sherlock_holmes
17.01.04, 21:22
Pare dni temu jechalem sobie wczesnym popoludniem po osiedlu, pomalu bo na jezdni bylo jeszcze sporo sniegu i lodu. Chodniki byly suche, calkowicie wolne od sniegu (wielkie pryzmy lezaly przy krawezniku - bo przeciez tak najprosciej - kierowcy sobie poradza :( ). Tymczasem po jezdni przewalaly sie zgola tlumy ludzi, slizgajac sie i potykajac o bryly lodu. Oczywisice chodniki puste...
Ciekawi mnie czy piesi chodza po jezdni bo nie wiedza do czego sluzy chodnik czy to zwykla przekora i zlosliwosc? "Skoro nie mozna po jezdni, to ja wam pokaze, ze jednak mozna"...