13.04.06, 14:46
ostatnio przezylem sporą załamkę. Siedzi tak to we mnie od kilku dni, wiec
napisze co i jak.

Miałem przyjaciela, no moze powiedzmy bliskiego kolege. Jeszcze z czasow
podstawowki ale kontakt utrzymywalismy wlasciwie do niedawna. Wspolne wyjazdy,
wspolne picie, wspolne granie na wiosle, wspolne picie, wymiana nut, wspolne
picie, no wspólne kobiety to moze przesada ale tylko lekka ;) Ogolnie gosc
zawsze na poziomie, inteligetny, czasem moze zbyt rubaszny ale z dobrym
sercem. Fajny kolo. Skonczyl biologie na UW jako magister. Z ambicjami bywalo
u niego roznie, bo z jednej strony dostal sie i skonczyl trudne studia, z
drugiej, Golf IV(w tedeju!) i kasa, nie wazne skąd byle by była to byly
warunki konieczne i wystarczające do osiągnięcia pelni szczescia i
samozadowolenia.

Ostatnio odezwal sie na GG z jakiegos tam powodu. I jakos sie zeszlo od jego
aktualnej pracy, studiow podyplomowych (administracja) na polityke. Wymiana zdań:
<kolega>, 2006-04-07 15:00 :
bedzie dobrze jak bym byl inspektorem to bym nie narzekal
Ja, 2006-04-07 15:00 :
tylko brał w łape, przekupny kutasie :D
Ja, 2006-04-07 15:00 :
i blokował inwestycje :D
<kolega>, 2006-04-07 15:01 :
co ty ja stary PiSowiec nie biore w lape
<kolega>, 2006-04-07 15:01 :
hehe
Ja, 2006-04-07 15:02 :
nie pierdol, jakto pisowiec??
<kolega>, 2006-04-07 15:11 :
no a jak
<kolega>, 2006-04-07 15:11 :
rozliczyc komuna trzeba i zydow PO
<kolega>, 2006-04-07 15:12 :
obejrzyj nocna zmiane to zobaczysz jak tusk sie bal ujawnienia agentow

potem nastąpiła mniej parlamentarna wymiana zdań, oraz kilka moich uwag co
sądze na temat kurskiego, nocnej zmiany, i innej masci "dokumentów
historycznych" o kurskawym rodowodzie, oraz o logice, wg ktorej kazdy kto nie
zgadza sie z linia pis jest agentem. O jedynie słusznym swiatopoglądzie,
jedynie słusznym radiu, jedynie słusznej religii i jedynie słusznym sposobie
uprawiania seksu. Tematu Żydów juz nawet nie chciało mi sie poruszać...


I teraz siedze taki pogięty od tygodnia i sie zastanawiam - skąd sie to
wzielo. Ze mlody i inteligrentny czowiek zaczyna gorąco wierzyc w jakies
bzdury? Dlaczego odrzuca mozliwosc zrobienia uzytku ze swojej mózgownicy tylko
przyjmuje gotowe populistyczne hasełka jako panaceum na fakt, ze w kraju nie
wiedzie sie ludziom najlepiej?

Po prostu przykro mi, ze przegapiłem moment, gdy chlop sie zmieniał
Obserwuj wątek
    • qrakki999 Re: Sie nie łam 13.04.06, 15:55
      Ja mam przyjaciela (to nie znajomy dalszy czy bliższy ale 'stary herbatnik
      fumfel':))
      I mam podobnie - po kilku dosyć soczystych wymianach zdań ustalilismy, że nie
      bedziemy dyskutowac o polityce bo ani ja jego ani on mnie nie przekona do
      poglądów drugiego.
      Mocno się zastanawiam jak to jest, że człowiek przed 30ką, zarabiajacy, itp,
      itd i daje się na kaczoryzm łapać?

      pzdr
      Q
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Załamka 13.04.06, 18:01
      typson napisał:

      > ostatnio przezylem sporą załamkę. Siedzi tak to we mnie od kilku dni, wiec
      > napisze co i jak.
      >
      > Miałem przyjaciela,
      > >>>>>>
      >>>>>>>>>>>
      > Po prostu przykro mi, ze przegapiłem moment, gdy chlop sie zmieniał.

      Po pierwsze to powiem, że miło mi, że choćby internetowo mogę mieć kontakt z
      osobą tak mądrą i wrażliwą jak Ty Typsonie.
      Dodam tylko, że na mój koncept, to on stał sie koniunkturalistą i jeżeli kiedy
      kolwiek nim nie był w przeszłości, to (może nawet tak w podświadomości )
      przekonstruowywał siebie. Samego siebie tym samym zakłamując, aby stać sie
      takim, jak mu jest wygodniej.
      Można przypuścić, że jak się chorągiewka obróci bo np. wiatr komuny powieje, to
      on znów swą jaźń przekonstruuje i pobiegnie z wiatrem w stronę "nowej" opcji.
      Wstrętne to, ale bodaj bardzo zwyczajne tu i teraz. A może i wszędzie, nie
      tylko tutaj ? Nie wiem.
      Gatunek homo s. ma ogromne możliwości samozmieniania swej psyche, wierzy w swe
      własne kłamstwa, wmówic sobie sam potrafi wszelkie idee fix.
      Niejaki Sienkiewicz pokazał to na przykładzie rubasznego i budzącego sympatię
      pana Zagłoby :-))
      Tak więc, albo bądź radykalny i zerwij kontakty ( zalecane ) albo powiedz, że
      tematy te i pokrewne w dyskursach z nim cię nie interesują.
      • typson Re: Załamka 14.04.06, 01:15
        > Po pierwsze to powiem, że miło mi, że choćby internetowo mogę mieć kontakt z
        > osobą tak mądrą i wrażliwą jak Ty Typsonie.

        hehe, obawiam się, ze mamy sezon na przeceny ;) Ale dziękuję

        Nasze drogi zaczely sie rozchodzic jakis czas temu i specjalnie nie ubolewam nad
        tym co zaszło. I nie jest to taki osobnik, dla którego miałbym (i on również)
        ograniczac tematy rozmów w imie wiekszego dobra. Mysle, ze boli tez sam fakt, ze
        się na nim "przejechałem", a źle się stało, ze z góry założyłem iż wpisuje się
        on doskonale w mój światopogląd, tak jak ja sobie tego życze. Z klucza go
        ograniczyłem, zaszufladkowałem, a później mam do niego pretensję o to, ze mi on
        do mojego obrazka nie pasuje

    • ernest_linnhoff Re: Załamka 13.04.06, 20:38
      Tak jak qrakki unikam takich tematow. Wskorac nic sie nie wskora, a co najwyzej
      zantagonizuje...
      Tak jak to ujal de Mello: nie uszczesliwiaj ludzi na siłe - nie ucz świni
      spiewu, stracisz tylko czas a swinie zdenerwujesz :)
      • typson Re: Załamka 13.04.06, 21:49
        > Tak jak qrakki unikam takich tematow. Wskorac nic sie nie wskora, a co najwyzej
        > zantagonizuje...

        temat wyskoczyl przypadkowo i w pierwszej chwili nie załapalem, myslalem nawet,
        ze sobie zartuje z tymi Żydami, agentami, etc

        Pozniej dopiero zaczal mi "udowadniac" swoje racje (jak w reklamie Micry - BO
        TAK!), podpierajac to argumentacja - "moja mama pracuje w IPNie wiec chyba wiem
        lepiej".

        Przyznam sie szczerze, ze w roznych okolicznosciach poznalem kilka osob z tzw
        ultra-kato-prawicy, tyle, ze na swoj sposob inteligetnej, nie sprzedajacej papki
        jak radio m., raczej tego typu wiedza o agentach, ukladach byla podawana w
        sposob bardziej wysmakowany. I latwo bylo sie na to zlapac, choc zawsze udawalo
        mi sie zachowac zdrowy rozsądek.

        W tym przypadku boli mnie odmóżdzenie kolegi i idaca za tym plytka argumentacja
        jego racji, wrecz serwowanie dogmatów. Boli mnie to, ze przykladowo nie
        powiedzial "stary, nie akceptuje tego i tamtego, bo moj ojciec siedzial za
        bibule, bo to, bo tamto. Nie potrafie tego wybaczyc". (jego ojciec nie siedzial
        rzecz jasna). A zamiast tego odpowiedzia jest układ, żydowskie PO oraz agenci.
        To mnie boli, ta odpowiedz, nei swiatopogląd
        • pizza987 Re: Załamka 13.04.06, 21:57
          Widzisz, to jest kumpel. Możesz z nim utrzymać kontakty albo nie. A co powiesz na podobną sytuację ale mając do czynienia z własnym protoplastą? Czekam teraz co powie jak rzeczywiście Lepper zostanie wicepremierem, bo na razie to jakaś taka cisza zapadła....
          • ernest_linnhoff Re: Załamka 13.04.06, 22:40
            pizza987 napisał:

            > mając do czynienia z własnym protoplastą

            No i mamy czasy... Syn przeciwko ojcu powstanie! :)
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Załamka 13.04.06, 23:49
            pizza987 napisał:

            Czekam teraz
            > co powie jak rzeczywiście Lepper zostanie wicepremierem, bo na razie to jakaś
            t
            > aka cisza zapadła....

            Jaka cisza ? przecie został, gadają o tym od kilku godzin w mediach :-((

        • ernest_linnhoff Re: Załamka 13.04.06, 22:26
          Koles lubi proste wyjasnienia. Tlumaczyc komus mechanizm funkcjonowania panstwa
          wg dajmy na to L. Althusser, albo wykladac racje G.Sorosa ze rynek jest
          amoralny, jest sprawa zawiła. Wiele spraw ludzie nie pojma, bo i po co. Lepiej
          im nadstawic uszko na szept: to ci, to oni sa żli. I wtedy bardzo szybko
          integruja sie wokol swej ideologii.
          Wodzu, prowadz na Rzym!:)
          To takie troche pojmowanie swiata na zasadzie: "....ahhhh, kwiatki są kolorowe
          a ja kocham mego chomika...."
          Ehhhh... kiedy zjawi sie ktos, kto wykona robote konkretna bo jak na razie ta
          demokracja od kilkunastu lat jakos nie wychodzi...
        • simr1979 Re: Załamka 14.04.06, 12:57
          typson napisał:

          (...)
          > To mnie boli, ta odpowiedz, nei swiatopogląd

          Jaki światopogląd ???? Przecież z tego co napisałeś wyraźnie wynika, że koleś
          jest obrotowy - chyba , że coś przekręciłeś w opowieści ;):)
    • marekatlanta71 Re: Załamka 14.04.06, 00:48
      U mnie to samo - mam kupe znajomych z ktorymi trzeba ostroznie wybierac tematy:
      - jedni maja "ciekawe" poglady z Zydach
      - inni na temat posiadania broni tez "ciekawe" rzeczy wygaduja
      - ale najgorsi sa demokraci - tych to za kare powinno sie do Korei Polnocnej na
      roboty przymusowe zsylac...
      • typson Re: Załamka 14.04.06, 01:09
        szczescie tzw. wolnego kraju polega na tym, ze wszystkich jest po trochu. I
        dzieki temu zachowana jest jako taka rownowaga. Choc, co widac chocby po Polsce,
        mloda demokracja jest bardzo chwiejna, coś jak sin(x), 0 jest tylko przez chwile
        a okolice skrajnosci utrzymują sie dlużej. Mam nadzieje, ze z czasem bedzie to
        sin(x)/x ;)
    • rapid130 Re: Załamka 14.04.06, 16:31
      Wiesz, co Typson?

      Może tego twojego kumpla nie dotknęła jeszcze "sprawiedliwa ręka pisuarów"??? ;)

      Łatwo kibicować partiom populistycznym.
      Dopóki nie odczuje się skutków jej polityki na własnej skórze.

      Moi seniorzy kibicują PiS, ja PO (chociaż sam przyznam, że to drugie to według
      mnie tylko mniejsze zło, bo nikt nie jest w tym towarzystwie czysty jak łza).

      Oczywiście, seniorzy od dawna chętnie ruszają huzia na Józia.
      Zabrać bogatym, dać biednym! Sprawiedliwy podział funduszy w narodzie! 40 %
      podatku dla najbogatszych, to za mało! itd. itp.

      Aż któregoś dnia...

      Księgowa ich uświadomiła, że trzeba będzie zapłacić 3400 PLN podatku (19 %) od
      zbycia akcji. Kiedyś dostali je od firmy. Przezornie trzymali na czarną
      godzinę, ale w zeszłym roku zostali wysiudani jako zbędny "drobiazg".
      Zgodne z prawem więksi akcjonariusze wywłaszczyli mniejszych.

      Ojjjjjj, jaki był pisssssssk....

      Oto nasze wspaniałomyślne państewko, które lekką rączką wydaje kasę na lewo i
      prawo, sięgnęło im do kieszeni po myto. Po ICH ciężko zarobione, aboslutnie
      zasłużone pieniądze.

      Obrazili się na mnie, bo ja zamiast kiwać główką i współczuć, podsumowałem z
      ironią:
      - No o co chodzi? No wiecie, rozumiecie... Trzeba skądś wziąć kasę na becikowe.

      I to jest chyba najlepsza droga oduczania się miłości do PiS i tym podobnych
      partyjek. Takich, które chętnie wyciągają z budżetowej skarbonki, ale pojęcia
      nie mają jak ją napełnić.
    • ernest_linnhoff Re: Załamka 14.04.06, 18:37
      Moze tez byc tak z tym kolesiem, ze robi to z tzw. niskich pobudek,np.
      perspektywa wiekszego keszu, awansu, wywiadow hehe.
      Mam kolege ktory dziala w partii nazwijmy ja "wyrolowanej". Oficjalna wersja
      ktora mi przedstawil brzmiala: "bo tam sa mlodzi kreatywni, ludzie i ja tam
      widze swoje miejsce".
      Gdy pewnego razu podczas tzw. wyjscia w "mniasto" uderzyl troche wypity alkohol
      w tetnice zadalem mu pytanie: what is "grane"?
      Wersja prawdziwa brzmiala: znudzilo mi sie tam gdzie pracuje i chce
      dynamiczniej awansowac.
      O i to jest postawienie sprawy jak najbardziej ok (pomijajac pobudki) :)
      Wiec, Typsonie, wiecej trza mu podlac ;) Chyba ze gosc uslyszal "glosy w
      glowie" i swiecie w to co mowi wierzy ;)
    • niknejm Ależ to całkiem proste... 20.04.06, 16:36
      To proste. Kaczki (a kiedyś komuna i faszyści) sprzedają ludziom atrakcyjny, bo
      PROSTY i KLAROWNY obraz świata (podzielonego na 'my' i 'oni') i rysują łatwe i
      proste drogi naprawy. Socjotechnika. A jak się coś nie uda (a na pewno się nie
      uda), to zawsze można obwinić tajemniczy 'układ' (czy kiedyś np. wrogów
      klasowych uprawiających sabotaż). Robi się wtedy pokazowy proces, publika sie
      cieszy, że teraz będzie lepiej i tak to się dalej kręci...
      Niestety, nieusuwalną wadą demokracji jest to, że głupcy też mają prawo głosu.
      Miejmy tylko nadzieję że:
      1) za dużo spieprzyć się nie da, także dzięki obowiązującemu w PL prawa UE
      2) ludzie w którymś momencie połapią się, że im się ciemnotę wciska - pytanie
      tylko, ile to czasu zajmie...

      Pzdr
      Niknejm
      • typson Re: Ależ to całkiem proste... 20.04.06, 16:41
        > 2) ludzie w którymś momencie połapią się, że im się ciemnotę wciska - pytanie
        > tylko, ile to czasu zajmie...

        no wlasnie, o to sie boje. Z jednej strony narod jest cwany - wie jak zarobic na
        lewo, jak okrasc panstwo, jak zaplacic akcyze od €1, jak zalać auto opałem, jak
        przekleic cene w supermarkecie. A z drugiej strony daja sie tak robic w bambuko
        • truskava Re: Ależ to całkiem proste... 20.04.06, 23:17
          typson napisał:

          > no wlasnie, o to sie boje. Z jednej strony narod jest cwany - wie jak zarobic
          > na lewo, jak okrasc panstwo, jak zaplacic akcyze od €1, jak zalać auto opałem,
          > jak przekleic cene w supermarkecie. A z drugiej strony daja sie tak robic w
          > bambuko


          Może to oznacza, że tych cfaniaków potrafiących zawsze "wyjść na swoje"
          kosztem innych jest sporo mniej od gamoni podatnych na populistyczne hasła.
          Sam nie wiem, którzy z nich to przysłowiowe "mniejsze zło"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka