krakus.mp
03.10.05, 22:39
Dzisiaj widziałem zakonnicę prowadzącą Berlingo.Niby nic dziwnego,ale jest
coś co mnie zbulwersowało.Mianowicie jej nakrycie głowy.Ona miała na sobie
coś, co było umocowane na stelażu i bardzo skutecznie ograniczało widoczność
na boki.Gdy patrzyła przed siebie,twarz miała zasłoniętą niczym dorożkarski
koń.Mogła tylko patrzeć przed siebie.
I co Wy na to? Szkoda że nie zdążyłem jej zrobić fotki.:(