Dodaj do ulubionych

Polskie drogi - na przekór...

29.10.06, 19:30
Tyle się narzeka na polskie drogi, polskich kierowców, pieszych, na ogólny brak życzliwości.
Na rzeczy, które powodują, że jazda po naszych drogach to katorga – męka i poświęcenie, bezustanne ocieranie się o śmierć.

Nie wiem, dlaczego, ale ja nadal … lubię tu jeździć!
Lubię szum silnika, lekkie wibracje kierownicy, widok drogi uciekającej pod maskę, mruczące radio w tle. Lubię się nie spieszyć.

Na przekór wszystkiemu w tym naszym szalonym ruchu drogowym dostrzegam jednak przyjemności.

Mam nadzieję, że nie tylko ja.

Zapraszam na krótką wycieczkę, gdzie nasz drogowy świat, potrafi – jednak – być wspaniałym…

video.google.pl/videoplay?docid=8723650761799938707
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 19:46
      jendo pytanie:czy to mondeo?:-)
      • mejson.e Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 19:49
        iberia30 napisała:

        > jendo pytanie:czy to mondeo?:-)

        Rozczaruję Cię - lanos.

        Dobrze, że nie nagrywałem z pandy...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • iberia30 Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 20:18
          mejson.e napisał:


          > Rozczaruję Cię - lanos.

          ??? qrcze to mnie rozczarowales, ze nie zgadlam :-P
          jak dobrze wiesz nie mam alergii na daewoo:-).

          > Dobrze, że nie nagrywałem z pandy...

          bo? chyba czegos nie zajarzylam...
          > --
          > Automobil
          > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • mejson.e Lan(o)sowanie 29.10.06, 20:54
            iberia30 napisała:

            > > Dobrze, że nie nagrywałem z pandy...

            > bo? chyba czegos nie zajarzylam...

            Jazda pandą po bocznych drogach to ciągłe podskoki ze względu na mały rozstaw osi i dużą wysokość samochodu. Na pewno nie dałoby sie stabilnie trzymać kamery.

            I nici by wyszły z przyjemnego filmu. Przypominałby pewnie "Gniew oceanu"...;-)


            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • andrzej28aaa Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 20:21
      youtube.com/watch?v=rzNSO_ARFfU
      • mejson.e Against the odds... 29.10.06, 20:51
        Moim filmikiem chciałem właśnie odciąć sie od stereotypów o Polakach za kierownicą - znerwicowanych, łamiących przepisy i niebezpiecznych dla otoczenia - i o polskich drogach - brzydkich i niebezpiecznych.

        Natomiast "Driving in Poland" to powielanie stereotypów i rozpowszechnianie ich poza granice za pośrednictwem polonusa.

        Mój film był romantyczny, ten tylko rozważny...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • andrzej28aaa Re: Against the odds... 29.10.06, 21:06
          Romantyczne to by było, gdybyś pędził 150 na godzinę i wyprzedzał z fantazją. ;)


          • mejson.e Romantycznie 29.10.06, 21:27
            andrzej28aaa napisał:

            "Romantyczne to by było, gdybyś pędził 150 na godzinę i wyprzedzał z fantazją. ;)"

            Niektórzy lubią zaloty w stylu "za włosy i do namiotu", sponiewierać partnerkę po kabinie, narobić siniaków na łokciach od twardych drzwi albo na biuście od napinajacych się pasów bezpieczeństwa...

            Ja wolę wino i kolację przy świecach...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • andrzej28aaa Re: Romantycznie 29.10.06, 21:37
              Gdzie tu jakaś pasja? Jakieś życie? ;)




              BTW, ja też ostatnio jeżdżę 50/90 i jest super!!
              • mejson.e Pasja wg St. Mejsona 29.10.06, 21:41
                andrzej28aaa napisał:

                "Gdzie tu jakaś pasja? Jakieś życie? ;)"

                Jak miałem pasję, jeździłem 170/h po gierkówce, to byłem młod(sz)y i głupi.
                Ale teraz stać mnie na kamerę... ;-)

                Może nie mam już pasji, ale zostało życie...

                "BTW, ja też ostatnio jeżdżę 50/90 i jest super!!"

                Super to nie jest, ale jak się nie ma co się lubi...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • emes-nju Re: Romantycznie 30.10.06, 12:02
              mejson.e napisał:

              > Niektórzy lubią zaloty w stylu "za włosy i do namiotu", sponiewierać
              > partnerkę po kabinie, narobić siniaków na łokciach od twardych drzwi albo na
              > biuście od napinajacych się pasów bezpieczeństwa...
              >
              > Ja wolę wino i kolację przy świecach...


              Witam w klubie :-)

              Dla mnie najwiekszym komplementem jaki pasazer moze wyrazic kierowcy, jest zapadniecie w sen. Ale... moze to z powodu mojego nudziarstwa...? :-P

              PS Alfa jezdze jeszczes pokojniej i plynniej niz autami z mniejszym wykopem. Nie musze sie napinac i wyprzedzac za wszelka cene skoro wiem, ze zawsze moge wyprzedzic.

              PS 2 Info dla spragnionych - Alfa nadal jezdzi i dostarcza mi codziennej porcji radosci :-)
              • typson Re: Romantycznie 30.10.06, 12:16
                > PS Alfa jezdze jeszczes pokojniej i plynniej niz autami z mniejszym wykopem. Ni
                > e musze sie napinac i wyprzedzac za wszelka cene skoro wiem, ze zawsze moge wyp
                > rzedzic.

                jedziemy na 1/4?

                > PS 2 Info dla spragnionych - Alfa nadal jezdzi i dostarcza mi codziennej porcji
                > radosci :-)

                jak pojedziemy na 1/4 to na pewno cos sie spieprzy :)
                • emes-nju Re: Romantycznie 30.10.06, 12:28
                  Nie teraz. Musze najpierw pogmerac przy zawieszeniu, a przede wszystkim nauczyc sie wyciskac z tego autka soki :-)
                  • typson Re: Romantycznie 30.10.06, 13:27
                    lepiej załóż fundusz remontowy!
                    • typson Re: Romantycznie 30.10.06, 13:28
                      pisze to ja, czlowiek, ktory jutro rano odbiera z ASO dwa miechy za 670 sztuka
                      (minus rabat) :D
                      • emes-nju Re: Romantycznie 30.10.06, 13:34
                        He, he... Im dluzej szukam w sieci czesci do Alfy, tym bardziej jestem zaskoczony - sa tanie! Nawet oryginaly nie zabijaja, choc przyznac trzeba, ze w zawieszeniu tych tanich czesci jest na tyle duzo, ze sumka wychodzi niezla :-)
                        • typson Re: Romantycznie 30.10.06, 13:51
                          i tak nic nie przebije A4 quattro - nie masz sie co martwic
                          • emes-nju Re: Romantycznie 30.10.06, 14:10
                            Wiem :-)
    • pizza987 Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 20:34
      Szapo ba! Mejsonie, piękny filmik (chyba kompilacja Twojego wakacyjnego powrotu znad morza?). Rozpoznałem trochę kawałków dróg którymi jechałem w zeszłym tygodniu. Masz rację, niektóre drogi w tym kraju są bardzo miłe i symoatyczne do jazdy.
      • mejson.e Kompilacja 29.10.06, 20:46
        pizza987 napisał:

        "(chyba kompilacja Twojego wakacyjnego powrotu znad morza?)"

        Zgadza się - powrotu znad i wyjazdu nad (druga część "nie leśna" to jazda nad morze, a nocny odcinek to autostrada "rapida130" ;-)

        "Masz rację, niektóre drogi w tym kraju są bardzo miłe i symoatyczne do jazdy."

        Myślę, że większością dróg da się przyjemnie jechać. Chodzi wg mnie o nastawienie - zrelaksowanego, wypoczętego, mającego w perspektywie urlop kierowcy, nie powinno nic wyprowadzić z równowagi i dobrego nastroju.

        Nie wiem, czy udałoby mi się zrobić taki przyjemny film z drogi do pracy...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • bassooner Re: Polskie drogi - gdzie diabeł mówi dobranoc. 29.10.06, 20:57
        Ja jechałem wczoraj do Schwedt na dżoba przekraczając granicę w Krajniku Dolnym
        i muszę Wam powiedzieć,że jakość dróg w 80 % była dobra.Pomijam fakt, że nie
        zawsze było pobocze, i że nie były to autostrady, ale nie śpiesząc się wogóle,
        dojechałem na miejsce(ok.206 km)w niecałe trzy godzinki.
        Ale ja o czym innym chciałem pisać.Pustki,totalne pustki na drogach.Jeszcze na
        trasie Poznań-Gorzów(godz.15) jakiś mały ruch był, ale jak odbiłem z Gorzowa na
        Myślibórz, a dalej na Chojnę to spokój jak makiem zasiał.Na przejściu jeden
        samochód przede mną, a powrotem ok.23 jeszcze gorzej, znaczy lepiej bo bardziej
        pusto.
    • typson Re: Polskie drogi - na przekór... 29.10.06, 23:46
      czy to był zamek w Golubiu-Dobrzynie?
      • mejson.e Zamek 30.10.06, 08:53
        typson napisał:

        "czy to był zamek w Golubiu-Dobrzynie?"

        Ano!

        Chciałem jeszcze zrobić ujęcie z bliska, ale sytuacja na drodze wymusiła złapanie kierownicy oburącz...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • tomek854 Re: Polskie drogi - na przekór... 30.10.06, 00:31
      Prawie jak w Szkocji tylko wiekszy ruch i bardziej trzesie.

      A w ogole co to kolega mejson wyprawia! Filmuje w czasie jazdy? Zamiast
      bezpiecznie oburacz trzymac kierownice na za 15 trzecia albo za 10 dwunasta?

      NIeladnie, nieladnie :P
      • typson Re: Polskie drogi - na przekór... 30.10.06, 03:14
        > za 10 dwunasta

        odezwal sie bezpieczny trucker-fucker ;)
        • tomek854 Re: Polskie drogi - na przekór... 30.10.06, 15:35
          no za 10 druga mialo byc :-)
      • mejson.e Oburącz 30.10.06, 09:03
        tomek854 napisał:

        "A w ogole co to kolega mejson wyprawia! Filmuje w czasie jazdy? Zamiast
        bezpiecznie oburacz trzymac kierownice na za 15 trzecia albo za 10 dwunasta?"

        Moje lewe łapsko zajmuje więcej miejsca na kierownicy niż od 10 do 12 ;-)

        Na poważnie to uwaga słuszna - da się prowadzić jedną reką ale na odcinkach przewidywalnych i samochód ze wspomaganiem i z dużym przełożeniem przekładni (małą liczbą obrotów między skrajnymi położeniami koła kierownicy).
        W pandzie by to nie wyszło, musiałbym zamontować gałkę dla inwalidów...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mrzagi01 Re: Polskie drogi - na przekór... 30.10.06, 14:41
      hmmm... naładowałeś mnie pozytywnymi wibracjami Mejsonie :)
      • mejson.e Pozytywna energia 30.10.06, 16:03
        mrzagi01 napisał:

        "hmmm... naładowałeś mnie pozytywnymi wibracjami Mejsonie :) "

        No i o to chodziło!

        Kurde, kiedy znowu będą wakacje...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • typson Re: Pozytywna energia 30.10.06, 16:13
          a czy ferie zimowe sie liczą?
          • mejson.e Re: Pozytywna energia 30.10.06, 16:16
            typson napisał:

            "a czy ferie zimowe sie liczą?"

            Powinny, ale ja jakoś od dwóch lat ich nie miałem :-(

            Ale ostatnie pamiętam dobrze - jazda do Krynicy w duuużym sniegu.
            To była frajda, ale na trzymanie kamery w takich warunkach przez kierującego specjalnie nie liczyłbym...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e Nietrafiony przekaz 31.10.06, 10:43
      Nie udało mi się na Auto-Moto nikogo natchnąć pozytywną energią ;-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=51254685
      Drogi do d..., szroty do d..., słabe silniki do d...

      Chyba faktycznie trafiłby do nich tylko film powielający stereotypy o chamskiej jeździe i dziurawych drogach.
      A jakby dodać do tego wiadro krwi, to na pewno by się spodobał.

      Kamera do szafy!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mrzagi01 Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 11:06
        a no bo widzisz, tak sobie myślę,że witz polega na tym, że średnio-statystycznie
        wśród forumowego luda dominuje warszawa i okolice, no i macie wy te swoje stałe
        problemy- zakorkowana siodemka, karambol na jedynce, objazdy na gierkówce itp...
        itd a tymczasem człowiek prowincjnalny pociska sobie swobodnie taką trójeczka w
        stronę świnoujścia, słonko świeci, gra muzyczka, kilometry lecą a zaszpuntowana
        zakopianka to news z innej planety ;)
      • computerland1 Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 11:18
        mejson film super. az czlowiek wierzy, ze normalnie mozna jezdzic. ja sie musze
        przyznac, ze ostatnio w sobote zrobilem 270 km w... 2:55, ale tylko dlatego, ze
        mnie sytuacja zmusila. i to niekoniecznie po drogach krajowych. ale jazda w
        takim tempie z filmu, to cos wspanialego. mozna wypoczac jadac:)
        • mejson.e Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 11:36
          computerland1 napisał:

          "mejson film super. az czlowiek wierzy, ze normalnie mozna jezdzic."

          :)))))

          Przywróciłeś mi wiarę w ludzi (za kierownicą)...

          "jazda w takim tempie z filmu, to cos wspanialego. mozna wypoczac jadac:)"

          A zebys wiedział - przejechałem wtedy kilkaset km w ok. siedem godzin z jednym krótkim postojem, a zmęczenia praktycznie nie czułem - cieszyłem się jak dziecko, jak dziecko normalnie...

          "ja sie musze przyznac, ze ostatnio w sobote zrobilem 270 km w... 2:55, ale tylko dlatego, ze mnie sytuacja zmusila. i to niekoniecznie po drogach krajowych."

          Mnie zmusiła sytuacja w ostatnią sobote do przejechania 200 km jako pasażer w sześćdziesięciokonnej astrze prowadzonej przez kobietę nie-lwicę.
          W efekcie przejechalismy całkiem niekrajowymi drogami te 200 km w trzy godziny.
          Gdybym jechał sam, "zaoszczędziłbym" może ok. 15 minut ze względu na lepszą znajomość drogi i brak potrzeby korzystania z toalety ;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • computerland1 Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 14:09
            mejson.e napisał:

            > A zebys wiedział - przejechałem wtedy kilkaset km w ok. siedem godzin z
            jednym
            > krótkim postojem, a zmęczenia praktycznie nie czułem - cieszyłem się jak
            dzieck
            > o, jak dziecko normalnie...

            jechalem kiedys z kolega, ktory powozi w tempie okolo 70-80 i wydawalo mi sie,
            ze jest totalna pierdola. on byl starszy ode mnie chyba 5-6 lat. widze, ze do
            spokojnej jazdy trzeba dorosnac. teraz tez mam radoche, jak tyle jezdze. zamki,
            widoki, wszystko mozna podziwiac:):):)

            > Mnie zmusiła sytuacja w ostatnią sobote do przejechania 200 km jako pasażer w
            s
            > ześćdziesięciokonnej astrze prowadzonej przez kobietę nie-lwicę.
            > W efekcie przejechalismy całkiem niekrajowymi drogami te 200 km w trzy
            godziny.
            > Gdybym jechał sam, "zaoszczędziłbym" może ok. 15 minut ze względu na lepszą
            zna
            > jomość drogi i brak potrzeby korzystania z toalety ;-)

            zrobilismy test kiedys na trasie warszawa - gdansk. kolega jak zwykle swoje 130-
            150, a my 90-110. jechalismy... 28 minut dluzej. nie ma sensu sie zabijac.
            siebie i innych.

            pozdrawiam
          • tomek854 Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 17:09
            > "jazda w takim tempie z filmu, to cos wspanialego. mozna wypoczac jadac:)"
            >
            > A zebys wiedział - przejechałem wtedy kilkaset km w ok. siedem godzin z jednym
            > krótkim postojem, a zmęczenia praktycznie nie czułem - cieszyłem się jak dzieck
            > o, jak dziecko normalnie...

            Dlatego ja tak lubie jezdzic ciezarowka ;-)
      • pizza987 Re: Nietrafiony przekaz 31.10.06, 11:26
        Mejsonie, pocieszę Ciebie, a może zmartwię. Wdałem się wczoraj na forum Opla w dyskusję o bezpieczeństwie i odpowiedzialności (czy można uniknąć mandatu za zdjęcie/film z fotoradaru). I większość mnie "zjechała", że trzeba tego unikać itp. A ja pisałem że jeżeli się nabroi to po prostu szczeniactwem jest wypieranie się w żywe oczy "...że to nie ja...", tylko po męsku przyjąć karę. No cóż tu robić.
    • strongwaz Re: Polskie drogi - na przekór... 31.10.06, 12:22
      Cała przyjemność z jazdy polega na tym aby jeździc możliwie płynnie (wk.rwiają
      mnie kierowcy którzy mi to uniemożliwiają)
      • mrzagi01 Re: Polskie drogi - na przekór... 31.10.06, 12:32
        kwestia tylko przy jakiej prędkości oczekujesz tej płynnej jazdy? 50, 90, 150 km/h?
        aktuanie płynnej jazdy 50/90 można zakosztować u czechów i nie sposób tego
        przecenić zwłaszcza w intensywnym ruchu miejskim (w takiej Pradze na przykład)
    • ano.nim Rapida 01.11.06, 18:35
      Skomentowałem film już na AutoMoto, ale mam jedno pytanie:
      Co to jest <<autostrada "rapida130">>?
      Nazwa autostrady, czy prywatna własność kolegi rapida 130?

      Jest taki utwór zespołu Apollo440 "Carrera Rapida" :))

      pozdr.
      a.
      • truskava Re: Rapida 02.11.06, 00:31
        Odpowiedź znajduje się w tym wątku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45908353

        A dokładniej w postach:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45911905
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45947151
        • mejson.e Re: Rapida 02.11.06, 09:07
          truskava napisała:

          Odpowiedź znajduje się w tym wątku:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45908353

          A dokładniej w postach:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45911905
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=45908353&a=45947151"

          Zgadza się, dzięki!

          Naprowadzony przez rapida130 na ślady przedwojennej autostrady na odcinku Skórcz - Warlubie, przejechałem później ten odcinek w nocy z kamerą w ręku.

          Na tym filmiku widać nawet zakręt pokonywany bez zwalniania z prędkością 100 km/h.
          Nawet prowadząc jedną ręką nie miałem z nim problemu.

          Odtąd ten odcinek drogi wojewódzkiej będzie zawsze dla mnie "autostradą rapida130" ;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka