emes-nju
29.05.07, 21:11
W sobote, dokladnie na wlasna prosbe, moj kumpel dosc dotkliwie rozbil auto (moze sie oprzec o "szkode calkowita"). Nie byloby w tym nic specjalnego gdyby nie to, ze DZIS przeczytal w horoskopie, zeby lepiej zostawil samochod pod domem. Wkurzyl sie i zapytal retorycznie: "A nie mogli mi tego, k..., w sobote napisac?!" :-D
Grunt to miec dystans do sprawy ;-)