embepe 01.12.11, 00:25 Normalnie zrobił się ostatni miesiąc w roku! Dobranoc SzanPaństwu! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eulalija Re: I już grudzień... 01.12.11, 07:33 Mglisto. G0p0s proszony o narzekanie na brak deszczu bo Orale nie chce wiaderka. Witam. Odpowiedz Link
toanita Re: I już grudzień... 01.12.11, 07:44 Dzień dobry. Świata u mnie nie widać. A w radiu słyszałam, że w lubelskim nie ma gmły, ha, ha, ha. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 01.12.11, 08:31 Jaka mgła? Jaka słaba widoczność? Mrozik lekko szroniasty i zachodni wiatr spienione goni fale... Salamko, zapodaj jeszcze jaki motyw uszny tej lekramy, bo na blokach lekramowych ja natychmiastowo rzucam się do aktualnej książki. Taki sobie! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 01.12.11, 12:45 I już grudzień...i z czego tu się cieszyć? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 01.12.11, 13:09 Kalendarze adwentowe czas otworzyć (a swoją drogą pierwsza niedziela adwentu już za nami - widzę pewne nieścisłości). Mimo, że mgła jakoś tak raźno. Siedzę sobie na sali, słucham pełnomocnika i pisze do Was . Miłego wszystkim. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 01.12.11, 13:32 Taki kalendarz dobry jest dla masochistów. Bo kto inny się oprze i nie zje wszystkich czekoladek na raz, tylko będzie je sobie dawkował przez 24 dni? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 01.12.11, 13:46 Ech, Gropo, som i sadysty, co człowieka nie zrozumiom... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 01.12.11, 13:47 Prawda jest, ale one zostały wymyślone głównie dla dzieci, którym i tak słodycze się dawkuje, żeby nie przedawkowały A propos słonia: gdzie w Syrenim Grodzie można kupić kalendarz adwentowy z szopką, aniołkami etc., a nie z Kubusiem Puchatkiem i innymi disnejami kompletnie od czapy w stosunku do nadchodzących świąt? Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 01.12.11, 14:02 Minerwo, ja Ci nie pomogę. Sama mam w domu dostany kalendarz z Zygzakiem oraz kalendarz robiony, tzn. Kupione został, ale czekoladki należy sukcesywnie wsadzać do odpowiednich "kieszonek". Teraz wisi na ścianie granatowy sznur z 24 pustymi "przegródkami" i bedę wkładać, a co. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 01.12.11, 14:35 Wpadłam na szybką kawę... A'propos, słyszeliście, że w pracy powinniśmy pić kawę z cukrem, bo tylko taka dodaje nam jasności umysłu? No, radio tak powiedziało. Świetna wiadomość, bo jakby co, to mam usprawiedliwienie - nie słodzę. Dobra, no więc wpadłam tu i cóż zobaczyły oczy wyobraźni mej? Cudną wizję przyszłości: kalendarz na 24 dni, sznur na ścianie i nowy przebój wigilijny: wstań! zobacz nie jesteś sam sępie miłości... Gropo, i Ty się pytasz, z czego tu się cieszyć? Ha ha ha Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 01.12.11, 15:06 Bry. Usiłuję jakoś oprzytomnieć od soboty, ale się te cholerne klawisze plączą. Paskudny wirus jakiś. Jak co roku ponawiam prywatę - alergologa dla dorosłych nikt w tzw. międzyczasie dobrego nie poznał? Z moją panią dr rozwiodłam się, a znów grozi mi wysiedlenie na balkon z powodu zakłócania ciszy nocnej. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: I już grudzień... 01.12.11, 16:06 Cześć. Jak pięknie grudzień się zaczął: ciepłem(względnym) i szarobiałym,tajemniczym woalem mgły. Wierzyć się nie chce,że święta już za trzy tygodnie z malutkim ogonkiem. No to machamy do was tym ogonkiem we dwoje-ja i Kropek. Miłego popołudnia i reszty dnia. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 01.12.11, 17:01 Cześć. Grudzień mnie przesadnie nie cieszy, bo nie lubię końców i początków, ale przynajmniej upału nie ma. Odpowiedz Link
heniulaa Re: I już grudzień... 01.12.11, 20:52 Szkorbucie i co mówi ten pełny nocnik? Bo nie ukrywam, że ciekawa jestem Odpowiedz Link
goonia Re: I już grudzień... 01.12.11, 21:06 Cos jasnoscia umyslu nie grzesze, pomimo cukrzenia. Spac mi sie chce na dodatek. Milego wieczoru. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 02.12.11, 08:33 Wstałam w ramach treningu, żeby se Gropa nie myślała.A zresztą, Gropa pewnie i tak nie myśli o tej porze Dzień dobry! Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 02.12.11, 08:57 Ja też wstałam, dawno. Ciemno było bardzo. Trenuję loty odkurzające, myjące, piorące, polerujące. DelGado patrzy na mnie jak na kretynkę. Witam. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 02.12.11, 09:08 Solidaryzuję się z DelGado w patrzeniu I to był z mojej strony wybuch energii. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 02.12.11, 09:21 Wstałam, nie myślę. Niekłopotliwego piątku życzę. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 02.12.11, 11:30 Dobry piątku początek. I niech tak pozostanie. Miłego wszystkim. A za tydzień .... Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 02.12.11, 12:41 eulalija napisała: > Ja też wstałam, dawno. Ciemno było bardzo. > Trenuję loty odkurzające, myjące, piorące, polerujące. > DelGado patrzy na mnie jak na kretynkę. > Witam. Witam SzanPaństwa w piąteczek! Och, Eulalijo! Mam bardzo podobne plany lotów odkurzająco-polerujących na jutro. Ty jutro już będziesz się relaksować w lśniąco-pachnącym domostwie, więc pomyśl ze współczuciem o tych, co właśnie jadą na szmacie O tyle mam łatwiej, że patrzeć na mnie jak na kretynkę to moje Zwierzątko może już tylko z Krainy Wiecznych Spacerków, więc dla mnie to spojrzenie nie będzie zbytnio deprymujące. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: I już grudzień... 02.12.11, 13:50 Cześć. Ja widzę internet pierwszy raz od tygodnia. Zostałam Najbardziej Niekompetentnym Zastępcą Kierownika Wszechczasów i nawet przyznam sobie za to medal. Kompletnie, zupełnie i absolutnie nie znam się na organizacyno - technicznym funkcjonowaniu naszej Poradni , a właśnie tym się ostatnio zajmuję, podczas gdy Kerownictwo urlopowało się było bezczelnie. Drugi raz się nie dam nabrać na takie rzeczy, ale z godnością muszę dociągnąć do środy. Oj, to trudne będzie. Ku rozweseleniu przesyłam cytat, mianowicie Pani Dyrektor całego ZOZ-u powiedziała na zebraniu kierowników (w delegacji z naszej poradni oczywiście świetnie Niezorientowana w Niczym ja) powiedziała tak: "proszę Państwa, zdjęto nam 200 zgonów z I półrocza i uprzedzam, że te zgony do Państwa przyjdą".... Odpowiedz Link
goonia Re: I już grudzień... 02.12.11, 17:54 Witam. Czyzby kwiecien? Cieplo, mokro i kfiatki kfitna. Poswiece sie i uruchomie jutro swoje swiatelka swiateczne przed domem. Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: I już grudzień... 02.12.11, 18:08 Chyba jednak grudzień skoro Ty uruchamiasz światełka, ja dziś przygotowałam stojak pod choinkę a córka wysłała list do Mikołaja. A może Twoje kwiatki w zmowie z aurą przeprowadzają akurat jakąś demonstrację? Przyznaj się jak je traktujesz? Odpowiedz Link
kizuk Re: I już grudzień... 02.12.11, 18:39 Papugo,już wiadomo dlaczego zostałaś tym zastępcą:to na ciebie spadnie tych 200 zgonów.Dasz radę do środy?To wypadnie jakieś 40 dziennie,czyli co pół godziny jeden.Zmachasz się okrutnie,ale może jakaś premia wpadnie za to przed świętami. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 02.12.11, 21:23 Papugo, zatem gratulacje awansu! I kondolencje na okoliczność przewidywanego oblężenia zombich. 200 zgonów to niezły oddziałek... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 03.12.11, 09:21 U mnie słowo droższe piniędzy! Wstałam przed terminem, coby machać Dzień dobry! Na zewnątrz mniej więcej kwiecień. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 03.12.11, 10:31 Ewo, sorry za to, że musiałaś podnieść różne części swego ciała o tak wczesnej porze, ale nie będę machać. Siedzę w domu i czekam na ekipę, która właśnie dziś ma wielką ochotę wymieniać liczniki w moim bloku. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 03.12.11, 10:53 Przykro mi, że sprawiłam zawód. W ramach rekompensaty mogę w ponedziałek o 6.30, w drodze do pracy wysiąść z autobusu, pomachać koleżance i jechać dalej. Może być ? Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 03.12.11, 10:55 Może być! A mogę ja też się pogapić? I odmachać ? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 03.12.11, 13:43 Embepe, w kupie raźniej, szczególnie o takiej porze... To ja się w niedzielę na wszelki wypadek może spać nie położę? Ludzie, jak pięknie na swiecie! Jeść! Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: I już grudzień... 03.12.11, 20:22 Cześć. Kolejny piękny dzień minął,za trzy tygodnie będzie już po Wigilii,uświadamiacie to sobie?! Czas przyspiesza,czas nagli. Pierniczki nastawione? Żur się kisi? Kapusta dochodzi? Nie, no to spokój,spokój,tylko to może nas uratować. Ja tam się się nie spinam, święta przychodzą w swoim terminie,co się zrobiło to jest,a to czego się nie zrobiło,to się zrobi,już zaraz,zaraz, za chfilunię. Nie ma problemu. Wszak święta są dla nas a nie na pokaz,czyż nie? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 03.12.11, 21:29 Cytrynko, słowa Twoje należałoby pozłocić lakierem modelarskim "Humbrol" (przepiękny złoty kolor, miałam kiedyś, tak cudownego odcienia nie spotkałam ani przedtem ani potem). Tak właśnie jest. Nie ma się co spinać ani napinać, co ma być to będzie, co ma się zrobić, to się zrobi. U nas Wigilia jest rodzinna, więc barszczyk, kapustę i rybę zwalę z czystym sumieniem na szwagierkę, ciasto na teścia, kluski z makiem na Arthura, a ubieranie choinki na szwagra i wszystkie dzieci. Sama w przedostatni wieczór siądę do roboty, tzn. ulepię górę uszek z grzybami i drugą większą pierogów z kapustą. Cała rodzina będzie na mnie patrzeć jak na bohaterkę, bo nie wiedzieć czemu im się wydaje, że to taka straszna robota. Diabła tam, Pierogi lepię od szóstego roku życia, mogę to robić z zamkniętymi oczami. Pierniczków nie robię, bo jak kiedyś zrobiłam, były wyborne... na następną Wigilię Tyle czasu trzeba im było, żeby odkamienieć. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 04.12.11, 08:17 Genialnie. Pierogi , uszka tez, nalezy liczyc na sztuki a nie na zadne góry. Magiczny to zwyczaj albo raczej przymus, aby je zawsze wszystkie policzyc i to pare razy. Bez liczenia sie nie liczy. Ja wreszcie odespalam "wakacje". Witam wiec panstwa o poranku. Maly drugi Adwent urzadzam, bo pierwszy misnelam bedac w rozjazdach. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 04.12.11, 09:00 Jakoś nie mogę się pozbierać.Pierogi jeszcze nie ruszone,za oknem kwiecień a ja sprzątanie odwalam.Takie większe.Z myciem i dezynfekcją wszystkiego ,co da się umyć. Najgorzej z książkami.No bo jak je wydezynfekować? Jestem w stanie tylko okładki powycierać.Pewnie na tym się skończy. Dzień dobry ze słońcem Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 04.12.11, 11:14 tutul napisała: > Najgorzej z książkami.No bo jak je wydezynfekować? Jestem w stanie tylko okładk > i powycierać.Pewnie na tym się skończy. Okładki wycierać? Przecież jak stoją ciasno na półce to kurz do nich nie dotrze. A poza tym jak bym miała teraz wszystkie wyciągac z półek, to chyba by musiały to być porządki przed wielkanocne Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 04.12.11, 11:47 Na góry łatwiej. 1 góra = 2 kopy = 120 sztuk. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 04.12.11, 12:42 O matko, ja wczoraj zrobiłam pół góry wielgachnych i czułam się kuchenną Emalią Plater! A w tym tłumie Mikołajów Gropa nawet ZUPEŁNIE bez halki przemknęłaby niezauważona U nas własnie skończyło się bombardowanie i gradobicie. Kto słyszał o burzy w grudniu po południu!!!!!!! Bry. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 04.12.11, 13:54 Ależ Ewo, ja codziennie chodzę zupełnie bez halki i nie zauważyłam, żeby robiło to na kimś wrażenie Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 04.12.11, 19:58 ewa9717 napisała: > O matko, ja wczoraj zrobiłam pół góry wielgachnych i czułam się kuchenną Emalią > Plater! No tak, ale wielgachne są bardziej wymagające. Więcej energii na nie schodzi Co do wielgachnych pierogów, zawsze będzie mi się przypominała poczciwa gospodyni w pewnej mazurskiej wsi. Ugrzęźliśmy tam bo się nam zepsuł samochód, i jej mąż wraz z synami nam go naprawiali. Siedzieliśmy w ogródku, naprawa się przedłużała, więc zaprosiła nas na pierogi. Przy okazji zobaczyłam, jak je robi. Ciasto twarde jak na makaron wałkowała i krajała na ogromne, wydłużona trójkąty. Następnie na cieście kładła łychę - bo nie łyżkę! - farszu, zakrywała resztą trójkąta, dociskała brzegi widelcem, a niepotrzebne resztki po brzegach okrawała. Pierożyska były takie, że mimo zapraszań i zachęt ja zjadłam dwa a Arthur cztery - więcej nie weszło... Jako bonus mieliśmy jeszcze zdziwienie gospodyni, kiedy Arthur umył po sobie talerz. Bo jakże tak? Żeby mężczyzna mył naczynie? Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 04.12.11, 23:25 cytrynka6543 napisała: > Cześć. > Kolejny piękny dzień minął,za trzy tygodnie będzie już po Wigilii,uświadamiacie > to sobie?! > Czas przyspiesza,czas nagli. Pierniczki nastawione? Żur się kisi? Kapusta docho > dzi? > Nie, no to spokój,spokój,tylko to może nas uratować. Ja tam się się nie spinam, > święta przychodzą w swoim terminie,co się zrobiło to jest,a to czego się nie z > robiło,to się zrobi,już zaraz,zaraz, za chfilunię. Nie ma problemu. Wszak św > ięta są dla nas a nie na pokaz,czyż nie? W ramki to, Cytrynko, w ramki, napisane dużymi złotymi literami! I zestresowanym tzw.paniom domu nad łóżkiem powiesić! Święta są dla nas i każdy sobie je tak szykuje i spędza, jak lubi. I nie musi to być na wzór reklam telewizyjnych! Moje sobotnie latanie na szmacie było powodowanie nie świątecznym ,wyczajem/przymusem tylko najwyższą koniecznością - z powodu licznych ostatnio wyjazdów sprzątanie było całkowicie odstawone na boczny tor. I teraz z dużym spokojem można przyozdobić wysprzątane mieszkanie świątecznymi cudeńkami. Niektórych to dziwi, a jak tak lubię i już. Nie ukrywam, że trochę mnie zainspirowały adwentowe wycieczki do Niemiec, gdzie już na pierwszą niedzielę adwentu ozdabia się domy i podwórka. Ale też bez przesady - choinka jest u nas ubierana w Wigilię i ani pół dnia wcześniej! Pierniczków nigdy w życiu nie piekłam, za to od wielu lat piekę ciasteczka pomarańczowe, które wyprodukowałam wczoraj ilości przemysłowej. Tylko pomalować polewami czekoladowymi i gotowe do jedzenia i rozdawania w prezencie. Teraz będę musiała uważać, by nie ubyło ich zbyt wiele przed operacją malowania... Dobranoc Państwu! Odpowiedz Link
papuga_ara Re: I już grudzień... 05.12.11, 01:29 Dobry wieczór porą wieczorową Kizuku, Minerwo - za dobre słowa dziękuję piknie, one zwykle przydają się A z tym zastępstwem to tylko chwilowe, na szczęście, boć to nie jest stałe stanowisko, dzięki Bogu. A zombie do nas raczej nie trafią, bo my spychologiczna poradnia jesteśmy, tylko że akurat w trakcie mojego rozpaczliwego zastępstwa trafiłam na termin zebrania kierowników wszystkich placówek zoz-u i swoje musiałam odsłuchać. Zdaje się, że chodziło o to, żeby sprawdzać, czy karty posczególnych osób w rejestracjach poszczególnych poradni należą wszystkie do żywych, czy też zdarza się ichmosciom trzymać karty nieboszczyków... No bo ponoć się zdarza właśnie, i to nawet przez parę lat. A ja się pytam - no i cóż to komu przeszkadza, taki nieboszczyk w rejestracji? Od razu można kryminałek jaki zacząć pisać.... Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 04.12.11, 11:26 Zobaczcie co się teraz dzieje (godz. 11.20). Zlot Mikołajów? oognet.pl/content/details/154 Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 04.12.11, 21:58 Nie pamiętam już kto zazdrościł Baronowi sztybletów. Może tam je znajdzie: warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10744185,Sklepik_malutki__ale_jaki_wybor_butow__Trafi_w_gusta_.html Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 05.12.11, 07:39 Nie machaooooo! Tylko autobusy jeden za drugim. Szczytowały widać. Idę dospać, bo takie ekscesy mogą się odbić na zdrowotności. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 05.12.11, 07:41 O rany, dopiero teraz sprawdziłam, że wstałam godzinę za późno i może machao na darmo? Do czech! Do czech! Razy sztuka Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 05.12.11, 08:06 witam, dziś pierniczę i robię to z największą przyjemnością. Na ciasteczka pomarańczowe przepis poproszę, bom ciekawa. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 05.12.11, 09:27 Szwecja bedzia grac w Kijowie - ot naplanowali jak nie powiem co. Czesc i witam. Mrozek ma dzis zlapac. Odpowiedz Link
felis2 Re: I już grudzień... 05.12.11, 09:43 Dziś już lało, było słońce, a teraz znów pochmurno. To na pewno grudzień? Sprzątać mi się nie chce, za to napierniczyłam choinkę, szopkę oraz nieco normalnych pierniczków. Których połowa została już pożarta. Poza tym się zasmarkałam i liczę na kilka dni zwolnienia. To sobie popierniczę więcej i może nawet posprzątam. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 05.12.11, 10:55 Dzień dobry! Można powiedzieć, że wstałam Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 05.12.11, 11:42 Gropa się wzruszyła na wstanie Ewy kilo mąki przerobione na cieniutkie piernicznki, jutro przerobię kolejne kilogramy. Goonia mi potrzebna, coś mi chodzi po głowie, że kiedyś tez jakimiś światecznymi ciasteczkami się chwaliła. Idę szukać Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 05.12.11, 12:17 ...ciasteczko ciasteczko ciasteczko... szuszuszuszu... ...piernikowa chatka w lasku i krasnalki z transpare-en-tem... Op...przepraszam. Możliwe, że sobie śpiewam. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: I już grudzień... 05.12.11, 12:40 Cześć Kochani. Czekam na kuriera. Miał być do 13.00, jeszcze ma rozkoszne 20 minut luzu... Z tego czekania zrobiłam pranie, powycierałam kurze, sprzątnęłam kuchnię i zmieniłam zdjęcia w ramkach na półkach. Proszę, do czego przydają się kurierzy Nieobecni, w dodatku. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 05.12.11, 15:51 stara.gropa napisała: > Można powiedzieć, że mną zatrzęsło. Ach, zapomniałam, jakaś delikutaśna i fraszlifa, Gropko! Zrywałabym się powolućku aboco... Podobnie jak Grohę interesuje mnie kumulacja. Czego? Kiedy? Gdzie? Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 05.12.11, 22:21 Ciasteczka pomarańczowe - bardzo proszę! 1 szklanka cukru, 1 torebeczka cukru waniliowego ( wiem, wiem, wanilinowego ), 1 kostka masła, łyżeczka proszku do pieczenia, 2 łyżki jogurtu naturalnego, 1 szklanka mąki, 1 pomarańcza, czekoladowe polewy do ciast. Cukry, mąkę, masło, proszek i jogurt zagnieść na jednolitą masę, dodać do tego skórkę obtartą z pomarańczy. Resztę pomarańczy można spożyć. W oryginalnym przepisie jest zalecane, by lepić z ciasta małe kulki i spłaszczać je na talarki nie większe niż 5 cm. Ja rozwałkowuję na cienki placek i wycinam gwiazdki. Układać na suchej blasze, zachowując odstępy, bo trochę rosną , po czym piec w 180 stopniach na złoty kolor ( w przepisie oryginalnym jest mowa o 15 minutach, ale gdy ciastka cieńsze, to trzeba krócej - najlepiej bacznie obserwować ). Po wystygnięciu szczodrze udekorować polewami czekoladowymi ( ja maluję esy-floresy z polew w trzech różnych kolorach - polewa nie może być bardzo gorąca, żeby nie zrobiła się za rzadka). Jeszcze nie byłoosoby,której by nie smakowały A nawet gdyby okazały się niedobre ( eeetam, niemożliwe), to zapach , jaki powstaje przy ich produkcji - bezcenny! Przechowywać w zamkniętych słojach lub pudełkach,by aromat nie uleciał za szybko. Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 05.12.11, 22:25 dzięki cos mi chodzi po głowie, że kiedyś juz coś takiego próbowałam zrobić. Bardzo mało mąki na tę ilość masła. Jak to się skleja i wałkuje potem? Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 05.12.11, 22:39 O matko! Błąd! Bardzo przepraszam, tej mąki mają być DWIE szklanki! Wybacz, Orale! Jak tylko masło nie ma konstystencji betonu ( czyli nie jest bardzo zimne), to całkiem szybko robi się z tego jednolite ciasto. Przy wałkowaniu trzeba nieco podsypać mąką, żeby się nie kleiło do wałka. Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 05.12.11, 23:00 embepe napisała: > O matko! Błąd! Bardzo przepraszam, tej mąki mają być DWIE szklanki! Wybacz, Ora > le! Jak tylko masło nie ma konstystencji betonu ( czyli nie jest bardzo zimne), > to całkiem szybko robi się z tego jednolite ciasto. Przy wałkowaniu trzeba nieco podsypać mąką, żeby się nie kleiło do wałka. Żeby nie być gołosłowną, znalazłam zdjęcie ubiegłorocznych ciasteczek: Malowaniem polewami zajmował się mój małżowinek - tyle mam na usprawiedliwienie Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 06.12.11, 10:09 Malowanie bardzo artystyczne Tak mi chodziło po głowie, że miałam do czynienia z podobnymi. Wzięłam się kiedyś za te, bo piękne były fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89987274,90452470.html ale co mi z tego wyszło nie jest do opisania. Dziś testuje pierniki czekoladowe, o te mojewypieki.blox.pl/2011/12/Czekoladowe-pierniczki.html , zobaczymy czy warto Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 06.12.11, 11:07 orale napisała: > Malowanie bardzo artystyczne > Tak mi chodziło po głowie, że miałam do czynienia z podobnymi. Wzięłam się kied > yś za te, bo piękne były > rel="nofollow">fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,89987274,90452470.html > ale co mi z tego wyszło nie jest do opisania. Dziś testuje pierniki czekoladowe > , o te > rel="nofollow">mojewypieki.blox.pl/2011/12/Czekoladowe-pierniczki.html , > zobaczymy czy warto Dzińdybry W temacie "ciasteczka" to ja - ze względu na hurtową ilość wyprodukowaną w sobotę - już chyba niczego nie planuję. Natomiast w temacie "ciasta" będzie pieczony bakaliowiec (takie jakby keksowate, ale u mnie jest tendencja, że ilość bakalii jest większa niż ilość ciasta . Natomiast z wielkim zainteresowaniem czekam na informację, jak tam z czekoladowymi piernikami. Jak okażą się u Ciebie spektakularnym sukcesem, to może się jednak skuszę na wyrób osobisty Powodzenia! A wracając do malowania artystycznego, to mój małżowinek bardzo lubi się udzielać w przystrajaniu ciast, aczkolwiek niekiedy są to nad wyraz oryginalne koncepcje. Ale co ja go będę zniechęcać - niech się realizuje . Jeżeli zaś chodzi o ciasteczka, to uroda ich malowania jest sprawą piątej kolejności, bo i tak zazwyczaj zostają zeżarte zanim ktokolwiek zdąży im się krytycznie przyjrzeć Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 06.12.11, 13:29 Był A nudelkuka, Kociu, to podstawowy kuchenny sprzęt zaczepno-obronny. Pokojowo też się daje wykorzystać, na przykład przy robieniu pierogów czy makaronu. Odpowiedz Link
g0p0s Re: I już grudzień... 05.12.11, 13:46 Zaklepuję kumulację. Klep, klep, pierwszy. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 05.12.11, 14:03 Proszę bardzo, Goposie, zaklepuj sobie. Ale przepraszam, że zapytam: kumulację czego? Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 05.12.11, 18:14 W wyniku klepania to klepane się kumuluje? Nawet logiczne. Tradycyjnie wpędzacie mnie w końpleksy, nijakich pierniczków nie piekę, sprzątam, kiedy muszę, a w ogóle nie mam pojęcia, gdzie nas zaniesie w święta. Dzisiaj wypuściłam się z Młodszym Dzieckiem w rejs po okolicy, coby Mikolajowi pomóc i kupić coś miłego, oczywiście w jego imieniu. No to dobry wieczór. Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 05.12.11, 18:33 po diabła Ci kompleksy? wywal je w cholerę. Na pociechę napiszę, że ja tylko słodkości robię, obiadów nie gotuję, bo nie lubie Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 05.12.11, 19:21 Na pociechę napiszę, że nie piekę, bo jak ostatnio użyłam piekarnika, to musiałam kuchenkę wymienić Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 05.12.11, 20:11 No niech będzie, pocieszyłam się trochę. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 06.12.11, 07:46 Cześć. Od tygodnia usiłuję zagnieść ciasto na pierniki, ale jakoś nie idzie zacząć. Czyżby słońce miało dziś świecić? W życiu nie zgadniecie, co dostałam od Mikołaja. Gustownie zawinięte w ścierkę. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 06.12.11, 08:02 Nudelkula na chopa? ; ) Pani sprzątaczka manifestacyjnie wykonywała obowiązki, to i wstałam. U nas sino. Dzień dobry. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: I już grudzień... 06.12.11, 08:41 Miłych mikołajkowych niespodzianek życzę. Dzień dobry. Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 06.12.11, 10:03 stara.gropa napisała: > Był? Był i nawet coś dał Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 06.12.11, 10:01 A w krzach pierwszy śnieżek. Taki nieśmiały, w postaci kaszki manny rozsypanej po zakamarkach, ale jednak śnieżek. I ta białawość w połączeniu z zielenią świeżo podlanych trawników, żółcią słońca oraz błękitem bezchmurnego nieba, to całkiem miłe połączenie kolorystyczne dla ludzkiego oka, się okazuje. Ale tylko w przyrodzie. Bo przykładowo, białej ścierki do naczyń w żółto-zielono-niebieskie paski chyba jednak bym nie chciała mieć, a Wy jak? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 06.12.11, 10:03 Na ale był? Proszę o odpowiedzi, bo robię sondaż Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 06.12.11, 10:06 > Nudelkula na chopa? ; ) CO to jest?.. Był, Gropo, był. Taki bardzo praktyczny. Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 06.12.11, 13:40 Pewnie wałek do ciasta śląski Mikołaj był, ale nie o mnie mu chodziło Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 06.12.11, 13:50 To znaczy jak był? Wszedł, spojrzał i powiedział "ja nie do pani"? I pozwoliłaś mu wyjść? Trzeba było uczepić się worka Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 06.12.11, 15:19 Przez komin wszedł. Nie chciałam się usmarować sadzami Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: I już grudzień... 06.12.11, 17:55 Nie było,niestety No i deszcz ze zmrożonym śniegiem Mimo wszystko miłego wieczoru życzę. Odpowiedz Link
toanita Re: I już grudzień... 06.12.11, 19:32 Był, a jakże I świnię podrzucił, z którą się teraz męczę... Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 07.12.11, 00:36 Ewuś, halabardę miał przecież Michał, a nie Mikołaj. Za to świnia, o ile mnie pamięć nie myli, była z branży świętego, bo należała do Paciorków Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:10 Tę halabardę, Groho, to ja Toanicie w ramach dobroradzkich, coby się nie męczyła z podrzutkiem, ino ciach! Znów wstałam świtem bladem... Bry. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:19 Najpilniejsze sprawy pozałatwiane.Sprzątanie na ukonczeniu,można zacząć przygotowania swiąteczne. Mam do oddania kilka akcesoriów kocich (kontenerek,kuweta,szczotka,miseczki).I trochę kocyków i materacy wełnianych muszę oddać .chyba do schroniska...tylko nie wiem gdzie.Muszę jeszcze poszukać. Z frontu zdrowotnego zacytuję fragment instrukcji dla alergików: mieszkać w schludnym,suchym i wietrzonym mieszkaniu,z dala od zanieczyszczeń przemysłowych i duzych arterii komunikacyjnych oraz z dala od łąk i pól uprawnych,najlepiej przy lesie iglastym,nad jeziorem lub morzem.W domu nie moze być zwierząt futerkowych i ptaków. Jest mozliwość (moze to być groźba karalna),że okolice Ewy zaludnią się alergikami? Optymistyczne dzień dobry Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:52 Tutulu, tać już zaludnione! Ja sama, nie chwaląc się, mam wiosną gile do pasa, a całorocznie wstręty na różne chemiczne, co nieco podnosi koszta higieniczne, bo taka na przykład gąbka musi być tylko naturalna, mydło ho,ho, a dezodorant jedynie słuszny nie powiem za ile Ale niewątpliwie jakoś milej się alergizuje nad jeziorem niż na ruchliwej ulicy w godzinach scytów Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:17 Śnił mi się fioletowy pudel (żywy), w peruce na głowie. Peruka była w tęczowych kolorach. Redakcjo? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:57 Cóżeś zeżarła na kolację?! Nie jedz tego więcej przed snem! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 07.12.11, 10:56 Wreszcie w pracy. Już 11 a ja dopiero sidama do biurka. A naprawdę się starałam zacząć wcześniej. Miłego dnia wszystkim. (p.s. czy ja za oknem to śnieg widziałam??) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 07.12.11, 08:57 Pudel zabil cwieka. Redakcja drapie sie w glowe. Zielony oznaczalby nadzieje na wydobrzenie, fioletowy najwyzej siniaka. Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: I już grudzień... 07.12.11, 11:28 stara.gropa napisała: > Śnił mi się fioletowy pudel (żywy), w peruce na głowie. Peruka była w tęczowyc > h kolorach. > Redakcjo? Szanownej Pani najwyraźniej nie przysługuje grać w "wiejskie życie" na gry.pl Odstawienie tejże powinno spowodować ustąpienie niepokojących objawów. Miłego dnia. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 07.12.11, 11:35 A co to jest wiejskie życie? Bo ja wiodę miejskie Odpowiedz Link
koszmarna.baba Re: I już grudzień... 07.12.11, 20:15 stara.gropa napisała: > A co to jest wiejskie życie? Bo ja wiodę miejskie To co w takim razie ostatnio wdychałaś? Wyziewy bezpośrednio z rury wydechowej starośnego autobusu??? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 07.12.11, 10:32 Pożyczyłam zdjęcie z pewnego bloga o Warszawie. Wiedzieliście, że mamy bezpośrednie tramwaje do Krakowa? Ciekawe czy udało mi się wkleić zdjęcie? Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 07.12.11, 11:12 To pewnikiem skutek permanentnej reorganizacji komunikacji miejskiej w Krakowie... Bry. Odpowiedz Link
g0p0s Re: I już grudzień... 07.12.11, 11:14 Koleje się remontują, to trzeba tramwajem Fioletowy - spotkanie z urzędnikiem pana B. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: I już grudzień... 07.12.11, 11:59 No pudel do orientacji bardzo pasuje, taki pendant. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 07.12.11, 12:07 Że pudel mi się kołacze po głowie to rozumiem, bo ma słabość do tej rasy. Ale ten jego image Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 07.12.11, 12:15 Musiał jakoś zwrócić na siebie uwagę, nie? Inaczej mogłabyś go w tym śnie nie zauważyć. Pudel, to bardzo mądry pies jest Odpowiedz Link
g0p0s Re: I już grudzień... 07.12.11, 13:45 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10774892,Najwieksza_wystawa_diamentow_w_stolicy__Zobacz_unikaty.html Kilka lat temu przy okazji podobnej imprezy (chyba w Gdańsku) zostało wszystko ukradziane. Ciekawe czy sprawców ustalono? Mnie zaciekawiło w tej informacji, że eksponaty mają od 1 do 22 karatów, a potem że będzie też 23 karatowy. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 07.12.11, 14:10 To taka dziennikarska logika, najlepsze zostawiamy na koniec, nieważne, że się kupy nie trzyma. Chyba się cieszę, że nie lubię używać biżuterii, stresss mną nie targa... Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: I już grudzień... 07.12.11, 15:48 Czeeeeść, sennie jakoś. Kawa czy drzemka? I to i to będzie skutkowało "markowaniem" do świtu. Eee,chyba przetrzymam i tym razem pójdę spać wcześniej. Odpowiedz Link
goonia Re: I już grudzień... 07.12.11, 17:03 Zaciasteczkowalam sie na amen. Witam szanownych. Pobielilo nam smietnik i pol samochodu. Kryzys w niebie? Na calosc sniegu nie starczylo Juz za chwileczke swieta, tra la la.... Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 07.12.11, 21:54 Tra la la, nabyłam komplet książek Polakowej po 9 zeta za szt. Oraz kilka kilo innych. Kocham księgarnię Dedalus! Tra la la! Jutro jasełka przedszkolne na duuuuużej scenie z gigantyczną widownią), a ja z mamunią znowu dostanę głupawki i jeszcze teściowa nas w tym wesprze... Tra la la! Zaraz zjem kolację w łóżku przy miłej muzyce... Tra la la... Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 07.12.11, 22:59 kocio_pierzaczek napisała: > Tra la la, nabyłam komplet książek Polakowej po 9 zeta za szt. Oraz kilka kilo > innych. Kocham księgarnię Dedalus! > Tra la la! Jutro jasełka przedszkolne na duuuuużej scenie z gigantyczną widowni > ą), a ja z mamunią znowu dostanę głupawki i jeszcze teściowa nas w tym wesprze. > .. > Tra la la! Zaraz zjem kolację w łóżku przy miłej muzyce... > Tra la la... > Niektórym to dobrze! Miłego wieczoru, smacznego i dużo wrażeń na jasełkach! Bry wieczór i ... chyba już dobranoc, bo jakoś tak późnawo się zrobiło. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 08.12.11, 00:35 Co śniegu! Co śniegu! Świat cały już przysypany. Szanowni! Nadszedł czas na prawdziwe bałwany! P.S. Ale w każdej chwili to się może zmienić, wiadomo. Na razie śnieg robi wszystko na raz: pada, leży i się topi. Zależy więc, która czynność przeważy. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 08.12.11, 06:48 Środek nocy czy rano już i trzeba się do pracy zbierać? Jakoś ciemno to widzę ( za oknem ciemno). A wstać niestety trzeba...Miłego dnia,mimo wszystko Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 08.12.11, 08:30 Dzis bede kamikadze, normalnie sie poswiece i wejde do mlyna. Witam panstwa, prosze towarzystwa. Juz czwartek, czy mi cos pomylilo. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 08.12.11, 08:42 Asiu, w celu na przemiał??????????????? Nie bydź kamikadzą, bo może się na jakości materiału nie poznajom i pódziesz na rozkurz!!!!!!!! OD zachodu czysta Rumunia, od wschodu białe plamki na trawie, ale to żaden wieloczynnościowy śnieg Grohowy, ino takie cholerawico. Dzień dobry na czytanie w gnieździe Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 08.12.11, 09:01 A wykończę se straszak medyczny (L.S. Goldberg "Mordercza troska" - bardzo taki sobie) i mam "Życie Pi" Yanna Martela, ponoć niezłe. No i bym się na tego Broniewskiego zaczaiła, skoro nawet mój ulubiony pan Stomma chwali, tylko że na bibliotekę nie ma co liczyć, przyńdzie kupić. Gdzie zmawiałaś, Gropo? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 08.12.11, 09:07 Tutaj: www.drops.pl/ksiazka/broniewski_1/ Ale chodzę po odbiór sama na własnych nogach, więc opłata za przesyłkę odpada. Właśnie dostałam wiadomość, że książka czeka i idę dziś po nią. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 08.12.11, 09:29 A to najpierw muszę spróbować w pipidówkowym Matrasie, mam tam jakąś zniżkę stałokliencką, a bez przesyłki pewnie na to samo, a może i mniej wyjdzie. No to trzymta się ciepło, trochę pogniazduję, zanim podejmę trudną decyzję o wynurzeniu choćby na peryskopową Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 08.12.11, 10:31 Potrzebuje snu, ma ktoś może troche na zbyciu? Od jutra szalony tydzień wrażeń Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: I już grudzień... 08.12.11, 10:59 Też potrzebuję - staję w kolejce po sen. Dłuższej doby też potrzebuję.Aaa deszcz mam - podlewa co suche. Dzień dobry. Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 08.12.11, 12:21 ewa9717 napisała: > A wykończę se straszak medyczny (L.S. Goldberg "Mordercza troska" - bardzo taki > sobie) i mam "Życie Pi" Yanna Martela, ponoć niezłe. > No i bym się na tego Broniewskiego zaczaiła, skoro nawet mój ulubiony pan Stomm > a chwali, tylko że na bibliotekę nie ma co liczyć, przyńdzie kupić. Gdzie zmawi > ałaś, Gropo? Bry! Potwierdzam, "Życie Pi" godne zainteresowania! A tak w ogóle to u mnie przez chwilę była zima, ale już minęła i jest listopad: mokro, buro i ponuro. W kontraście do tego, co za oknem, staramy się (moje koleżanki i ja) bardzo, by nasze miejsce pracy było już jak najbardziej świąteczne i ozdobne: choinka ( świerk żywy, żaden plastik!) lśni ozdobami, we wszelkich miejscach świąteczne dekoracje, a w ogólnodostępnym miejscu talerz z ciasteczkami cynamonowymi... Uć pozdrawia! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 08.12.11, 12:36 Ja też potwierdzam! "Życie Pi" warto przeczytać. "Ja" tego samego autora już mniej. Odpowiedz Link
bbbzyta Re: I już grudzień... 08.12.11, 12:46 Cześć! No i qurde, Gropa narobiła mi apetytu, zabronione to powinno być!: << www.drops.pl/ksiazka/broniewski_1/ Ale chodzę po odbiór sama na własnych nogach, więc opłata za przesyłkę odpada. Właśnie dostałam wiadomość, że książka czeka i idę dziś po nią.>> Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 08.12.11, 12:53 minerwamcg napisała: > Ja też potwierdzam! "Życie Pi" warto przeczytać. "Ja" tego samego autora już mn > iej. Minerwo, wyjęłaś mi to z klawiatury! Podpisuję się wszelkimi kończynami pod Twoją opinią o "Ja". Po "Życiu Pi" dałam się nabrać na nazwisko autora, a tu takie rozczarowanie... Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 08.12.11, 14:30 Życie w ogóle jest pełne rozczarowań, niestety. Oraz podłe bywa, jak jasny gwint. Weźmy choćby dzisiaj: miało być pięknie, bajkowo i urokliwie, a jak jest, to nawet szkoda gadać, bo nie ma o czym mówić. I co można w takiej sytuacji? Bo wkurzającą książkę można ciepnąć w kąt, wiadomo, ale jak żyć, cholera, jak żyć i się nie wkurzać? Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 08.12.11, 15:22 Wkurzającą książkę można ciepnąć w kąt, po czym z kąta wyjąć, otrzepać i przyklepać (celem przywrócenia pierwotnego wyglądu), a następnie podarować jakiemu wrogowi - niech ma! Się nie wkurzać nie można, Groho. Chyba, że się człowiek dobrowolnie podda chirurgicznemu usunięciu CAŁEGO układu nerwowego... Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 08.12.11, 15:59 No właśnie, choroba ciężka, całego się nie da. Ale jakby tak po kawałku? Gdyby, przykładowo, dało się uciachać kawalątek tego od odbierania bodźców negatywnych, to ja bardzo chętnie się piszę. Profilaktycznie, żeby mnie kiedyś szlag nie trafił od nadmiaru ich oszałamiającego bogactwa, po prostu. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 08.12.11, 18:25 Albo trzeba mieć osobistego bufora.Od wkurzania.i w tego bufora walić .Jak w kaczy kuper .I odreagowaną znów zyć jak się chce. W najgorszym razie rodzina cierpi...Ale od czego ma się rodzinę Groho (między innymi na przykład) Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 08.12.11, 18:45 Aj, ja bym nie ryzykowala, wytną coś zupełnie odwrotnego i co wtedy? A filozoficzne pytania przypomniały mi stornę, którą odkryła koleżanka - pytanka. pl albo cuś w tym guście. I na tej stronie przeczytałam - jedno pod drugim: "Jak brzmi definicja materii?" "O której mam najbliższy pociąg z Rzeszowa do Warszawy?" "Jak żyć, kochani, jak żyć...?" W tym momencie przestałam czytać, bo mnie wygło, skręciło i w ogóle zwaliło na glebę. Do dzisiaj jestem pełna zachwytu. Odpowiedz Link
goonia Re: I już grudzień... 08.12.11, 22:00 Ja tu o balwanach chcialam, a Wy o zyciu, cholercia, tak powaznie dywagujecie... Slonce bylo, ale juz pewnie pomalu ciemnosc zapada. Mam do nabycia juz tylko jeden prezent tra la la Koncert choru, jaselka, koncert w szkole, koncert w przedszkolu tra la la A kazde na inna nute i sie dziwie jak moje dziecko z repertuaru Queen przechodzi na Alleluja i inne Wsrod nocnej ciszy, to nie wiem, ale mix jest pierwsza klasa. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 08.12.11, 22:46 E tam, poważnie. To na pewno nie ja. Nawet jeśli tak to wygląda, to nie dajcie się nabrać, bo ja tutaj wyłącznie żartuję. Od tylu już lat, dodajmy, że całkiem bezwiednie, a nawet już odruchowo. Jak pies Pawłowa, że tak powiem. Wal, Gooniu, o bałwanach. I o Queen z Alleluja też, bo to musi być zachwycające. No, piękne, po prostu Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 09.12.11, 08:33 Pada śnieżek pada, mokry sobie prószy, kto dziś czapki nie ma, ten ma mokre uszy. Bry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 09.12.11, 08:52 Żadnych śnieżków ani prószenia, duuuuuje zachodni wiatr. Zostałam telefonicznie zbudzona w środku nocy, czyli o 7.20: "Wstawaj, prądu nie ma w całym mieście, wodę łap, bo zaraz nie będzie!!!" Wstałam, namacawszy drogę, skompletowałam naczynia wodne, zmagazynowałam H2O, z rozpędu się wykąpałam na zapas, zrobiłam kawę plujkę, no bo epszkres na prąd, wypiłam i wtedy światłość do nas wróciła. No i zostałam jak ta gÓpia - niewyspana, ale czysta na zapas, no i z wodą, która by mały banik mogła wypełnić... Bry. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 09.12.11, 09:09 Zwłaszcza zające. Dzień dobry, na razie październik wrócił, a śnieg moooże w drugiej połowie grudnia. No i dobrze. Do Queenu Alleluja świetnie pasuje. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 09.12.11, 10:27 Jak to tak bez śniegu? Przecie zima jest, a zima pruszy. Jak dla mnie to zima bez śniegu dopiero do d.... jest. Bo skoro już i tak zimno, i tak dzień krótszy i wcześnie się ciemno robi, to niech chociaż będzie można pojeździeć na sankach. My tam z dzieckiem czekamy. NArty już są gotowe. Miłego dnia wszystkim Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 11:46 Czy ktoś wie, gdzie można kupić okrągłe pudło o śr. 50 cm, nierujnujące kieszeni? Bo znalazłam po trudach, ale za 120 zł... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 14:05 Nie wiem, czy tak duże, ale widziałem w kwiaciarni, mającej też jakieś drobne upominki. W CH Land to było. Może ten trop - upominki i materiały do ich pakowania? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 14:11 W tej kwiaciarni przy jazz bistro, czy na I piętrze? Odpowiedz Link
balamuk Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 14:45 Tu mają fi 40 cm (i punkt sprzedaży w Wawie): www.gift.biz.pl/pudelka/pudelka_o.htm Koniecznie musi mieć 50? Odpowiedz Link
goonia Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 17:26 Ewo, wylacz korki i po klopocie z pradem Witam szanownych. Podobno pada to na essssssssssssssss. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 17:41 a wiecie ze mi sie juz grudzien przejadl ? Przejadl sie. Dopiero w poniedzialek zaczne sie cieszyc grudniem - pojde na swiateczny koncert i wczuje sie w tzw atmosfere - dopiero wtedy. Wesolego piątasa - od pasa do sasa. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 17:42 Apage Goonias! A laptoczek to na chrust????? Bez laptoczka nie ma już życia! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Help, hilfe,pomości... 09.12.11, 21:47 Balamuku, dziękuję, na tej stronie już byłam, dziękuję, jeden z kapelusz do czterdziestki się nie zmieści... Odpowiedz Link
orale Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 09:01 Po cichu się przywitam, po niewielkiemu cichu, bo godzina już całkiem przyzwoita. Z prac przedświątecznych mam zamiar dziś zrobić listę zakupów po które wyślę syncia. Teraz jeszcze trochę w szlafroku z kawką posnuję się po mieszkaniu. Miłego wszystkim. ps. Kociu, przecież takie pudło możesz sobie zrobić sama, a jeśli masz jakieś resztki np tapet to wyjdzie piękniejsze niż sklepowe Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 09:19 Robimy pidżamas party? Dzień dobry! Odpowiedz Link
balamuk Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 11:40 Uhm, całkiem dobry, dali pospać do jedenastej, a wcześniej tylko dwa raza budzili.))) Czuję się bardziej pidżamowo niż parciano, ale właściwie czemu nie? Odpowiedz Link
tutul Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 11:50 Trzeba było wczoraj zapodać.A tak wstałam skoro świt w środku nocy-jak zwykle.Chociaż nawet jak budzika nie nastawiam,budzę się ok 6:00 Teraz za to jestem wolna jak ta ptaszyna.i za chwilę wybywam podziwiać świąteczne dekoracje.Dobrego popołudnia Odpowiedz Link
heniulaa Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 13:01 Nie wiem z jakiego powodu tak się na robotę rzuciłam chyba jakaś chora jestem. Zamiast spokojnie usiąść i poczekać aż mi chęci przejdą to nie! Jak głupia zaczęłam od domestosa w toalecie i wytarcia parapetu w kuchni. Tak więc od rana już zdążyłam: wytrzeć kurom i kogutom, uprać i powiesić do suszenia firanki, odkurzyć, wypastować mieszkanie no i ubrać choinkę - tzn potwora ze złotych patyków omotać lampkami (nie śpiewają tylko migają i włączyć. Być może na chęć do pracy miało towarzystwo panien Bennet. Teraz siedzę, PALĘ, cieszę się zasłużonym odpoczynkiem i zastanawiam po cholerę wzięłam takie tempo! Wszystkim miłego i równie UDANEGO popołudnia Odpowiedz Link
eulalija Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 13:07 Też zgłupiałam. Wstałam chwilę po szóstej, bo mi coś ostatnio nie po drodze ze spaniem. I tak sobie zapier ... zasuwam z porządkami. Aktualnie zasłużyłam na chwilę przerwy z kawą. Około 15.30 ma być pełne zaćmienie Księżyca, won mi z tymi chmurami. Witam. Odpowiedz Link
eulalija Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 13:10 I znowu zamęczasz tego biednego syncia, malutkie zmęczone dzieciątko musi jakieś matkowe fanaberie odpracowywać. Wyrodna matka! Żarcik, żarcik. "Wyślę syncia" na piechotę czy może progenitura już zakierownicowana? Odpowiedz Link
orale Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 17:25 No niestety, egazmin do powtorki, trafił się życzliwy co chciał pierwszeństwa ustąpić, a skorzystanie z tego nazywa się wymuszenie i diupa. ps. czy myślisz, że głupia jestem i się nie zorientuję, że żartujesz? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 17:29 A mówiłam, żeby zawsze pisaś żarcik, żarcik. Odpowiedz Link
orale Re: Help, hilfe,pomości... 10.12.11, 17:32 a czy ja Ci nie mówiłam, ze mnie to dziwi? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 10.12.11, 20:11 Też mam dość grudnia! Czytam młodej o bałwankach, choinkach, sankach, Królowych Śniegu i innych zmarzniętotyłkich zimnolubach - a za oknem jak na złochę plus siedem, ciapa i ogólna nieprzyjemnościunia. W lecie na Polanach Surowicznych napisałam dla młodej kołysankę. Było tam m.in. zimowe niebo, noc zasypana śniegiem itp. akcesoria. I co, na przyszły rok zostanie? O ile... Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 10.12.11, 20:46 Bry wieczór! Ten grudzień to jakaś podróba! Na znak protestu wstałam dziś o 3.45 (!!!) i udałam się na dalszą wycieczkę poza miejsce stałego przebywania - w nadziei na spotkanie zimy - a tu kicha! Uprzejmie donoszę zatem, że w okolicach Wrocławia zimy nie widać. Przynajmniej w tej okolicy, w której aktualnie jestem. Zaobserwowałam natomiast dwa wielkie klucze ptactwa udającego się w kierunku południowym - może to ze względu na tych maruderów wstrzymano dostawy śniegu i mrozu? Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 11.12.11, 08:29 Swędzą mnie paznokcie i strzyka mi we włosach. Antyhumor mam. Może by tak drugą kawę? Witam. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 11.12.11, 08:52 Znaczy na mróz idzie Potowarzyszę z pierwszą! Dzień dobry. Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 11.12.11, 09:43 dzień dobry. Kawa w łóżku, na spokojnie, mmm jak miło się dzień zaczyna Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 11.12.11, 09:59 Wam to dobrze, wszyscy w łóżkach. A ja, jak ta głupia umówiłam się z fryzjerką i w już stoję w pełnym rynsztunku w drzwiach. Pa. Odpowiedz Link
heniulaa Re: I już grudzień... 11.12.11, 10:12 Lenia mam dziś łóżkowego i wcale nie będę wstawała to chyba tak po wczorajszym sprzątaniu. Emma leci. Miłego Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 11.12.11, 11:28 stara.gropa napisała: A ja umówiłam się z fryzjerką No i niech mi kto jeszcze powie, że kobieta nie zrobi absolutnie wszystkiego dla urody Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 11.12.11, 12:22 Przecież nie napisała, po co się z tą fryzjerką spotyka. Cześć, czternaście stopni, paranoja. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 11.12.11, 13:08 czesc, wczoraj uczestniczylam w gali noblowskiej , przed telewizorem co prawda, ale co sie naogladalam to mam. Dzis odpoczywam. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 11.12.11, 15:06 Byłam dzisiaj na kiermaszu na Starówce.Wszystko takie sobie,jak zwykle.Ale wpadła mi w oko "Literatka".Może tam by się dawało spotkać TWCH?Ma stronę internetową,ale nie w tym rzecz.Na stronie są pokazane sale,ale nie wszystkie.Jest nieduża sala z wejściem bezpośrednio od Senatorskiej.Bardzo kameralna i dla palących ona.W sam raz dla Towarzystwa.Otwarta do 1:00.Może tam by się dowiedzieć? A tak w ogóle to dobrego popołudnia Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 11.12.11, 16:07 Dzisiaj ćwiczyłam zapadanie w sen zimowy, taki do kwietnia. Jeszcze nie osiągnęłam doskonałości, bo już trzeci raz mi się kwiecień zwiduje Gropa chyba już zaondulowana Idę po kolejną porcję igliwia, może tym razem się uda... Odpowiedz Link
36krzysiek Re: I już grudzień... 11.12.11, 17:07 Bry wieczór. Mam pytanie, kiedy się skończy ten słodkopierdzący okres świąteczny, bo ja już w ostatnich nerwach to znoszę? W ramach protestu dwa dni spędziliśmy w lesie i gdyby nie przymrozki, to z namiotem bym tam się udał, tak do po nowym roku. Wrrr! A poza tym byliśmy w ośrodku psiej psychologii z lękami Miszy. Po grupowej sesji sam miałem ochotę rzucić się na kozetkę. Ja jestem nienormalny, wiem, ale ONI? Można tam zrobić kurs ze zwierzęcego masażu Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 11.12.11, 17:54 Trzym się, Baronie. Święta jak ten kij, mają swój początek (coraz dłuższy) i swój koniec, a wtedy będzie już po swiętach i szlus. W skrajnych sytuacjach zawsze można się tego igliwia nażreć... Odpowiedz Link
heniulaa Re: I już grudzień... 11.12.11, 18:15 Baronie ja też już ciągnę resztkami sił. Do małych sklepów jeszcze da się wejść ale centra handlowe to masakra jakaś i omijam szerokim łukiem. Te stada latające żeby kupić COŚ to nie jest dla normalnych ludzi. A tak baj de łej to na styczeń mamy rezerwację (5 szt!) wiadomo gdzie Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 11.12.11, 18:27 Ja tam uwielbiam ten czas, ale dla tych co nie to proszę bardzo www.youtube.com/watch?v=c-87jOMI-h4&feature=share uwielbiałam kiedyś, a i dziś obejrzałam z ogromną przyjemnościa. Dzięki Aggie i fb Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 11.12.11, 21:48 Bry wieczór SzanPaństwu! Wszystkich spragnionych widoku śniegu uprzejmie informuję, że śnieg - jak sama wskazuje - leży na Śnieżce. Oraz w innych, górnych partiach Karkonoszy. Sama osobiście widziałam, a nawet sfotografowałam. Piękna pogoda dziś była, piękny dzień na spacery w krzach - kto by tam zakupy robił i to w tzw. centrach handlowych! Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 12.12.11, 08:04 Trochę chłodno, niby tylko dwa ujemne ale lekko wiuwa i czuje się więcej. Witam. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 12.12.11, 08:46 Wróciłam od fryzjera, mam na głowie tapir. Jestem gotowa na święta. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 12.12.11, 09:04 Ooooooooo, dużą rzecz zrobiłaś, Gropo! Ach, zobaczyć stapirzoną Gropę to prawie jak tym Neapolem, nie? Dzień dobry! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 12.12.11, 09:09 Ależ nie! Ewo, nie umieraj! Tapir nie wart tego. Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 12.12.11, 09:44 stara.gropa napisała: > Wróciłam od fryzjera, mam na głowie tapir. Jestem gotowa na święta. Dzińdybry! Zdjęcie poproszę, zdjęcie!!!! Koniecznie! Wyszło mi, Gropo, że spędziłaś u tego fryzjera strrrasznie dużo czasu, skoro dopiero dziś wróciłaś , więc efekt musi być powalający! Aż mnie skręca z ciekawości! Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:07 Przepiękny do pozazdroszczenia. Gropo, takim to wszędzie zadasz szyku, że ho ho. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:10 Zajętego tygodnia część druga. Jestem coraz bardziej nie wyspana, ale jeszcze żyję. Gdzie jest ten śnieg???????? Miłego dnia Wszytskim Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:35 Pierwszy raz widzę Gropę w białej spódnicy Na fachowca czekam. Bezrobocie u nas straszne, dopiero trzeci zareagował... Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:54 szkorbut-lumbago napisała: > Zajętego tygodnia część druga. Jestem coraz bardziej nie wyspana, ale jeszcze ż > yję. > Gdzie jest ten śnieg???????? > > Miłego dnia Wszytskim Śnieg jest na Śnieżce! Naprawdę! Przynajmniej wczoraj był! Miłego, miłego! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:59 Dzię bry [ziewa rozdzierająco]. Przepierniczyłam wczoraj kilo mąki z przyległościami, skończyłam przed 23. A że zapomniałam o pierniczkach ażurowych i w ogóle śnieżynek wyszło za mało, to będę dorabiać ciasto. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 12.12.11, 12:19 I tam powinien zostać, moim zdaniem. Na Śnieżce, na Śnieżniku, w Śnieżnych Kotłach i ewentualnie na śnieguliczce. Ale gdyby komuś było mało, to swój miejski przydział chętnie oddam wszystkim miłośnikom śniegowców Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 12.12.11, 11:58 Wooow! Czerń i biel - no klasyka w najlepszym wydaniu! Pięknie! Ale czy fryzjer nie pomylił się nieco i nie zrobił tapira wielkanocnego zamiast bożonarodzeniowego??? Bo ta zieleń dookolna nieco niepokojąca jest... No chyba, że wybierasz się, Gropo, świętować w Australii czy innej Nowej Zelandii - tam teraz lato! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 12.12.11, 12:35 A u nas wiosna w grudniu. Wczoraj podlewałam na balkonie kwitnące nadal pelargonie, różę i bakopę. I lawenda ma jeden kwiatek. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 12.12.11, 13:32 Na balkonie to nic nie miałam w tym roku, bo o malowaniu było wiadomo od bardzo wczesnej wiosny. Za to mój feniksowy scindapsus ma 45 liści. Miał 46 ale w ferworze toalety przedświątecznej jeden mu ułamałam Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 12.12.11, 14:49 Zawsze mówię, że nadmierne zamiłowanie do porządków bywa szkodliwe dla otoczenia i co, może nie mam racji? Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 12.12.11, 18:56 dementuję to nadmierne. Otóż wziąwszy się za porządki w ostatni weekend, w różnych miejscach w sumie znalazłam 23zł i 50gr. Pieniądze te zamierzam uczciwie przepić w dobrym towarzystwie. No i co by było jakbym tak nie sprzątała? nie byłoby za co pić Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 12.12.11, 19:40 Uhm, a ile godzin ci to zajęło? Znaczy, ile wychodzi za godzinę? Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 12.12.11, 20:48 Ja, zawsze (no prawie zawsze), zarabiałam przy praniu. Przy praniu spodni, tzn. przy wrzucaniu ich do pralki Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 12.12.11, 23:39 Spać. Miało być wcześnie, a wyszło jak zwykle. Ale jeszcze sobie doborowe Towarzystwo poczytałam na dobry sen (zamiast papierosa). Dobranoc. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 13.12.11, 08:22 Dzisiaj dzień zaczynam z Towarzystwem, a potem praca Miłego. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 13.12.11, 08:35 Dzień zaczęłam już jakiś czas temu, na dworzu przyjemnie ale pochmurno. Od dziś można zapisywać pogodę, żeby wiedzieć czy przez trzy miesiące letnie będzie lało i czy potem przez kolejne trzy będzie susza Asiu czy już zjadłaś szafranowe ciasteczko? Witam. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 13.12.11, 08:48 Zjadlam i pyszne bylo . To wlasnie lussekatter piecze sie na góry, po przecinku na kopy. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 13.12.11, 09:00 Jak apetycznie wyglądają! To rodzynka na wierzchu? Kurczę, głodna jestem czy co? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 13.12.11, 09:07 Bez rodzynki to juz nie bedzie lussekatt. Jesli sie dzieci zaangazuje to moze tak wygladac : Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 13.12.11, 10:23 Jeszcze człowiek na dobre oka nie otworzył, a już kuszą! Dzień dobry! A! Do tych pogodozapiśców: proszę tak ładnie zapisywać, żeby od końca maja do końca września było pływalnie Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 13.12.11, 10:26 Cześć. Jaki mniamuśne bułeczki, a po mnie właśnie coś słodkiego chodzi. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 13.12.11, 11:00 Rzuciłam okiem na wiadomości i poczułam się melancholijnie, a tu taka optymistyczna dżdżowniczka. Dzień dobry. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 13.12.11, 11:16 Mnie raczej cholera ciska jak się mądrzą tacy, których nawet wtedy w planach nie było. A jeden powiedział, że mamusia do niego rano zadzwoniła i powiedziała, że w Warszawie czołgi na ulicach. Ciekawe czy w rynnę dzwoniła czy w parapet ... A! Może na komórkę! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 13.12.11, 11:26 U nas w pipidówku telefony działały i kiedy 18 grudnia, mając propusk, pojawiłam się na dworcu w Warszawie w charakterze zbiorczego psa bernardyna, byłam obrzucana bardzo dziwnymi spojrzeniami, kiedy z kolejnych dworcowych automatów próbowałam się dodzwonić do odbiorców racji żywnościowych Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 13.12.11, 11:27 Dzwonów rurowych użyła... No przecież jasne, że na komórkę! Wrrr. Odpowiedz Link
g0p0s Re: I już grudzień... 13.12.11, 11:51 Może z wojskowego telefonu, im chyba nie wyłączyli? Jak były numery (w W-wie) 6 cyfrowe, to sieć wojskowa miała 5 cyfrowe. Jak na samym początku pojawiły się 7 cyfrowe cywilne, to sieć wojskowa ujawniła swój drobny błąd. Wystarczyło wybrać tylko szóstkę, poczekać 2 minuty aż centrala zareaguje na bezczynność i pojawiał się nowy sygnał, po którym z takiego MONowskiego telefonu można było za darmo dzwonić na cały świat, nawet do Reagana Odpowiedz Link
orale Re: I już grudzień... 13.12.11, 12:10 dzień dobry, dziwny ten dzisiejszy dzień, zomowcy stali rano przy metrze i ulotki rozdawali. Hm, kiedyś to oni co innego robili Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 13.12.11, 12:19 Bo kiedyś nie mogli stać przy metrze, gdyż go nie było Bez nerw, ludzieńkowie drodzy, bo to piękności szkodzi. Słyszeli? Królowa Elżbieta ogrodnika poszukuje. Wymagania prawie żadne, za to pensyjka taka, że fiu fiu. Nie wiem, jak Szanowni, ale ja zgłaszam swoją kandydaturę. Wprawdzie na ogrodnictwie znam się bardzo średnio, ale wiem, jak wygląda trawa i umiem biegle posługiwać się grabiami, więc świetnie nadaję się na to stanowisko. No, to do zobaczenia się z Wami na trawniku w Buckingham Palace Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 13.12.11, 12:41 Taaa, a jak już się pojawimy, to nas grabiami pogonisz, żebyśmy nie deptali.)) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 13.12.11, 13:20 g0p0s napisał: > Może z wojskowego telefonu, im chyba nie wyłączyli? Im nie, nawet na Centralnym mieli stanowisko z telefonem. Usiłowałam skorzystać, ale nawet jako osoba awanturująca się do sprzętu nie zostałam dopuszczona, za to miły politruk wydelegował coś w rodzaju gazika z obsadą i prowianty z prowincji zostały pod trzy różne warszawskie adresy aligancko dostarczone Groho, każden szanujący się ogrodnik ma pomocników, jakby co, to wsiegda gatow!!!!! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 13.12.11, 13:46 A gdyby tak dziś wprowadzono stan wojenny i odcieliby nam internet? Chyba poszłabym udusić własnoręcznie władzę. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 13.12.11, 13:50 stara.gropa napisała: > Chyba poszłabym udusić własnoręcznie władzę. Nie wiem czy byś się dopchała Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 13.12.11, 13:52 Czyli stan wojenny obecnie skończyłby się bardzo szybko. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 13.12.11, 14:08 Nie wiem czy by się zaczął. Kim go teraz wprowadzać? Wojska mało, czołgów nie ma, same F16 nie dadzą rady Następna artystka od wspomnień w radio się trafiła. W Wigilię od wuja z rodzicami wracała już po godzinie milicyjnej, po klatkach się kryli ... Tiaaa, a było gazetę przeczytać albo radia posłuchać. W noc wigilijną godzinę zawiesili ze względu na msze pasterkowe. Swoją drogą właśnie wtedy pomyślałam, że władza strasznie się ludu boi i ten stan to taki pic na wodę fotomontaż. Czemu ci ludzie takie bzdety opowiadają? Parcie na mikrofon? Co do tych telefonów to wiem, że SB nie miała, korzystała z łączności wojskowej. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 13.12.11, 14:15 Rano słyszałam w radio, jak ktoś mówił, że wtedy mróz był, a trzeba było w poniedziałek do szkoły iść. Zapomniał biedaczek, że szkoły były zamknięte. Minie jeszcze 10 lat i najwięcej wspomnień będą mieli ci urodzeni po 1981 roku. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 13.12.11, 14:24 Eulalijo, wyłącz to radio. Ja już rano - mimo uzależnienia, uczciwie mówię - wypięłam się na czytanie komentarzy, jeszcze mi wrzodu żołądka brakuje. Z drugiej strony to by było ciekawe, odcinają Internet, odcinają wszelkie telefony, ferstofol komórkowe. I co? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 13.12.11, 14:29 No i idziemy i obalamy władzę. Z napisem na transparencie - Jak żyć bez internetu? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 13.12.11, 15:23 Wypożyczamy trombitę. Kto ją ostatnio miał? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 13.12.11, 15:32 Na razie chyba nieosiągalna, Z Elko II negocjuje... Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 13.12.11, 15:36 No tak. Czyli albo ja wam podeślę trombitę na wsiakij słuczaj, albo Groha przywiezie dudy i też się przydadzą. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: I już grudzień... 13.12.11, 18:08 Jeszcze były szczekaczki, ach, te czasy... Choć moim zdaniem dużo się nie zmieniło, postawić dwie frakcje na przeciw jakiejś barykady i jatka jak się patrzy, w telewizorze można na żywo oglądać i smsy słać za kim się jest. Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 13.12.11, 18:32 Od razu mówię, że jestem za tym, co go tam nie ma. A teraz przepraszam, ale muszę iść się położyć, bo od tej dzisiejszej martyrologii trochę już mi słabo. Aha, jakby co, to pamiętajmy, że trombitę ma Bałamuk. Ja mam trąbkę Odpowiedz Link
woloduch1 Trzynstego... 13.12.11, 20:56 ... nawet w grudniu jest wiosna! Wiem, wiem, wiekszosci sie to inaczej kojarzy, ale mnie wlasnie tak. Chociaz, z drugiej strony, to z TAMTEGO dnia pamietam pobudke bladym switem i przymuszanie do sluchania i tlumaczenia na biezaco radia i telewizjii. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
minerwamcg Re: I już grudzień... 13.12.11, 22:54 eulalija napisała: > Mnie raczej cholera ciska jak się mądrzą tacy, których nawet wtedy w planach ni > e było. Mnie też ciska. Byłam wtedy dość stara, żeby co nieco rozumieć (z wyjątkiem absurdów komuny, ale tego akurat nie rozumiał nikt z wiecznie żywym Leninem na czele), a dość młoda, żeby teraz nie mieć sklerozy. Odpowiedz Link
heniulaa Re: I już grudzień... 14.12.11, 07:07 Ciemno i jakoś dziwnie. Witam w środku nocy Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 14.12.11, 08:10 Bry. 4 kg mięsa plus dodatki przerobiłam na pasztet. Spać się teraz chce. Odpowiedz Link
eulalija Re: I już grudzień... 14.12.11, 08:23 Wcale nie było dziwnie. Łysy już cienieje, świecił jak jaki głupi. Teraz Słońce odwala robotę aż miło Może mi się będzie coś chciało, prasowania góra czeka. Witam. Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: I już grudzień... 14.12.11, 08:38 Wo mama mia! Zapomniałam o pasztecie. No nic, może w sobote uda się go upiec. Dzień jak co dzień, ale jutro Miłego. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 14.12.11, 09:15 Czytam i nie kumam, prasują, pieką. Jakieś zawody? Słońce. Las. Od wczoraj, kiedy znajomi wrócili ze spaceru ze sporą garścią podlistnych kurek, zielona i żółta zazdrość spokoju mi nie daje. No to po kawie na koń. O rezultatach się powiadomi. Dzień dobry! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 14.12.11, 09:47 Ja mam grzyby na trawniku, ale brzydkie jakies. Rozyczki za to bardzo piekne, zachcialo im sie zakwitnac, rozowiutkie takie bez cienia zazenowania. Dzis bede jadla pierwszy stol swiateczny. Milej wiosny w grudniu. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:03 Wy sie na metaforze poetyckiej nie poznalyscie, ja bym wlasnych zebow zadnym stolem nie narazila. Jedynia skorka panska robi ze mnie ryzykanta. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:07 A skąd mogłyśmy wiedzieć co poeta miał na myśli? Już wiele pokoleń na tym się przejechało w szkole Odpowiedz Link
asia.sthm Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:14 Tak , bo to bardzo trudne zadanie. Czasem poeta jak cos chlapnie, to sam nie wie. Tu moge sie wreszcie przyznac - nie rozumiem wierszy nowego Noblisty. Niby nasz i moja tesciowa go zna....a ja taki ciolek i nie potrafie sie zachwycic. Ki diabel? Wszyscy go teraz cytuja, a ja sie drapie w glowe z zaklopotaniem. Odpowiedz Link
edeka5 Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:21 Bo Noblistę tylko Noblista zrozumie. Miłosz go tłumaczył. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:09 Z całej metafory najbardziej do mnie meta przemawia, tylko czemu poetycka od razu? Nic to, ten problem będę rozwiązywała w rozumie i w lesie Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:16 Ja tam wolę fora od mety. Zwłaszcza jedno Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: I już grudzień... 14.12.11, 10:19 Ja też chcę do lasu! Może opieńki są! tylko, buuuu, nie mam kiedy... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 14.12.11, 13:54 Wróciła dzieweczka z laseczka. Żadnych wilków ni opieńków, za to kurzęca rodzina w liczbie sztuk trzech To było w lesie osiągalnym nożnie, jutro sprawdzę w tym rowerowym. La la la la la.... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: I już grudzień... 14.12.11, 14:03 Jutro będzie już śnieg po kolana. Nie przejedziesz. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: I już grudzień... 14.12.11, 19:41 Hm, no nie wiem,nie wiem. Coś mi się o uszy/oczy obiło,ze ten tydzień ma być najcieplejszym tej zimy. Witam dobrowieczornie. Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 14.12.11, 20:06 Dobry wieczór SzanPaństwu! Też pozwalam sobie powątpiewać w ten jutrzejszy śnieg po kolana... Ten śnieg to w Polsce ma być??? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 14.12.11, 20:17 Żadnego śniegu nie będzie, to ino Gropka w ramach warczenia tak mnie od lasu odstrasza Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 15.12.11, 08:55 W poniedziałek wojażowałam trochę samochodem po Polsce.I zrobiłam kilka zdjęć,bo taka pogoda i takie widoki w połowie grudnia to nienormalne ... dzisiaj też słońce i cieplutko.Chyba raczej to powinny być święta Wielkanocne Dzień dobry Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 15.12.11, 08:55 ewa9717 napisała: > Żadnego śniegu nie będzie, to ino Gropka w ramach warczenia tak mnie od lasu od > strasza Dzińdybry SzanPaństwu! Ewa, podobnie jak wątpię w ten dzisiejszy śnieg po kolana, tak i nie wierzę, że ktoś lub coś odciągnie Cię od lasu! Miłego! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: I już grudzień... 15.12.11, 09:26 So jeszcze wierzonce ludzie! I słusznie, bo dzień jak malowanie, zara lete Bążur, ach, bążur! Odpowiedz Link
groha Re: I już grudzień... 15.12.11, 14:00 ...i poszła w las, choć para leci z ust. Musi nieboga po chrust... Puk puk. Jest tu kto? Dzień dobry. Jak leci, Szanowni, jak leci? Jak zdrowie/praca/mąż/gach/żona/dzieci? Nie pytam jeszcze o święta, bo strasznie jestem dzisiaj śnięta i nie chce mi się już rymować Odpowiedz Link
goonia Re: I już grudzień... 15.12.11, 18:04 Bon i zur. Nudzi mi sie. Upal dzis, 14C w plusach i leje. To nawet dobrze, bo maz z dzieckiem lodowisko zbudowali w ogrodku i nam sie teraz napelni. Pytanie tylko czy w tym roku zamarznie. Odpowiedz Link
balamuk Re: I już grudzień... 15.12.11, 18:06 Nie będzie zbierać chrustu, bo musi dbać o biustu. Rany, co za debilny dzień. Dobry wieczór, jednakowoż. Odpowiedz Link
tutul Re: I już grudzień... 16.12.11, 05:45 No jak to.Mrozek złapał.Lodowisko czynne,działa .( wiem,bo cały czas słyszę sprężarkę) Czyli grudzień w pełni. Po grudzie (czasem) jedzie. Dzień dobry Odpowiedz Link
ter.eska Re: I już grudzień... 28.12.11, 22:01 Witam wszystkich baaaaardzo gorąco i serdecznie Długo mnie tu nie było,pewnie o mnie zapomnieliście,ale ja tęskniłam powody milczenia to najpierw zepsuty komp,potem brak neta,na same święta chciałam do Was zawitać,ale dzięki "kochanemu"Lidlowi 22 grudnia paskudnie złamałam nogę i na same święta wylądowałam w szpitalu,wyszłam dopiero dziś,więc siedzę sobie przy kompie z nogą w górze,bolącym tyłkiem i witam Was Odpowiedz Link
ter.eska Re: I już grudzień... 28.12.11, 22:30 dzięki niestety szybko nie stanę na nogi Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 28.12.11, 22:50 ter.eska napisała: > dzięki > niestety szybko nie stanę na nogi Ale bądź dzielna i się nie daj! Z własnego doświadczenia pamiętam, że po zagipsowaniu nogi, to dość długo wraca się do kwitnącej formy, ale trzeba być cierpliwym i wytrwałym. W celu polepszenia ogólnego nastroju polecam częstsze zaglądanie na forum A tak w ogóle to grudzień rozwinął się nam w drugi wątek - tam przeniosła się bieżąca dyskusja grudniowa ogólna, zapraszam! Odpowiedz Link
ter.eska Re: I już grudzień... 28.12.11, 22:56 Wie,ale za późno się zorientowałam,jutro będę już tam pisała z forum już mnie nie wygonicie,a czasu będę miała aż nadto,bo czeka mnie kilka miesięcy leczenia przy Was będę się czuła rewelacyjnie,a z GURUĄ byłam cały czas w szpitalu bo dzieci przyniosły mi "Porwanie",bez NIEJ nie przetrwałabym. Odpowiedz Link
embepe Re: I już grudzień... 28.12.11, 23:05 Bardzo rozsądne dzieci! Pogratulować! Co prawda ja tu jestem od niedawna, ale nie zauważyłam, żeby ktokolwiek kogokolwiek wyganiał, zatem bez obaw! Odpowiedz Link
ter.eska Re: I już grudzień... 28.12.11, 23:13 Mam taką cichą nadzieję Tak mi się wydawało,że nie miałyśmy wcześniej przyjemności,zatem nieco z opóźnieniem,ale serdecznie witaj w gronie wariatek Odpowiedz Link