29.11.05, 05:00
Stłuczka na środku skrzyżowania. Jeden samochód cały wypchany
napakowanymi dresiarzami, w drugim siedzi zwykły facet.
Dresiarze wysiadają z auta i krzyczą do gościa:
- Wysiadaj, k***, napier**alamy się! Roz***łeś nam furę, ty ch***!
Facet przestraszony odpowiada:
- Panowie, ale... ale panowie nooo, no proszę was! Jak to napier***alamy
się?! Przecież ja jestem chudy i jestem sam, a was cały tabun i jeszcze
tacy napakowani! Przecież ja nie mam szans :(. To niesprawiedliwe!
Dresiarze odsunęli się na chwilę i po krótkiej naradzie ich szef mówi:
- No dobra, Masa i Byku będą z tobą.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Stluczka 29.11.05, 05:06
      i jeszcze:

      Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było
      jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
      - Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na
      stół.
      Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe
      50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.
      Matka na to:
      - Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
      Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej
      mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się
      pukanie do drzwi.
      Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
      - Kup pan misia.
      - Spadaj chłopcze.
      - Bo będę krzyczał.
      - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
      - Oddaj misia.
      - Nie oddam.
      - Oddaj bo będę krzyczał.
      Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od
      cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą
      furę szmalu kładzie na stole.
      Matka do Jasia:
      - Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się
      wyspowiadać!
      Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
      - Ja w sprawie Misia.
      - Odwal się! Już nie mam kasy.


      ------------

      Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki... A tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wku*wił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O kur*a! Jaki ja jestem poj*bany!
    • maniac44 Re: Stluczka 01.12.05, 08:59
      Do nieba trafia trzech mężczyzn.
      - To, jakim samochodem będziecie jeździć w raju, zależy od tego, czy byliście
      wierni swojej żonie za życia! - mówi Bóg.
      Pierwszy facet: - O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na
      ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
      Bóg: - Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
      Drugi facet: - Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie
      bądź zbyt srogi!
      Bóg: - Wstydę się, synu, ale dostaniesz BMW.
      Trzeci facet: - Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny. Nigdy nie zdradziłem
      żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie, sprzątałem
      cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym świecie...
      Bóg: - Wystarczy! Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko
      zapragniesz.
      Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet
      zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls
      Roycem. Podchodzą do niego i pytają:
      - Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co ci
      chodzi?
      Na to on zrozpaczonym głosem:
      - Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!
    • plawski Re: Stluczka 01.12.05, 09:59
      Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na
      pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim
      serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić
      w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze...
      Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...
      A tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu
      zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po
      kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś
      zawinął kanapeczki! Wku*wił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie
      patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza
      kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł
      nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik
      biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł
      siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z
      nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki
      chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją
      klatkę piersiową woła głośno: "O kur*a! Jaki ja jestem poj*bany!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka