27.07.06, 15:40
Wiec jestem juz na tyle dlugo ze moge skompletowac wrazenia:
a) drogi nie sa takie strasznie zle jak wszyscy pisza. Sa dosc dziurawe, ale
widze duzo remontow; zreszta po jezdzie po NYC drogi w PL wydaja sie zupelnie
dobre.
b) kierowcy nie sa tacy dzicy jak piszecie. Jest sporo ludzi ktorzy myla sobie
droge z pasem startowym, ale przewazajaca wiekszosc jezdzi zgodnie z
przepisami. W Warszawie widzi sie calkiem sporo tych co to im skrzydel gdzies
zabraklo, ale na prowincji ludzie jezdza grzecznie i ostroznie
c) nie spotkalem sie nawet z jednym przypadkiem nieuprzejmosci na drodze.
Raczej przeciwnie - ludzie mnie wpuszczaja i jezdzi sie bardzo plynnie i milo
d) benzyna przerazliwie droga, ale biorac pod uwage zuzycie paliwa wychodzi
zdecydowanie taniej niz w USA. W koncu nie wypozyczylem samochodu i poruszam
sie pojazdem ojca (kilkuletnie Mitsubishi z silnikiem 1.6) i benzyny toto
wlasciwie nie pali. Przyspieszenia tez nie ma, ale jest ono zbedne bo wszyscy
ruszaja delikatnie spod swiatel.

Z wrazen niemotoryzacyjnych:
1) DROGO JAK CHOLERA! Ciuchy - 5x cena w USA, elektronika - tania jest bliska
tego co w USA sie widzi, drozsza - do 5x cena w USA (np. telewizor projekcyjny
Samsunga - $1600 w USA i 14999 PLN w PL) , jedzenie w restauracjach - te same
ceny co w USA, w sklepach podstawowe artykuly sa nadal tansze, ale cos
lepszego kosztuje znacznie wiecej niz u nas.
2) wszyscy smierdza potem. Ja zreszta tez, bo klimatyzacji jak na lekarstwo,
upaly straszne a kapac sie co 5 minut sie nie da.
3) lody w PL nie maja rownych na swiecie - Grycan przede wszystkim a poza tym
Zielona Budka
4) najlepsze jedzenie daja w dawnych barach mlecznych - tanio a jedzenie
swieze i smaczne. W restauracjach jedzenie jezt zwykle przesolone i nie za
bardzo swieze.
5) Nie ma kawy kolumbijskiej nigdzie - wszedzie daja arabska. Przyzwyczajony
jestem do Starbucks'a i ciezko sie przestawic
6) Na prowincji Diet Coke albo Diet Pepsi wystepuje w malej ilosci sklepow a
ceny sa wyzsze niz w USA.
7) Olbrzymia roznica miedzy Warszawa a prowincja, choc nawet na prowincji
pojawiaja sie "pawilony handlowe" klasy niezlych malli w USA. A malle w Wawie
o klase lepsze od ich odpowiednikow w USA.

Podsumowanie: nie ma sie czego wstydzic a raczej przeciwnie.
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: Polska 27.07.06, 16:01
      No widzicie pesymiści.Może faktycznie nie jest tak źle.
    • cracovian Re: Polska 27.07.06, 16:12
      ok...

      niezle drogi, uprzejmi kierowcy, super lody, dobre jedzenie w barach mlecznych
      i ladne centra handlowe w Warszawie...

      I tak odetchniesz z ulga kiedy wyladujesz w Atlancie - gwarantuje ;-)
      • marekatlanta71 Re: Polska 27.07.06, 17:33
        > I tak odetchniesz z ulga kiedy wyladujesz w Atlancie - gwarantuje ;-)

        Zebys wiedzial. Juz marze o wlaczeniu klimy w domu i siedzeniu w chlodzie. Upaly
        straszne, choc jak sie popatrzy na termometr, to w Atlancie bylby to zwykly,
        niezbyt cieply dzien lata. Ale w ATL wszedzie jest klima a tu jedyne
        klimatyzowane miejsce to samochod mojego taty i moze jeden sklep w centrum.
    • typson Re: Polska 27.07.06, 16:40
      a) - przejedz sie DK2 to pogadamy ;)
      b) - zgadzam sie, normalniejemy. Wez tez pod uwage, ze sa wakacje, wiec szalency
      i chamy odpoczywaja
      c) - miałes szczescie ale faktem jest, ze jest coraz wiecej uprzejmych
      d) - a ile palą auta w US w jezdzie miejskiej?

      1) - agree
      2) - och kurcze, also agree, ble
      3) - wole bigos
      4) - racja, choc czesto jest to mało zdrowe jedzenie. Np na rogu zabkowskiej i
      targowej w barze mlecznym podają kaszę z tłuszczem :D
      5) - ja pije głównie kolumbijską. Jako Latte sobie przyrządzam. Poszukaj w
      swiecie kawy (jeden kolo mnie na sadybie ale jest ich wiecej)
      6) - przeciez to tak samo szkodliwe jak zwykla. Zreszta zwykla wcale nie jest
      taka kaloryczna
      7) - no roznica jest i to jest bolesne. Bo jak sie gdzies na wsi po wode
      wyskoczy, to ludzie sie dziwnie patrza - ciuchy "z kosmosu", auto lepsze niz
      golf2, troche inny sposob bycia. Czesto jest to zle odbierane jako obnoszenie
      sie czy brak szacunku. Co do sklepow - wiekszosc galerii ma nie wiecej niz 5 lat
      a kilka moze z 10. To normalne, ze wygladaja lepiej.


      podsumowanie - jeszcze duzo do zrobienia jest ;)
      • cracovian Re: Polska 27.07.06, 16:58
        Ja tylko moge powiedziec, ze w jezdzie miejskiej to auta pala duzo (szczegolnie
        moje 3.5, 5.3 i 5.7 litry) i choc ceny benzyny sa juz naprawde wysokie to ludzi
        w kieszen to jeszcze az tak strasznie nie bije, bo spod swiatel to zawsze jest
        wyscig ;-) To jest typowo amerykanski styl: jak najszybciej ruszyc i potem
        troszke zwolnic.
      • marekatlanta71 Re: Polska 27.07.06, 17:35
        A propos ciuchow - wszyscy chodza w strasznie spranych rzeczach, kolory
        wygaszone. Ale patrzac na ceny to sie nie dziwie.
        • typson Re: Polska 28.07.06, 01:54
          wypraszam sobie!
        • frax1 Re: Polska 29.07.06, 21:49
          Jak jeździłem na wakacje do usa to zawsze kupowałem jedną nową walizkę i ciuchy
          do niej + pół drugiej :) Ceny ubrań firmowych tam są śmieszne a u nas za spodnie
          np. tommy'ego hilfigera trzeba zapłacić ... 400zł :/ Podobnie z CK i innymi
          firmami z tzw. średniej półki. Ja w prawie od roku nie kupiłem w sklepie prawie
          nic ...
          Pocieszę cię jednak że w Irlandii to jest dopiero komedia... w sklepach nie ma
          nic, wybór zerowy i do tego jeszcze drożej niż w Polsce... Chcę teraz kupić
          laptopa i muszę się naprawde nakombinować.
          Pozdrawiam
    • mejson.e Re: Polska 27.07.06, 21:05
      No to cieszę się, że Ci się tu jeszcze podoba! ;-)

      Faktycznie cywilizujey się i nie można przesadzać w narzekaniu.
      Inni mają gorzej.

      Co do klimatyzacji, to na szczęście mam ją w biurze i w samochodzie a wieczorami
      w moim domu nie jest gorąco.
      W takich warunkach wytrzymałbym nawet w Atlancie.

      Witamy na polskiej ziemi!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • typson USA ;-) 28.07.06, 02:59
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3511323.html
    • ecikp Re: Polska 28.07.06, 08:54
      a - zgadzam się, w dodatku po urlopie we Francji stwierdzam, że tam wcale nie
      jest wiele lepiej - poza autostradami oczywiście,
      b - no cóż - w końcu Lot-em taniej ;)
      c - jeszcze nie ...
      d - na Neste jest tańsza niż np. na CPN a na jakość nie ma co narzekać. A
      Mitsubishi to chyba dość przyjazny pojazd, nie ??

      1 - pojedź do Finlandii ...
      2 - no wypraszam sobie - mam klimę w pracy, samochodzie i w domu
      3 - Grycan - mieszkam niedaleko Pl. Unii, zdecydowanie najlepszy :)
      4 - hmmmm
      5 - na Sadybie w Świecie Kawy powinna być, ew. w Galerii Mokotów
      6 - Diet ?? Nie jedzie ci Aspartamem ??
      7 - oj zdecyowanie większa różnica
      • typson Re: Polska 28.07.06, 10:13
        >5 - na Sadybie w Świecie Kawy powinna być, ew. w Galerii Mokotów

        widze, ze zaopatrujemy się w tę samą kawę w tym samym sklepie ;)

        Jaki masz ekspres, jesli wolno zapytac?
        • ecikp Re: Polska 31.07.06, 13:38
          Ano :) - choć ja dość z rzadka. Express powiadasz ?? De Longhi chyba, ale nie
          dam sobie głowy uciąć bo z jego obsługi to ja jedynie ... zmywam. Resztę robi
          szanowny małżonek, któremu kawa wychodzi fenomenalnie. A sklepy oba lubię - do
          obu mam dość blisko i czasem tam wyskakuję na kawkę właśnie z małżonkiem lub
          przyjaciółmi.
          • typson Re: Polska 31.07.06, 13:56
            ja niestety robie przyzwoita kawe, wiec gdy sie tłuszcza na impreze zejdzie to
            stoje przy tym ekspresie jak debil i przyrządzam te "ekspresowe" uzywki. Ech,
            taki los. Czasem lepiej sie nie wychylac
    • spqr5 Re: Polska 28.07.06, 09:05
      Witam w polsce.

      Co do kawy, kulumbijską kupisz w każdym Carrefoure [ chyba tak się pisze ]
    • wo_bi wszyscy o kawie... 28.07.06, 09:12
      ... lepiej Marek powiedz, co z tym piwem, kiedy i gdzie?

      Pozdrawiam :)
      Wobi
      • marekatlanta71 Re: wszyscy o kawie... 28.07.06, 10:06
        Z piwa chyba nic nie bedzie - corka mi zlapala angine i zamiast spedzic ostatni
        weekend w Wa-wie, spedze go na prowincji a do Wa-wy pojade na samolot :(
        • wo_bi Re: wszyscy o kawie... 28.07.06, 10:33
          marekatlanta71 napisał:

          > Z piwa chyba nic nie bedzie - corka mi zlapala angine i zamiast spedzic ostatni
          > weekend w Wa-wie, spedze go na prowincji a do Wa-wy pojade na samolot :(

          trudno :(
          Zdrowia corce zycze :)
          w takim razie kiedys wpadne do Atlanty na piwo ;)
          • cracovian Re: wszyscy o kawie... 31.07.06, 06:12
            A bys sie nawet zdziwil, bo Atlanta z lokalnego piwka slynie :-) Dogwood Pale
            Ale nie ma sobie rownych:
            www.beerinfo.com/atlbeer/micros.html

            A co do kawy to moja ulubiona jest... w Dunkin' Donuts - na serio, to jedna z
            najlepszych mikstur, a uwazam sie zdecydowanie za konesera z wieloletnim
            doswiadczeniem ;-)

            A do domu to kupujemy 5-10 kilo za kazdym razem w Xalisco, Nayarit w Meksyku od
            lokalnego farmera, ktory organiczne w gorach ma plantacje. Jezdzimy w te
            okolice dwa razy w roku.
            • marekatlanta71 Re: wszyscy o kawie... 02.08.06, 00:51
              Dzis bylem w Starbucksie, kupilem sobie double espresso i jestem szczesliwy :)
              • cracovian A ja bylem wlasnie w Dunkin' Donuts... 02.08.06, 15:35
                A tam sie okazuje dwie zgrabne studentki z Polski pracuja ;-) Czasu
                zdecydowanie nie marnuja, ale chyba mojej obraczki nie widzialy?
    • edek40 Re: Polska 28.07.06, 11:04
      Milo to czytac. Od pewnego czasu intensywnie pracuje nad swiatopogladem Polakow (glownie na forum :)) Ze wszystkich stron slysze teksty z gatunku jezeli zlodziej czy pirat drogowy zostal gdzies w Europie zlapany, to wiadomo, ze to Polak. Zdaje sie, ze wielu Polakow czuje sie gorszymi od innych nacji i w ramach chyba posypywania glowy popiolem widzi nas jeszcze czarniej niz obcokrajowcy.

      Wstydzic sie umiarkowanie mozemy wyniku ostatnich wyborow. Nie z powodu osob braci K. To jest zawsze dyskusyjne (choc nie dla mnie). Chodzi o pokazanie 100% niedojrzalosci obywatelskiej. Albowiem powierzanie wladzy w rece jednej praktycznie osoby, to proszenie sie o klopoty, niezaleznie od tego, ze wybrancy mienia sie zbawcami Polski i Polakow i sami siebie uwazaja za krysztalowych i przejrzystych. Jednak i wyborcy i same kartofelki zapominaja o jednym - o swoim zapleczu. Tu juz nie moga byc pewni niczego, lacznie z tym, ze tacy terrorysci jak Kurski, po zawladnieciu przez PiS calej Polski, moga spokojnie kartofelkow wyrwac z ziemi. I wtedy jednowladztwo moze nam i Europie wyjsc bokiem. Wstydze sie wiec, ze narod nie wyczuwa czegos takiego jak pulapki demokracji, co zapewne wynika z dziesiecioleci braku tejze. A to, po 17 latach edukacji, raczej nie uchodzi i swiadczy o pewnej tepocie w tych sprawach. Wstydzic sie rowniez mozna tego, ze Polacy jak muchy na lep ida na proste obietnice i w ogole nie zadaja pytan "w jaki sposob?". Kartofelek obiecuje 3 mln mieszkan, Kurski oproznia lodowke i PiS wygrywa. Bez zbednych pytan.

      Z cenami towarow i uslug niestety placimy za socjalizm. Jednak przy odrobinie dobrej woli, kupuje sobie co jakis czas rzeczy w USA. Internet istnieje, karty kredytowe tez. Pieprzyc socjalizm! Znowu ludzie maja jakies klapki na oczach. Widza, ze w sklepach mamy tansze towary. I nie zaglebiaja sie w temat. Ja zglebilem ser zolty, bo lubie go pasjami. W Polsce byle co w markecie kosztuje okolo 3-4 euro, a specjalisci donosza, ze malo jest sera w tym serze. U znajomego w Holandii jadlem cos absolutnie przepysznego. Zwrocilem mu uwage, ze moze mi zaszkodzic taka klasa wyrobu. On na to, ze to jakis shit z marketu za 7 czy 8 euro. Drozej? Drozej! Dwukrotnie! Ale to byl po prostu ser zolty, a nie jakas wydumka marketowa. Obejrzalem etykiete i zaczalem szukac w Polsce. I znalazlem - za dokladnie 18,30 euro po kursie z tamtego dnia. Za tyle w Holandii kupuje sie exxxxxxtraklase sera zoltego z pieknej i czystej czarno-bialej holenderskiej krowki.

      Polskie drogi ogladales z porzadnego, japonskiego samochodu. Sprobuj przejechac sie amerykanskim vanem po bocznych drogach. Nie chodzi o zakrety. Po prostu trzeba jezdzic powoli, co mi w ogole nie przeszkadza. Przeszkadza mi zas to, ze tymi drogami musi przemieszczac sie wielkotonazowy transport, spychajac moje nieco wieksze auto na krawedz jezdni. U tu wlasnie jest problem - krawedz. Ona w ogole nie ma krawedzi. To jedno wielkie dziurowisko bez wyraznej linii miedzy asfaltem a poboczem, ktore do tego czesto jest kilka-kilkanascie centymetrow ponizej asfaltu. W te pulapki moje auto wpada, niebezpiecznie sie kolysze, a powrot czesto jest utrudniony, bo uskok jest duzy. A ten uskok to wlasnie pamiatka po wszystkich wyjazdach z tej szosy. Jedziesz sobie po (czasem namalowanej nawet) domniemanej krawedzi i nagle prawe kola wpadaja w dziure... Jak jezdzilem malutka mazdeczka 626 kombi, to nie zauwazalem tego problemu.

      Drogi tzw. krajowe moze nie sa najgorsze. Najwieksza ich bolaczka jest katastrofalne zatloczenie i zaskakujace (przyjednych) glebokie koleiny. Byc moze jezdziles po mniej zatloczonych kierunkach, moze w weekend, gdy TIRy nie moga jezdzic. Sprobuj wyjechac z Warszawy szosa na Poznan w poniedzialek rano. To prawdziwa walka o przetrwanie i miejsce w peletonie.

      Moj serdeczny przyjaciel czeka wlasnie na worek kawy Starbucks, kupiony na ebayu. Wprawdzie wydaje mi sie, ze go na cle aresztuja, bo nawet amatorzy wiedza, ze tak wlasnie szmugluje sie narkotyki z Kolumbii :) Jak sie juz wytlumaczy i wywinie wymiarowi sprawiedliwosci to mam nadzieje na spozycie i dalszy import.

      pzdr
      • typson Re: Polska 28.07.06, 11:27
        > Sprobuj przejechac
        > sie amerykanskim vanem po bocznych drogach. Nie chodzi o zakrety. Po prostu tr
        > zeba jezdzic powoli, co mi w ogole nie przeszkadza. Przeszkadza mi zas to, ze t
        > ymi drogami musi przemieszczac sie wielkotonazowy transport, spychajac moje nie
        > co wieksze auto na krawedz jezdni. U tu wlasnie jest problem - krawedz. Ona w o
        > gole nie ma krawedzi. To jedno wielkie dziurowisko bez wyraznej linii miedzy as
        > faltem a poboczem, ktore do tego czesto jest kilka-kilkanascie centymetrow poni
        > zej asfaltu. W te pulapki moje auto wpada, niebezpiecznie sie kolysze, a powrot
        > czesto jest utrudniony, bo uskok jest duzy. A ten uskok to wlasnie pamiatka po
        > wszystkich wyjazdach z tej szosy. Jedziesz sobie po (czasem namalowanej nawet)
        > domniemanej krawedzi i nagle prawe kola wpadaja w dziure... Jak jezdzilem malu
        > tka mazdeczka 626 kombi, to nie zauwazalem tego problemu.

        własnie, pamiętam jak jadąc do kielc drogą przez końskie złapałem kawałek
        takiego pseudo pobocza, bo TIR z przeciwka scinał sobie zakręt. Komputer w
        lagunie powiadomil mnie o utracie dwóch kół :D I faktycznie, przejechałem przez
        dziure krora zniszczyła w ulamku sekundy dwie felgi. Musiałem po nocy chodzic po
        wsi i błagać o pompkę i młotek. Felgi wyklepałem, napompowałem i git. Fajna
        przygoda, ale jakos sobie nie zycze takich przygod. Ciekawe, co zrobiłaby tam
        moja żoda, sama, w srodku nocy, na zadupiu bez pokrycia GSMem...
    • computerland1 Re: Polska 28.07.06, 12:07
      a) polecam droge wawa-poznan. i nie przez strykow:) dobre, to sa w niemczech:)
      b) kierowcy sa ogolnie OK, ale cos mi sie wydaje, ze z ta prowincja troche
      pszesadziles - tam sie jezdzi i bez prawka i bez zasad...
      c) racja:)
      d) taniej nie bedzie.

      1) dziwi mnie to niemilosiernie. a juz nie sam fakt, ze drogie, ale ze ludzie
      kupuja za taka kase:)
      2) nie wszyscy, ale ogolnie wiekszosc jezdzaca komunikacja miejska.
      3) prawda:)
      4) prawda:)
      5) w Galerii Mokotow chyba widzialem ostatnio...
      6) soki trza pic:)
      7) roznica obrzymia, cnie widzialem takiej chyba nigdzie. a centra ladniejsze,
      bo nowe. tak samo jak z bowlingiem:)

      wstydzic nie ma, ale i chwalic tez nie:)

      pzdr

      abc.
    • 1realista Re: Polska 28.07.06, 13:56
      a) myslę że miałbyś inne zdanie gdybyś przyjechal tak w marcu/kwietniu. Teraz to już duzo jest połatane a wtedy to często więcej dziur jak asfaltu.
      b) fakt że powoli na drogach się uspokaja bo jeśli mamy takie statystyki to w końcu po kilku latach trafi na kogoś z rodziny i znajomych więc te ofiary nie są anonimowe.Co więcej poległo w wypadkach też nieco znanych osob więc to pokazuje zę nawet dobre auto i sława nie chroni przed nieszczęściem. Ponieważ mamy kosmiczne ceny paliwa i duże nasycenie na drogach to sporo osob przekalkulowało że jazdąc wolniej mamy zbliżony czas i spore oszczędności w kieszeni.Ten bilans rownież poprawiają fotoradary bo już nie ma miśkow w znanych krzakach tylko mogą być "niespodzianki"
      d) może za oceanem odmieni się punkt widzenia jak przywalą własciwe ceny paliw i ludzie przesiądą sie na mniejsze silniki.
      5) faktycznie ciężko tu kupić dobrą kawę
      6) bo u nas na prowincji wiedzą ze to diet to tylko napis na puszce ;-)))
    • marekatlanta71 Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu 02.08.06, 00:48
      Ufff. Jestem spowrotem. Ostatni dzien w Wa-wie byl dosc goracy, ale zauwazylem
      kilka ciekawych samochodow:
      - nowego Jaguara XJK w Konstancinie - piekny samochod - w USA ich chyba jeszcze
      nie ma
      - Porsche Cayenne Turbo S - takiego modelu u nas tez nie widzialem
      - sporo nowych Mercow S - w USA moze jeden widzialem dotychczas
      - kilka Lexusow LS 430 (no chyba ze jeden jezdzil caly czas kolo mnie)

      A ktos mowi ze w PL bieda...

      A w USA okazalo sie ze Honda ma znacznie bardziej czule sprzeglo niz Mitsubishi,
      do tego bierze glebiej a silnik na wolnych obrotach jest bardzo skory do
      gasniecia. I przez jakis czas jezdzilem szarpiac, skaczac i korzystajac z
      rozrusznika co swiatla.
      • bassooner Re: Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu 02.08.06, 16:02
        Co do klimy to sam pisałeś,że tutaj upał to u Ciebie norma,a zważywszy,że to
        lato jest najcieplejsze w Polsce od ...set lat to klimatyzacja jest bardziej
        useless niż ogrzewanie-jeszcze w czerwcu włączałem ogrzewanie na noc.
        Co do kawy to w każdym sklepie(przynajmniej u mnie)jedną z bardziej popularnuch
        kaw jest Astra.www.astra.com.pl/index.php?st=77&par=112&t=6
        Ja kupuję ziarnistą i miele przed,każdym parzeniem i jest naprawdę dobra.
        Co do dietetycznych napojów to np.z mojej 15 osobowej ekipy siatkówkowej Cole
        pije ino Józef,a dietetycznej to nawet by patykiem nie tknął.
        Sam widziałeś ilość grubasów na ulicach.Reasumując Cola w Polsce nie jest tak
        popularna jak w USA,a dietetyczna to już wogóle.U nas rządzi Tymbark.
        Co do zapachu potu to fakt,ale przecież mydło i dezodorant w sztyfcie kosztują u
        nas majątek.
        Pozdrawiam bass.
        • cracovian Re: Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu 02.08.06, 16:33
          Nie wiem jak to dokladnie dziala, ale w USA (szczegolnie na Poludniu) nasze
          urzadzenie do klimatyzacji sluzy rowniez do ogrzewania (co prawda sniegu nie
          ma, ale zima i tak daje nam w skore). Wszystko jest centralne, sa te same
          filtry do wymiany, z tym ze klima uzywa pradu, a ogrzewanie gazu. Jest ten sam
          sterownik temperatury, te same wloty powietrza w kazdym pokoju, te same
          wiatraki na zewnatrz i piece na gorze. Mowie w liczbie mnogiej, bo czesto kazdy
          poziom ma swoj odzielny system. Ogolnie fajna sprawa choc w moim biurze na
          poludniowej stronie robi sie bardzo goraco skoro sterownik i sensor sa w
          glownej sypialni z tylu domu. Mysle, ze zainstaluje przenosna aparature tylko w
          tym pokoju.
          • wowo5 Re: Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu 06.08.06, 05:18
            Ogolnie zgadzam sie z opiniami Marka. Oto kilka moich spostrzezen.
            Drogi maja niezla nawierzchnie ale sa piekielnie waskie. Juz na Litwie jest
            lepiej - przynajmniej jest pobocze z prawdziwego zdarzenia. Na drogach sie
            uspokoilo nieco w porownaniu do stanu sprzed paru lat ale od czasu do czasu
            takze na prowincji zdarzy sie idiota wyprzedajacy przed gorka/zakretem itp. Do
            nowego Focusa wchodzi 5 osob bez problemu, a gdy bylo trzeba to i szesc weszlo.
            Nie jezdzi sie po pijaku ani nawet po jednym glebszym. Na weselu byli goscie,
            ktorzy nie pili wcale, bo musieli prowadzic (jeszcze niedawno nie do
            pomyslenia). Nowy Focus ma w srodku kiepskie plastiki. Gdzie te rzekome lepsze
            wykonczenie wnetrza aut europejskich. Niektore auta maja szyby elektryczne z
            przodu ale z tylu korbki (dziwne). Wypozyczenie jakiegokolwiek samochodu w
            Bialymstoku w lipcu jest niemozliwe mimo 2 miesiecznego wyprzedzenia. Goscie z
            wypozeczalni sa totalnie niepowazni moze w Hertzu lub innym Avisie jest lepiej
            ale w Bialymstoku ich nie ma tylko firmy typu Zdzisiek z Jaskiem. Zupelnie nie
            ma stacji benzynowych Full Service - wszyscy leja sami. Mieszkajac w NJ
            czlowiek zapomina jak sie to robi. Benzyna horrendalnie droga - za zatankowanie
            szwagra Sentry 1,6L do pelna zaplacilem dwa razy tyle co kosztuje mnie
            tankowanie Acury TL 3,2L. Ale za to na tym drogim paliwie jezdzilo sie prawie
            caly tydzien. Moja Acura juz po dwoch dniach by prosila o wiecej. Dlaczego
            ludzie nie maja w domu wiatrakow? W koncu chyba nie sa takie drogie, a zawsze
            to troche lepiej. Nie chodzilem po sklepach poza spozywczymi. Zywnosc jest
            wciaz w Polsce tania i dobra ale juz kupienie dobrego zoltego sera jest
            latwiejsze w NJ. Restauracje sa wciaz w Polsce tansze ale z zarlem bywa roznie.
            Zauwazylem, ze w niewielu miejscach potrafia dobrze zrobic rybe. Coraz wiecej
            knajp ma klime.
            • 1realista Re: Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu 06.08.06, 13:05
              Z tym serem to masz rację. Zdecydowanie trzeba sie naszukać aby uniknąć produktów mydłopodobnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka