Dodaj do ulubionych

dzień tygodnia

20.03.06, 14:46
JAK JA NIENAWIDZE PONIEDZIAŁKÓW!!! wszystko mnie wkur.. tego, irytuje! zyc
sie nie chce! sami debile dzwonia do firmy i zawracaja gitare! kawa jakas
kwasna! slonce za bardzo swieci! uwiera mnie lewy but! nie mam pomyslu na
obiad - gdzie ja dostane make kukurydziana? i szlag mnie trafia permanentny!
Obserwuj wątek
    • groha Re: dzień tygodnia 20.03.06, 15:03
      Krzysiu, głowa do góry. Za 9 godzin już będzie wtoreksmile
    • asia.sthm Re: dzień tygodnia 20.03.06, 15:22
      Niech mu nikt spluwy do reki nie daje
      smile
      • marrtawu Re: dzień tygodnia 20.03.06, 16:02
        Nie ma czegoś takiego, że słońce świeci ZA BARDZO. Zajrzyj na wątek "zazimienie
        do cna"...
        • g0p0s Re: dzień tygodnia 20.03.06, 16:04
          Oj bywa. Czasami wszystko za bardzo świeci i za bardzo tupiesmile Taka mewa na
          przykład.
          • daria_nowak Re: dzień tygodnia 20.03.06, 16:13
            Coś czuję, ze w dniu jutrzejszym (z tytułu dzisiejszych planów) będę mieć
            mordercze myśli w temacie mew i tupiących kotówsmile Ale z braku wiatrówki nie
            będę nas "bronić" przed ptasią grypą, a jedynie cierpiec wewnętrzniesmile Świat na
            trzeźwo jest nie do przyjęcia - to wniosek na dziś. Oby się nie zakorzenił na
            dłużejsmile)
    • vivictoria Re: dzień tygodnia 20.03.06, 20:58
      Aaaa... a kiedy ten poniedziałek wypada? bo mi film za szybko pędzi, jedna
      kolorowa tęcza!
    • edeka5 Re: dzień tygodnia 20.03.06, 23:18
      A ja coraz bardziej nie lubię również piątków z powodu nie możności załatwienia niczego na sobotę lub w sobotę. Kto wymyślił wolne soboty, gdy ja pracuję???
    • groha Re: dzień tygodnia 20.03.06, 23:29
      A propos zakupów, to ciekawe, czy Krzysiek dostał tę mąkę kukurydzianą... I co
      z niej zrobił: polentę czy papkę zwaną mamałygąsmile
      • edeka5 Re: dzień tygodnia 20.03.06, 23:39
        Lubię wszelkie tzw. mamałygi, ale oryginalną jadłam raz w Rumunii i to nie da się zjeść sad
        • groha Re: dzień tygodnia 20.03.06, 23:53
          Moja babcia robiła taką prawdziwą, ukraińską, z kaszki kukurydzianej.
          Nadziewaną na słodko lub ostro, wypiekaną w piekarniku. Wszyscy się zajadali, a
          mnie, nie wiedzieć czemu, rosła w ustach. Mąż też uwielbia taką z
          przyrumienioną cebulką i boczkiem, więc czasem robię, ale nie mogę nawet
          skosztować. Widać mam jakąś blokadę i nawet słowo "mamałyga" nieco mnie mdlismile
          • xkropka Re: dzień tygodnia 21.03.06, 14:12
            To nazywaj mamałygę polentą - też prawidłowo.
            Do Krzyska - mąka kukurydziana występuje we wszelkich supermarketach i w
            sklepikach osoedlowych równiez bywa. Ba - w moim jest nawet mąka gryczana; jak
            mnie najdą ciągoty wschodnie, to blinów nasmażę i kawiorem albo innym łososiem
            zjemsmile
            • daria_nowak Re: dzień tygodnia 21.03.06, 14:20
              I z kwaśna śmietanąsmile A podzielisz się?smile)))
              • xkropka Re: dzień tygodnia 22.03.06, 08:53
                Podzielę się, czemu nie...
      • 36krzysiek Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 16:18
        Mąkę dostałem w hali Mirowskiej na dziale dla diabetyków smile Niezbadane są
        pomysły kierowników sklepów. A rzeczona mąka była mi niezbędna do pieczenia
        tortilli. Co ja sie naużerałem przy wałkowaniu ciasta! Po upieczeniu zwinąłem
        placuszki w tubę i wpakowałem tam smażonego kurczaka, liście sałaty, zielonego
        ogórka i pomidorka. Następnie zalałem to sosikiem (majonez,keczup,kefir
        popieprzyć, posolić, popaprykować i zamięszać) i zeżarłem z błogim usmiechem na
        ustach. Dziś robię ryż z jabłkami smile
        • asia.sthm Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 16:35
          Oooo!!! To kolega zaawansowany kuchcik jest !! smile)
          Otworz szkole kucharzenia, sie zapisze, a wzamian przyjmiemy twoja tesciowa do
          Szkoly dla Tesciowych , ktora wlasnie z szanowna pania Groha otwieramy.
          • groha Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 17:42
            Asieńko kochana, trzeba dodać jedno słówko: idealnych. Tych teściowych. Szkoła.
            Żeby od razu było wiadomo, że gwarantujemy wysoki poziom wyszkoleniasmile)
            A jeśli chodzi o mąkę kukurydzianą, to też jestem pod wrażeniem kulinarnego
            zapału naszego Barona. Oraz tym, że tak wszystko sam, własnymi ręcami, bez
            pomocy dziewek kuchennychsmile)
            • asia.sthm Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 17:50
              Oj no pewnie, ze idealnych, inaczej po co sobie glowe zawracac.
              Gwarancje dajemy najgwarantowniejsza, a jakby trafil sie jakis wybitnie
              nieformatywny egzemplarz to usuwamy z podołu bezbolesnie i bezsladowo.
              • groha Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 18:19
                O, to, to! Szybko, czysto oraz skutecznie, jak zakład oczyszczania miast i wsi.
                Coś mi się zdaje, że na brak zajęcia nie będziemy mogły narzekać...
                • daria_nowak Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 19:17
                  Czy ja mogę, tak na wszelki wypadek, zamówić usługę - sztuk jeden?? smile)))))))
                  • asia.sthm Re: mąka kukurydziana 21.03.06, 19:30
                    Rozumiem, ze nawet pierwszy kurs wydaje ci sie zbedny...hmm..moze poczekaj do
                    wrazenia po pierwszej wizycie. Tak zawczasu uslug nie wykonujemy. Humanitarne
                    jestesmy i przednie fachowce od ksztaltowania prawidlowych odruchow u
                    przyszlych i obecnych tesciowych.
          • 36krzysiek Re: szkoła teściowych 22.03.06, 10:42
            na całe szczęście opatrzność nademną czuwa i żadnej teściowej nie posiadam,
            żony także. W porę udało się opamiętać i zwiać gdzie pieprz rośnie. A teraz to
            już wara od mojego kawalerskiego życia. Zbyt dużo znam róznych malżenstw by sie
            w cos takiego pakowac smile
            • minerwamcg Dziewczyny, ja nic nie chcę sugerować...:) 03.04.06, 21:37
              ...ale Baron niedwuznacznie daje do zrozumienia, że jest wolny. A w każdym
              razie nieżonaty. Mnie nic po tem, bom od pół roku mężatka, ale tyle się miłych
              dziewczyn marnuje smile)))
    • krowa_w_kropki Re: dzień tygodnia 21.03.06, 21:42
      O proszę, a mnie wponiedziałki dośc często spotykają miłe sprawy w pracy. Ale
      za to dzisiejszy wtorek taki, że chce mi się z mostu skoczyć. Lenistwo mnie
      powstrzymuje, nie chce mi się z domu wychodzić.
    • groha Re: środa 22.03.06, 12:50
      Pasuje wszystkim? Tak po środku, bez żadnych skrajności, powinnna pasowaćsmile
      P.S. Krzysiu, ale jakby co, np. gdyby Ci się zmienił światopogląd na to, co
      wyżej, to tylko krzyknij. Mamy tu ogromną wprawę w swataniusmile)
      • g0p0s Re: środa 22.03.06, 12:57
        Dobrze, że napisałaś z małej litery. Z dużej to nie pasuje urzędnikom pana B.
        • groha Re: środa 22.03.06, 13:11
          smile) A co z zasłużonym i pięknym imieniem na M.? Też anatema? Dobra, już nic nie
          mówię. Nie prowokuj mnie, G0p0sie, błagamsmile
      • edeka5 Re: środa 22.03.06, 18:52
        groha napisała:
        > Pasuje wszystkim? Tak po środku, bez żadnych skrajności, powinnna pasowaćsmile

        Nie lubię środy, bo pojutrze piątek. Czwartku chyba też nie będę lubić.
        Widzę, że jak tak dalej pójdzie to mi nie zostanie żaden dzień do lubienia.
        Z łuku się przyjdzie zastrzelić.
        • krowa_w_kropki Re: środa 22.03.06, 20:29
          edeka5 napisała:


          > Nie lubię środy, bo pojutrze piątek. Czwartku chyba też nie będę lubić.
          > Widzę, że jak tak dalej pójdzie to mi nie zostanie żaden dzień do lubienia.

          No może nie będzie tak źle. Ja na przykład lubię niedzielę. Ale z całej
          niedzieli najbardziej lubię sobotni wieczór wink
          • edeka5 Re: środa 23.03.06, 07:47
            krowa_w_kropki napisała:
            > Ale z całej niedzieli najbardziej lubię sobotni wieczór wink

            Masz rację, to najlepszy kawałek niedzieli.

            A tak nie a propos - to lubię krowy. Mam kolekcję krowich durnostójek smile
            • 36krzysiek Re: krowa 23.03.06, 10:30
              tez mam kolekcje krówek smile takie kurzołapy, stoją sobie w kuchni i muuuuczają
              Zbieram biale w kropki czarne.
              • edeka5 Re: krowa 23.03.06, 17:53
                Cieszę się. To jest nas conajmniej troje na forum. Asia.sthm też zbiera krówska smile
                • asia.sthm Re: krowa 23.03.06, 18:41
                  no cos prosze panstwa jest w tych krowach smile)))))))))))
    • groha Re: dzień tygodnia 03.04.06, 12:35
      Znowu poniedziałek. Wszyscy zdrowi? Bo u mnie, gdzie nie popatrzę - pomór.
      Większość leży pokotem. W łóżkach. A jedna koleżanka, to nawet na ulicy.
      Położyła się nagle, niechcący i na krótko, za to na twarz, przez co została
      chwilowo pozbawiona ludzkiego wyglądu, brr... A ja nawet miałabym niezły
      nastrój, gdyby nie to, że deszcz pada, PIT-y jeszcze nie zrobione, ulubione
      spodnie zrobiły się zbyt ciasne (skurczyły się w praniu, rzecz jasna), kot
      zjadł mi kwiatki, przyszły pracodawca ma humorki, bratanek nie czyta
      Chmielewskiej (i nie rozumie moich opowiadań), taka jedna mnie chyba nie lubi...
      • g0p0s Re: dzień tygodnia 03.04.06, 13:10
        Generalnie ten poniedziałek jest lepszy od poprzedniego. Nawet padać przestło i
        świeci słońce.
        • groha Re: dzień tygodnia 03.04.06, 13:20
          Generalnie jest, ale szeregowo kilka innych zjawisk, niż pogodowe, postawiło
          mnie lekko na baczność, więc tak sobie poniedziałkowo smęcę. W zastępstwie
          Krzyśkasmile
          • 36krzysiek Re: dzień tygodnia 03.04.06, 13:29
            Poniedzialek jest sliczniutki, mam dobry humor, za oknem swieci sloneczko, w
            domu mi sie miniaturowe rozyczki hoduja w zamian za zdechniete prymulki, praca
            idzie, zycie idzie, co prawda ku gorszemu ale idzie smile rozne sprawy sie ruszaja
            nabierajac ksztaltow. jedna rzecz mnie martwi. Mam problem z mikroklimatem w
            mojej szafie. Otoz wiekszosc spodni skurczyla sie przez zime. Podobno Grohe to
            tez dopadlo. Nie wiem gdzie jest jakis szewc co rozpycha spodnie. W sobotni
            wieczor przeczytalem sobie Boczne drogi pewnej malo znanej pisarki i uwazam, ze
            pozycja godna polecenia. Gdyby ktos chcial to sobie przypomne autorke ale nie
            teraz bo mi sie woda na kawe gotuje. smile
            • groha Re: dzień tygodnia 03.04.06, 14:07
              A'propos zjawiska kurczenia się garderoby w czasie zimowego spoczynku w
              czeluściach szaf, to mam swoją teorię na ten temat. Otóż, to wszystko przez
              kaloryfery, a w niektórych wypadkach, również przez mole. Te pierwsze zbytnio
              wysuszają powietrze, a niedobór wilgoci, jak powszechnie wiadomo, powoduje
              zjawisko liofilizacji, czyli zmniejszania masy i objętości materii. Wystarczy
              popatrzeć, co się dzieje z suszonym owocem i wszystko jasne. Dlaczego ze
              spodniami ma być inaczej? A jeśli chodzi o mole, to jestem pewna, że one
              uwielbiają grać w te różne kulki, które im podkładamy. A ruch wzmaga apetyt. No
              i wiadomo: im więcej zeżrą, tym mniej nam zostaje do ubrania. Nie wiem, jak u
              Ciebie, Krzyśku, ale moje spodnie uległy liofilizacji w takim stopniu, że
              rozpechnięcie raczej nie wchodzi w grę. Prędzej puszczą na szwach...
              • asia.sthm Re: dzień tygodnia 03.04.06, 14:43
                Bardzo trafna teoria, kolezanko.
                Nie stwierdzilam jeszcze co mi zliofilizowalo, bo nie ma sensu jeszcze grzebac
                w wiosennych ciuchach crying

                Za to widzialam dzis interesujacego dalmatenczyka. Stanal chyba samym przodem
                do nakrapiarki i chlapnelo mu zdrowo na paszcze i klatke piersiowa. Cala reszta
                jakby z rozprysku tylko, kropeczki male i coraz rzadsze w strone zadka. Tyl
                zupelnie bialy. Chyba biedak z przeceny byl, nie wiem co inne dalmatenczyki na
                jego widok mowia sad
                • jotka13 Re: dzień tygodnia 03.04.06, 19:11
                  Asiu, to na pewno był dalmatyńczyk z reklamy pewnego samochodu. W reklamie
                  było, że samochód gwałtownie zahamował i wszystkie kropki z pieska poleciały do
                  przodu wink)
                  • asia.sthm Re: dzień tygodnia 03.04.06, 19:19
                    Bardzo mozliwe. COS musialo mu sie stac, bo dziwnie wygladal. Ja zas z wrazenia
                    az psu nazwe zmienilam, tak jakby juz za dalmatyńczyka nie mogl robic.
                    smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka