staruch5
15.09.04, 15:26
fakty.interia.pl/news?inf=542904
Oj chyba tu sie cos komus popieprzylo.
Nieprawdopodobna jest taka dysproporcja miedzy iloscia wypadkow, a zabitymi.
Na 10tys. wypadkow powinno byc jakies dobre kilka tysiecy poszkodowanych, a
wtedy te 71 zabitych to cos malo.
Czy to chodzi o cale Czechy?Raczej nie, bo za malo zabitych; czy o glowne 2
autostrady? Raczej nie, bo za duzo wypadkow.
nawiasem mowiac wielokrotnie (no ze 30 razy wciagu ostatnich kilku lat)
przejezdzalem przez Czechy i nie pamietam zadnego wypadku ani korka.
Te 10tys. w 8 miesiecy na glownych autostradach to daje 42 wypadki
codziennie... A tych autostrad to pewnie jest jakies gora 1000km. Codziennie
co 25 km wypadek. Kompletna bzdura!