mejson.e5
28.04.04, 21:42
W wielu filamch s-f jednym z najefektowniejszych fragmentów były sceny
przedzierania się statku kosmicznego przez chmurę meteorytów.
Super piloci niesamowicie manewrowali pomiędzy latającymi skałami albo nawet
do niektórych strzelali!
Nie brakowało takich scen także w wielu grach komputerowych.
A teraz podobne sceny każdy z nas może mieć na ... drodze.
Nie wiem czy wcześniej jakoś miałem szczęście, czy ten rok jest wyjątkowy pod
względem wysypu i utrzymywania się dziur na drogach?
Ostatnio już nie ma mowy o leniwym prowadzeniu samochodu lewa ręką podczas gdy
prawa spoczywa sobie na hamulcu ręcznym albo kolanie pasażerki.
Obie ręce na kierownicy, wzrok wyostrzony na kilkadziesiąt metrów do przodu i
szybkie manewry omijające dziury.
Jedną felgę już pogiąłem, teraz nie ma żartów.
Jedyna zaleta takich dziur to naturalne ograniczenie prędkości i jakaś
rozrywka w nudnej drodze do pracy ;-).
Problem w tym, że ci z przeciwka grają w ta samą grę...
A w czarnych dziurach znika nasza kasa na naprawy zawieszenia i kół...
Użyj Mocy, Mejsonie!
A jak Wam się jeździ?
Może oszczędzone są wam czarne dziury?
Pozdrawiam,
Mejson