Dodaj do ulubionych

kapeńka bieżącej polytyki

10.11.14, 13:18
aszdziennik.pl/114113,na-zywo-ostatni-dzien-adama-hofmana-w-pis-kulisy-wspomnienia-i-relacje-przyjaciol
i tekst który mnie setnie ubawił:
"Publicznie wszyscy popierają twardą linię Jarosława Kaczyńskiego, ale po kątach toczą się pełne obaw dyskusje, czy to oznacza tylko koniec Hofmana czy brak tolerancji dla cynicznych wazeliniarzy w ogóle."
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: kapeńka bieżącej polytyki 10.11.14, 14:47
      12:44
      Możliwe opóźnienie posiedzenia Komitetu Politycznego. Jak dowiaduje się ASZdziennik, część lecących do Warszawy posłów PiS stoi w korkach.
      znakomite
    • franek-b Re: kapeńka bieżącej polytyki 10.11.14, 15:02
      no dobra, też się cieszę z tego lotu koszącego Adama :-P
      • bassooner Re: kapeńka bieżącej polytyki 10.11.14, 15:56
        Adaś złotousty podpadł u mnie jednym zachowaniem, wg mnie to kwintesencja jego osobowości... podczas tej libacji, którą nagrała kamera, łaził z agentem Tomkiem podpity z ćmikiem w ustach i kiedy się z kimś kłócił wyjął peta z ust i strzelił owym w stronę tego kogoś... ot cały on...
    • tomek854 Re: kapeńka bieżącej polytyki 10.11.14, 19:56
      Jak dla mnie po raz kolejny swój geniusz ujmowania sedna sprawy w prostym obrazku pokazał Raczkowski: wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/170849242/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+10.11.2014/p :)
    • qqbek Ile można kopać leżącego... 10.11.14, 21:59
      ...ale chuj mu w dupę i kotwica w plecy (o Hofmanie mowa)... i krzyżyk na drogę.

      Ma przydupas prezesa na co zasłużył na skutek tego, że się na państwowym kraść nauczył. Fajnie się cała afera rozkręca, zaczęło się od zrobienia bydła w samolocie, skończy się na zarzutach o defraudacje i poświadczenie nieprawdy w dokumentach urzędowych :)
      Najlepsze jest to, że "złotousty" pouczający dotąd wszystkich o wszystkim umoczył tak, że najstarsi górale nie pamiętają pewnie podobnego przypadku publicznego dania dupy.
      Bo nie dość, że lot rezerwował na dwa tygodnie przed zgłoszeniem kancelarii wyjazdu samochodem, to najwyraźniej "jeździł" też wcześniej do Lądka i Paryżewa samochodem linii tańszych niż LOT.
      • qqbek Schadenfreude... i to co w niej najlepsze... 10.11.14, 22:07
        ...tak jeszcze zapomniałem.
        Zapamiętawszy się za bardzo w kopaniu złotoustego i dwóch przybocznych (z czego Kamiński mi wyglądał na takiego niedorobionego Himmlera przy Kaczyńskim [Himmler też podobno na baczność stawał, jak szef akurat telefonował]), zapomniałem o źródle tej całej mojej Schadenfreude.
        Otóż o "biurze podróży" Kancelaria Sejmu RP pierwszy krytyczny artykuł czytałem u Urbana jeszcze w latach 90-tych. A nikomu, do tej pory, nie chciało się za cały ten burdel zabrać i to wszystko jakoś uporządkować (choćby proceduralnie).

        Mamy teraz więc umoczonego pisiorka, który bardzo chciał więcej, niźli głodowa pensja posła (nie wspomagana już przecież pensją małżonki zatrudnionej za Jarka w KGHM)... ale potencjalnie i więcej "bohaterów" tejże afery. Bo latają, jeżdżą i trekują... ale po pobraniu zaliczki nikt ich nadal nie rozlicza.
    • dr.verte Re: kapeńka bieżącej polytyki 11.11.14, 00:32
      w sumie to....ludzie sie mega podniecaja zywotem....zwyklych zuli

      to jest gorsze niz Big Brother
      • wujaszek_joe Re: kapeńka bieżącej polytyki 11.11.14, 10:17
        posłem powinien byc poważny człowiek w odpowiednim wieku, posiadający dorobek i autorytet.
        A ci rzygają po placach.
        wystarczy mieć ładną wybieralną buzię..
        • qqbek Druga strona medalu. 11.11.14, 10:32
          wujaszek_joe napisał:

          > posłem powinien byc poważny człowiek w odpowiednim wieku, posiadający dorobek i
          > autorytet.
          > A ci rzygają po placach.
          > wystarczy mieć ładną wybieralną buzię..

          Powiedz to jeszcze wyborcom.
          Bo przecież Hofman sam się na posła nie wybrał.
          • bassooner Re: Druga strona medalu. 11.11.14, 11:20
            a tego nie wiesz czy miał tyle głosów na siebie samego, czy przeszedł bo był na górze listy jak dupoliz Kaczora?
            • truskava Re: Druga strona medalu. 11.11.14, 11:41
              A to chyba jest tak, że liczba osłów wprowadzanych do koryta przez daną partię zależy od liczby głosów oddanych na listy tej partii, zaś który przydupas wchodzi zależy już od liczby głosów oddanych na konkretnego kandydata. Oczywiście dobre miejsce na liscie ułatwia zebranie duzej liczby głosów, lecz jak zbierze ich za mało, to doopa zbita, chocby był i "jedynką" na liscie.
              • franek-b Re: Druga strona medalu. 13.11.14, 15:42
                let me google that for you :-)
                • bassooner Re: Druga strona medalu. 13.11.14, 15:49
                  ha ha ha... ;-)
        • sven_b Re: kapeńka bieżącej polytyki 11.11.14, 11:47
          > wystarczy mieć ładną wybieralną buzię..

          Produkt naszych czasów - elegancko opakowany bubel. Cyniczny, arogancki bobas. Nie wiadomo skąd i kiedy, wypływa od razu na szpicy i bezkarnie obraża. Idol sfrustrowanego wyborcy, bo dogryzł, ubliżył, zasiał jadem.
          • dr.verte Re: kapeńka bieżącej polytyki 11.11.14, 17:07
            bobas to bardzo trafne okreslenie ;-)
    • qqbek 24047 11.11.14, 16:32
      Tyle osób (9,18% ogółu głosujących w okręgu konińskim) poparło posła Hofmana - na cały okręg wyprzedził go tylko Tomasz Nowak z PO (i to o 300 głosów raptem).
      • qqbek Miało być do bass-a... 11.11.14, 16:34
        ...nie wiem, jakim cudem tutaj post zamieściłem niechcący, a nie w odpowiedzi na wątpliwości Bassooonera.
        • bassooner Re: Miało być do bass-a... 11.11.14, 20:08
          ok... dotarły te smutne wieści...
    • qqbek Przecież Jackiewicza nikt nie wyrzucił z PiS... 11.11.14, 18:53
      ...on jest europosłem i z wyjazdów rozlicza się w Brukseli a nie na Wiejskiej.
      Polecieli Hofman, Kamiński i Rogacki, o Jackiewiczu nikt słowa od piątku nie powiedział.
      • tomek854 Re: Przecież Jackiewicza nikt nie wyrzucił z PiS. 11.11.14, 20:05
        O, to coś pojęciem. Szkoda. Z drogiej strony to tym więcej mówi o pis że drobne cwaniaki wylatuja a zabicie człowieka w niczym nie przeszkadza...
        • qqbek Re: Przecież Jackiewicza nikt nie wyrzucił z PiS. 11.11.14, 20:46
          tomek854 napisał:

          > O, to coś pojęciem. Szkoda. Z drogiej strony to tym więcej mówi o pis że dro
          > bne cwaniaki wylatuja a zabicie człowieka w niczym nie przeszkadza...

          Sorry, takie mają "standardy".
    • marekatlanta71 Re: kapeńka bieżącej polytyki 12.11.14, 02:53
      Najbardziej mnie w tej historii cieszy ze nie mam pojęcia o co chodzi :) Jacyś posłowie co to boją sie jeździć samochodami i wolą lecieć samolotem i straszna rozróba z tego powodu.
      • qqbek Streszczenie: 12.11.14, 09:07
        marekatlanta71 napisał:

        > Najbardziej mnie w tej historii cieszy ze nie mam pojęcia o co chodzi :) Jacyś
        > posłowie co to boją sie jeździć samochodami i wolą lecieć samolotem i straszna
        > rozróba z tego powodu.

        Trzech posłów zgłosiło się do wyjazdu na jedną z sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
        Znając termin wykupili sobie i żonom bilety lotnicze w tanich liniach lotniczych (za kilkaset złotych od łeba). W wycieczce uczestniczył też jeszcze jeden eurodeputowany, ale on kasę bierze z Brukseli, więc jego afera (poza skandalicznym zachowaniem, o czym poniżej) nie dotyczy.
        Dwa tygodnie później zgłosili się do kancelarii Sejmu, by ta wypłaciła im zaliczki na podróż samochodem i noclegi po drodze. We trzech pobrali na ten cel łącznie kilkanaście tysięcy złotych (a więc wielokrotność ceny zapłaconej już za bilety lotnicze).
        Dotarłszy do Madrytu (tanimi liniami) podpisali listy obecności, ale nie przyjęli materiałów i nie wleźli na salę obrad nawet.
        Poszli "w miasto" z małżonkami, popili tęgo i zameldowali się na lot powrotny.
        Żeby nie suszyło w trasie, małżonki nabyły w sklepie wolnocłowym trunki.
        Trunki te spożywały na oczach stewardess w trakcie lotu (co jest zabronione w tanich liniach lotniczych). Stewardessa zwróciła im uwagę (i tu wersje się różnią), posłowie twierdzą, że zastosowali się do uwag i alkohol odłożyli, obsługa i współpasażerowie twierdzą zaś, że narobili tak tęgiego bydła, że interweniował kapitan.

        W związku z tym, że narobili bydła ktoś przyjrzał się sprawie pobranych zaliczek... no i sprawa się rypła.
        • marekatlanta71 Re: Streszczenie: 14.11.14, 03:26
          od kiedy pobranie zaliczki jest przestępstwem? Jak by sie rozliczyli kłamiąc ze jechali samochodem, to tak, mozna sie czepiać. Ale zaliczka? A swoją drogą to trzeba byc durniem kompletnym by siedząc na takiej pozycji połakomić sie na jakies grosze. Moze jednak posłowie w Polsce nie maja takich możliwości oszukiwania jak w innych krajach i musza kraść drobne? To w sumie dobry objaw niskiego skorumpowania kraju...
          • tomek854 Re: Streszczenie: 14.11.14, 12:24
            Własnie w tym rzecz że klamali i to nie pierwszy raz. W tym przypadku wydało się zanim zdążyli pobrać resztę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka