Dodaj do ulubionych

"Zero Tolerancji"

12.07.04, 23:11
Rozpoczęła się akcja kontrolowania zapinania pasów i przewożenia dzieci w
fotelikach.

80% pasażerów nie zapina pasów - na tylnych siedzeniach prawie nikt.

Ile ja się muszę natłumaczyć, by z tyłu zapinali.
"To z tyłu też trzeba?" - słyszę prawie zawsze.

Ano, ku.wa trzeba!

Po tylu latach obowiązywania przepisów wreszcie zaczęli je egzekwować.

Szykować pieniążki, panie i panowie!
100 zł + 1 pkt. karny.

Trzy "Smirnofy i przepitka :(((

Mejson
Obserwuj wątek
    • tralalumpek Re: "Zero Tolerancji" 12.07.04, 23:13
      jestem za
      jak równiez jestem za tym żeby walili mandaty za cieciątka na przednim
      siedzeniu, jak również za pseudofoteliki w formie poddupnika, jakie widziałam w
      polskich autach
      • mejson.e5 Poddupniki 12.07.04, 23:37
        tralalumpek napisała:

        "jestem za jak równiez jestem za tym żeby walili mandaty za cieciątka na
        przednim siedzeniu, jak również za pseudofoteliki w formie poddupnika, jakie
        widziałam w polskich autach"

        Nie przesadzaj, T - poddupniki są odpowiednie dla większych dzieci o
        ukształtowanym szkielecie i służą tylko do tego, by standardowy pas prawidłowo
        przebiegał przez ramię a nie przez szyję dziecka. W okolicach 150 cm wzrostu czy
        12 lat, dziecka nie da się wcisnąć w "normalny" fotelik.
        Takie służą tylko dla średnich dzieciaków - po etapie najmniejszych
        foteliko-kołysek.
        Moje dzieciaki przeszły już przez wszystkie etapy - córka kończy właśnie etap
        poddupnika.
        Tak więc poddupniki są jak najbardziej prawidłowymi urządzeniami.

        Choć głupio je nazwaliśmy, co? ;-)

        Pozdrawiam,

        Mejson
        • tralalumpek Re: Poddupniki 12.07.04, 23:58
          a co powiesz o ich bezpieczenstwie, tych poddupnikow oczywiscie i twoich dzieci
          przy okazji
          ja sie chyba za duzo naogladalam testow z siedzeniami dla dzieci
          • mejson.e5 Re: Poddupniki 13.07.04, 00:10
            Testów przeanalizowałem całą masę.

            Znasz fotelik na 148 cm wzrostu?

            Dla takich dzieci są już tylko pod.niki.

            Wierz mi, że o bezpieczeństwie dzieci myślę bardzo dużo.

            M.
    • truskava Re: "Zero Tolerancji" 12.07.04, 23:19
      mejson.e5 napisał:

      > Rozpoczęła się akcja kontrolowania zapinania pasów i przewożenia dzieci w
      > fotelikach.
      >
      > 80% pasażerów nie zapina pasów - na tylnych siedzeniach prawie nikt.
      >
      > Ile ja się muszę natłumaczyć, by z tyłu zapinali.
      > "To z tyłu też trzeba?" - słyszę prawie zawsze.
      (...)

      Dokładnie. Też muszę zdrowo nakręcić ozorem, zanim pasażerowie
      z tyłu "się zapną". Opornych uprzedzam, że w razie kontaktu
      z "władzą" sami regulują rachunek. Nie wiem tylko jak to wygląda
      z punktu widzenia władzy: ja jestem winien i płace mandat,
      czy krnąbrnych pasażerów obciążają kosztami...


      >
      > Ano, ku.wa trzeba!
      >
      > Po tylu latach obowiązywania przepisów wreszcie zaczęli je egzekwować.
      >
      > Szykować pieniążki, panie i panowie!
      > 100 zł + 1 pkt. karny.
      >
      > Trzy "Smirnofy i przepitka :(((
      >
      > Mejson
      • mejson.e5 Płaci kierowca 12.07.04, 23:48
        truskava napisała:

        "Też muszę zdrowo nakręcić ozorem, zanim pasażerowie z tyłu "się zapną".
        Opornych uprzedzam, że w razie kontaktu z "władzą" sami regulują rachunek. Nie
        wiem tylko jak to wygląda z punktu widzenia władzy: ja jestem winien i płace
        mandat, czy krnąbrnych pasażerów obciążają kosztami..."

        Niestety - Ty płacisz!

        "Kierowanie pojazdem przewożącym pasażerów niekorzystających z pasów
        bezpieczeństwa" (art. 45 ust. 2 pkt 3) = 100 zł

        Kierowca jest kapitanem statku i może odmówić jazdy.
        Odpowiada zawsze on.
        Pasażer jest bezkarny.
        Chyba, że obrazi Władzę...

        M.
        • sherlock_holmes Re: Płaci kierowca 13.07.04, 09:07
          Wg obowiazujacych przepisow, placi zarowno kierowca, jak i pasazer. Nie wiem
          czy partycypuja w kosztach, czy placa dwa razy taki sam mandat - ale policjant
          ma prawo ukarac zarowno kierowce, jak i pasazera. Tylko co zrobic w momencie
          gdy pasazer stwierdza, ze kierowca go nie poinformowal o obowiazk zapiecia
          pasow? Albo z drugiej strony gdy np. ziec prosi pierdliwa tesciowa, a zolza
          zlosliwie nie zapnie? Ma nie jechec czy wywalic ja z samochodu? :)

          Ponad 10 lat temu moj ojciec zostal zatrzymany przez policjantow za to, ze
          pasazerowie z tyl nie mieli zapietych pasow. Tak wiec nie jest to nowa moda,
          tylko po prost biora sie za egzekwowanie przepisow. Szkoda tylko, ze nie
          egzekwuja tych, ktorzy z przodu rowniez nie zapinaja pasow "bo to ogranicza ich
          wolnosc" albo sie "dusza".

          Jak juz kiedys pisalem, tylko kompletny idiota nie zapina pasow - i zdania
          nigdy nie zmienie. A jeszcze glupsi sa ci, ktorzy rozpowszechniaja bzdury ze
          ktos przezyl wypadek tylko dlatego, ze nie mial zapietych pasow, wypadl w
          momencie zderzenia i to mu uratowalo zycie. Jakies pol roku temu byl wypadek, w
          ktorym na takiego "wypadnietego" kierowce spadl samochod, doslownie miazdzac
          go. Gdyby mial zapiete pasy, wyszedlby pewnie z lekkimi zadrapaniami...
    • mrzagi01 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 09:41
      mejson.e5 napisał:

      >
      > Trzy "Smirnofy i przepitka :(((
      >
      > Mejson
      o, w morde misia! Mejson, ty to musisz byc twardy zawodnik! ;)
    • mariusz_d1 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 14:36
      mejson.e5 napisał:

      > Rozpoczęła się akcja kontrolowania zapinania pasów i przewożenia dzieci w
      > fotelikach.
      >
      >.....
      > Mejson
      Znowu?
      Temat wraca jak bumerang co jakis czas, i jak zwykle u nas dużo hałąsu w mediach
      i za dwa miesiace cisza.
    • lexus400 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:08
      ...a ja nie zapinałem, nie zapinam i nie będę zapinał i na dodatek nikogo nie
      zmuszam do zapinania - wolna wola i nikomu tym krzywdy nie robię.
      Pzdr.
      --------------------------------------------
      Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
      • typson Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:09
        no to teraz sie bedzie dzialo ;-))))
        • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:26
          Ja tylko tyle: widac, ze nie kochasz swojej rodziny i vice versa.
          Rownie dobrze mozesz jezdzic na lysych oponach - bo tak ci wygodniej.
          • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:29
            To oczywiscie bylo do Lexusa, nie do Ciebie, Typsonie ;)
          • typson Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:29
            A widziales kiedys opony owlosione? Fu. Dzis by byc trendy trzeba miec wszystko
            lyse. Ja sie gole pod pachami, jajkami, kolanami i lokciami

            ;)
            • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:34
              A ja na klacie zostawiam, o czym nie wspominalem abyu nie kusic naszej kolezanki flirciary :))))
              • typson Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:37
                ale jajka zostawiasz na klatce?? No chyba ze ptaszka trzymasz w klatce ;))))
                • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:48
                  Nie, owlosienie zostawiam :)
              • ulalka Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 18:40
                sherlock_holmes napisał:

                > A ja na klacie zostawiam, o czym nie wspominalem abyu nie kusic naszej
                kolezank
                > i flirciary :))))
                >
                <rotfl> :D
          • lexus400 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:48
            sherlock_holmes napisał:

            > Ja tylko tyle: widac, ze nie kochasz swojej rodziny i vice versa.
            > Rownie dobrze mozesz jezdzic na lysych oponach - bo tak ci wygodniej.
            >

            ... z całym szacunkiem SH ale łyse opony stwarzają niebezpieczeństwo dla mnie i
            dla innych użytkowników, czy jeżeli napisałbym, że zapinam pasy zawsze i
            wszędzie czułbyś się lepiej i bezpieczniej - chyba nie. Stan techniczny
            samochodu jest dla mnie priorytetem i dlatego też, nigdy nie kupuję używanych
            czy bieżnikowanych opon, mam zimówki na zimę i letnie na lato, nie szukam
            tanich gumek do wycieraczek tylko kupuję najlepsze i w zasadzie najdroższe
            kompletne wycieraczki jak również płyn do spryskiwaczy, nie dolewam wody do
            chłodnicy, nie mieszam olejów, raz w roku kontroluję klimatyzację, co dwa lata
            wymieniam płyn hamulcowy, nie "załatwiam" badań technicznych a nawet co pół
            roku jadę do stacji diagnostycznej każdym samochodem na kontrolę zawieszenia,
            nie kupuję używanych amortyzatorów i nie czekam aż z klocków hamulcowych
            zostaną blachy, nie toczę tarcz hamulcowych tylko kupuję Brembo, same zaś
            klocki kupuję tylko oryginalne, światła świecą mi normalnie i nie drgają w rytm
            jazdy, analiza spalin : CO=0,00, CO2=15,4, O2=0,65, HC=28.
            To narazie tyle a teraz odpowiedz mi SH na pytanie czy ja nie zapinając pasów
            robię komuś krzywdę??? czy wszyscy robicie dla swoich samochodów tyle co ja???
            Pzdr.
            • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 20:56
              Na pytanie o dobre uczynki dla auta odpowiem: tak, ja tez robie tyle, a nawet wiecej. Choc rpzypuszczam, ze o drobiazgach nie pisales, bo to sie rozumie samo przez sie. Choc chyba samochod to ja myje duuuzo czesciej niz Ty :)

              Co do pasow - zaczne od pasazerow. Pasazerowie nie zapinajacy pasow z tylu moga zmiazdzyc osoby siedzace na przednich siedzeniach. A co do kierowcy - jesli w wypadku cos ci sie stanie, bedziesz leczony za m.in. moje pieniadze. Gdybys mial zapiete pasy, moze sie skonczyc na potluczeniach i otarciach, bez pasow i z poduszka obrazenia beda wielokrotnie grozniejsze.

              A poza tym - przyklad z oponami jest na miejscu. Jezeli ktos jest rozsadny, zmienia opony gdy wysokosc bieznika spadnie do 3mm (analogicznie: zapina pasy, bo wie, ze moga uratowac zycie). Inny zmienia gdy bieznik dojdzie do TWI (a: zapina pasy, zeby nie zaplacic mandatu). A jeszcze inny jezdzi na lysych oponach, bo on wie lepiej, ze sie mu nic nie moze stac (nie zapinam pasow, bo wie, ze nic mi sie nie stanie)
              • lexus400 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 21:06
                ...i tu musze się z Tobą nie zgodzić. Miałem wypadek (już o nim pisałem) VW
                Passatem walnąłem w drzewo z prędkością 120/h mając niezapięte pasy i tylko to
                mi uratowało życie, sami lekarze stwierdzili że w zapiętych pasach kręgi szyjne
                miałbym zerwane. Pasy są dobre na takie miejskie stłuczki z prędkością 60-80/h
                ale nie wyższych prędkościach z jakimi ja się się poruszam.Pasażerowie jadący
                ze mną są dorośli i wiedzą co robią, dzieci małych nie posiadam.
                Pzdr.
                • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 10:00
                  Przezycie wypadk przy takiej predkosci nie jest czyms, co mozna rozpatrywac w
                  kategoriach racjonalnych. Poza tym - jezeli rzeczywiscie uderzylbys przy takiej
                  predkosci we wzglednie nieodksztalcalna przeszkode, pasy zerwalyby sie, a
                  niezaleznie od ich zapiecia/niezapiecia organy wenetrzne oleglyby doslownie
                  zerwaniu. Nie podwazam wiarygodnosci Twojego wypadku - po prostu pisze, ze
                  miales niesamowite szczescie. Nastepnym razem moze sie nie udac - obym byl zlym
                  prorokiem :(

                  W pierwszym roku posiadania PJ najechalem maluchem przy predkosci ok. 40km/h na
                  stojacego Opla Ascone. Dzieki pasom nic mi sie nie stalo. 5 lat pozniej na moj
                  samochod nieuwazna "biznesłumen" najechala z podobna predkoscia - po rzuceniu
                  mnie o siedzenie (nie ma sily - musialbym byc zaparty w fotelu aby bylo to
                  lagodne "wgniecenie" w fotel) odbilo mnie do przodu i znowu pasy mnie uchronily
                  przed lekkim co prawda,ale uderzeniem w kierownice.

                  Jeszcze jedno pytanie: jezdzac tak szybko nie masz problem z utrzymaniem sie w
                  fotelu? Bo ja gdy jade szybciej po kretej drodze, zawsze sciagam pas na "bardzo
                  ciasno" i staram sie, aby zapadka zablokowala sie w takiej pozycji.

                  Niedawno opisywalem szalencza jazde z moim szefem. Mimo mocnego zapiecia pasow,
                  trzymanie sie uchwytu i wbicia sie nogami w podloge, przy gwaltownych
                  hamowaniach przesuwalem sie po fotelu do przodu. Po prostu przy dzych
                  przeciazeniach fizycznie nie jestes w stanie sie utrzymac na fotelu. Dlatego
                  pasy zapinam nie tylko z obowiazku i dla bezpieczenstwa - rowniez,
                  paradoksalnie - dla wygody.
            • kieca Łyso 13.07.04, 21:15
              lexus400 napisał:

              Stan techniczny
              > samochodu jest dla mnie priorytetem i dlatego też, nigdy nie kupuję używanych
              > czy bieżnikowanych opon, mam zimówki na zimę i letnie na lato, nie szukam
              > tanich gumek do wycieraczek tylko kupuję najlepsze i w zasadzie najdroższe
              > kompletne wycieraczki jak również płyn do spryskiwaczy, nie dolewam wody do
              > chłodnicy, nie mieszam olejów, raz w roku kontroluję klimatyzację, co dwa lata
              > wymieniam płyn hamulcowy, nie "załatwiam" badań technicznych a nawet co pół
              > roku jadę do stacji diagnostycznej każdym samochodem na kontrolę zawieszenia,
              > nie kupuję używanych amortyzatorów i nie czekam aż z klocków hamulcowych
              > zostaną blachy, nie toczę tarcz hamulcowych tylko kupuję Brembo, same zaś
              > klocki kupuję tylko oryginalne, światła świecą mi normalnie i nie drgają w rytm
              >
              > jazdy, analiza spalin : CO=0,00, CO2=15,4, O2=0,65, HC=28.
              > To narazie tyle a teraz odpowiedz mi SH na pytanie czy ja nie zapinając pasów
              > robię komuś krzywdę??? czy wszyscy robicie dla swoich samochodów tyle co ja???

              Taki pracowity i fajny gość jesteś i co robisz?

              Robisz krzywdę!

              Nam robisz!

              Bo jak przypieprzysz w jakiś wystający kawałek czegoś bez zapiętych pasów, to
              nam będzie Ciebie brakować!

              I będziesz chciał, byśmy odwiedzili Cię w szpitalu?

              Taki rozsądny facet a taki popierdolony.
              Uups.. wyrwało mi się.

              pzdr.

              K.
            • mejson.e5 Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 21:42
              lexus400 napisał:

              " nigdy nie kupuję używanych czy bieżnikowanych opon, mam zimówki na zimę i
              letnie na lato, nie szukam tanich gumek do wycieraczek tylko kupuję najlepsze i
              w zasadzie najdroższe kompletne wycieraczki jak również płyn do spryskiwaczy,
              nie dolewam wody do chłodnicy, nie mieszam olejów, raz w roku kontroluję
              klimatyzację, co dwa lata wymieniam płyn hamulcowy, nie "załatwiam" badań
              technicznych a nawet co pół roku jadę do stacji diagnostycznej każdym samochodem
              na kontrolę zawieszenia, nie kupuję używanych amortyzatorów i nie czekam aż z
              klocków hamulcowych zostaną blachy, nie toczę tarcz hamulcowych tylko kupuję
              Brembo, same zaś klocki kupuję tylko oryginalne, światła świecą mi normalnie i
              nie drgają w rytm jazdy, analiza spalin : CO=0,00, CO2=15,4, O2=0,65, HC=28."

              Przestań się tłumaczyć, już mi Cię szkoda!

              "czy ja nie zapinając pasów robię komuś krzywdę???"

              Kur.wa - zaraz się popłaczę!

              "czy wszyscy robicie dla swoich samochodów tyle co ja???"

              Nie pytaj nas, co robimy dla naszych samochodów.
              Zastanów się, co Twój samochód może zrobić dla Ciebie...

              Przy swoim refleksie unikniesz wielu ewentualnych kolizji, ale znając prawo
              Murphy'ego i rachunek prawdopodobieństwa, mogę tylko zacząć Cię żałować, bo
              kiedyś Twój samochód Cię może zabić.

              Bo tylko głupi ma szczęście...

              Pozdrawiam,

              Mejson
              • lexus400 Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 07:16
                ...moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Pójdę pieszo do Częstochowy
                odkupić swoje winy ale pasów i tak nie będę zapinał.
                Pzdr.
                • mejson.e5 Pieszo? 14.07.04, 09:16
                  lexus400 napisał:

                  > ...moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Pójdę pieszo do Częstochowy
                  > odkupić swoje winy ale pasów i tak nie będę zapinał.

                  Nie, bo nie!

                  To po ch.j pójdziesz?

                  M.
            • krakus.mp Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 22:40
              lexus400 napisał:

              > sherlock_holmes napisał:
              >
              > > Ja tylko tyle: widac, ze nie kochasz swojej rodziny i vice versa.
              > > Rownie dobrze mozesz jezdzic na lysych oponach - bo tak ci wygodniej.
              > >
              >
              > ... z całym szacunkiem SH ale łyse opony stwarzają niebezpieczeństwo dla mnie
              i
              >
              > dla innych użytkowników, czy jeżeli napisałbym, że zapinam pasy zawsze i
              > wszędzie czułbyś się lepiej i bezpieczniej - chyba nie. Stan techniczny
              > samochodu jest dla mnie priorytetem i dlatego też, nigdy nie kupuję używanych
              > czy bieżnikowanych opon, mam zimówki na zimę i letnie na lato, nie szukam
              > tanich gumek do wycieraczek tylko kupuję najlepsze i w zasadzie najdroższe
              > kompletne wycieraczki jak również płyn do spryskiwaczy, nie dolewam wody do
              > chłodnicy, nie mieszam olejów, raz w roku kontroluję klimatyzację, co dwa
              lata
              > wymieniam płyn hamulcowy, nie "załatwiam" badań technicznych a nawet co pół
              > roku jadę do stacji diagnostycznej każdym samochodem na kontrolę zawieszenia,
              > nie kupuję używanych amortyzatorów i nie czekam aż z klocków hamulcowych
              > zostaną blachy, nie toczę tarcz hamulcowych tylko kupuję Brembo, same zaś
              > klocki kupuję tylko oryginalne, światła świecą mi normalnie i nie drgają w
              rytm
              >
              > jazdy, analiza spalin : CO=0,00, CO2=15,4, O2=0,65, HC=28.
              > To narazie tyle a teraz odpowiedz mi SH na pytanie czy ja nie zapinając pasów
              > robię komuś krzywdę??? czy wszyscy robicie dla swoich samochodów tyle co
              ja???
              > Pzdr.
              >
              >
              Nie chcę być posądzony o snobizm, ale postępuję dokładnie jak Ty lexusie.Dodam
              że zawsze myję swój samochód sam, z ogromną ilością wody, aby nie porysować
              karoserii.Nigdy swojego auta nie myłem na automacie.Samochód traktuję jek hobby
              i jest w nienagannym stanie technicznym,mimo że ma 5 lat.
              Zero korozji,zero uszkodzeń lakieru,zero awarii.Samochód wygląda jak nówka.
              Tak postepuję z każdym swoim samochodem,bez względu na markę.
              A pasa w mieście nie zapinam Hehehehe.
              Pzdr.
      • krakus.mp Re: "Zero Tolerancji" 13.07.04, 22:31
        lexus400 napisał:

        > ...a ja nie zapinałem, nie zapinam i nie będę zapinał i na dodatek nikogo nie
        > zmuszam do zapinania - wolna wola i nikomu tym krzywdy nie robię.
        > Pzdr.
        > --------------------------------------------
        > Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.

        Witam lexusie.
        Ja też nie zapinam i nie mam zamiaru tego robić w mieście.Dlaczego nie, już
        kiedyś pisałem.Natomiast nakazuję zapinać pasy wszystkim pasażerom,a dzieciakom
        szczególnie.
        Ot takie zboczenie zawodowe.
        Pas mnie dusi i zapinam go tylko w trasie lub gdy prowadzi żoneczka.
        Pzdr.
        • tipper Swoboda 14.07.04, 00:54
          krakus.mp napisał:
          > Witam lexusie.
          > Ja też nie zapinam i nie mam zamiaru tego robić w mieście.Dlaczego nie, już
          > kiedyś pisałem.Natomiast nakazuję zapinać pasy wszystkim pasażerom,a dzieciakom
          >
          > szczególnie.
          > Ot takie zboczenie zawodowe.
          > Pas mnie dusi i zapinam go tylko w trasie lub gdy prowadzi żoneczka.

          Znaczit, szto wy s leksusom wmiestie pasa nie ispolzujeties'!?
          Tak po cziort ani u was?

          Jaki zawod daje takie zboczenie, krakus?

          Dzieci, zapinajcie pasy, nie patrzcie na tatusia tylko morda w kubel i zapinac!
          Dzieci, zasadniczo tu wolno jechac 50 ale tatusiowi sie spieszy.
          Tatusiowi wolno pojechac 90.

          Dzieci, nie oszukujcie, nie kradnijcie.
          Nie dajcie lapowki policjantowi, jak tatus.

          Tatusiowi wolno.
          A dzieci zrozumieja.
          Przeciez nie mozna nasladowac tatusia.

          Zycze nadal dobrego samopoczucia!

          pzdr
      • truskava Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 09:39
        lexus400 napisał:

        > ...a ja nie zapinałem, nie zapinam i nie będę zapinał i na dodatek nikogo nie
        > zmuszam do zapinania - wolna wola i nikomu tym krzywdy nie robię.
        > Pzdr.
        > --------------------------------------------
        > Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.


        Wystarczyłoby wprowadzić i egzekwować odpowiednie prawo:
        Osoba która uczestniczyła w wypadku, a nie miała zapiętych pasów,
        samodzielnie (lub z pomocą rodziny) pokrywa 100% kosztów swojego leczenia.
        Ubezpieczalnie i ZUS powinny wprowadzić zasadę, że osoba, która miała
        niezapiete pasy jest wyłączona z ochrony ubezpieczeniowej.
        Jak nie ma kasy, to komornik zabiera samochód, mieszkanie itd...
        Wtedy wszyscy (ew. prawie wszyscy) grzecznie zapinaliby pasy.

        I w takiej sytuacji waliłoby mnie, czy ktos ma zapiete pasy.


        Jasne, że mogą zdarzyć sie jednostkowe przypadki, że niezapiete pasy
        mogły uratować komuś życie, natomiast zpiete przyczyniły sie do śmierci.
        Ale są to przypadki śladowe.
        Zdecydowanie więcej jest sytuacji, w których niezapiete pasy
        doprowadziły do smierci, a zapięte uratowały zycie.
        I z tegu, czysto statystycznego powodu pasy należy zapinać.
        • niknejm Truskava - święte słowa (n/t) 14.07.04, 11:47
        • sherlock_holmes Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 11:58
          Skoro pijani czy nacpani kierowcy nie sa objeci ubezpieczeniem (tzn. nie
          dostana odszkodowania z AC, a nie wiem tez jak wyglada sprawa z OC), moze i
          warto wprowadzic cos takiego odnosnie pasow. Tylko co zrobic gdy wypadek
          spowodje kierowca malucha wartego 200zl? Wywalic z domu zone z 5 dzieci tylko
          dlatego, ze tatus za przeproszeniem ocipial?
          A znajac nasza narodowa sklonnosc do kombinacji, wystawi sie papierek ze
          wsteczna data, ze caly majatek przekazuje sie cioci z Koziej Wolki.
    • ulalka Re: "Zero Tolerancji" 14.07.04, 18:40
      nienawidze pasow, bo jestem <z przeproszeniem ;)> kurdupel. ale zapinam.. bo
      mam troche yntelygncji (chyba w tamtej kolejce stalam, zamiast po wzrost, jak
      to mowia ;)
      z tylu nauczylam sie zapinac nie od hasla, ze 'kazdy placi za siebie' tylko
      bedac wozona, slownie trzy razy przez kolege mojej siostry.. brr... nie zapieta
      paletalabym sie po samochodzie przy tym wariackim tempie obawiam sie...
      dwupasmowka za wawa - na liczniku 130 to luzik. wariat chyba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka