Dodaj do ulubionych

bass kupił furasia...

04.05.07, 14:01
tiny.pl/dp3c
tego...
.......wiem, wiem, nic nie widać...;-)))...ale Wam go opiszę:
-jest metaliczno-ciemnozielony, jest kombi, jest od pierwszego właściciela,
był w Erfurcie, ma cztery poduchy, klimkę, letnie na aluskach i zimówki na
stalowych, serwisowany był w jednym ASO, ma nakulane 182 tys., a urodzony
on(ona) w '99, ma eletrykę, oryginalne radio CD, funkcyjną skórzaną
kierownicę, podłokietnik i (tu minus) silniczek 1,6 16V, a bass chciał 1,8
albo 2,0...
a nazywa się Opel Vectra i wczoraj, po niego pojechałem z kumplem 500 km,
prawie, że w ciemno i kupiłem, bo stan był bardzo dobry.
Po drodze zahaczyliśmy jeszcze Tempelhof, znaczy największy chyba komis w
europie, ale tam poza, słodkim zapachem tureckich fajek wodnych, pomieszanych
z kwaśnym zapachem słowiańskich szczyn z delikatną nutką wódy...nic ciekawego
nie było.
Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 14:27
      Gratulacje w takim razie, oby dobrze się sprawowała. Tylko uważaj przy opijaniu, żeby zbyt mocno siebie nie zepsuć ;)
    • mrzagi01 Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 14:31
      łaaaaaaał!!!
    • marekatlanta71 Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 14:50
      Bardzo mi sie podobal opis zapachu na Tempelhof :)
    • tomaszek874 Bassowi gratulujemy furasia :)) 04.05.07, 14:53
      nie wiem, czy można bassa o takie rzeczy pytać, ale ile go kosztowała taka
      przyjemność?
      • bassooner Re: Bassowi gratulujemy furasia :)) 04.05.07, 15:09
        Na początku, pojawiła się na mobile.de za 4 tys. później facet opuścił w
        ogłoszeniu na 3,7 tys. a poszła za 3,5 tys...kupowałem euro na drodze do
        Świecka...wyszła 13265...bez żadnych opłat i transportu...ok spadam na banę,
        dzisiaj "Skrzypek na dachu" kocham pa pa...
        • crannmer Re: Bass w skrzypku 04.05.07, 16:18
          bassooner napisał:

          > dzisiaj "Skrzypek na dachu" kocham pa pa...

          Odbierz poczte :-)

          MfG

          C.

          Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • plawski Re: Bassowi gratulujemy furasia :)) 07.05.07, 15:48
          bassooner napisał:

          > Na początku, pojawiła się na mobile.de za 4 tys. później facet opuścił w
          > ogłoszeniu na 3,7 tys. a poszła za 3,5 tys...kupowałem euro na drodze do
          > Świecka...wyszła 13265...bez żadnych opłat i transportu...ok spadam na banę,
          > dzisiaj "Skrzypek na dachu" kocham pa pa...

          Congratulation!!! Bass, tell me, bo ostatnio byłem w Narodowym na "Onieginie" i
          patrząc na szołmena dyrygenta zastanawiałem się nad taką rzeczą - że ten koleś
          to chyba tam jest mało potrzebny :) Bo orkiestra i tak na niego nie patrzy :)
          Jak to naprawdę jest? Generalnie chyba lekka ściema :P
          • typson Re: Bassowi gratulujemy furasia :)) 07.05.07, 16:38
            nie, no zasadniczo jest potrzebny. W muzyce pop by sie nie przydał bo:

            a) - jednostajne tempo, bak pauz w utworach, itp
            b) - orkiestra ograniczona do kwartetu
            c) - maja perkusiste
            d) - i tak wszystko jest z playbacku (no ewentualnie polplaybacku)
            • bassooner Re: Bassowi gratulujemy furasia :)) 08.05.07, 15:34
              Stare powiedzenie mówi tak: na początku, każdy chce zostać muzykiem, gdy mu
              granie ciut nie bardzo idzie, zostaje dyrygentem, a gdy mu nawet i to nie
              wychodzi zostaje krytykiem muzycznym.
              Drugie stere powiedzenie głosi: "Dyrygent...naturalny wróg muzyka".
              A prawda jest taka, że są źli i dobrzy dyrygenci...jak to w życiu.
              Co do roli dyrygenta, to sprawy tak się mają: jest np. jakiś utwór do wykonania,
              łatwiejszy bądź trudniejszy, bądź też bardzo trudny.
              Muzyk (z reguły) jest to w pewnym sensie, jednak człowiek, a co za tym idzie,
              posiada wszystkie dobre i złe cechy istoty ludzkiej, z lenistwem na czele.
              Przygotowanie nowego utworu wiąże się z jakąś pracą, czyli dla nas,
              wielogodzinnym ćwiczeniem trudniejszych miejsc, czego nikomu robić się po prostu
              nie chce, dlatego dyrygent przymusza nas do tego, bądź to siłą, bądź to dobrym
              słowem, bądź to swoją energią, którą przelewa na nas, i my jak te ciołki, dukamy
              te trudne miejsca na swoich instrumentach, zamiast chlać browary z kumplami, lub
              tulić się do swoich ślubnych.
              Dyrygent poprzez próby z orkiestrą, stara się dojść do możliwie jak najlepszego
              wykonu danego dzieła, dlatego ustala ich ilość, czas trwania itp. Na próbach
              stara się też grać te miejsca, które "nie idą" oraz wychwytywać tych obiboków,
              którzy nie wyćwiczyli dostatecznie materiału i "podwieszają" się innych, lepiej
              grających. Na próbach wreszcie próbuje stworzyć własną wizją danego dzieła
              poprzez tempa, dynamikę, artukulację itd.
              Gdy orkiestra nauczy się już dzieła na blachę, jego rola, jest już ciut
              mniejsza, bo powinna wykonać, jego wizję dzieła nawet bez niego, aczkolwiek
              częste zmiany tempa, metrum i fermaty, jednak utrudniają to wykonanie. Dobry
              dyrygent wreszcie, potrafi na końcowym koncercie tak zaemanować energią, że
              muzyk zagra, aż do utraty tchu, dając z siebie nawet jeszcze raz tyle, ile dawał
              na próbach.
              We wszelkich operach i operetkach wreszcie, dyrygent oprócz ww zadań ma jeszcze
              jedno, i to chyba najważniejsze, jest mianowicie jedynym łącznikiem między nami,
              czykli orkiestrą siedzącą pod sceną w "kanale", a solistami, chórem i baletem
              na scenie, bo my ani ich nie widzimy, ani nawet, w większości nie słyszymy.
              To tak po krótce, mam nadzieję, że nie przynudziłem.
              • plawski Bass, szacunek!!! Teraz rozumiem :) 08.05.07, 15:53

    • typson Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 15:23
      rozumiem, ze juz wrociłes do kraju rzeczonym pojazdem.

      zapewne nalezy mu sie nowy nierzad i co tam jeszcze wchodzi w sklad (moze pompa
      i jakies dodatkowe rolki)

      A poza tym to bezawaryjnoscy zycze!
    • rapid130 Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 15:26
      Nooooo, to żeby furak okazał się w naturze lepszy niż się spodziewałeś. :D
    • fazi_ze_sztazi Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 15:33
      pogratulowane, fotki gdzie ???
      pzdr.
    • inna-bajka Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 17:22
      No to na okoliczność Vectry, Baja dziś wzniesie toast, bo dziś otwieram sezon
      ogórkowo- ogródkowy i małam dylemata, za co bu tu ..........
      Dzięki Bass ;-)
      • lobuzek1 Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 20:01
        No, Bass, moje graty! Zrób co trzeba i szerokiej drogi!
        A co do opisu, to pióro masz Waść tęgie!
    • wo_bi Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 20:01
      gratuluje, teraz tylko wymiana tego i owego. Trzy tygodnie zbierania papierkow
      przeroznych i bedzie juz na polskich blachach. :)

      Powodzenia, i szerokiej drogi. :)
      Pozdrawiam
      Wobi
    • typson proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 20:31
      np:
      P0 BASIE (czyli "po bassie" albo "po basię")
      P0 PIWKU
      P0 SECIE
      P0 PRACY

      ;)
      • jawa99 Re: proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 21:01
        typson napisał:

        > np:
        > P0 BASIE (czyli "po bassie" albo "po basię")
        > P0 PIWKU
        > P0 SECIE
        > P0 PRACY
        >
        > ;)

        Można jeszcze PO CH..U ale lepiej nie kusić losu ;), oby auto było jak
        najbardziej PO prawne :)i oczywiście gratuluję szczęśliwemu nabywcy. No i fotki,
        fotki koniecznie :D
      • pizza987 Re: proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 21:34
        P0 PLUCA (nieco przerośnięte z tytułu wykonywanego zawodu) ;P
        • typson Re: proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 22:02
          to raczej P0 PLUCU
          • pizza987 Re: proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 23:13
            typson napisał:

            > to raczej P0 PLUCU

            Po wyczerpującej rozmowie telefonicznej z Bassem pędzącym z bassoonem w garści do bany dochodzę do wniosku że najlepszymi tablicami będą P0 WARY :)
            • typson Re: proponuje tablice indywidualne 04.05.07, 23:44
              to prawie jak P0 RNO
              • bassooner Re: proponuje tablice indywidualne 06.05.07, 16:14
                No ładnie, ładnie sobie po bassie poujeżdżaliście...;-)))
                Zdjątka będą...ale myślę sobie, że po zarejestrowaniu, a co do wymiany "tego i
                owego" to muszę dokładnie przejrzeć książkę serwisową, na pewno rozrząd
                wymieniany był przy 134 tys. i na pewno olej muszę wymienić teraz, bo na
                następny przegląd w niemieckim ASO już się nie załapał...chodzi mi jeszcze po
                głowie, wyczerpujący opis Tempelhofu, widziany oczami Józka...czekam na
                natchnienie...;-)))
                • typson Re: proponuje tablice indywidualne 06.05.07, 18:40
                  rozrząd i tak wypada chociaz obejrzec - po pasku widac, czy ma sie dobrze czy
                  juz marnawo. Poza tym nigdy nie wiadomo jak to z tym przebiegiem jest. Warto sie
                  tez dowiedziec na jak dlugo starcza pasek oraz ile kosztuje wymiana - czasem
                  warto wrzucic pare stow na dzien dobry i miec spokoj na kilka lat
                  • bassooner Re: proponuje tablice indywidualne 06.05.07, 20:56
                    Ładnie poproszę poprzednie, germańskie ASO mailem, o potwierdzenie.
                    • pizza987 Re: proponuje tablice indywidualne 06.05.07, 21:45
                      Mam jeszcze jeden pomysł na tablice indywidualne. I chyba powinny się przyjąć takze z racji geograficznych:



                      P0 PYRY
                      • bassooner Re: proponuje tablice indywidualne 07.05.07, 13:31
                        Albo PO PIZZIE...;-)))))
                        • mrzagi01 D0 DUPY 07.05.07, 13:54
                          tak to ja sobie zrobie... jak przyjdzie taki dzień że nie będe miał lepszego
                          pomysłu na wydanie tysiąca złotych
                        • pizza987 Re: proponuje tablice indywidualne 07.05.07, 13:54
                          bassooner napisał:

                          > Albo PO PIZZIE...;-)))))

                          Za dużo literek ;P
                          • lexus400 Re: proponuje tablice indywidualne 07.05.07, 15:21
                            pizza987 napisał:

                            > bassooner napisał:
                            >
                            > > Albo PO PIZZIE...;-)))))
                            >
                            > Za dużo literek ;P

                            ....... ale PO PIZZE jest ok:))
                    • typson Re: proponuje tablice indywidualne 07.05.07, 14:53
                      P0 LIZEI
                      P0 LICE
                      P0 LICJA - ciekawe, czy by Cie wpuscili za granice
    • sven_b Re: bass kupił furasia... 04.05.07, 23:18
      Bedziesz zadowolony. Ja juz koncze przygode z VB ale z 8-letniej historii auta
      (w tym 5-letniej mojego posiadania) niewiele sie dzialo. Przejechalem 160 tys.
      praktycznie bez niespodzianek. Ostatnio kilka rzeczy wylazlo na raz jednak to z
      powodu niedbalstwa mechanika (o tym pisałem). Warto miec w schowku kilka zarówek
      pozycyjnych do tyłu, uwazac na podróbki częsci i regularnie wymieniac plyny i
      filtry. Tu znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania forum.vectraklub.pl/
      Przyjemnego uzytkowania.
    • lexus400 Re: bass kupił furasia... 06.05.07, 18:37
      No coz, ja moge tylko bezawaryjnosci zyczyc.:))wyglada na bardzo trafiony zakup.
      • bassooner Re: bass kupił furasia... 08.05.07, 15:40
        Dzisiaj byłem w urzędzie celnymi i skarbowym...i wiecie co...zrobiłem to w
        godzinkę, a było by jeszcze krócej, gdybym nie wypełnił mojego dokumentu w
        połowie, danymi Jana Kowalskiego, ze wzornika...;-)))
        • bassooner Re: bass sprzedał furasia... 14.06.07, 13:44
          ...przedwczoraj poszła moja Astra, jednocześnie nowy nabytek po 3
          tyg.(słownie:trzy tygodniowym) pobycie w garażu
          (z racji zastawienia garażu przez rusztowanie, które postawili fachowcy od
          tynków, ociepleń i elewacji) ujrzał światło dzienne i śmiga dzielnie po gminie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka