Dodaj do ulubionych

@& #35 @& #35 $%& & !!!przedswiateczne

20.12.03, 12:31
Jeszcze chwila a zaczne glowa tluc w kierownice i wtedy do reszty zdurnieje-
o ile wczesniej nie uczynia tego przedswiateczni kierowcy snujacy sie
ulicami.
I nie o szukanie miejsca do parkowania mi chodzi a o zwykle przemieszczanie
sie.
Obrazki z dwoch ostatnich dni-
-wczoraj, godz.13 parinkg pod Geant.Wracajac z wozkiem do samochodu widze-
ale nie wierze, ze to widze-wozek puszczony samopas pomiedzy autem moim a
sasiadujacym.Wozek zapakowany, w samochodzie obok otwarte drzwi a czlowieka
nie widac.Rzeczony wozek sunie ruchem powolym az do zatrzymania sie na moich
drzwiach.Spojrzalam-rys nie widac; szukam wlasciciela.No i znalazlam-
kobietka z telefonem przylepionym do ucha,zgieta w pol grzebie przy fotelu
kierowcy.Pytam grzecznie, czy to jej wozek parkuje na moim samochodzie-
zdziwla sie ale rzekla, ze tak.I tlumaczy, ze wlasnie od tej strony chciala
zapakowac zakupy-mimo, ze z drugiej strony nie stal zaden samochod i mogla
sobie zapakowac wrecz slonia bez najmniejszego problemu...
-tego samego dnia,ze 2 godz. pozniej-wracam z Matki Polki, droga wylotowa na
Katowice, po drodze hipermarket i kilka osiedli mieszkaniowych.Godziny
szczytu i swiatla tez ustawione kretynsko, ale co tam, sune te 40km/h i nie
mam pretensji.Ale jakos dziwic mnie zaczyna, ze inne auta smigaja mi z
prawej i zjezdzaja na lewy pas-znaczy sie, jakas luka spora byc musi.No i po
chwili juz wiadomo-ten jadacy przede mna rozwija owe zawrotne 40/h i szykuje
sie do skretu w lewo....po jakis 2km i minieciu 3 swiatel...Wole juz jechac
za sznurem ciezarowek i autobusow-ci przynajmniej takich numerow nie robia.
-dzis, przed godzina-wracam z pobliskiego rynku, gdze musze wlaczyc sie do
ruchu skretem w lewo w droge dwupasmowa-mniej wiecej posrodku miedzy dwoma
skrzyzowaniami ze swiatlami.No i stoje sobie, patrzac raz w lewo raz w
prawo, i widze, ze z lewej jest vczerwone swiatlo-wiec jest dobrze; z prawej-
akurat zapalilo sie czerwone-wiec jest super-ale nie do konca, niestety.Bo z
prawej jechaly 3 samochody-2 przemknely szybciutko a trzeci-nowe mondeo-
toczyl sie na luzie chyba, bo widzial, ze zmienia sie swiatlo na
skrzyzowaniu, wiec postanowil nie hamowac a dotoczyc sie.Jakos zdazylam za
nim, choc samochody zaczynaly juz ruszac ze swiatel i byla szansa, ze
postoje tam troche.Za mna oczywiscie dlugi sznur wyjezdzajacych.
Myslenie boli czy jak?
I tak prawie codziennie-przez bezmyslnosc utrudniamy sobie nawzajem zycie.
Ktos wie, po co?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: @& & #35 35 @& & #35 35 $%& & !!!przedswiat 21.12.03, 16:11
      Ty domagasz się dynamicznej jazdy w mieście, ja pojadę dynamicznie, a komuś
      nagle zgaśnie silnik na środku drogi, wjadę mu/jej w tył i będzie moja wina.


      Pozdrawiam
      • lexus400 Re: @& & & #35 35 35 @& & & #35 35 35 $%& 21.12.03, 17:11
        greenblack napisał:

        > Ty domagasz się dynamicznej jazdy w mieście, ja pojadę dynamicznie, a komuś
        > nagle zgaśnie silnik na środku drogi, wjadę mu/jej w tył i będzie moja wina.
        >
        >
        > Pozdrawiam


        ...dynamicznie - nie znaczy bezmyślnie.
        Pzdr.
        • greenblack Re: @& & & & #35 35 35 35 @& & & & 21.12.03, 17:15
          Ciekawe, czy zachowujesz np. 30 m odstępu w mieście?
          • lexus400 Re: @& & & & & #35 35 35 35 35 @& 21.12.03, 17:23
            greenblack napisał:

            > Ciekawe, czy zachowujesz np. 30 m odstępu w mieście?

            ..jaką musisz mieć prędkość, żebyś potrzebował 30m na zatrzymanie ?
            Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka