacyjne do kolejnej wymiany , oczywiście bez przekraczania czasu jego eksploatacji. (W posiadaniu badania silników bez wymiany oleju (syntetycznego) o przebiegu 80-100 tyś km - z bieżącą kontrolą TBN)
                              [Sformułowanie właściwości wysokotemperaturowe - jest błędne powinno być właściwości (oleju) wykorzystywane w normowej temperaturze pracy silnika ! a więc jakieść 80-90 % przebiegu są bardzo ważne !]
                              Po to "konstruuje się" oleje następnych generacji aby przewyższały poprzednie w każdych warunkach.
                              Oleje "sportowe" np. Motul (specjalizujący się między innymi w olejach do motocykli - pojazdy bardzo rzadko używane w okresach obniżonych temperatur) będą "ZUŻYWAĆ" silniki w niższych temperaturach ZDECYDOWANIE bardziej.
                              Pozwolę sobie uzupełnić zdanie (...)Motul nie produkuje nazbyt wyszukanych olejów (...)- przydatnych do całorocznnego wykorzystywania w naszej strefie klimatycznej - jeszcze raz to podkreślam !
                              Bieżace doświadczenia - eksploatacja samochodów:
                              1. Fiat Coupe 2,0 16V (94r)a więc z silnikiem konstrukcji z Arese (olej 0W/40)
                              2. AR 156 1,8 TS 16V (98r)(olej 10W/60)
                              Pozdrawiam
                              • da_vinci.go2.pl Re: Olej...można dolewać? 12.05.06, 14:51
                                Przydałoby się jeszcze łopatologicznie porównać
                                10w40 i 0w60
                                oraz
                                olej mineralny-połsyntetyk-syntetyk
                                gdzie które należy stosować
                      • uki145 Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 13:48
                        Witam! akurat oleje 10w60 znanych producentów: castrol RS ,motul sa olejami
                        bardzo gestymi . fakt ,ze to pełnisyntetyk podałem tylko dlatego ,ze poza
                        nielicznymi wyjatkami wystepuja w tej lepkosci jako oleje pełnisyntetyczne. na
                        rynku był równiez bardzo gesty olej 15w50 motula(półsyntetyk) . dla informacji
                        odrózniam gestosc oleju ,wskaznik lepkosci ,temperature płyniecia i liczbe
                        zasadowa. z kazdym z tych parametrów nalezy sie liczyc . z moich doswiadczen
                        wynika jednak ,ze : zuzycie oleju 5w50(Mobil 1) w silniku Boxer Alfy romeo jest
                        WYŻSZE niz zuzycie oleju 10w40 Mobil super S,pomimo o wiele nizszej zdolnosci
                        do znoszenia wysokich temperatur tego drugiego oleju . jest to wiec praktyczne
                        zaprzeczenie temu co napisałes odnosnie "wartosci wystepujacej po W" . praktyka
                        nie potwierdza wiec Twoich informacji. w niskie zuzycie oleju 0w40 w silniku
                        1.8 T.S bardzo ciezko mi uwierzyc ,bo z moich doswiadczen wynika równiez (na
                        kilku przykładach silników 1.4 i i 1.6 T.S,ze zuzycie siegało nawet 1 litra na
                        2 tys km, po zalaniu 10w40 spadło do 1,5 litra na 10 tys km. jeszcze raz
                        powtarzam: 0w40 ma o wiele wyzszy :wskaznik lepkosci, liczbe zasadowa i
                        nizsza remperature płyniecia niz 10w40 ,a pomimo tego faktu silnik AR PIJE TEGO
                        OLEJU WIECEJ.10w60 ma niska temperature płyniecia ,ale jego zuzycie jest
                        minimalne. wniosek ,który nasunał hr dracula: to GESTOSC oleju w niskich
                        temperaturach ma niebagatelne znaczenie.
                • hr.dracula Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 17:57
                  Precyzując - silniki AR pełną szczelność zespołu tłok - cylinder i laska
                  zaworu - uszczelniacz uzyskują po nagrzaniu. Przed nagrzaniem - są zazwyczaj
                  tak luźne , że niewprawni podejrzewają zużycie....
                  Stąd wysokie zuzycie oleju wystepuje krótko po rozruchu , potem zanika.
                  Gęstsze ( o niższej płynności na zimno) oleje 10W są pochłaniane w mniejszym
                  stopniu, niż wybitnie płynne pełne syntetyki 0W.




                  • beram Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 12:45
                    Bład
                    O zużyciu oleju decyduje parametr po kresce /
                    Parametr z literką W mówi o jego pompowalności
                    (wszystko w dużym uproszczeniu
                    najważniejsze są
                    1. temp płynięcia
                    2. lepkość kinematyczna w temp 100 C
                    Pozdrowienia
    • xippo79 Re: Olej...można dolewać? 10.05.06, 18:44
      Panowie to moge sobie dolewać tego oleju jak mam go niecały litr żeby nie
      kupować tuż przed wymianą na dolewki?Nie ma przeciwskazań dlatego ze jeden to
      mobil a drugi to castrol?
      • selespeed1 Re: Olej...można dolewać? 11.05.06, 21:46
        Lej śmiało chłopie ten olej i nie cykaj, że coś Ci się tam "urodzi". Ta
        niewielka dolewka ma taki wpływ na parametry (z resztą i tak w pełni
        mieszalnego z innymi) oleju, jak fazy księżyca marsa na łamliwość paznokci kota
        Filemona. Koledzy popłynęli z teorią w niekontrolowane strefy Ciemnej Mocy.
        Ja kituję do swojej Ali (156 2,0 TS 100kkm) Mobila 1 5W50 i dolewam na 10 kkm
        ok 0,5 literka.
        Nie pszesadzajcie Panowie Alfiści z tymi parametrami, bo każdy z Was ma rację,
        tylko o ile to przedłuży żywotność Waszych pięknych aut???
        To jest kwestia NIEWYMIERNA. Pa pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka