jerry_72 28.02.08, 08:34 motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/ferrari-splonelo-w-warszawie,1066779 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wujaszek_joe Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 09:14 skąd wiesz że to on? Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 09:15 acha, pisze na głównej stronie gazety Odpowiedz Link
sven_b Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 09:26 W Polsce, tym bardziej w W-wie, nie ma dróg na Ferrari. Paradoksalne, że ucierpieli ci, którzy tą mantrę głoszą w mediach. Odpowiedz Link
edek40 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 09:59 Zientarski to prawie moj sasiad. Przez okoliczne i moje dzieci znam jego synka... Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 10:05 RMF podało,że M.Zientarski walczy o życie w szpitalu.Zginął jakiś dziennikarz motoryzacyjny z Superexpresu. Smutne jest to,że rutyna zbiera tragiczne żniwo.Prawdopodobnie,przyczyną wypadku była mulda na jezdni i zbyt dusza szybkość samochodu. Szkoda mi Zientarskiego,bo lubiłem jego programy motoryzacyjne. Ale za wypadek ponosi winę. Gośc ma przerąbane do końca życia. Odpowiedz Link
simr1979 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 10:30 krakus.b6 napisał: > Szkoda mi Zientarskiego,(...) > Ale za wypadek ponosi winę. Skąd wiesz - czyżby już jakiś wyrok zapadł ??? Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 17:39 simr1979 napisał: > krakus.b6 napisał: > > > > Szkoda mi Zientarskiego,(...) > > Ale za wypadek ponosi winę. > > Skąd wiesz - czyżby już jakiś wyrok zapadł ??? Jeżeli tam jest ograniczenie do 50,to widząc rozmiar zniszczenia auta i ślady na trawniku i jezdni,nie trudno zgadnąć że Zientarski tam zap...ł jak wariat. Odpowiedz Link
sven_b Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 10:31 > Ale za wypadek ponosi winę. Nie takie proste. Ta mulda ma swoją sławę, także polityczną i kilka dusz na koncie. Kolejne rządy stolicy obiecywały poprawę jakości dróg ze wskazaniem na to miejsce. I co? I wstawili 50! Genialna urzędnicza eureka - tanio i prosto. Ale wyobraznia już im nie podpowiedziała, co będzie jak trafi na karetke. Odpowiedz Link
emes-nju Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 10:39 sven_b napisał: > > Ale za wypadek ponosi winę. > I co? I wstawili 50! Genialna urzędnicza eureka - tanio i prosto. Czyli Zientarski ponosi wine :-P Przeciez stal tam ZNAK (pojecie magiczne) i jezeli doszlo do wypadku z powodu nie zastosowania sie do ZNAKU, to cala wina spoczywa WYLACZNIE na kierowcy. Cala Polska jest tak oznakowana! :-/ Po co remontowac, przebudowywac, likwidowac "carne punkty" skoro mozna postawic ZNAK? Odpowiedz Link
franek-b Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 10:47 > Czyli Zientarski ponosi wine :-P Przeciez stal tam ZNAK (pojecie magiczne) i je > zeli doszlo do wypadku z powodu nie zastosowania sie do ZNAKU, to cala wina spo > czywa WYLACZNIE na kierowcy. Oj już się tak nie zaperzaj :-) Prawda jest taka, że jadąc nawet 100 w tamtym miejscu nic się nie dzieje (sam tyle jechałem i jakieś kilka tysięcy aut codziennie przejeżdża z przeciętną prędkością 80 km/h). Więc już nie dramatyzuj. Oczywiście, że powinni naprawić tam jezdnię. Tylko takich odcinków jest sporo więcej do naprawy, do wybudowania obwodnice itd. Sporo się już robi w Warszawie - przez ostatnie 3 lata naprawiono prawie cały odcinek puławskiej od wyścigów do piaseczna. Reasumując - tym ferrari musiał posuwać grubo powyżej 100 km/h. Wtedy wina jest ewidentnie jego. Odpowiedz Link
emes-nju Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 11:02 franek-b napisał: > Oj już się tak nie zaperzaj :-) Wina Zientarskiego jest chyba bezsporna. Otwarta jednak pozostaje kwestia czy doszloby do tej katastrofy gdyby od lat (!) ZDM nie ignorowal statystyk w tym miejscu i nie zadowalal sie postawieniem ZNAKU :-/ Teraz pewnie przebuduja to miejsce. Jak, k... mac, zawsze gdy dochodzi do katastrofy z gatunku bardziej spektakularnych. Kowalscy w Daewoo moga sie zabijac - to taki standard, ze media nie zawracaja sobie tym glowy. Na remont niebezpiecznego odcinka (ta hopa jest tam chyba od czasu wybudowania tej drogi!) trzeba czekac albo az znajdzie sie on "w rozdzielniku", albo na cos spektakularnego, krwawego, a najlepiej z jakimis medialnymi osobami :-/ Odpowiedz Link
computerland1 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 16:52 emes-nju napisał: > Wina Zientarskiego jest chyba bezsporna. Otwarta jednak pozostaje kwestia czy d > oszloby do tej katastrofy gdyby od lat (!) ZDM nie ignorowal statystyk w tym mi > ejscu i nie zadowalal sie postawieniem ZNAKU :-/ zawsze mi sie wydawalo, ze w Warszawie mozna jechac 50 km/h, jesli znaki nie mowia inaczej. a jakos nie kojarze znaku, ktory podwyzsza dopuszczalna predkosc maksymalna miedzy walbrzyska a wyscigami /moze jest '80', ale nie kojarze/. a nawet, jesli by byl, to Oni na pewno tyle nie jechali. owszem - kwestia drog i znakow jest oczywista - mamy do duzpy drogi i takie tez oznakowanie. ale w tym wypadku jest to oczywista wina kierowcy. Odpowiedz Link
emes-nju Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 18:12 Nie podwazam winy kierowcy. Zadaje tylko pytanie czy to, ze ZDM, mimo, ze to warszawski "czarny punkt", jest tak zupelnie w porzadku. Niezaleznie od lokalnego ograniczenia predkosci wypadniecie z prostej drogi nie powinno miec miejsca. Odpowiedz Link
x-darekk-x Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 15:32 to wlasciwie nie jest "mulda" tylko obnizenie w nawierzchni, po ktorym jest gwaltowny powrot do wyzszego poziomu nawierzchni. przy duzej predkosci potrafi dobic zawieszenie. wystarczy niec ponad 100 na budziku przy zawieszeniu o ograniczonym skoku. tam jest mnostwo wypadkow i zazwyczaj spektakularnych. pamietam jak pare lat temu mitsubishi 3000gt rozpadlo sie tam na tym samym slupie na dwie czesci. tyle, ze tam nie bylo osob, ktore przezyly. Odpowiedz Link
dgr Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 15:49 > to wlasciwie nie jest "mulda" tylko obnizenie w nawierzchni, Nie to żebym się czepiał, ale właśnie jest zupełnie odwrotnie. W tym miejscu jest mostek nad rzeczką/strumieniem i po obu jego stronach jest obniżenie poziomu jezdni. Wygląda to tak, jakby cała jezdnia się obniżyła, a kawałek jezdni, pod którym jest mostek betonowy, ostał się na swoim poziomie. Odpowiedz Link
drpawelek Zientarski 28.02.08, 15:45 200km/h pod na Pulawskiej? Chdzilem z tym gosciem do liceum - zawsze byl pajacem. Odpowiedz Link
dgr Re: Zientarski 28.02.08, 15:52 O qurcze, jaki ten świat mały. Moja małżowina właśnie mi powiedziała, że chodziła z nim do szkoły podstawowej i w tym czasie był jeszcze grzecznym chłopczykiem. Odpowiedz Link
tomek854 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 16:03 kiedyś o tym pisałem w świetle odcinka top gear o wyścigu gdzie Clarkson jechał przez całą Europę autostradami... NIe podoba mi się, że dziennikarze stwarzają zagrożenie łamiąc przepisy i przekraczając prędkość żeby nakręcić efektowny program. Tymbardziej, że jak wtedy pisałem, bycie dziennikarzem motoryzacyjnym nie implikuje za sobą bycia geniuszem kierownicy. Nawet zdolności (och ach) Martyny (spocznij) pozostają dyskusyjne, jak mieliśmy okazję niedawno się posprzeczać. Odpowiedz Link
emes-nju Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 16:13 Wydaje mi sie, ze zalozeniem topgirowych wyscigow jest jazda zgodna z przepisami. Odpowiedz Link
computerland1 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 16:49 tomek854 napisał: > NIe podoba mi się, że dziennikarze stwarzają zagrożenie łamiąc przepisy i > przekraczając prędkość żeby nakręcić efektowny program. przepraszam - czy Ty widziales aby dziennikarze szybko jezdzili autami w TV? bo ja jeszcze nie. jakie by auto nie bylo, to pokazuja, ze jezdza wolno. Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 18:28 computerland1 napisał: > tomek854 napisał: > > > NIe podoba mi się, że dziennikarze stwarzają zagrożenie łamiąc > przepisy i > > przekraczając prędkość żeby nakręcić efektowny program. > > przepraszam - czy Ty widziales aby dziennikarze szybko jezdzili > autami w TV? bo ja jeszcze nie. jakie by auto nie bylo, to pokazuja, > ze jezdza wolno. Ja widziałem i kilkaset tysięcy innych widzów.W TVN Turbo,w Operacji Tuning.Niejaki Dobrowolski (kiedyś prowadził program o motorach,nawiasem mówiąc,żenująco),swoją 1000 konną Suprą wywijał na publicznej drodze w pełnym ruchu.O mało nie doprowadził do zdrzenia z innym samochodem. Kiedyś widziałem na drodze niejakiego Czopika,w Focusie II z napisem "szkoła bezpiecznej jazdy",jak rozmawiał przez komórkę i jechał bez zapiętych pasów. Odpowiedz Link
tomek854 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 18:57 Ba. Ja widzialem jak Clarskon jezdzil po chodnikach, wzdluz przejsc dla pieszych a takze po biurach BBC ;-) Odpowiedz Link
crannmer Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 18:04 "Samochód nie na polskie drogi Uwielbiane przez miłośników motoryzacji i szybkiej jazdy ferrari, to samochody zupełnie nieprzystosowane do poruszania się po polskich drogach. Zostały zaprojektowane do jazdy po gładkiej nawierzchni autostrady lub wyścigowego toru, a nie do slalomu pomiędzy dziurami i muldami. Wystarczy niewielka nierówność, drobny błąd kierowcy lub kopnięcie gazu by samochód trafił do rowu." Co za brednie. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 18:16 crannmer napisał: > Co za brednie. Czy ja wiem... To auto ma potezna moc i to na tyl. W tej sytuacji nie wydaje mi sie nieprawdopodobnym to, ze po podbiciu przodu auta (szarpniecie) Zientarskiemu noga sie omskla na gazie. Jezeli auto zostalo choc minimalnie wytracone z toru jazdy, to to calkowicie wystarczyloby do odwiedzenia krajobrazu. Odpowiedz Link
crannmer Re: Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 20:00 emes-nju napisał: > To auto ma potezna moc i to na tyl. W tej sytuacji nie wydaje > mi sie nieprawdop > odobnym to, ze po podbiciu przodu auta (szarpniecie) > Zientarskiemu noga sie omskla na gazie. Ale ja tu nie widze winy samochodu. Ani potwierdzenia gazetowego rzekomego niebezpieczenstwa plynacego z samej jazdy Ferrari po polskich drogach. Piracko wozony kazdy samochod jest niebezpieczny. > Jezeli auto zostalo choc minimalnie wytracone z toru jazdy, to to > calkowicie wystarczyloby do odwiedzenia krajobrazu. W tym zdaniu brakuje ciagu znakow "przy takiej predkosci" :-> Dodajmy jeszcze, ze przy predkosci, ktora wiekszosc samochodow w Polsce nawet w optymalnych warunkach nie jest w stanie osiagnac. I ktore mozna rozsadnie rozwijac w optymalnych warunkach na niemieckiej autostradzie, a nie w polskim miescie. Gdyby jechal konfesjonalnie, jak tysiace codziennie jadacych ta trasa, to nawet znacznie silniejsze wytracenia nie mialaby zadnych nastepstw. Psioczyc na niebezpieczne Ferrari to tak, jak psioczyc na prawdziwe terenowki, ze utyka sie nimi tam, gdzie zadna pomoc drogowa nie dojedzie. Jesli porowna sie wlasciwosci jezdne oraz bezpieczenstwo aktywne i pasywne przy tych samych predkosciach, to taki Ferrari bije na glowe 97 % reszty spotykanych na drogach pojazdow. Tylko trzeba okielznac prawa stope. Jak w kazdym innym nadsamochodzie. Odpowiedz Link
franek-b Re: Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 20:11 > Jesli porowna sie wlasciwosci jezdne oraz bezpieczenstwo aktywne i pasywne przy > tych samych predkosciach, to taki Ferrari bije na glowe 97 % reszty spotykanych > na drogach pojazdow. 99,999% :-) bije. Znajomy (może duże słowo, ale znałem gościa - mąż siostry kolegi) miał ferrari w połowie lat 90-tych, autem dawało się jeździć na codzień bez problemu - właściciel na codzień jeździł passatem tdi, co nie znaczy, że ferrari stało pod folią. Jako anegdotę mogę powiedzieć, że podczas wyjazdów do niemiec, właściciel potrafił upchnąć w nim kilka kartonów papierosów... > Tylko trzeba okielznac prawa stope. Jak w kazdym innym nadsamochodzie. Nie trzeba nadsamochodu. w każdym, nawet zwykłym. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Wyborcza trzyma poziom 29.02.08, 11:20 crannmer napisał: > Ale ja tu nie widze winy samochodu. Ja tez nie widze tu winy samochodu. To jest, wedlug mnie, MIX - po kolei: kierowca ("z lekka" przesadzil), droga (od lat tak samo niebezpieczna - zginelo tam juz paru ludzi), samochod (w rekach niedoswiadczonego w jezdzie takim autem, to zabojcza maszynka). Odpowiedz Link
plawski Re: Wyborcza trzyma poziom 29.02.08, 09:19 Tak czy siak to takiego auta trzeba mieć respekt, nawet jak się miszczem jest. tiny.pl/l6p6 Odpowiedz Link
simr1979 Re: Wyborcza trzyma poziom 29.02.08, 10:26 plawski napisał: > Tak czy siak to takiego auta trzeba mieć respekt, nawet jak się > miszczem jest. Recz w tym, że aby mieć respekt, to trzeba być mistrzem, a nie bigbraderopodobnym produktem medialnym... :/ Odpowiedz Link
simr1979 Cranmer, mocno przesadzasz! 29.02.08, 10:39 Oczywiście, że samochód nie jest winny, i że to głupota, a nie prędkość zabija, ale to wcale nie znaczy, że stwierdzenie, iż ferrari zbudowano do jazdy po gładkiej nawierzchni toru lub autostrady, ze wszystkimi tego technicznymi i fizycznymi konsekwencjami, jest nieprawdziwe. Odpowiedz Link
computerland1 Re: simr, Ty nie rozumiesz... 29.02.08, 11:16 simr1979 napisał: > ale to wcale nie znaczy, że stwierdzenie, iż ferrari zbudowano do jazdy po > gładkiej nawierzchni toru lub autostrady po pierwsze - ferrari wcale nie zbudowano do jazdy po gładkiej nawierzchni toru lub autostrady tylko do jazdy po drogach. auto jest szybkie i nisko zawieszone, ale takich aut jest duzo. i wszystkie powiiny jezdzic po gladkich drogach - niekoniecznie autostradach. po drugie - Cranmer wcale nie neguje tego, ze to auto, z powodu swego zawieszenia i predkosci, prowadzi sie ciezko, ale pisze, ze JAKIMKOLWIEK autem bys tam nie jechal, a nawet niekoniecznie tam, bo takich miejsc jest duzo, to z braku wyobrazni zabilbys sie tam i toyota corolla, gdyby jechala tam jakies 150. po pierwsze: Odpowiedz Link
simr1979 Re: simr, Ty nie rozumiesz... 29.02.08, 12:04 computerland1 napisał: > zabilbys sie tam i > toyota corolla, gdyby jechala tam jakies 150. Bzdura, Corollą nie zabiłbym się tam nawet przy 200 - Zientarski o mało nie zginął z powodu swojej ignorancji technicznej. Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 18:22 crannmer napisał: > "Samochód nie na polskie drogi > > Uwielbiane przez miłośników motoryzacji i szybkiej jazdy ferrari, to samochody > zupełnie nieprzystosowane do poruszania się po polskich drogach. Zostały > zaprojektowane do jazdy po gładkiej nawierzchni autostrady lub wyścigowego toru > , > a nie do slalomu pomiędzy dziurami i muldami. Wystarczy niewielka nierówność, > drobny błąd kierowcy lub kopnięcie gazu by samochód trafił do rowu." > > Co za brednie. > Brednie,czy nie brednie. Faktem jest,że Ferrari nie produkuje samochodów bezpiecznych. Dlaczego doszło do zapalenia samochodu?Dlaczego auto rozsypało się w drobny mak? Wytłumaczeniem może być tylko ogromna szybkosć.Ale czy musiało dojść do zapalenia? To nie pierwszy przypadek zapalenia się Ferrari.Niedawno pisano o podobnym wypadku gdzieś w USA.Chyba chodziło o Enzo. Odpowiedz Link
drpawelek Re: Wyborcza trzyma poziom 28.02.08, 18:45 Nikt nie przygotowuje samochodow "cywilnych" do wytrzymania takiego wypadku. Samochody wyscigowe maja dodatkowe klatki bezpieczenstwa i automatyczne systemy przeciwpozarowe. Kierowcy nosza kaski i kombinezony ognioodporne. Najwyrazniej BMW rowniez nie produkuje samochodow bezpiecznych: www.edmunds.com/insideline/do/Columns/articleId=124526/subsubtypeId=218 Winnymi sa tylko idiota za kierwnica i jego rownie glupi pasazerowie. Wydaje mi sie, ze wyboje pod wiaduktami na Pulawskiej sa "od zawsze", chociaz miejsce wydaje sie "bezpieczne". Odpowiedz Link
krakus.b6 Coś mi się nie zgadza! 28.02.08, 18:48 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4971056.html W pierwszych komunikatach podawano,że kierowca przeżył bo został wyrzucony z pojazdu.Pasażer zginął,bo został spalony w aucie. Teraz dowiadujemy się,ze biegli nie wiedzą kto prowadził?! Zaczyna się matactwo. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Coś mi się nie zgadza! 28.02.08, 18:57 > Teraz dowiadujemy się,ze biegli nie wiedzą kto prowadził?! A skad maja wiedziec? Jeden nie zyje, a drugi jest nieprzytomny. Cialo zabitego bylo poza samochodem, a nie w fotelu. Odpowiedz Link
winnix Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 18:54 Cholera, tak go lubiłam. A okazał się zwykłym palantem, który posadzony za kierownicą Ferrari musi zapierdalać 200km/h na naszych drogach. Szkoda człowieka, który zginął, szkoda Macieja, ale w głowie mi się nie mieści, że można być tak głupim. Chcesz sie wyszaleć, jedź na tor, dziennikarze motoryzacyjni nie mają chyba z tym problemu... Odpowiedz Link
altu Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 29.02.08, 20:16 > Cholera, tak go lubiłam. A okazał się zwykłym palantem, który > posadzony za kierownicą Ferrari musi zapierdalać 200km/h na naszych > drogach. Szkoda człowieka, który zginął, szkoda Macieja, ale w > głowie mi się nie mieści, że można być tak głupim. > > Chcesz sie wyszaleć, jedź na tor, dziennikarze motoryzacyjni nie > mają chyba z tym problemu... podpisuję się.. Odpowiedz Link
franek-b emocje emocje... 28.02.08, 20:03 i tak sobie myślę, że Zientarski glupio zrobił, beznadziejnie głupio... ale mimo wszystko żal chłopaków. Ferrari miał dopiero podobno 1 dzień, nie znał auta, poniosło go i bardzo wysoką cenę zapłacił za to:-((( nawet jak chłopak przeżyje to już nie będzie miał lekko w życiu... tragedia i tyle. Odpowiedz Link
wiktor_l Re: emocje emocje... 28.02.08, 20:05 prawda, poniosly emocje. Bodajze we wtorek bral go w Poznaniu z komisu. Cena - 355 000. nie wiem czy kupil, czy tylko testowal, ale widac jeszcze go nie znal. Dopiero dzis sciagnieto z otomoto.pl ogloszenie, wiec chyba nie sfinalizowal! Odpowiedz Link
emes-nju Re: emocje emocje... 28.02.08, 20:25 franek-b napisał: > Ferrari miał dopiero podobno 1 dzień, nie znał auta, poniosło go Doskonale rozumiem to "poniesienie". Jak kupilem swoj nowy uzywany samochod, to kiedys zlapalem sie na tym, ze nie zdajac sobie z tego sprawy, jade grubo ponad 120 km/h majac wrazenie spokojnej przejazdzki (dopoki nie skonfrontowalem swoich wyobrazen ze wskazaniami zegara, bylem z siebie bardzo dumny, ze jestem taki rosadny i majac mocne auto nie szaleje :-P ). Calkiem swiadomie za to jechalem kiedys ok. 200 km/h - zadnych wrazen... Zadnego wycia, drgawek, myszkowania. Swiety spokoj :-) Na niezbyt rownej drodze kierownice moglem trzymac jednym palcem. A przeciez nie jezdze supersportowym autem! Jedna z przyczyn nieswiadomego "docikania" jest to, ze i w Ferrari i w AR (AR to Ferrari dla ubogich :-D ) predkosciomierz NIEPRZYZWYCZAJONYCH mocno oszukuje. W przecietnym aucie strzalka predkosciomierza jest pionowo przy stosunkowo niewielkich predkosciach. U mnie, w cywilnym aucie, strzalka stoi pionowo do gory przy, bagatelka, 180 km/h. W Ferrari 360 przy 240 km/h - przy predkosciach miejskich, strzalka wskazuje punkt, w ktorym wiekszosc aut ma ZERO. A predkosci w ogole nie czuc... Odpowiedz Link
sherlock_holmes Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:07 Zientarski debil - ma za swoje. pomyślałem tak w chwili gdy usłyszałem wiadomość w radio. Potem przyszła refleksja - kto z nas, dostając na chwilę Ferrari, nie przyciśnie choć raz do deski? Potem okazuje się, że to, co dla normalnego samochodu jest muldą, dla Ferrari przy 200km/h jest śmiertleną pułapką. Nie lubię Zientarskiego, teraz jeszcze bardziej. Ale muszę przyznać, że miał wielkeigo pecha. PS. Szkoda, że nikt nie żałuje JArka Zabiegi, który zginął w tym wypadku. Znałem Go osobiśie, bardzo sympatyczny gość, uwielbiałswoją pracę. Miał ambicję i nie chciał zwsze pracować w takim brukowcu jak Super Express, ale praca tam dawała mu mozliwość samorealizacji, a testy działu Motoryzacja były na zupełnie innym poziomie niż reszta gazety... tiny.pl/l6w3 Odpowiedz Link
crannmer Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:13 sherlock_holmes napisał: > Potem okazuje się, że to, co dla normalnego > samochodu jest > muldą, dla Ferrari przy 200km/h jest śmiertleną pułapką. Skresl "Ferrari", a wstaw "kazdego osiagajacego taka predkosc lub/i powozonego przez ignoranta samochodu". Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:19 Widzę w tym tragicznym zdarzeniu,analogię do wypadku Jędrzejczak. Co o tym wypadku i tej pani pisałem,dobrze wiecie. W tym przypadku uważam tak samo. Winien kierowca i kara musi być surowa. Prawo jest jedno dla wszystkich. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:21 200 km/h to mozna jezdzic na specjalnie przygotowanych do tego celu torach + niektorych odcinkach niemieckich autostrad. A w Ferrari nie czujesz tej predkosci i wydaje Ci sie ze jedziesz max 100'wa. Dopiero jak trzeba hamowac to sie okazuje jak szybko sie poruszales. Aha - sadzac ze zdjec to Ferrari znalazlo sie na trawie - czy ktos z obecnych probowal kiedys jechac po trawie z predkoscia > 50 km/h? Nie ma zadnych szans na jakiekolwiek manewry - jedzie sie jak po lodze. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:18 Wiec moje zdanie jest takie - gdyby koza nie skakala to by nozki nie zlamala. Glupota i szczeniacka chec "pochwalenia sie" spowodowala tragedie. Mam nadzieje ze to bedzie przestroga dla innych "mistrzow kierownicy". A swoja droga to po Warszawskich drogach mozna 200 km/h jechac wylacznie pojazdami z wyscigu Baja 1000. Wszystko inne skonczy na slupie albo straci zawieszenie. Odpowiedz Link
franek-b Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 20:20 > Nie lubię Zientarskiego, teraz jeszcze bardziej. Ale muszę przyznać, że miał wi > elkeigo pecha. Ja jestem cholernie zły na Z., oraz jednocześnie mi go żal, bo zabić kogoś to nie jest byle co - jego życie (jeśli przeżyje, czego mu serdeczenie życzę) to nie będzie zabawa i bajka... > PS. Szkoda, że nikt nie żałuje JArka Zabiegi, który zginął w tym wypadku. Znałe > m Go osobiśie, bardzo sympatyczny gość, uwielbiałswoją pracę. Miał Bardzo mi przykro z jego powodu. Po prostu tragedia. Niestety ale takich tragedi jest parę tysięcy rocznie na naszych drogach, co bynajmniej nie zmniejsza rozmiaru wydarzenia Odpowiedz Link
civic_06 Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 29.02.08, 02:01 sherlock_holmes napisał: > Zientarski debil - ma za swoje. pomyślałem tak w chwili gdy usłyszałem wiadomoś > ć w radio. > Potem przyszła refleksja - kto z nas, dostając na chwilę Ferrari, nie przyciśni > e choć raz do deski? Potem okazuje się, że to, co dla normalnego samochodu jest > muldą, dla Ferrari przy 200km/h jest śmiertleną pułapką. > Nie lubię Zientarskiego, teraz jeszcze bardziej. Ale muszę przyznać, że miał wi > elkeigo pecha. > PS. Szkoda, że nikt nie żałuje JArka Zabiegi, który zginął w tym wypadku. Znałe > m Go osobiśie, bardzo sympatyczny gość, uwielbiałswoją pracę. Miał ambicję i ni > e chciał zwsze pracować w takim brukowcu jak Super Express, ale praca tam dawał > a mu mozliwość samorealizacji, a testy działu Motoryzacja były na zupełnie inny > m poziomie niż reszta gazety... > tiny.pl/l6w3 > Dziekuje Sherlock za wspomnienie Jarka. Czytajac post po poscie dosc dlugo czekalem na pierwszego, kto o nim wspomni. ['] Co do Macka bardzo go lubie. Moj dobry przyjaciel z rodzinnego miasta jest teraz rowniez jego dobrym przyjacielem. Mial podczas mojego zimowego pobytu w Polsce zaaranzowac jakis wspolny obiad. Niestety atak grypy mojej zony pokrzyzowal te plany... Dzisiaj dostalem od kumpla maila, ze to tego spotkania jeszcze dojdzie. Na pewno! I tego sie trzymam. Odpowiedz Link
crannmer Niedostosowanie predkosci 28.02.08, 20:52 Mam wrazenie, ze okreslenie "niedostosowanie predkosci" w tym przypadku jest niedowmowieniem roku. A przypadek jest potwierdzeniem, ze predkosc jednak czasem niestety zabija. Rowniez tych szybkich, ale bezpiecznych. Odpowiedz Link
lobuzek1 Re: Niedostosowanie predkosci 28.02.08, 21:17 Jeśli ktoś jedzie po mieście około 200 km/h to wszelkie dywagacje na temat stylu jazdy, poziomu umysłowego i zachowania biorą w łeb, bo przecież takie zachowanie mówi samo za siebie. Wypadek jest potwierdzeniem, że prawa fizyki dotyczą wszystkich, także dziennikarzy motoryzacyjnych i wykonywanie określonego zawodu ma się nijak do bezpieczeństwa na drodze, a propagowanie bezpiecznego stylu jazdy i dokładnie odwrotne zachowanie na drodze dowodzi, że tak naprawdę chodzi o kasę a nie o wpojone zasady poruszania się po drogach. Jazda z tak ogromną prędkością po mieście, dodatkowo po naszych drogach jest całkowitym zaprzeczeniem zdrowego rozsądku i wręcz kuszeniem losu. Szkoda ludzi, bo nic im życia i zdrowia nie wróci. Odpowiedz Link
margotje Re: M.Zientarski miał wypadek ferrari,pasażer nie 28.02.08, 21:40 Taki rezultat wkalkulowany jest w cene brawury. Odpowiedz Link
jerry_72 PZU już liczy straty 29.02.08, 08:10 motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/znikaja-billboardy-z-zientarskimi,1067522 Odpowiedz Link
simon921 Chyba coś w tym jest: 29.02.08, 15:36 Art. z faktu, ale wyjątkowo wyważony jak na tę gazetę. Myślę, że z większością tez nie sposób się nie zgodzić Himalaje hipokryzji Łukasz Warzecha "Fakt": Wypadek Macieja Zientarskiego to festiwal niebywałej hipokryzji. Zadawałem sobie dzisiaj pytanie, jak wyglądałyby komentarze i wiadomości w mediach, gdyby za kierownicą nie siedział właśnie Zientarski, ale jakiś anonimowy Jan Pipsztycki. Pewnie byłaby mowa o głupocie, brawurze, potencjalnym, a i faktycznym zabójcy. Ale ponieważ uczestnikiem zdarzenia był znany dziennikarz, więc mamy tylko pełne troski opowieści o jego stanie zdrowia i apele w Antyradiu o krew. Owszem, życzę Maciejowi Zientarskiemu powrotu do zdrowia. Po to, żeby mógł stanąć przed sądem i odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu drogowym. Mam nadzieję, że dostanie wyrok niezbyt wysoki, ale bez zawieszenia oraz straci na zawsze prawo jazdy. Ja nie mam oporów. Zientarskiego nie znałem, solidarności zawodowej tu nie czuję żadnej. Może dlatego, że Puławską jeżdżę w tamtym miejscu niemal codziennie i dreszcz mnie przechodzi na myśl, co by było, gdybym się tam znalazł w chwili, gdy młody Zientarski miał omamy, że jest na torze wyścigowym. Mogę zatem napisać wprost: Maciej Zientarski zachował się jak idiota bez kontaktu z rzeczywistością. Za kierownicą sportowego samochodu był potencjalnym mordercą przypadkowych ludzi. Jest człowiekiem niebezpiecznym dla otoczenia. Dla publicznego dobra już nigdy nie powinien usiąść za kierownicą. Nigdy. W wypadku zginął dziennikarz `Superaka". Miał straszną śmierć, wygląda na to, że się spalił. A ja zadaję sobie pytanie, czy był bez winy. Mowę mu odjęło? Zientarski, cisnąc gaz, sterroryzował go pistoletem? Czy coś zabroniło mu powiedzieć: `Maciek, zwolnij, nie szalej, tu są ludzie dookoła"? Zientarski podobno lubił ostrą jazdę. Zastanawiam się, jak to możliwe, że dotąd nie stracił prawa jazdy (co być może uratowałoby mu zdrowie, a koledze życie). I mam natychmiastową odpowiedź: takich drogowych kretynów widzę wokół siebie setki. Są bezkarni, ponieważ polska policja skupia się niemal wyłącznie na mierzeniu prędkości (o czym już kiedyś pisałem). Znam w Warszawie kilkanaście miejsc, gdzie w godzinach szczytu bezmyślni kretyni łamią przepisy - nie przekraczając prędkości - po kilkanaście razy w ciągu minuty. Jedno z nich jest tuż obok miejsca, gdzie Zientarski wbił się w słup: niecierpliwi posiadacze dobrych aut notorycznie omijają zakorkowany jedyny pas skrętu z Rzymowskiego w prawo w Puławską w stronę Piaseczna, przejeżdżając przez powierzchnię wyłączoną z ruchu, wprost pod koła samochodów, jadących Puławską. Nigdy nie widziałem tam policji. Podobnie jak w innych niebezpiecznych miejscach. Zientarski należał do grupy tych, którym się wydaje, że znana gęba upoważnia ich do nieliczenia się z nikim i niczym. Gwiazdorska elitka uwielbia chwalić się tym, ile kto jechał swoim dobrym autem i jak poradził sobie z zatrzymującą go policją. I faktycznie - polscy policjanci mają tendencję do ulegania czarowi znanej gęby. `A, pan Maciek. No, no, jechał pan 167 na godzinę. Niech pan trochę zwolni i szerokiej drogi". Taki mamy etos służby w drogówce. Gliniarz z małego hrabstwa w Stanach zachowałby się dokładnie odwrotnie: gdyby dopadł jakiegoś celebryta, wziąłby sobie za punkt honoru nie odpuszczać. Bo nikt mu nie będzie rozkazywał na jego terenie. Stąd potem na portalach plotkarskich wieści o złapanych na jeździe po pijaku albo łamaniu innych przepisów różnych Bradach Pittach i innych Jackach Nicholsonach. Na Dzienniku.pl można przeczytać taką informację: współtwórca programu, który prowadził Zientarski, niejaki Maciej Pruszyński, beztrosko oznajmia, że `każdy mężczyzna mając okazję zasiąść za kierownicą ferrari, zechciałby sprawdzić, ile ono pojedzie". Dalej portal pisze, że Pruszyński `nie potępia kierowcy nawet za to, że dziennikarz sprawdzał ile pojedzie na ruchliwej i wyboistej ulicy Puławskiej". Nie znam pana Pruszyńskiego. Szkoda, bo gdybym go znał, to bym go spytał, czy pamięta pewnego cwanego faceta, któremu kilka lat temu bardzo spieszyło się zimą do pracy. Tak bardzo, że zabił na przystanku autobusowym kilka osób. A może on też sprawdzał, ile pojedzie jego focus? A co by powiedział pan Pruszyński, gdyby ferrari Zientarskiego pociągnęło za sobą inne auto, którym jechałaby np. rodzina z małym dzieckiem? Też byłby taki wyrozumiały? Nie oglądałem programów Zientarskiego. Podobno propagował bezpieczną jazdę. Okazuje się, że i to była hipokryzja. Z takimi jak on ludźmi jest jak z groźnymi przestępcami, którzy nie popełniają przestępstw, póki siedzą w więzieniu. Drogowy bandyta nie jest zagrożeniem, jeśli nie może wsiąść za kierownicę. Życzę młodemu Zientarskiemu, żeby wykurował się całkowicie. I żeby już nigdy, przenigdy nie usiadł za kółkiem. Dla dobra własnego i przypadkowych ludzi dookoła. Odpowiedz Link
computerland1 Re: Chyba coś w tym jest: 29.02.08, 16:15 wspolczuje rodzinie obydwu dziennikarzy. ale prawda jest taka, ze ten artykul jest w 100% trafiony. Odpowiedz Link
kasiulek70 Re: Chyba coś w tym jest: 29.02.08, 16:25 fakt artykuł trafiony, ale ludziska dajmy Zientarskiemu się wykurować a potem ewentualnie "wieszajmy na nim psy". Tak czy siak stała się tragedia:( Odpowiedz Link
computerland1 Re: W tym tez: 01.03.08, 13:47 owszem. obydwa artykuly sa trafione. co nie zmienia faktu, ze nawet, gdybysmy mieli drogi jak niemcy (moim zdaniem najlepsze na swiecie), to za jazde 200 km/h w miescie (jesli rzeczywiscie tyle bylo, bo tego chyba sie nie dowiemy, albo jeszcze oficjalnie nie wiemy) powinni dozywotnio zabierac prawo jazdy. jesli ktos nie ma wyobrazni, to nie powinien narazac innych zycia. Odpowiedz Link
emes-nju Re: W tym tez: 03.03.08, 09:18 Jestem tego samego zdania. Dozywotnio odebrac PJ, a nie zycie... Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Chyba coś w tym jest: 29.02.08, 21:42 Zgadzam sie z kazdym slowem tego artykulu. Odpowiedz Link
jajendrek Re: Chyba coś w tym jest: 29.02.08, 22:24 Prawda jest taka, że należy zastanowić sie nad tym jakie to ułamki sekund decydują o życiu (jak się uda) człowieka. Jest to tylko jeden impuls głupoty, brawury, ryzyka, przyjemności itp..... który kładzie na łopatki ludzkie marzenia, plany i całe dalsze życie. Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: Chyba coś w tym jest: 01.03.08, 11:38 To co napisał pan Warzecha w Fakcie oddaje w 100% moje zdanie na ten temat.Dodam,że wqrwia mnie cała medialna otoczka po tym wypadku. Media zchowują się dokłądnie tak,jak po wypadku księżnej Diany. Jak pisze dziennikarz Faktu,znana gęba załatwia wszystko. Teraz nagle policja ma problem w ustaleniu kierowcy.Nagle zniknął wątek alkoholowy,który pojawił się na chwilę w mediach. A gdyby wypadek spowodował ixiński, to co by było? Czekam na finał tej sprawy.Czy Zientarski trafi do pierdla. Otylka dostała 2 lata w zawiasach za podobny wypadek.Zientarski też powinien tyle dostać. A jak dostanie 8 lat bez zawiasów,to będzie oznaczać że mamy prawo tylko na papierze. Podsumowując.Zientarski jest drogowym bandytą (tak jak Otylia) i tak powinien być potraktowany przez prawo. Odpowiedz Link
typson kominek o sytuacji 01.03.08, 17:37 kominek.blox.pl/2008/02/ZIENTARSKI-A-UCZCIWOSC-DZIENNIKARZY.html Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: kominek o sytuacji 02.03.08, 16:37 typson napisał: > kominek.blox.pl/2008/02/ZIENTARSKI-A-UCZCIWOSC-DZIENNIKARZY.html Fajnie się ten tekst czytało. Zauważyłem,że media trochę usiadły na dupie z informacjami o Zientarskim.To dobrze,bo swoim "wyczynem" splamił siebie i swojego ojca.Życzę mu by wyszedł z obrażeń bez szwanku i mógł normalnie żyć,choć sprawiedliwsze by było to,by zginął jak jego kolega.Wtedy nie miałby wyrzutów sumienia i rodzina pana Zabiegi nie zadawałaby sobie pytania "dlaczego akurat on? (Zabiega)" Nikt z nas tu obecnych nie jest bez grzechu,jak chodzi o łamanie przepisów na drodze.Ja wielokrotnie o tym pisałem,że czasem łamię je z premedytacją.Kilka lat temu,ustanowiłem swój życiowy rekord szybkości na krakowskiej obwodnicy,pędząc Imprezą STI prawie 240 km/h.Dlaczego? Bo jestem zakochany w Imprezach.Bo praca boxera mnie fascynuje.Bo dorwałem się do zabawki jak gówniaż w piaskownicy. Tak! Wtedy byłem drogowym bandytą!!!! Na moje szczęście (i jadącego ze mną kumpla),droga była równa,nic się z samochodu nie urwało,nie złapałem gumy,nikt mi nie zajechał drogi.Gdyby było inaczej,nie pisałbym tego tekstu. Dlatego doszedłem do przekonania,że Zientarski też zachował się jak gówniarz.Dostał piękną,wyśnioną zabawkę i zapomniał o świecie (otaczającej rzeczywistosci).Cudowny ryk silnika Ferrari sprawił,że wdepnął gaz do spodu.Ten dźwięk działa jak narkotyk,którego się łaknie za każdą cenę.Zientarski jest fanatykiem Ferrari,co wielokrotnie w swoich programach podkreślał.I gdy do niego dosiadł się drugi pasjonat tej marki,stało się to co wszyscy zobaczyli w TV. Z dużym prawdopodobieństwem można napisać,że każdy z nas,prowadząć Ferrari, nie jechałby nim przepisowo.Ja tym bardziej i pewnie jadąc tamtędy też docisnąłbym do spodu. Wspólczuję młodemu Zientarskiemu, bo skitrał sobie życie.Staremu też współczuję,bo wiem jak przeżywa ten wypadek i jak bardzo kocha syna. Trzymam kciuki za zdrowie Zientarskiego. Pzdr. Odpowiedz Link
sherlock_holmes Trochę nowych faktów 26.03.08, 16:40 wiadomosci.onet.pl/1716856,11,,,,,8802,rozbite_ferrari_nie_mialo_jeszcze_auto_casco,itemspec.html No to fajnie - samochód bez AC, wzięty bez zgody właściciela... Do tego właściciel v-ceprezesem "politycznego" koncernu. Normalnie jak u Chandlera ;) Odpowiedz Link
krakus.b6 Re: Trochę nowych faktów 26.03.08, 20:17 sherlock_holmes napisał: > wiadomosci.onet.pl/1716856,11,,,,,8802,rozbite_ferrari_nie_mialo_jesz cze_auto_casco,itemspec.html > No to fajnie - samochód bez AC, wzięty bez zgody właściciela... Do tego właścic > iel v-ceprezesem "politycznego" koncernu. Normalnie jak u Chandlera ;) > To wiele wyjaśnia. Np.to,dlaczego stary Zientarski nie siedzi przy synu w szpitalu,tylko prowadzi siedzi w studio F1 i pieprzy trzy po trzy za ciężką kasę. Pewnie bedzie ta kasa potrzebna na pokrycie kosztów związanych z wypadkiem. Odpowiedz Link