sherlock_holmes
23.05.10, 18:16
W ciągu 1 miesiaca (max. dwóch) będziemy zmieniać auto żony.
Yaris jest z 2004 roku, ma przejechane niecałe 45 tys.km. Auto z polskiego salonu, przebieg w 100% autentyczny (do potwierdzenia w ASO Toyoty), bezwypadkowy (tzn. nie znalazłem żadnego elementu ponad fabryczną grubość lakieru). Kolor srebrny metalik.
Silnik 1.0 (jeszcze 4-cylindrówka), bogata wersja limitowana Plalris. W wyposażeniu m.in. klimatyzacja, wspomaganie kierownicy, centralny zamek z pilotem i alarmem, elektryczne szyby przód, regulowana kierownica, dwie poduszki, siedzenie tylne przesuwane, dzielone oparcie z regulacją kąta nachylenia, fabryczne radio z CD i 4 głośnikami, komputer pokładowy, skórzany lewarek zmiany biegów i mieszek lewarka z chromowanym wykończeniem ;).
Dokładam komplet opon zimowych.
W ub. roku auto przeszło "duży" przegląd z wymianą m.in. oleju, wszystkich filtrów (z paliwem włącznie), świecami i klockami ham. przód. 2 tys.km temu kolejny "mały" przegląd+nowe wycieraczki przód i tył.
Poprzednia właścicielka "ochrzciła" auto - lekko zagięty tylny zderzak (prawy narożnik u dołu) i końcówka progu prawego. Od stron ymechanicznej auto nie wymaga żadnych inwestycji.
Dwa powody sprzedaży: auto za małe przy dwójce małych dzieci i to, że jest za słabe na dojeździe do naszego domu.
Gdyby ktoś był zainteresowany, proszę o kontakt.