drpawelek
06.10.09, 15:42
Widze, ze dyskusja o Ameryce osiaga bardzo wysoka temperature. Faktem jest
jednak to, ze artysci powiedzieli urzednikowi imigracyjnemu na lotnisku, ze
jada zagrac koncert. Urzednik, Polak z pochodzenia, nie mial wiec wyboru i
musial ich cofnac z granicy ze wzgledu na brak wizy artystycznej. W przeciwnym
razie naruszylby przepisy. Muzycy powinni miec wiec pretensje do samych siebie
za swoja glupote. "Sztywny Pal Azji" zbyt pozno wystapil o wize. Tutaj wine
ponosza organizatorzy ich wyjazdu. Wiem to ze zrodel bardzo dobrze
poinformowanych o obu sprawach.