Dodaj do ulubionych

Kobieta Alfisty

29.09.06, 14:01
Opisujcie swoje kobiety, alfisci. Stwórzmy statystyczny portret kobiety,
która dzieli swoje życie i łoże z alfistą. Prosba dotyczy wyłacznie alfistów,
to znaczy ludzi zakreconych na punkcie alfy. To ważne, bowiem taka kobieta
siłą rzeczy wciągana bywa w rozmowy o alfach, zna z grubsza zalety marki,
samochod nie jest dla niej jedynie srodkiem transportu i wie o nim więcej,
niz ze jest czerwony albo mały. Bo taka kobieta jest w krąg alfisti
wciągnięta. Zauważcie: jesli kolega A ma auto X, jego kobieta wie tylko, ze
ma auto X. Jesli kolega Y ma alfę, jego kobieta wie o samochodzie o niebo
wiecej.
Obserwuj wątek
    • malgoska1 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:12
      Witam.

      > Zauważcie: jesli kolega A ma auto X, jego kobieta wie tylko, ze
      > ma auto X. Jesli kolega Y ma alfę, jego kobieta wie o samochodzie o niebo
      > wiecej.

      Przede wszystkim ma w telefonie zapisane nr-y do:
      1. kolegów, którzy mają Alfy
      2. ASO
      3. innych warsztatów mających pojęcie o Alfie
      4. assistance

      Pozdrawiam,
      Maciej Loret
      • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:22
        > Przede wszystkim ma w telefonie zapisane nr-y do:
        > 1. kolegów, którzy mają Alfy
        > 2. ASO
        > 3. innych warsztatów mających pojęcie o Alfie
        > 4. assistance

        Maciek, strzal prawie w dziesiatke! :)) Moja dziewczyna zna faktycznie kilka
        warsztatow AR zarowno w Lodzi jak i w Oslo (w znaczeniu ze bylismy w nich
        osobiscie w celach serwisowych), a BMW jak narazie tylko jeden :) I na dodatek
        zagladamy tam glownie w celach towarzyskich, ewentualnie podyskutowac o
        nowinkach technicznych i tuningu Bawarek :)
    • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:18
      > Zauważcie: jesli kolega A ma auto X, jego kobieta wie tylko, ze
      > ma auto X. Jesli kolega Y ma alfę, jego kobieta wie o samochodzie o niebo
      > wiecej.

      Nie jest to zadna regula. Znam co najmniej kilka kobiet ktore sporo wiedza o
      BMW i na dodatek potrafia jezdzic tymi autami. Znam tez dziewczyne ktora
      rozmawia ze mna o scigaczach jak rowny z rownym :) Tak naprawde wszystko zalezy
      od wplywu srodowiska. I nie myslcie prosze ze w BMW spotkac mozna same idiotki
      i lalki barbie. Dla mnie dziewczyny ktore na codzien jezdza (w sensie prowadza)
      BMW to laski z jajami bo Beemka to tak naprawde Bardzo Meski Woz :) Ale kobieta
      w AR tez wyglada swietnie.
      • malgoska1 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:21
        Witam.

        > Dla mnie dziewczyny ktore na codzien jezdza (w sensie prowadza)
        > BMW to laski z jajami bo Beemka to tak naprawde Bardzo Meski Woz :)

        1. Miriam?
        2. Kobieta zawsze wygląda świetnie. Bez względu na to "w czym" "bez czego"

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
        • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:24
          > 2. Kobieta zawsze wygląda świetnie. Bez względu na to "w czym" "bez czego".

          Tez prawda :) Abstrahujac od wyjatkow rzecz jasna :]
    • peter775 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:36
      Moja polowka jest przede wszystkim zazdrosna o Alfe (uwaza ja za cos w stylu
      hm...kochanki;)
    • maliek Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:41
      Moja ukochana ma czasami dość wysłuchiwania o Alfach i innych włoskich
      samochodach i uważa, że na swój samochód wydaję więcej niż na nią. Pomijam już
      kwestię, że twierdzi, iż na pierwszym miejscu jest Alfa a później ona.
      • peter775 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:45
        maliek napisał:

        >...twierdzi, iż na pierwszym miejscu jest Alfa a później ona

        Dokladnie taka "rywalizacje" mialem na mysli :)
        • mumio2000 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 14:51
          No i jak sie spodziewalem, władował się w wątek streetfighter, oczywiscie z
          BMW. Nie uciekniemy od tego BMW, w żadnym wątku. Steetfighter, pytanie było o
          kobiety alfisti. NIE BMW. To zaczyna już być dręczące.
          • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 16:25
            > No i jak sie spodziewalem, władował się w wątek streetfighter, oczywiscie z
            > BMW. Nie uciekniemy od tego BMW, w żadnym wątku. Steetfighter, pytanie było o
            > kobiety alfisti. NIE BMW. To zaczyna już być dręczące.

            OK, sorka. Chcialem tylko sprostowac uogolnienie ze kobiety alfistow wiedza o
            AR o niebo wiecej niz kobiety wlascicieli innych marek o innej marce. Mysle ze
            mimo wszystko pisalem na temat :)
      • malgoska1 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 19:33
        Witam.

        > Pomijam już kwestię, że twierdzi, iż na pierwszym miejscu jest Alfa a później
        > ona.

        I błąd, że pomijasz. W takim wypadku należy od razu ją naprostować, że musi
        uważać, bo może spaść na trzecie miejsce jak dokupisz drugą Alfę. ;))

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
    • pietrekj Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 15:13
      Moja kobieta trzy dni chorowała, kiedy po oględzinach 145 w salonie musieliśmy
      wyjechać tylko Punciakiem.
      Moja kobieta razem ze mną podejmowała decyzję o zakupie Alfy. Właściwie gdybym
      chciał kupić co innego mogłoby skończyć się ...
      Nie chciałem :)
      Moja kobieta razem ze mną będzie podejmowała decyzję o zakupie następnej Alfy.
      Właściwie już ją podjęła. Ma rację ;)
      Tak naprawdę mam w domu 4 alfistki w wieku od wózka do nastolatki starszej
      (mama).
      Aha - moja kobieta wobec marki wiadomej żywi taką niechęć, że lepiej aby street
      o tym się nie dowiedział.
      Pozdrawiam
      Piotrek
    • piotrcar Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 20:52
      A mojej zonie bardzo podoba sie nasza alfa 156 wkoncu ze mna ja wybierala.Ale
      po zakupie tej pieknosci mowi ze o niej juz zapomnialem i ze zajmuje sie i dbam
      tylko o wloszke a o polce juz zapomnialem...No i jest strasznie zazdrosna o
      nia:))))))Mowi ze w moim zyciu pojawila sie druga kobieta:))))
    • cindarella156 Re: Kobieta Alfisty 29.09.06, 21:07
      W moim przypadku moglibyscie zapytac o faceta Alfistki:)
      Jak kupilam pierwsza Alfe to bylo strasznie duzo krecenia noskiem. Natomiast
      musze powiedziec, ze na kolejna bylam juz przez niego namawiana:) Teraz mam,
      czy jak kto woli mamy (choc to moj samochod) szosta - tym raze 156 2,5 SW.
      Niestety chyba ostatnia:(
      • mumio2000 Re: Kobieta Alfisty 02.10.06, 16:44
        Dlaczego ostatnią? 159 to przepiekne auto. Nie kupisz?
        • frise Re: Kobieta Alfisty 02.10.06, 16:53
          Mumio, zaczales watek, a sam sie nie wyspowiadales na zadany temat. :)
          Fri
          • malgoska1 Re: Kobieta Alfisty 02.10.06, 17:00
            Witam.

            Jego żona spojrzała mu przez ramię, zobaczyła te wypociny i ma szlaban na
            internet do końca roku...
            No i oczywiście zamieniają Alfę na Peugeota... ;))

            Pozdrawaim,
            Maciej Loret
        • cindarella156 Re: Kobieta Alfisty 02.10.06, 23:38
          mumio2000 napisał:

          > Dlaczego ostatnią? 159 to przepiekne auto. Nie kupisz?
          Mieszkam teraz w Szwecji. Strasznie tu drogo jesli chodzi o serwis. Teraz
          cieknie (diabli wiedza dlaczego)przednia szyba, ktora wymienialam w Polsce
          (kamien spod kola ciezarowki) i nie ma madrych co z tym zrobic. Juz mnie to
          odrobine meczy. Choc nie zmienia to faktu, ze wciaz uwazam, ze to jeden z
          ladniejszych samochodow i do tego z charakterem, a ze charakter ten bywa czasem
          kaprysny, no coz wszak takie sa kobiety:)
          • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 03.10.06, 09:41
            > Mieszkam teraz w Szwecji. Strasznie tu drogo jesli chodzi o serwis.

            Potwierdzam. Utrzymanie Alfy w Skandynawii to naprawde spore wyzwanie. Zreszta
            specyfika rynku skandynawskiego jest taka ze preferuje tylko najlepsze
            jakosciowo i najwytrzymalsze samochody. To przede wszystkim ze wzgledu na
            trudne warunki klimatyczne i piekielnie drogi serwis. W Skandynawii dominuja
            marki niemieckie (glownie Mercedes, Audi, BMW, VW), japonskie (glownie Toyota i
            Subaru) i szwedzkie (Volvo, Saab). Dosc popularna jest tez Skoda. Na ostatnim
            miejscu tej listy znajduja sie auta wloskie (Fiat, Lancia, AR). Serwis aut
            grupy Fiata rowniez uwazany jest za najgorszy w calej Skandynawii. Pierwsze dwa
            miejsca zajmuja serwisy Toyoty i BMW. Takie sa fakty w krajach gdzie nikt nie
            ma wiekszych uprzedzen do czegokolwiek, wynikajacych z "obiegowej" opinii. Auta
            wloskie sa po prostu za slabe i za drogie w utrzymaniu na tamtejsze warunki,
            dlatego przegrywaja w tej rywalizacji nawet z Oplem i Fordem.
            W Skandynawii Alfa Romeo jest naprawde egzotyczna marka :) Podobnie jak
            Fiat... :)
            • da_vinci.go2.pl Re: Kobieta Alfisty 03.10.06, 11:25
              Ale za to pewnie ceną włoszki wygrywają - jakość musi kosztować.
              • streetfighter69 Re: Kobieta Alfisty 03.10.06, 16:42
                > Ale za to pewnie ceną włoszki wygrywają - jakość musi kosztować.

                Wiesz co, wlasnie nie bardzo. W Norwegii Alfy sa drogie, niewiele tansze od
                porownywalnych BMW czy Audi. Tam ceny tych aut sa o wiele bardziej zblizone niz
                w Polsce. I dotyczy to zarowno aut nowych jak i uzywanych, nawet 8- czy 10-
                latkow. W Norwegii Alfa Romeo to marka egzotyczna i raczej rzadko sie zdarza
                aby bylo to podstawowe auto w rodzinie. W Oslo jezdza 156 (zwlaszcza te po
                liftingu) ale juz dalej na polnoc od stolicy wlasciwie sie tych aut nie spotyka
                wcale. Tam gdzie sa naprawde trudne warunki nikt nawet nie mysli o AR.
                Mieszkalem przez rok czasu w Trondheim (srodek Norwegii) i wtedy dziwilem sie
                ze tam wogole nie ma Fiatow, myslalem ze Fiata wogole nie ma w Norwegii!
                Podobnie AR. Dopiero jak sie przenioslem do Oslo natknalem sie na wloskie
                auta :) A w Oslo tak naprawde - pomijajac wieksza wilgotnosc powietrza -
                warunki klimatyczne sa zblizone do polskich. Niestety tam rowniez Alfa ma
                kiepska opinie auta ponadprzecietnie awaryjnego, drogiego i klopotliwego w
                eksploatacji. Owszem, ceniony jest piekny design, przyjemnosc z jazdy itp.
                jednak racjonalnie nikt nie decyduje sie tam na zakup Alfy Romeo.
                Tak wiec sa dwie mozliwosci: albo "mity" o AR obiegly juz cala Europe, nawet
                tak odlegle jej zakatki jak Norwegia, albo faktycznie w tych "mitach" cos jest
                na rzeczy... A nie wszystkie opinie sie potwierdzaja bo np. Opel jest w
                Norwegii uwazany za auto bardzo wytrzymale, zwlaszcza mechanicznie i dla wielu
                Norwegow jest to dobra alternatywa dla drogich Mercedesow czy BMW.
                W kazdym razie nie dziwie sie kolezance ze Szwecji ze boi sie Alfy w
                tamtejszych warunkach.
    • da_vinci.go2.pl Re: Kobieta Alfisty 03.10.06, 07:47
      Nasze kobiety są jak nasze Alfy - piękne, kochane, dopieszczane i co trochę
      wymagają pewnego wkładu finansowego i to nas wcale nie martwi, bo wydatek na coś
      co jest piękne to sama przyjemność.
      • robert.rudnik666 Re: Kobieta Alfisty 03.10.06, 17:38
        zgadzam sie w 100% z przedmówca!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka