typson
06.01.05, 20:27
Pamietam, jak kiedys jeszcze mieszkalem na ursynowie, na jego srodku, gdzie
dzis jest ulica KEN, kiedys byl drugi i wielki na hektary kwadratowe dol -
budowa metra. Dzis metro dziala i jest pod KENem. A KEN jaki jest - kazdy
widzi. denerwuje mnie ta ulica. Co chwila pasy przejezdzaja na sasiednie,
oznakowanie pozimoe jest niejasne. Ja sie orientuje, bo znam te rejony ale tu
jak malo gdzie trzeba myslec za innych. Do tego w miejscach, gdzie jest jedna
jezdnia za kazdym skrzyzowaniem konczy sie lewy pas i nagminnie ktos sie tam
na chama wpycha. I to nie tylko zaskoczeni "przyjezdni" z innych dzielnic,
rowniez locales, ktorzy jada tamtedy po raz tysieczny. Ktos powinien zrobic
wreszcie porzadek z oznakowaniem