Dodaj do ulubionych

Gimbusy...

13.01.05, 15:43
..czyli polska fikcja:
motoryzacja.interia.pl/news?inf=581400
Właściwie to wcale mnie takie zachowania nie dziwią... Szczególnie tej pani, wyzywającej kierowcę gimbusa. Nie wiem jak to jest, ale pani podpatrują kierowców płci męskiej i zbyt wiele z nich bezkrytycznie przejmuje ich zachowania, a wręcz starają się byc "lepsze". To te, które na jezdni cechuje wyjątkowa agresja, bezczelność i ...tępota :( Odbiegam od tematu, ale musze dodać: dziś jechałem za panią biznesłumen w Fordzie Mondeo. Jechała środkiem dwóch pasów (tzn. wydawało jej się, że jedzie lewym, ale nie zbliżala sie na mniej niż 2 metry od separatorów betonowych, non stop z komórką przy uchu. Co chwila błyskała stopami, po czym rozpędzała się, znowu najeżdżała na zderzak poprzedzającego - i znowu hamulec.
Nie mogłaby by tak wziąć przykładu np. z Mejsona - albo pań na naszym forum? :)
Obserwuj wątek
    • typson Re: Gimbusy... 13.01.05, 17:31
      jestem za bardzo surowym karaniem przez policje. Sam co najwyzej przekraczam
      predkosc ale poza tym nie mam sobie nic do zarzucenia. Zreszta jazda nieco
      szybciej niz inni akurat ruchu nie utrudnia.

      I jeszcze jedno - policja powinna karac za wszystko ale za przekroczenie
      predkosci na koncu. To chyba najmniejsze zlo.
      • lexus400 Re: Gimbusy... 13.01.05, 19:58
        > I jeszcze jedno - policja powinna karac za wszystko ale za przekroczenie
        > predkosci na koncu. To chyba najmniejsze zlo.


        ...brawooo, brawooo:)) jestem za:)
        Pzdr.
        • tomek854 Re: Gimbusy... 13.01.05, 22:05
          A ja kiedys widzialem bardzo fajnego kierowce gimbusa pod Prochowicami. Stanął
          "na ukos", w poprzek drogi. Zablokował oba pasy i dzieci mogły przejść kazde na
          swoją stronę jezdni. Wszyscy trąbili , jacyś debile próbowali go nawet omijać z
          prawej ( omijająć wpierw mnie stojącego jako pierwszy. Pan mi się ładnie ukłonił
          , ja mu odmachałem i pojechał w swoją stronę a ja w swoją.

          A co do tego, że tirowcom i autobusiarzom się chce zatrzymać czy puścić - to
          samo zaobserwowałem w stosunku do rowerów. A przecież dla nich to większa robota.

          A polak cwaniak jeszcze klnie "tirowcy to buraki"
          • mejson.e Re: Gimbusy... 13.01.05, 22:08
            tomek854 napisał:
            "A ja kiedys widzialem bardzo fajnego kierowce gimbusa pod Prochowicami.
            Stanął"na ukos", w poprzek drogi. Zablokował oba pasy i dzieci mogły przejść
            kazde na swoją stronę jezdni."

            Brawo dla tego pana!

            Bez żadnych podtekstów!

            Bardzo podobało mi się zdanie forumowiczki A-M:
            "Człowiekowi wystarczy linia i przepis, bydlęciu trzeba postawić płot!"

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
            (Leonardo Da Vinci)
    • mrzagi01 Re: Gimbusy... 14.01.05, 09:23
      ze skrucha przyznaje ze nie kompletnie nie znalem calej ustawowej otoczki wokol
      gimbusow. na usprawiedliwienie powiem ze wyjatkowo rzadko spotykam pomaranczowe
      busy na swojej drodze. od dzisiaj deklaruje byc pozytywnym wzorcem w tej
      kwestii. w koncu dzieci to narodowe dobro.
      • sherlock_holmes Re: Gimbusy... 14.01.05, 09:35
        Właśnie dlatego celowo wrzuciłem ten artykuł - bo mało kto zna te przepisy. Prawdę mówiąc, sam nigdy nie spotkałem na drodze gimbusa - ale ze skruchą przyznaję, że nie wiem jak bym się zachował, bo też żyłem w nieświadomości :(
        Chociaż wiem, że w cywilizowanych krajach takie przepisy obowiązują od dawna - i tam każdy zatrzymuje sie bez szemrania, bo za ominięcie wypuszczającego dzieci gimbusa grożą bardzo surowe kary. I pewnie to - oraz znak STOP jakoś by mnie natchnęły...
        • mejson.e Re: Gimbusy... 14.01.05, 11:09
          Ja przepisu także dokładnie nie znałem (!?) ale go ... stosowałem.

          Może nie do końca, bo przejeżdżając koło stojącego pod szkołą gimbusa omijałem
          go jednak choć w żółwim tempie i okiem pod podwoziem autobusu.

          Na usprawiedliwienie dodam, że był niebieski.;-)

          A pomarańczowego spotkałem na trasie w niedzielę w środku wakacji...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
        • mejson.e Upoeszechnić 14.01.05, 11:12
          sherlock_holmes napisał:

          "Właśnie dlatego celowo wrzuciłem ten artykuł - bo mało kto zna te przepisy."

          Proponuję upowszechnić przepis i artykuł - np. przez zamieszczenie wątku na
          forum AM.

          I przede wszystkim - propagować w praktyce dając właściwy przykład.
          Ale z tym należy uważać, bo nieświadomi kierowcy mogą nas omijać, czy wyprzedzać
          i nieszczęście gotowe :(

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
    • sherlock_holmes Wykładnia prawa 14.01.05, 17:51
      Nie byłbym sobą, gdybym nie poszukał w KD odpowiedniego paragrafu. No i znalazłem:

      Art. 18a. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do miejsca postoju autobusu
      szkolnego, jest obowiązany:

      1. zatrzymać się, o ile kierujący tym autobusem podał sygnał zatrzymania;

      2. zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić
      kierującemu tym autobusem wjazd na jezdnię lub sąsiedni pas ruchu, o ile
      sygnalizuje on zamiar wykonania takiego manewru.

      2. Kierujący autobusem szkolnym w sytuacji, o której mowa w ust. 1, może wjechać
      na sąsiedni pas ruchu lub jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to
      zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      I jeszcze definicja co to autobus szkolny:

      art.2 pkt 41
      "autobus" - pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu więcej
      niż 9 osób łącznie z kierowcą;
      a) "autobus szkolny" - autobus przeznaczony do przewozu dzieci do szkoły, barwy
      pomarańczowej, oznaczony z przodu i z tyłu prostokątnymi tablicami barwy białej,
      z napisem barwy czarnej "autobus szkolny";

      Dosyć mało precyzyjne te przepisy - ale czego sie spodziewac, skoro za poprawę
      przepisów bierze sie banda laików (posłów)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka