Dziś u mnie teksańska masakra na trawnikach trzema piłami spalinowymi i traktorkiem z kosiarką większą. Pewnie szlag by mnie trafił, bo noc miałam kiepską, położyłam się już po północy, od drugiej łysy zaglądał do sypialni a o czwartej rano odezwały się pierwsze sroki, ale za ten cudny zapach mogę darować wszystko

Pootwierałam okna i się napawam.
Witam.