Dodaj do ulubionych

Skoda Naprawdę Superb ;-)

13.02.08, 14:58
www.joe-ks.com/archives_mar2007/SkodaLimousine.htm
Wiem, że stare, ale może ktoś jeszcze nie widział ;-)
Obserwuj wątek
    • sven_b Re: Skoda Naprawdę Superb ;-) 13.02.08, 16:35
      Esencja Czechosłowacji:)
      Spoko przetłoczenia.
      • emes-nju Re: Skoda Naprawdę Superb ;-) 13.02.08, 16:43
        sven_b napisał:

        > Spoko przetłoczenia.

        No! Takie chaotyczne!

        Ja tez stosuje taka technike ozdabiania. Ozdabiam sie chaotycznie plisowanymi tkaninami, co niektorzy, zupelnie niesprawiedliwie i bez polotu, nazywaja niewyprasowanymi ubraniami ;-)
        • sven_b Re: Skoda Naprawdę Superb ;-) 13.02.08, 17:01
          Nie łam się i dzielnie wyznaczaj trendy:)
        • tomek854 Re: Skoda Naprawdę Superb ;-) 13.02.08, 17:07
          W pełni Cię rozumiem. Mi również idea prasowania jest całkowicie obca :-)
          • sven_b Ku*wa... 13.02.08, 17:31
            W pt po południu poważnie mnie wpienił klient. Przypomniałem gadowi o zaległej
            płatności i stwierdziłem ze nie wyśle zamówienia,. Dostał białej gorączki, że
            dopiero 15 dni zalega. Nie to żebym z tego powodu musiał jeść ze śmieci, ale
            wpieniło mnie to typowo polskie przaśne rozumowanie. W efekcie tego, żeby
            odreagować, pół soboty prasowałem różne łachy, inne prałem i je rozwieszałem.
            Wiem, że tego nie zrozumiecie. Mój kompan od kufla i ścianki też zamarł w
            słuchawce, a potem coś jakby walnęlo. Niby, że przewrócił się z krzesłem do
            tyłu:) No ale nerwy odeszły:)
            • pizza987 Re: Ku*wa... 13.02.08, 18:57
              Mnie takie akcje z klientami nie popychają do tego typu działań, po prostu delikwentowi nie wysyłam towaru i po 2 dniach mam kasę a pacjent zazwyczaj bywa potulny jak baranek. Za to delikatna, lub mocniejsza wymiana zdań z małżowiną (czytaj: kłótnia) doprowadza do tego czego żadne inne słowa, czyny lub gesty nie są w stanie doprowadzić. Zaczynam sprzątać......
            • typson Re: Ku*wa... 13.02.08, 19:37
              nie rozumiemy? niby czego?

              mi jedna nie płaci od zeszłego roku. Z jednej strony wszystko to usługi czyli
              powiedzmy, ze mozna uznać, iż koszty uzyskania są niskie. Z drugiej strony
              zapłać VAT od faktury za pół roku, gdy nie dostałeś za nią złotówki. Owszem,
              niby jest jakiś patent na odłożenie płatności VATu jesli odbiorca nie płaci ale
              jakos nie mam ochoty udowaniać skarbówce, ze nie robie ich w balona bo jak
              wszyscy wiemy na VAT sa bardzo wyczuleni.

              Krótko mowiac od ponad roku jestem na etacie i sytuacja z płynnością sie wcale
              nie poprawiła. Znaczy poprawiłaby się o tyle, ze gdybym założył, ze każdy będzie
              mi płacił z dowolnym opóźnieniem z przedziału 45-90 dni to porobiłbym
              odpowiednie rezerwy z pensji, nasciemniał z kosztami i dałbym rade i tzw ogólnym
              rozrachunku wyszedłbym na +

              Ale w praktyce wygląda to tak - no dobra, kasa mi sie konczy ale co tam - w tym
              tygodniu przyjdzie faktura, wiec moge pojechać z kredytowej, tymczasem faktura
              nie przychodzi, za kredytową odsetek płaci się po 100 czy wiecej miesiecznie,
              itp, itd.

              Ale w koncu mam chyba prawo zakładać, ze skoro ja płace w terminie innym to inni
              (inni inni) też beda mi płacić w terminie? Czy moze jestem frajerem i leszczem?

              Tak czy inaczej od ponad roku jestem na etacie a mimo to dalej wieczorami
              zdołowany brakiem należnej kasy (kosztami długów pokrywających braki) pije,
              piore i prasuje.


              Może zrobić jakąś internetową listę tych, którzy mają tendencję do opóźniania
              się w płatnościach, jakis ranking, punktacje, etc?
              • pizza987 Re: Ku*wa... 13.02.08, 20:24
                typson napisał:


                > Ale w koncu mam chyba prawo zakładać, ze skoro ja płace w terminie innym to inn
                > i
                > (inni inni) też beda mi płacić w terminie? Czy moze jestem frajerem i leszczem?

                Nie chciałbym Ciebie urazić ale masz rację, jesteś leszczem. Podobnie jak ja. Ale powoli jakoś to wychodzi na prostą.

                > Może zrobić jakąś internetową listę tych, którzy mają tendencję do opóźniania
                > się w płatnościach, jakis ranking, punktacje, etc?

                Ja bardzo chętnie, mam już pierwszego kandydata, pisałem już o nim kilkukrotnie, w kwietniu miną dwa lata jak mi nie zapłacił. Tzn. zapłacił mi już ok. 60% zaległości, ale poza tym słuch o nim zaginął (nie odbiera telefonów itp). Co prawda znalazłem go ostatnio na naszej klasie i zastanawiam się czy nie zastosować lekkiej perswazji żeby zapłacił....
                • tomek854 Re: Ku*wa... 13.02.08, 20:46
                  E, to nie działa. Ja jak uprzejmie zapytałem jedną pindę co mi wisi kasę a nie
                  odbiera telefonow czy mi odda za pomocą naszej klasie, to dostałem bana, a paru
                  moich znajomych mejla pełnego oszczerstw co do mnie...
                  • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 08:28
                    A jednak trochę podziałało ;) Wieczorem wysłałem wiadomość przez NK, dzisiaj rano w skrzynce na NK znalazłem enigmatyczną odpowiedź że: "sprawę zakończymy w marcu 2008". Odpowiedziałem że już kiedyś słyszałem wersję "za 2 tygodnie". Dodatkowo SMSy z Orange z podaniem kwoty itp co rano i wieczór mogą zdziałać cuda.
                    • tomek854 Re: Ku*wa... 14.02.08, 18:16
                      Mój kumpel ma taki skrypt pod linuxa, co wysyła na plusa smsy co 30 minut ;-)
                      • sven_b Re: Ku*wa... 14.02.08, 21:28
                        To może być klucz taka windykacja poprzez massive attack:)
                • emes-nju Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:54
                  pizza987 napisał:

                  > typson napisał:

                  > > Może zrobić jakąś internetową listę tych, którzy mają tendencję
                  > > do opóźniania się w płatnościach, jakis ranking, punktacje, etc?
                  >
                  > Ja bardzo chętnie, mam już pierwszego kandydata

                  Ja tez kilku takich bym znalazl... Najgorsze jest to, ze wlasnie przez takich ja tez czasem na takiej liscie bym ladowal, bo przeciez kory z drzew po wiekszej, a niezaplaconej w terminie produkcji zrec nie bede. Z tym, ze ja moich dostawcow uprzedzam, ze sie spoznie, a oni zwykle nie robia wiekszych problemow.

                  Caly klopot w tym, ze najgorzej placa wielcy i bogaci, bo to dla nich najczystsza kasa pod sloncem. Maja towar, pieniadze i dodatkowo obnizony o moja fakture dochod do opodatkowania. Dopoki w Polsce bedzie obowiazywal memorialowy system rozliczen z fiskusem ZADNA lista niczego nie zmieni! W Polsce nie oplaca sie placic w terminie :-/
              • sven_b Re: Ku*wa... 13.02.08, 21:46
                > nie rozumiemy? niby czego?

                Luz, myślałem że tylko ja w nerwach chwytam za żelazko lub zmywak i przez to
                wydałem się sobie lekko dziwny. Żona mówi że jak jestem mocno podku*wiony to
                koszule schodzą z deski jak origami:)

                > Ale w koncu mam chyba prawo zakładać, ze skoro ja płace w terminie innym to inni
                > (inni inni) też beda mi płacić w terminie? Czy moze jestem frajerem i leszczem?

                Pamiętam Twój post. Właśnie, k. fenomenalne, że stanęlibyśmy na rzęsach, żeby
                kasa poszła w terminie natomast większość rżnie głupa, gdy im przypomisz, że
                wiszą. Zwykle jest to kultowe 'Naprawdę?', ale w piątek trafiłem na megakretyna
                który zrobił ze mnie megakretyna do kwadratu tylko dlatego że mu sie
                przypomniałem. Pyskował jakbym to ja tą kasę wisiał. Ani 'przepraszam, wie pan
                jak to jest', ani 'rozumiem', nic tylko że wstrzymałem mu towar i teraz stoją mu
                maszyny, a jak stoją to się nie amortyzują i ludzie się opier*alają. Miałem na
                końcu języka 'człowieku wypie*dalaj', ale jak zauważył Pizza wstrzymany towar
                czyni cuda. Tak więc oddałem się prasowaniu poprawiając noty w chacie. Niemniej
                reguła urzędowego obsuwania się w Polysz Biz to zwykłe buractwo i jakość dużo
                tego w narodzie. Generalnie fajna ta Skoda:)
                • tomek854 Re: Ku*wa... 13.02.08, 22:08
                  Generalnie fajne te oftopiki ;-)
                • dgr Re: Ku*wa... 13.02.08, 22:37
                  Też mam problem z płatnościami z jedną taką dużą firmą wdrożeniową od SAP'a.
                  Jednego razu, jak płatność była opóźniona o ponad dwa tygodnie, a dyrektor
                  finansowy stwierdził że nie ma środków do zapłacenia, gdyż musi uregulować
                  najpierw inne zaległości, napuściłem na niego moją małżowinę, która była
                  windykatorem w dosyć dużej firmie. Okazało się, że środki jednak znalazły się :)
                  Teraz już doszliśmy do tego, że opóźnia się max o 2-3 dni. Mam nadzieję że przy
                  naszej pomocy, naprowadzimy go na dobrą drogę i przynajmniej, nasze faktury
                  będzie płacił w terminie.
                  • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 08:25
                    dgr napisał:

                    > Też mam problem z płatnościami z jedną taką dużą firmą wdrożeniową od SAP'a.
                    > Jednego razu, jak płatność była opóźniona o ponad dwa tygodnie, a dyrektor
                    > finansowy stwierdził że nie ma środków do zapłacenia, gdyż musi uregulować
                    > najpierw inne zaległości, napuściłem na niego moją małżowinę, która była
                    > windykatorem w dosyć dużej firmie. Okazało się, że środki jednak znalazły się :
                    > )
                    > Teraz już doszliśmy do tego, że opóźnia się max o 2-3 dni. Mam nadzieję że przy
                    > naszej pomocy, naprowadzimy go na dobrą drogę i przynajmniej, nasze faktury
                    > będzie płacił w terminie.

                    Czy mógłbyś skontaktować mnie ze swoją małżowiną? Chętnie skorzystam z jej usług mediacyjnych ;) Żeby nie było w sprawach służbowo-windykacyjnych. A rozliczenie jak najbardziej, nic za darmo ;)
                    • dgr Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:13
                      Hmmm... nie wiem jak mam to traktować :)
                      A pisząc poważnie jeżeli jesteś naprawdę zainteresowany, to proszę wyślij na
                      moją skrzynkę, swoje namiary. Moja małżowina skontaktuje się z Tobą.
                      • sven_b Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:18
                        Skoda connecting people:)
                      • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:23
                        Namiary wysłane na gazecianą, tylko jak szanowna małżowina będzie się chciała skontaktować to niech się powoła że znamy się z forum ;)
                        • typson Re: Ku*wa... 14.02.08, 10:28
                          właśnie, bo pizza tez zalega, i chciałby móc odróżnić dobrych windykatorów od
                          złych :)
                          • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 10:38
                            typson napisał:

                            > właśnie, bo pizza tez zalega, i chciałby móc odróżnić dobrych windykatorów od
                            > złych :)

                            Pizza to zalega na razie pod biurkiem ;) A zamierzam wziąć udział w grze: "Zły windykator, dobry windykator" tak jak kiedyś były zabawy w stylu "Zły glina, dobry glina". Jak to wygląda w układach damsko męskich jako że dzisiaj dzień tynkarza-odsyłam do filmu "9 i pół tygodnia" ;)
                            • dgr Re: Ku*wa... 14.02.08, 11:01
                              Hmm ... Pamiętaj że ja jednak czytam to forum od czasu do czasu i czasami mam
                              wpływ na poczynania mojej małżowiny. I nie jestem pewien, czy te "9 i pół
                              tygodnia" w kontekście Twojej prośby, aż tak mi się podoba :)
                              • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 11:25
                                dgr napisał:

                                > Hmm ... Pamiętaj że ja jednak czytam to forum od czasu do czasu i czasami mam
                                > wpływ na poczynania mojej małżowiny. I nie jestem pewien, czy te "9 i pół
                                > tygodnia" w kontekście Twojej prośby, aż tak mi się podoba :)

                                Kontekst miał za zadanie tylko i jedynie uzysłowić kwestię. Pocieszę Ciebie, moja małżowina także potrafi tu zajrzeć, więc ja też mogę mieć ciepło ;D
            • emes-nju Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:48
              sven_b napisał:

              > W efekcie tego, żeby odreagować, pół soboty prasowałem różne łachy,
              > inne prałem i je rozwieszałem. Wiem, że tego nie zrozumiecie.

              No wiec ja rozumiem.

              Jak chce odreagowac gotuje i sprzatam... Ale nie prasuje. To zbedny wysilek :-)

              PS Bardzo Ci zadroszcze klientow zalegajacych tylko 15 dni... U mnie sredni realny termin platnosci przekracza 1,5 miesiaca przy siedmiodniowym na fakturze. Jak po miesiacu dzwonie, to sie obrazaja :-)
              • dgr Re: Ku*wa... 14.02.08, 09:52
                > Jak po miesiacu dzwonie, to sie obrazaja :-)
                Jasne. To bardzo dobry sposób, aby wzbudzić w Tobie poczucie winy, a oni śmieją
                się z Ciebie w kułak, że znaleźli frajera, któremu nie trzeba płacić.
                • emes-nju Re: Ku*wa... 14.02.08, 10:05
                  dgr napisał:

                  > > Jak po miesiacu dzwonie, to sie obrazaja :-)
                  > Jasne. To bardzo dobry sposób, aby wzbudzić w Tobie poczucie winy,
                  > a oni śmieją się z Ciebie w kułak, że znaleźli frajera, któremu nie
                  > trzeba płacić.

                  To nie do konca tak jest. Niedlugo bedzie 10 lat jak rozpoczalem dzialalnosc w branzy, ktora byla wtedy nowoscia na rynku. Piekne to byly czasy, ale sie skonczyly - teraz w zasiegu rzutu beretem mam ze dwie firmy zajmujace sie tym samym. Swoj "kawalek tortu" mam i calkiem niezle sobie radze. Ale radzic musze sobie delikatnie, bo obrazony klient zaplaci, usmiechnie sie falszywie i pojdzie przecznice dalej...

                  Pare lat temu, po usztywnieniu stanowiska, stracilem w ten sposob ok. 30% klientow. I to wcale nie najgorszych! Oni placili. Ale dopiero jak im zaplacili ;-) A ze srednio trwa to 1,5 miesiaca... No coz - moi dostawcy maja jeszcze bardziej przerabane :-) U wiekszosci mam co najmniej miesieczny termin platnosci. I tez czasem (unikam tego, ale jak juz pisalem - kory z drzew zrec sie nie da) sie spozniam :-( Ale jak mam sie spoznic, to staram sie placic w ratach i uprzedzam, ze sa klopoty. Oni rozumieja, ze jak w ciagu miesiaca przepuszcze przez maszyny szesciocyfrowa sumke i klient sie spoznia, to kasy nie urodze.

                  Cala Polska zatorem platniczym stoi, a winny jest temu (w duzej mierze) system podatkowy, a nie ludzkie cwaniactwo.
                  • dgr Re: Ku*wa... 14.02.08, 10:21
                    To jest tylko część prawdy, w tym że winien jest system podatkowy. Tak jak pisałem w innym poście, moja małżowina, była windykatorem w dosyć dużej firmie. I część klientów miała prostą zasadę: nie płacę. Oczywiście ze wszelkimi stanami pośrednimi: płacenie z opóźnieniem tygodniowym, miesięcznym, po pierwszym monicie, po postraszeniu sądem, po postraszeniu urzędem skarbowym, złożeniem do sądu pozwu, itp. itd. I dla jasności, Ci klienci na 100 % procent mogli zapłacić. Oczywiście część nie mogła zapłacić, ale oni na ogół chcieli rozwiązać taką sytuację polubownie.
                    • emes-nju Re: Ku*wa... 14.02.08, 10:33
                      dgr napisał:

                      > To jest tylko część prawdy, w tym że winien jest system podatkowy.

                      System podatkowy promuje nieplacenie. Ma sie towar, pieniadze i obnizony podatek. Skarbowki nie interesuje przepplyw pieniedzy - maja miec zapalcopne podatki. I placi je WIERZYCIEL!

                      System sadowy promuje nieplacenie (teraz jest lepiej niz 10 lat temu, ale wciaz niekolorowo), bo w zasadzie nie dziala - jak ktos nie chce zaplacic, to nie zaplaci. Wyrokami moge sobie wytapetowac biuro, bo sciagniecie pienidzy jest czesto drozsze (i nadal niepewne!) niz zasadzona kwota. Do tego jak ktos zaladuje Cie na naprawde duze pieniadze, to nie stac Cie nawet na wniesienie pozwu, bo oplata (z gory) zalezy od wartosci spornej faktury - kiedys umoczylem kilkadziesiat tys. w ten sposob. Sad chcial "wpisowe", a ja nie mialem pieniedzy. Oczywiscie moge, w szczegolnych przypadach, domagac sie obnizenia "wpisowego". Wiesz na jakiej podstawie sad decyduje czy mam prawo do obnizki czy nie? Na podstawie mojego PITu, w ktorym zasadzana kwota figuruje wiec jestem bogaty jak cholera!

                      Takie WARUNKI rzeczywiscie wygenerowaly kaste "nieplacacych BO TAK!". Ale nie jest to cecha przyrodzona Polakom...
                      • 1realista a ETYKA Towarzysze Kapitaliści? 16.02.08, 12:22
                        To nie system podatkowy. To ludzie są winni temu.Jak idziecie do sklepu i zobaczycie ze kasjer na chwile odszedl od kasy to bierzecie zakupy do torby i w nogi czy czekacie aż wroci na stanowisko? Etyka sie kłania. I wychowanie. A u nas jest tak że kto bardziej nieuczciwy to bardziej przedsiebiorczym jest zwany - w swoim otoczeniu. Bo w pogoni za pieniądzem wielu ludzi utarcilo społecznosc i zapomniało zasad współzycia w społeczeństwie.
                        I pytanie ( nieretoryczne). Może którys z piewcow kapitalizmu ( liczy sie tylko zysk) odpowie mi na pytanie co powoduje że współpracujecie ze takimi ludzmi zamist kopnac ich zwyczajnie w dupe. Przeciez jak ktos jest niewyplacalny pozornie ( bo ma kase na zbytki i przyjemnosci) to w ramach pojęcia "najwazniejszy jest zysk" sponsorowanie takich złodzieji jest dzialaniem wbrew mysli zasadniczej i przewodniej.To o co chodzi?- ja siem grzecznie zapytam z pewna nutką złośliwości ;-).
                        • tomek854 Re: a ETYKA Towarzysze Kapitaliści? 16.02.08, 17:36
                          Może i grzecznie, ale na pewno nie mądrze...
                        • pizza987 Re: a ETYKA Towarzysze Kapitaliści? 16.02.08, 18:32
                          Drogi Realisto, etykę i wychowanie moim skromnym zdaniem wynosi się z domu i otoczenia. Większość moich klientów to bardzo przyzwoici ludzie, w 80% przypadków płacących w terminie albo i wcześniej. Nie znaczy to też że nigdy nie zdarza się zapłacić im po terminie. Ale potrafią to odpowiednio rozegrać. Powody są różne: zapodzianie faktury, błąd w zaznaczaniu kiedy termin czy wreszcie błędna decyzja i działanie. Jednak w takich sytuacjach szybko się kontaktują i proponują rozwiązanie które umożliwia funkcjonowanie obu stronom bez tragicznych skutków. Jest także grupa kontrahentów którzy wymagają drobnego przypomnienia i naprostowania. I są też tacy którzy nie potrafią funkcjonować społecznie w pełnym znaczeniu tego stwierdzenia. Dodatkowo ktoś może przez pewien czas zachowywać się przyzwoicie a w pewnym momencie zaczyna robić podobne hopsztosy.

                          Co do systemu podatkowego kuriozum moim zdaniem jest to że nie możesz na delikwenta który zaczyna gwłałcić Cię przez odbyt znaleźć żadnej sensownej broni. Podobno jak klient nie zapłaci to możesz nakapować na niego do urzędu skarbowego żeby za niezapłaconą fakturę nie płacić podatku. Wszystko super, tylko taki manewr jest bronią obosieczną: klientem się zainteresują, ale i Tobie przy okazji zrobią kontrolę, dzięki której możesz ewntualnie pójść z torbami. Bo pan urzędnik inaczej zinterpretuje przepisy niż Ty i inny urzędnik u którego zasięgnąłeś wcześniej informacji. A żaden z nich nie jest materialnie odpowiedzialny za to że położy Ci firmę i będziesz musiał zwolnić pracowników a sam nawet nie wylądujesz na garnuszku państwa, tylko będziesz musiał sam żebrać. I tu jest pies pogrzebany.

                          Zgadza się ze mogę takiego gościa kopnąć w tyłek i więcej z nim interesów nie robić. Tylko co masz zrobić jak zaufany przez ileś lat klient staje się sku*wysynem i nie płaci oraz znika? Nie mam możliwości sprawdzenia każdego klienta pod kątem wiarygodności i wypłacalności, a w mojej branży konkurencja jest na tyle duża, że wymagając od wszystkich płatności z góry ryzykujesz ich stratę, bo po prostu pójdą do konkurencji, która nie zażąda płatności z góry, a w sytuacji problemów ma zastęp windykatorów, lub współpracuje z firmą windykacyjną, która też za darmo usług nie świadczy. A w takiej sytuacji jak moja większość firm windykacyjnych nie jest zainteresowana współpracą, bo pieniądze są stosunkowo niewielkie, a upieprzyć przy ich ściągnięciu się trzeba po pachy. Większość moich odbiorców przy jednorazowym zakupie nie przekracza 1000-1500 zł. netto, a windykatorzy po takie g*wno się nie będą schylać, bo zarobią na tym 200 zł. Oni często wolą wziąć jedną windykację 20-30000 zł bo zarobek na tym będzie lepszy.
            • pavulon78 Re: Ku*wa... 14.02.08, 13:11
              hehe... własnie przed chwilą skończyłem rozmowę z byłym klientem
              który sie rzucał że nie dostał zamówionego produktu. To nic że za
              poprzednią fakturę zapłacił po 406 (słownie: czterystu szesciu)
              dniach. Facet nie rozumie co mamy za problem bo przecież zapłacił.
              Więc o co nam chodzi?
              ;)))
              • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 13:25
                pavulon78 napisał:

                > hehe... własnie przed chwilą skończyłem rozmowę z byłym klientem
                > który sie rzucał że nie dostał zamówionego produktu. To nic że za
                > poprzednią fakturę zapłacił po 406 (słownie: czterystu szesciu)
                > dniach. Facet nie rozumie co mamy za problem bo przecież zapłacił.
                > Więc o co nam chodzi?
                > ;)))

                Chyba rzeczywiście czepliwy jesteś, 406 dni to tylko 1 rok, 1 miesiąc i kilka dni. A poza tym 406 to oznaczenie całkiem ładnie prezentującego się samochodu pewnej francuskiej marki. A że towaru mu nie chcesz sprzedać? Dziwny jesteś, klient chce kupić, dać Ci zarobić (po 406 dniach lub więcej) a Ty mu mówisz: "NIEEE!!" ;)
                • tomek854 Re: Ku*wa... 14.02.08, 18:19
                  Pewnie. Daleko nam do Europy. Tu była promocja taka na przykład: kup vauxhalla
                  na gwiazdkę, zacznij płacić za rok po nowym roku. I to bez procentów!
                  • pizza987 Re: Ku*wa... 14.02.08, 20:29
                    tomek854 napisał:

                    > Pewnie. Daleko nam do Europy. Tu była promocja taka na przykład: kup vauxhalla
                    > na gwiazdkę, zacznij płacić za rok po nowym roku. I to bez procentów!

                    Taka promocja mi się podoba. Tyle że wiesz o tym od samego początku że t5akajest umowa. A jak mam reagować jak na fakturze stoi jak byk: "termin płatności 14 dni" a pacjent po ponad roku do mnie dzwoni (upomnień, wezwań do zapłaty, telefonów które odbierał lub nie) i domaga się żebym podał mu: numer faktury, kwotę brutto (co do grosza) i numer konta.... I jest zniesmaczony że wreszcie nerwy mi puściły i go okur*iłem prz ten telefon. Po czym zapłacił mniej więcej 60% zaległości i znowu słuch po nim zaginął.

                    Kiedyś wspominałem że działam w bardzo specyficznej branży jaką jest automatyka przemysłowa. Budowa linii technologicznej to zgromadzenie masy elementów i urządzeń, później długi składanie tego do kupy, uruchamianie, programowanie, wprowadzanie poprawek. I są klienci którzy otwarcie mi mówili jak wygląda kwestia działania i że nie są w stanie zapłacić mi w terminie widniejącym na fakturze, ale że zobowiązują się płacić kawałkami, albo podają od razu termin że za ok. 3-4 miesiące powinni skończyć i powinni być w stanie się rozliczyć. I mam kilku takich co tak działają i wszystko gra. A ten dyzio po prostu mnie okradł. bo inaczej takiego postępowania nie sposób nazwać.
                    • tomek854 Re: Ku*wa... 14.02.08, 20:54
                      Oj wiem, żartuję przecież.

                      Firma w której jeździłem w PL padła przez coś takiego. CCC złożyło duże
                      zamówienie i nie zapłacili. Firma utraciła płynność. Po pół roku się udało tą
                      kasę uzyskać, ale dla firmy już było za późno.
                    • sven_b Re: Ku*wa... 14.02.08, 21:32
                      > a pacjent po ponad roku do mnie dzwoni (upomnień, wezwań do zapłaty, telef
                      > onów które odbierał lub nie) i domaga się żebym podał mu: numer faktury, kwotę
                      > brutto (co do grosza) i numer konta.... I jest zniesmaczony że wreszcie nerwy m
                      > i puściły i go okur*iłem prz ten telefon.

                      Też k. niezły Bolesław. Jakby chciał puścić przelew z leżaka na Rodos. Ziemia nosi naprawdę poważnych idiotów.
    • plawski Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 11:45

      • pizza987 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 12:03
        Coś Ci się nie podoba?? Wyszło jak wyszło, ale wątek typu "Pogaduchy w maglu" wyszedł ;)
        • tomek854 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 18:20
          Jam to nie chwaląc się sprawił :P
          • computerland1 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 18:33
            ale zawodowy off-topic wyszedl:):)

            jak juz jedziemy, to jedziemy - ostatnio jechalem z taryfiarzem
            (zeby mi nikt nie zarzucal zem burzuj - firma mi za to placi:)), no
            i gadamy, cos tam o podatkach, itp. a gosciu:
            - wie Pan co, ja pierd... to cale Panstwo, place sobie ryczalcik
            dochodowego, a ZUS-u nie place, bo po co? zeby mi pozniej dali jakas
            marna emeryture? auto mam na ojca, mieszkanie mam na matke, jezdze
            od 20-tu lat. z czego mi zabiora, jak tego ryczaltu place 200
            pln/miesiac?

            no i jesli kazdy bedzie mial takie podejscie, to sie nie dziwie, ze
            nie bedzie nigdy dobrze. tak a propos - wlasnie sie dowiedzialem, ze
            w zabolandii przy kupnie mieszkania trzeba zaplacic 7-procentowy!
            podatek. ale francuzi nie robia z tego tragedii - pod nosem cos
            kreca, ale placa. tylko, ze wiedza, ze tutaj maja zajebiste drogi,
            itp. pewnie tez sie duzo kasy przewala, ale przynajmniej ludzie maja
            cos od panstwa... szkoda gadac.
            • tomek854 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 19:02
              To jest to!

              Jak ja wychodzę sobie z biblioteki z DVD z najnowszym filmem pod pachą,
              przechodzę na skróty przez piękny park potem mijam ciężarówkę z cysterną
              podlewającą ze szlaufa kwiaty w koszyku wiszącym na latarni i szybką kolejką
              miejską jadę pooglądać sobie Salvadora Dali w darmowym, miejskim muzeum to aż
              się miło płaci podatki miejskie w Glasgow ;-)
              • computerland1 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 21:03
                > to aż się miło płaci podatki miejskie w Glasgow ;-)

                no ja wlasnie o tym mowie:)
                • sven_b Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 14.02.08, 21:47
                  Lubie u nich to, że Francuzi mają o wiele większą świadomość społeczną jak
                  realnie wpływać na kształt swojego państwa. Jak coś im się nie leży to wychodzą
                  i manifestują. Błędy w edukacji, ingerencji kościoła, polityce zagranicznej,
                  prawie podatkowym. U nas w zasadzie jadą jedno hasło, 'daj!'
                  • computerland1 Re: Ja pierdziu! Ale wątek! SKODA rulez!! :))) 15.02.08, 10:26
                    wiesz, to ma oczywiscie dwie strony medalu. owszem, dobre jest to,
                    ze jak ktos na gorze wali w ch..., to wyjda, zastrajkuja i to sie
                    zmienia. oczywiscie to jest tak, ze my Ci nie damy nic, tamci chca
                    10, wiec damy 5. ale do czegos sie dochodzi. jak mowisz, nie tylko
                    chodzi o kase. gorzej, ze tutaj jest stary komuna wieksza niz u nas
                    przed 89'. ostatnio byl strajk kierowcow komunikacji miejskiej. ze
                    tam przywileje emerytalne, ciezkie warunki pracy, podwyzki, itp. no
                    to sie przejechalem tramwajem. gosciu ma warunki jak w mercedesie,
                    sam, klima dziala, wiekszosc sygnalizacji pod tramwaj ustawiona,
                    spokoj, cisza, itp. i tacy strajkuja. no, ale - mimo, ze to ma dwie
                    strony medalu, to nie ma czego porownywac. jestesmy sto lat za nimi.
                    i raczej blizej nie bedziemy.
                    • wiktor_l Typson mnie zawezwali 16.02.08, 20:20
                      To i jestem w tym watku.

                      Kurwa jebana mac, to wszystko chuj co Wy tu wypisujecie.

                      Moja branza uslugowa, dosc specyficzna, jest mocno referencyjna. Zaczynam
                      projekt, ktory srednio trwa 6 miesiecy i niesie za soba jakies 5 faktur o roznej
                      wartosci. I teraz tak - 70 procent klientow nie placi na czas, unika - wiec
                      zatrzymuje projekt po pierwszych takich "wpadkach". Wtedy raban, chociaz zgodnie
                      z umowa moge to zrobic.

                      Kilku juz bylo takich, ktorzy to szantazowali, ze beda wszystkim dawali zle
                      referencje, jak im nie odpuszcze i nie uzbroje sie w cierpliwosc. Chodzenie
                      pozniej po rynku i opowiadanie, ze to nieprawda, projekt sie udal a to klient
                      nie placil, jest srednio fajne.
                      Byli tacy, co nie placili, wypierdzielali mnie z projektu i szli do konkurencji.
                      wtedy wspolnie rzucali gownem po rynku, do czasu oczywiscie, kiedy to "klyjent"
                      nie raczyl rowniez konkurencji nie zaplacic pierwszej faktury.

                      To jest dziki kraj, ludzie maja ruska mentalnosc. Naleznosci mam ubezpieczone w
                      duzej windykatorni, ale ze wzgledu na referencyjnosc rynku....


                      Ide sie nażlopac piwska, nie chce mi sie wkurwiac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka