h.i.p
09.10.03, 09:18
„Tuning demokratyczny
Tuningowcy chwalą się również najgłośniejszym sprzętem audio
i układem wydechowym emitującym nadzwyczajny wprost hałas. Tarnogórski klub
tuningowy powstał latem ubiegłego roku. O tym, by skrzyknąć miłośników
przerabianych, podrasowywanych samochodów pomyślał Błażej Abel. Do wcielenia
myśli w życie wykorzystał Internet. Założył stronę www.tuningtg.com, która
dała wszystkiemu początek. Za pomocą sieci miłośnicy tuningu
z Tarnowskich Gór i okolic zaczęli umawiać się ze sobą i właściwie dzięki
niej skrzyknęli się, by po raz pierwszy pokazać się publicznie. Okazją stały
się „Gwarki”. W pochodzie, obok króla Jana Sobieskiego, jechało kilkanaście
nieprawdopodobnie hałaśliwych, kolorowych samochodów.
Potem tuningowcom różnie się wiodło. – Przez jakiś czas spotykaliśmy się na
parkingu przy „Minimalu”. Nie wszyscy jednak potrafili zachowywać się
odpowiedzialnie i ze spotkań trzeba było zrezygnować. A później było różnie.
Umawialiśmy się na spotkania to tu, to tam, np. nad zalewem Nakło – Chechło –
opowiada Błażej Abel.
Następna konkurencja – najgłośniejszy wydech. Tu z pomocą przychodzi
aparatura własnej konstrukcji Dr. Scotta. Mikrofon umieszczany jest około
metra od rury wydechowej, a kierowca naciska gaz do dechy. Ryczą silniki,
subiektywne odczucie jest takie, że najwięcej hałasu powodują maluchy.
Wygrywa jednak biały fiat Dr. Scotta. To jego wydech emituje największą ilość
decybeli.
Kolejny konkurs to też pomiar hałasu. Tym razem „produkowanego” przez
wzmacniacze i ogromne głośniki. Mikrofon umieszczany jest
w kabinie samochodu, a potem trzeba już tylko podkręcić potencjometry. Choć
faworytem konkurencji jest ford galaxy Tomasza Postawy z zamontowanymi w
bagażniku olbrzymimi kolumnami głośnikowymi, to znów konkurencję wygrywa Dr
Scott.
W jego fiacie, zamiast tylnego siedzenia, jest potężnych rozmiarów walec z
zamontowanymi głośnikami. To on dudni najgłośniej.
Podczas zlotu znalazł się także czas na jazdę zręcznościową. Tuningowcy
pokonywali ją w różnym stylu, w różnym czasie.
U niektórych najwyraźniej decybele wewnątrz auta biorą górę nad
umiejętnościami. Podczas konkursu wyróżnia się kierowca mitsubishi carismy.
Pomimo tego, że samochód jest sporych rozmiarów, kierowca jedzie jak
zawodowiec. Kontrolowanym poślizgiem pokonuje trasę, a rozmiary auta zdają
się mu w tym nie przeszkadzać."
Wybrane fragmenty ze strony:
www.gwarek.com.pl/archiwum/040303/zasoby/011002/region_cd3.html
hip: Dyskutowaliśmy wielokrotnie na temat tuningu i pseudotuningu.
Dokonywaliśmy prób rozróżnienia jednego od drugiego. To jest przykład czym
zajmują się legalnie działające kluby tuningowe (podkreślam LEGALNE KLUBY
TUNINGOWE): im większy hałas tym większy „sukses” i „splendor”. Tuning to,
czy pseudotuning? A może w Polsce nie ma klubów tuningowych, tylko same
pseudotuningowe? A może w Polsce nie ma tuningowców, tylko sami
pseudotuningowcy? Ci ludzie to marcele.szpaki z forum auto-moto, tylko
skrzywieni w inną stronę.
pozdrawiam