typson
30.12.06, 18:39
zabralem sie w koncu za wymiane tych swiec. Odkrecilem oslony, poodpinałem
kable od cewek, zdjalem pierwsza cewke i...
ukrecił mi sie klucz. A miekki byl jak maslo, bylem przekonany, ze to swieca
sie odkreca. No i teraz jade szukac klucza, bo juz nie jestem pewien, czy ta
swiece ruszylem troche czy nie a nie chce miec przedmuchów na swiecy ;)
Tak to jest jak sie nie ma porzadnych narzędzi