Dodaj do ulubionych

odnosnie chamstwa na drodze

08.05.16, 13:35
m.interia.pl/motoryzacja/video,vId,2064575
Chamstwo na drodze to plaga. W Krakowie burakow nie brakuje.Nawet Warszawa zostaje w tyle.
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 06:23
      Chyba troszkę się zdenerwował.
      • xeikon Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 13:18
        Troszke.ciekawe co mu zrobi Policja?
      • truskava Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 13:37
        Najpierw ostro ciska się pasażer Berlingo - w odpowiedzi wysypała się połowa obsady furgonetki.
        Reakcją była pospieszna ewakuacja przy jednoczesnym unieruchomieniu pościgu.
        Tak się bawią Wisła i Cracovia w cywilu.
        • xeikon Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 13:43
          Trudno z filmu wywnioskowac czy to kibole.
          Raczej dostawczakiem jechala z budowy najebana brygada. W tym miejscu Al.Pokoju trudno zmienic pas by jechac w prawo.
          Burak z dostaeczego nie chcia wpuscic Berlingo.
          • truskava Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 13:52
            Krakusie, nie traktuj każdej wypowiedzi zbyt poważnie ;)
    • bassooner Re: odnosnie chamstwa na drodze 09.05.16, 22:21
      ładna muzyczka... taka uspokajająca taka... ;-)
      • qqbek Powinno być 09.05.16, 22:34
        Powinno być chyba raczej:


        Ale nazywać to "muzyką"... profesjonalisty bym nie podejrzewał ;)
    • tomek854 Re: odnosnie chamstwa na drodze 10.05.16, 01:14
      www.youtube.com/watch?v=g5TLHe5vZ74&feature=youtu.be&t=55

      Czy to nie jest trochę tak, że jakaś frustracja narasta w narodzie i rozładowują na drogach?
      • bassooner Re: odnosnie chamstwa na drodze 10.05.16, 11:35
        pasażer naprzeciwko pluszaków musi jakiś pokerzysta ;-)
        • sven_b Re: odnosnie chamstwa na drodze 10.05.16, 20:54
          A kierujący 40 lat stażu w dziale powiadomień krajowej sieci energetycznej.
      • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 10.05.16, 21:02
        Chyba tak było jest i będzie. Tyle że jest teraz więcej kamer w narodzie.
      • qqbek Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 17:21
        Wiesz co Tomku?
        Jak by burak burakiem nie był... to tam rzeczywiście jest DDR i to tam powinien być rowerzysta.
        • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 17:49
          A czy jest tam ddr? Bo z linku wynika ze nie. Ze na chwile obecna jest to chodnik i według prawa rowerzysta nie może tam jeździć.
          • qqbek MÓJ BŁĄD 13.05.16, 18:26
            Zwracam honor.
            DDR urywa się na Al. Solidarności, całość filmu to odcinek między Elektoralną (tam gdzie zaczyna się przed zaznaczeniem Tomka) a Grzybowską - tam DDR już nie ma (znaczy się urwała się 200-250m wcześniej na Al. Solidarności).
        • tomek854 Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 18:28
          Widziałem gdzieś w necie jakąś dyskusję na ten temat i tam zdecydowanie nie ma ściezki rowerowej - rowerzysta ma rację.
          • qqbek Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 20:22
            tomek854 napisał:

            > Widziałem gdzieś w necie jakąś dyskusję na ten temat i tam zdecydowanie nie ma
            > ściezki rowerowej - rowerzysta ma rację.

            cc - mój błąd, pokajałem się już wyżej :)

            Swoją drogą "pierwsze starcie" mogli mieć kawałek wcześniej, gdzie DDR jest, a agresywny furiat nie mógł przeżyć, że rowerzysta jechał szybciej od niego po prostu (ale przecież to w DC norma, że rower czy motorower to w centrum szybszy środek transportu niż samochód).

            Nie zmienia to faktu, że nagranie nieodparcie kojarzy mi się z Ministerstwem Obrony Narodowej - tak samo wskazuje na słabość systemu opieki psychiatrycznej w tym kraju.
            • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 21:05
              qqbek napisał:


              > Swoją drogą "pierwsze starcie" mogli mieć kawałek wcześniej, gdzie DDR jest, a
              > agresywny furiat nie mógł przeżyć, że rowerzysta jechał szybciej od niego po pr
              > ostu (ale przecież to w DC norma, że rower czy motorower to w centrum szybszy ś
              > rodek transportu niż samochód).

              Nie wydaje mi się że starci mogli mieć wcześniej. Po co w takim razie kierowca jechał by za rowerzystą zamiast go wyprzedzić. Miejsca było od pyty. Spokojnie mógł pojechać.
              • qqbek Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 21:35
                samspade napisał:

                > Nie wydaje mi się że starci mogli mieć wcześniej. Po co w takim razie kierowca
                > jechał by za rowerzystą zamiast go wyprzedzić.
                Bo jest mściwym Wolakiem? (a do tego za pół kilometra skręcał w prawo, tak więc to "jego pas").

                > Miejsca było od pyty. Spokojnie
                > mógł pojechać.
                Właśnie - to w końcu sobota, jak na warszawskie warunki, a zwłaszcza JPII, to tutaj wcale nie ma aut na filmie.
            • tomek854 Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 21:32
              qqbek napisał:

              > Nie zmienia to faktu, że nagranie nieodparcie kojarzy mi się z Ministerstwem Ob
              > rony Narodowej - tak samo wskazuje na słabość systemu opieki psychiatrycznej w
              > tym kraju.

              hihi :)

              Natomiast mi się przypomniało jak kiedyś było we Wrocławiu.

              ścieżka rowerowa wzdłuż Powstańców Śląskich przecinała ulicę Swobodną i dalej jechała po chodniku - ładny, szeroki chodnik, połowa z kostki czerwonej, połowa z kostki białej. Pięknie oznakowane znakiem
              https://wrower.pl/images/strony/007/full/znak_c13_16_pr.png

              W pewnym momencie kostka się kończyła, tak jak to jest do dziś: goo.gl/maps/KtAsAkqGRMz

              Dalej ciągnął się tylko chodnik, a w miejscu, w którym dziś jest asfalt był trawniczek z rachitycznymi krzaczkami.

              I co w takiej sytuacji powinien zrobić rowerzysta zamierzający jechać dalej Świdnicką?

              Ja wtedy przejeżdżałem po trawie na jezdnię i ostrożnie włączałem się do ruchu. Kiedyś się do mnie przyczepił jakiś pieszy, twierdzący ze jest policjantem po cywilu, że jeżdże po trawniku. Zapytałem go jaka by w takim momencie była oficjalna wykładnia - czy powinienem po skrzyżowaniu ze Swobodną zignorować znak "droga dla rowerów" i jechać jezdnią, czy może po przejechaniu tych 20 metrów zignorować znak "koniec drogi dla rowerów" i jechać dalej chodnikiem. Podrapał się tylko po głowie i mówi "w sumie racja" :)

              Miejscem w którym ja zostałem zaś obtrąbiony była ulica Hallera. Na ulicy Hallera ścieżka idzie środkiem, pasem między jezdniami - jest tam ciąg pieszo-spacerowy i tramwaj (tak to Niemcy wymyślili sprytnie, w cieniu się drzew jedzie albo spaceruje - i komu to przeszkadzało?)

              Problem w tym, że ja wyjeżdzałem stąd:
              goo.gl/maps/t6PhMaNMqnG2
              Ścieżka zaś znajduje się za torami i barierką. Więc w sumie kierowcy mają prawo oczekiwać, że rowerzysty tu nie będzie. Z drugiej strony rowerzysta ma obowiązek skręcić w prawo tak, jak mu nakazuje znak... :)

              Edek się strasznie ucieszy, bo właśnie wykazałem, że czasem oznakowanie dróg jest nielogiczne (czemu nigdy nie przeczyłem, różnimy się jedynie w ocenie skali problemu) ;-)
              • qqbek Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 21:50
                Ech- organizacja ścieżek rowerowych to temat na artykuł nawet w wypadku mojej skromnej mieściny.
                Dość powiedzieć, że 4 lata temu ratusz kajał się za to, że umieścił przy przejazdach rowerowych z sygnalizacją przyciski dla rowerzystów chcących przejechać (a polskie przepisy pozwalają na przyciski jedynie dla pieszych, ruch pojazdów ma być sterowany bez udziału kierujących). Jednocześnie zobowiązali się, że nie będą już wykonywać dróg dla rowerów z uciążliwej, frezowanej kostki.
                Rok temu oddano nową, piękną i szeroką ulicę Lubelskiego Lipca'80... z pięknymi ścieżkami rowerowymi... z frezowanej kostki przy samym stadionie... no i z przyciskami rzecz jasna. Nie naprawili do teraz.
                • tomek854 Re: odnosnie chamstwa na drodze 14.05.16, 00:50
                  A właściwie dlaczego rowerzyści nie mogą sobie naciskać przycisków? W UK są przejścia dla pieszych na przyciski nawet dla jeźdźców na koniach, a przyciski dla rowerów są nie tylko na przejazdach ale także np. na wąskich mostach z ruchem wahadłowym.
                  • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 14.05.16, 14:02
                    Niestety muszą. I jest to u nas niezgodnie z obowiązującymi przepisami.
                    Plus powiedz w jakim celu kiedy chcę jechać ddr muszę się zatrzymać wcisnąć przycisk i ruszać dalej? Szczególnie kiedy jadę ddr równoległym do jezdni i kierowcy maja zielone światło i jadę w tym samym kierunku. Czemu kiedy obok na jezdni jedzie kierowca pokona skrzyżowanie nie zwalniając a ja powinienem się zatrzymać? Nie ma w tym żadnego sensu.
                    • tomek854 Re: odnosnie chamstwa na drodze 14.05.16, 15:17
                      Mi bardziej chodzi o ogólną zasadę braku przycisków. Tu przyciski dla rowerzystów przypominam sobie np. na skrzyżowaniach drogi rowerowej z główną jezdnią z dala od skrzyżowań (przyciski dla jeźddźców też w takich okolicach właśnie).

                      Natomiast jesli chodzi o wąski most ze zwężeniem to bardzo mi się to podoba, bo wcisniecie przycisku powoduje, że zielone z tej strony świeci się dłużej, żeby rowerzysta mógł spokojnie przejechać.
                      • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 15.05.16, 12:13
                        U nas jest ogólna zasada dawania przycisków. Gdyby były one w miejscach o jakich piszesz mało kto by się tym zajmował. Tymczasem u nas ro ja to niezgodnie z prawem, wiesza o tym ale nie mamy pańskiego płaszcza I co nam pan zrobisz? Ta zasada tyczy się ogólnie organizacji ruchu rowerowego.
              • samspade Re: odnosnie chamstwa na drodze 13.05.16, 23:10
                Akurat jeżeli chodzi o smieszki to skala fuszerek, bubli, bzdur jest duża, bardzo duża .
                • bassooner Re: odnosnie chamstwa na drodze 14.05.16, 20:57
                  ja niezależnie od tego gdzie jadę rowerem, jeżdżę po ścieżkach i chodnikach i nie wiem jakby na mnie ludzie psioczyli będę tych chodnikiem jeździł... zresztą jestem bardzo kulturalny i jeżdżę tak żeby nie mieli powodów do psioczenia, a jak trzeba zjadę na drogę nawet!
                  wolę marudzenie przechodniów od potrącenia po prostu.

                  ostatnio wtargnąłem rowerem na przejcie dla pieszych, na zielonym oczywiście, a pan co miał prawoskręt na mnie psioczył, że nie prowadzę, a jadę... olałem go i tylko machnąłem ręką a'la pa pa... nie uważałem po prostu tego za konieczne ponieważ i z jednej strony i z drugiej szli ludzie a ja wkomponowałem się elegancko między nich i tyle...
                  • truskava Re: odnosnie chamstwa na drodze 15.05.16, 09:29
                    Mam tak samo jak Tyyyy.....
                    Szczególnie, gdy jeżdżę z juniorem. Głownie jeździmy po okolicznych lasach, ale żeby do nich dojechać, to DDR'ami i gdzieniegdzie chodnikiem - ale wtedy z prędkościami porównywalnymi z pieszymi. A jak pieszych nie ma i widoczność dobra to szybciej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka