Pytania do wobi'ego

27.02.07, 14:10
Wiem że sprowadzałes niedawno samochód, w związku z tym mam pytania:
Czy to jeszcze ma (finansowy) sens ?
Ile (tak na prawde) kosztuje sprowadzenie (pow 2l pow 10lat)?
Mam zamiar sprowadzić W 124 2,5l lub 3l diesel bez turbo z lat 94 -95 i nie
wiem czy gra jest warta świeczki.
Czy nadal kupuje się kartę pojazdu (niepotrzebny dokument) za 500zł ?
Czy nadal samemu wypełnia się umowę kupna sprzedaży i od kwoty samemu
wpisanej płaci się niezgodną z obowiązującym prawem AKCYZĘ ( 2lata temu
zapłaciłem 740pln - mogę walczyć o zwrot? jeśli tak to jak?)

Dzięki i Pozdrawiam
Wszędołaz Strongwaz

    • wujaszek_joe ja nie wobi 27.02.07, 14:18
      ale się wtrącę
      tmp.sysinfo.pl/auto.php
      • strongwaz Re: ja nie wobi 27.02.07, 14:26
        Dzięki Wielkie jeśli to aktualne to jest genialne.
        • m.a.n.n Re: ja nie wobi 27.02.07, 14:42
          Pytanie poza konkurencja - czym różnią się wywozowe blachy zółte od czerwonych?
          • strongwaz Re: ja nie wobi 27.02.07, 14:46
            Żólte są tańsze i nie można poruszać się na nich po IVrp (chyba że przemalujesz
            markerem na czerwono i jedziesz w nocy) Na czerwonych (droższych) mozna jezdzić
            po IVrp
            • strongwaz Re: ja nie wobi 27.02.07, 14:50
              W tym kalkulatorze widzę jedną lipę. Nie uwzględnia wieku samochodu (ma to
              znaczenie przy płaceniu akcyzy chyba że coś sie zmieniło i teraz jest innaczej)
              • mrzagi01 Re: ja nie wobi 27.02.07, 15:00
                właśnie to sie zmieniło :)
            • mrzagi01 Re: ja nie wobi 27.02.07, 14:59
              strongwaz napisała:

              > Żólte są tańsze i nie można poruszać się na nich po IVrp (chyba że przemalujesz
              >
              > markerem na czerwono i jedziesz w nocy) Na czerwonych (droższych) mozna jezdzić
              >
              > po IVrp

              żólte są takie "bardzo tymczasowe" i slużą np. pojazdom nie mającym ważnych
              badań technicznych legalnemu dotarciu do serwisu, albo jak naszym przypadku
              doturlania się do granicy, ale już bez prawa przekroczenia. Dlatego na parkingu
              po niemieckiej stronie granicy (w Jędrzychowie/Ludwigsdorfie) stoja laweciarze,
              którzy za drobne 300 PLN (latem ub. r.) przewiozą ci fure na parking pod Realem
              w Zgorzelcu. Stamtąd radź sobie sam- większość luda wlaśnie czeka do zmroku i
              szpula bocznymi drogami do domu (rozwiazanie dobre jeżeli sie nie mieszka na
              drugim końcu polski)

              A tablice czerwone to po prostu pełnowartościowa, tylko że czasowa rejestracja.
              • m.a.n.n Re: ja nie wobi 27.02.07, 15:07
                Niech Wam Bóg w dzieciach wynagrodzi.
                • strongwaz Re: ja nie wobi 27.02.07, 15:15
                  Nie ! tylko nie dzieci! :))
                  Słyszałem od kumpla który jechał przez granicę na żołtych (LAWETĄ) że niektórzy
                  nie kupują żadnych (ani żółtych ani czerwonych) tylko przykręcają "warszawskie"
                  i walą np 1000km (z bremen) na Mazowsze . TO JEST DOPIERO HARDCORE! ;))
                  • mrzagi01 Re: ja nie wobi 27.02.07, 15:20
                    strongwaz napisała:

                    > TO JEST DOPIERO HARDCORE! ;))

                    fakt, to jest hardcore ;)
                  • m.a.n.n Re: ja nie wobi 27.02.07, 15:21
                    Kolega do świeżo sprowadzonego, niezarejestrowanego W190 przykręcił blachy od
                    innego auta i pojechał się przejechać. Tak pojechał, ze dojechał do przejścia
                    granicznego(95km!), gdzie nie było jak zawrócić, więc przejechał granicę i zaraz
                    wrócił. Szczęście albo głupota ;)
          • typson Re: ja nie wobi 27.02.07, 16:14
            do czerwonych mozna miec OC na cala unie, co zoltych nie, wlasciwie to tylko
            chwilowe pozwolenie na dojazd do warsztatu
        • bart.ez Re: ja nie wobi 27.02.07, 19:31
          strongwaz napisała:

          > Dzięki Wielkie jeśli to aktualne to jest genialne.

          Ja jestem na razie na etapie urzędu celnego i aktualniejsze jest to:
          www.v10.pl/prawo/Sprowadzanie,samochodu,z,Niemiec,-,procedura,200.html
          (tylko trochę przesadzili z kosztem tłumaczenia, bo w Krakowie można zrobić już za 49zł)
          I jeszcze z tego co czytałem na grupach dyskusyjnych i innych forach, co urząd celny to inne zwyczaje. W Krakowie np. życzą sobie decyzję nadania numeru NIP, ale oczywiście nigdzie poza gablotami w urzędzie o tym nie piszą i w ten sposób jestem jeden dzień w plecy :-/
          • wujaszek_joe Re: ja nie wobi 27.02.07, 19:49
            ciekawe po co im taka decyzja. wystarczy oryginał, czy raczej notarialnie
            poświadczyć?
            powinni strzelać do takich biurw
    • wo_bi Re: Pytania do wobi'ego 27.02.07, 22:02
      strongwaz napisała:

      > Wiem że sprowadzałes niedawno samochód, w związku z tym mam pytania:
      > Czy to jeszcze ma (finansowy) sens ?

      Hmm, szczerze, ja wyszedlem chyba na to samo, gdybym kupowal w Polsce. Tzn. cena
      samochod, oplaty, akcyzy, paliwo, itd. W Holandii jest troche drozej i troche
      dalej niz w/do Niemcowni. Poza tym, niestety, zalatwienie wszystkich formalnosci
      w Polsce, aby zarejestrowac samochod, to przynajmniej 3 dni urlopu. Zebrania
      sterty papierow, itd... Meczace to bylo.

      Mimo tego, nie zaluje, ze pojechalem kupic samochod do Holandii. Jestem
      zadowolony, autko spisuje sie bardzo dobrze. Stan techniczny bardzo dobry.
      Szukalem Astry w Polsce przez ogloszenia w Internecie. Wiekszosc i tak byla
      sprowadzonych. A wiadomo, jak ktos dla zarobku sciaga, to sciaga najtansze, a
      nie koniecznie w najlepszym stanie... Podjalem wiec decyzje (musze przyznac, ze
      dwie osoby mi w tym "pomogly", i chwala Im za to), i pojechalem.


      > Ile (tak na prawde) kosztuje sprowadzenie (pow 2l pow 10lat)?
      > Mam zamiar sprowadzić W 124 2,5l lub 3l diesel bez turbo z lat 94 -95 i nie
      > wiem czy gra jest warta świeczki.

      Tutaj Ci nie odpowiem. Mysle, ze w Polsce tez znajdzie sie, w dobrym stanie
      egzemplarze. Ale szczerze mowiac, uwazam, ze w Europie za nasza zachodnia
      granica, jest zupelnie inna mentalnosc kierowcow. Tam po prostu, wiekszosc
      serwisuje samochody. I drogi... zupelnie inne, co tez wplywa na ogolny stan
      samochodu.

      > Czy nadal kupuje się kartę pojazdu (niepotrzebny dokument) za 500zł ?

      Nie, karty sie nie kupuje. Ale zamiast tego za 500zl placisz oplate
      recyklingowa. Potwierdzenie wpalty musisz zlozyc razem z dokumentami, przy
      rejestracji samochodu. Pieniadze pozostaly tylko inaczej to sie nazywa.

      > Czy nadal samemu wypełnia się umowę kupna sprzedaży i od kwoty samemu
      > wpisanej płaci się niezgodną z obowiązującym prawem AKCYZĘ ( 2lata temu
      > zapłaciłem 740pln - mogę walczyć o zwrot? jeśli tak to jak?)

      Ten tego, jak ja z umowa zrobilem. ;) No wiesz... nie wiem, teraz jak jest
      akcyza naliczana. Trzebaby poszperac w Internecie. Ta strona, ktora ktos podal,
      chyba dobrze liczy akcyje. Ja w swoim czasie tez z niej korzystalem. Jest
      aktualizowana na bierzaco.


      > Dzięki i Pozdrawiam
      > Wszędołaz Strongwaz

      Zycze udanych poszukiwan samochodu
      Pozdrawiam
      Wobi :)



    • sven_b Re: Pytania do wobi'ego 27.02.07, 23:12
      A gdzie sie podzial vat? Czy sciagajac auto z UE jestem zwolniony, czy odbieram
      vat niemiecki czy wogole go nie ma? Dzieki.
      • margotje Re: Pytania do wobi'ego 27.02.07, 23:21
        VAT za uzywane auto ?
        • sven_b Re: Pytania do wobi'ego 28.02.07, 00:18
          No gdy np. z salonu albo komisu.
          • sven_b Re: Pytania do wobi'ego 28.02.07, 16:11
            Dobrzy ludzie to jak z tym vatem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja