Dodaj do ulubionych

Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o niczym

10.04.06, 16:14
cz II nie zmiescilo sie w tytule, wiec niech bedzie jak jest.

Ludzie, raban czynie! Prosze o rady, kciuki i straszenie tez moze byc.
No drugi workowy watek otwieram, wstega przecieta, fanfarka odegrana.
smile)
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 16:21
      groha napisała w starym watku:

      > Ależ wcale nie chcę, żebyś się bała, wprost przeciwnie. Wiem po sobie, że nic
      > nie ma takiego działania antystrachowego i nic tak dobrze nie robi na
      wszystko,
      > jak np. rady Starej.gropy i G0p0sasmile Podejrzewam, że gdyby trzeba było, to
      > potrafiliby nawet zaśpiewać właściwą kołysankę i znieczulić lepiej od
      > oczastego, nie? Więc dlatego tylko przypominam o tym rabanie, a kciuki
      trzymam
      > ot, tak sobie, żeby palce czymś zająćsmile
      > Dzięki bardzo za dmuchaniesmile Ciepły chuch na bolący kręgosłup nigdy nie
      > zaszkodzi, choć powiem Ci szczerze, że mój, to już tylko do wymiany. Ale co
      > tam. Masz rację - trzymajmy się kupy. Nie ważne jak, ważne z kim, nie? smile

      Grohus, nowy kregoslup mozemy ci skombinowac przez internet. Umowimy sie z kims
      na randke niby romansowa, a w rezultacie zamiast nerki ukradniemy kregoslup.
      Potem ci sie go wstawi, stary na szmelc pojdzie, a ty jak ta baletnica bedziesz
      znow sobie hasac gdzie tylko zapragniesz. Dobrze prawię?
      • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 16:40
        asia.sthm napisała:

        Dobrze prawię?

        Jasne! Może być nawet trochę dłuższy, niż obecny, bo wprost marzę o wiotkiej
        kibici, jak łodyga nenufarasmile) W ostateczności nogi przedłużę szpilkamismile
      • the_dzidka Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 22:42
        > Grohus, nowy kregoslup mozemy ci skombinowac przez internet. Umowimy sie z
        > kims na randke niby romansowa, a w rezultacie zamiast nerki ukradniemy
        > kregoslup.

        Wyobrazilam sobie, jak fajnie będzie ten ktoś wyglądał po owej niby-randce smile))
    • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 16:24
      G0p0s mówi do Grohy, cały zapłakany: słuchaj, słuchaj, oto Asia wali w
      taRABANy... smile)
    • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 20:21
      Mają Ciebie ululać, zreperować i obudzić? Boisz się?
      Proponuję medykom przy Tobie zaangażowanym wejść na honor lub zastraszyć. Nie
      wiem co lepiej się sprawdzi, musisz wybrać bazując na znajomości realiów
      lokalnych.
      W ramach przygotowań do zabiegu wyszukujesz w sieci zdjęcia ruin Krzyżtopora.
      Można też temat rozwinąć i odgrzebać inne ładne ruiny. Drukujesz portfolio z
      malowniczymi ruinkami. Z fotkami w łapce udajesz się do łapiduchów, można
      trochę wcześniej niż jesteś umówiona.
      Na miejscu pokazujesz zdjęcia lekarzom, pielęgniarkom, technikom, jak starczy
      czasu to i pacjentom. Wszystkim wyjaśniasz KTO doprowadził obiekty do takiego
      stanu. Ponieważ podejrzewam, że pojęcie potop szwedzki jak również samo
      wydarzenie nie jest tam znane, musisz mówić dużo, energicznie, dobitnie.
      Gestykulować też możesz jak Roztrzepany z DP. Poczucie krzywdy dziejowej musisz
      przekazać. I teraz rozgałęzienie.
      Wersja pierwsza - niech się starają jak potrafią najlepiej, i tak już tyle
      narozrabiali.
      Wersja druga - niech się mają na baczności, bo się zrewanżujemy. No chyba że
      się postarają...
      Potraktują Ciebie jak Jej Królewską Mość.
      Jak już będzie po wszystkim, to łaskawie im wybaczysz.

      PS. Napisz na czym mamy skoncentrować porady.
      • marrtawu Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 21:54
        Pogubiłam się w tamtym wątku. Kto będzie usypiany? Kogo pocieszamy?
        • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 22:09
          Namacilismy to kazdy sie pogubi.
          Wyjasniam:
          *Ja bede usypiana, a zanim sie pozwole oczastemu walnac podrecznikiem do
          anestezjologii mam postraszyc caly szpital odwetem za potop pokazujac piekne
          ruiny.
          *Grohe pocieszamy do momentu uzyskania dla niej dluzszego niz poprzedni
          kregoslupa, bo chce byc gidyja z talia i latac w szpilkach.
          *Wszystkich zachrypialych, zagipsowanych, usmarkanych wspieramy jak umiemy. O
          ziolach bylo duzo w innym watku.

          No i bocianow pilnujemy.
      • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 22:30
        g0p0s napisał:
        > Potraktują Ciebie jak Jej Królewską Mość.
        > Jak już będzie po wszystkim, to łaskawie im wybaczysz.

        > PS. Napisz na czym mamy skoncentrować porady.

        Bardzo piekna wizje zaprezentowales: latam po szpitalu w takiej otwartej z tylu
        koszuli ,bladym tylkiem swiece i otwieram przed kazdym teczke z dokumentacja.
        Zalozmy, ze sie kazdy z zalu nad ruinami poplacze, wyrzuty sumienia ich scisna
        i co ? Powiem ze armia chmielewszczykow na trawniku juz czeka z bronia
        skonstruowana ze sprzetow kuchennych, czy od razu grozic tym czyms co Woloduch
        z Vikingiem tu wirtualnie juz wymyslili i prawie opatentowali ?.
        Raczej sklaniam sie w strone wybaczenia i niech mnie z wdziecznosci potraktuja
        jak Jej Królewską Mość. Pragne byc Mość choc przez jeden dzien.
        smile)
        • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 10.04.06, 23:03
          Asiu, lepiej nie pokazuj ruin Krzyżtopora. Bo ostatnie dokumenty dowodzą, że to
          raczej nie Szwedzkie ręce doprowadziły go do stanu całkowitego upadku, lecz
          nasze własne, polskie, w czasie konfederacji barskiej. Głupio by było, gdybyś
          np. trafiła na jakiegoś historyka-hobbystę, bo jeszcze, nie daj Boże, mógłby
          się na Tobie zemścić za rzucanie kalumni na własnego ileś tam pra-przodka.
          Ja myślę, że do specjalnego traktowania wystarczy, jak polatasz z tym gołym
          tyłkiem... Ostatecznie masz jeszcze czas, by skoczyć na chwilę do solarium i
          świecić trochę opalonymsmile) Ale temu ze skalpelem nie pokazuj, bo jeszcze
          jakiegoś drżenia rąk dostanie, a nie powinien. Oczasty, to co innego. Jemu
          takie wrażenia mogą wręcz pomóc w utuleniu Cię do snu. Będzie czulszysmile)
          • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 11.04.06, 11:45
            Też się doczytałem, że do dewastacji przyłożyli się wszyscy po trochu, z nami
            włącznie. Ale to Szwedzi zaczęli, a my w ramach rewanżu do nich nie
            popłynęliśmysmile
            Z wymianą kręgosłupa na dłuższy to bym uważał. A jak pódzie Ci to dłuższe w
            szyję, to co? Niewygoda i jakie dłuuugie szaliki trzeba nosićsmile
            • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 11.04.06, 12:33
              Na żyrafią się nie zgadzam, ale łabędzia może być. Można nią oplatać, a gdy
              będzie odpowiednio muskularna - nawet dusićsmile) Szalik sobie wydziergam
              szydełkiem bez problemu, dowolnej długości. Reflektuję więc na łąbędzią szyję,
              nenufarową kibić oraz koci grzebiet. Jeszcze tylko zastanawiam się nad
              ogonkiem... smile)
              P.S. Zgadza się, Szwedzi zaczęli. I podobno wywieźli wszystko ruchome, co
              przedstawiało wartość. Więc nie jest wykluczone, że oczasty posiada jakąś
              cukiernicę, albo łyżkę z Ujazdu. Asiu, przed zaśnięciem każ mu powiedzieć
              wyraźnie: K r z y ż t o p ó r i posłuchaj, czy się nie zająknie. Jeśli nie, to
              znaczy, że już gdzieś to słyszał, czyli - podejrzany o posiadanie precjozów z
              potopowego okresu. Warto by je odzyskać...
              • xkropka Ogon - charakterystyka dla Grohy 11.04.06, 12:56
                Ogon winien mieć piękną kitkę
                Są ogony ładne i brzydkie
                Kornie proszę o ogon piękniejszy.
                Obojętne mi wielkość i kolor,
                Choć są tacy, co czarne wolą...

                Śpiewał tak kiedyś ktoś w Piwnicy pod Baranami (oczywiście tekst jest dłuższy,
                ale na pamięć moją zaległy mroki).
                Groho, czy taki ogon Cię zadowala?
                • groha Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 11.04.06, 14:00
                  Kornie proszę o ogon piękniejszysmile
                  Właśnie, również odnoszę wrażenie, że w Piwnicy drążono problem przeszczepów,
                  bo śpiewano także:
                  W jednym tylko ciele
                  dzieje się niewiele,
                  ale w ciałach dwóch
                  zaczyna się ruch.
                  Jeszcze więcej zdziałam
                  mając ze trzy ciała...
                  smile
                  P.S. Specjalistką od ogonków jest Asia. O ile dobrze pamiętam, ma dwasmile)
                  • g0p0s Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 11.04.06, 14:04
                    O właśnie! Koniecznie załóż ogonki Asiu!
                    • asia.sthm Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 11.04.06, 14:09
                      Dobrze zescie mi przypomnieli smile)
                      Zaloze koniecznie , dobrze bede sie w tej koszuli prezentowac i na solarium juz
                      nie musze.
                      • g0p0s Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 11.04.06, 14:19
                        Ogonki to od tyłu. A na froncie może rysunek szkieletu w skali 1:1? Do końca
                        historii placówki byłabyś pamiętnasmile)
                        • g0p0s Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 12.04.06, 10:25
                          Jak będą się pytali skąd ten obraz szkieletu na skórze, to powiedz, że dzień po
                          wpuszczeniu w rurę ci wylazłsmile
                          Asiu, napisz kiedy się odezwiesz po. Musimy wiedzieć. Czymamy kciuki, Edeka5 (o
                          ile dobrze pamiętam) ponoć potrawi i u nógsmile
                          • asia.sthm Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 13.04.06, 00:15
                            Wszystko gotowe, ja najbardziej. Szkielet rano mi dopiero wyjdzie, bo bede sie
                            najpierw dezynfekowac.
                            Jak oczasty polska mowa nie przemowi to odmowie wszelkiej wspolpracy.
                            Dzieki wam za genialne pomysly.
                            Pojutrze sie zglosze albo kwiatki ze wstazka przysylajcie na Zaby Aby Aby.
                            Buzka.

                            PS Wcale sie nie boje smile))))))))))
                            • g0p0s Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 13.04.06, 10:18
                              Trzymamy kciuki!
                              • bumbecki Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 13.04.06, 11:00
                                i nie tylko smile))
                                trzymaj się!
                            • g0p0s Re: Ogon - charakterystyka dla Grohy 13.04.06, 10:58
                              W ramach rekonwalescencji:

                              www.lamed.dt.pl/strange_stuff/chirurg.htm
                      • groha Re: A pazurki? 11.04.06, 14:20
                        Masz? To nie zapomnij naostrzyć! Tak na wszelki wypadek. Przecież nie możesz
                        być całkiem bezbronna, gdy przeciwnik uzbrojony w te takie tam, różne...
              • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 11.04.06, 14:17
                > Więc nie jest wykluczone, że oczasty posiada jakąś
                > cukiernicę, albo łyżkę z Ujazdu. Asiu, przed zaśnięciem każ mu powiedzieć
                > wyraźnie: K r z y ż t o p ó r i posłuchaj, czy się nie zająknie.

                Przed zasnieciem kaza liczyc do dziesieciu i podobno ledwo mozna do trzech
                dociagnac, wiec nie wiem jak mam z tym K r z y ż t o p o r e m zdazyc.
                Cukiernice kaze sobie szczegolowo opisac przed wdrapaniem sie na kozetke.
                O Boze, ciezkie zadanie do wykonania, naprawde nie zdaze sie bac ani wierzgac.
                • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 11.04.06, 14:37
                  Asiu, powiedz wszystko, zanim Cię dziabną. A kiedy zaczną Cię budzić, to
                  pamiętaj, że masz się nie odzywać, dopóki nie zwrócą się do Ciebie odpowiednimi
                  słowy! Czyli: oni wołają, że już po wszystkim, a Ty - nic. Zaczynają Cię klepać
                  po policzkach, Ty nic. Wołają, już trochę nerwowo:
                  - Pani Asiu, proszę otworzyć oczy!
                  A Ty sobie myślisz: a guzik! Wypchajcie się sianem.
                  W końcu zaczynają koło Ciebie biegać, kłaniać się, prosić o łaskę ujrzenia
                  Twoich ocząt i wreszcie słyszysz to, co należy:
                  - Wasza Wyskość! Niech Jej Królewska Mość raczy na nas spojrzeć!
                  Wtedy otwierasz oczy i widzisz, jak padają przed Tobą z widoczną ulgą i wyrazem
                  uwielbienia na twarzy. A Ty machasz do nich rączką, uśmiechasz się do nich
                  wdzięcznie i mówisz:
                  - Dziękuję, czuję się świetnie.
                  To będzie scena Twojego wielkiego przebudzenia, nie zmarnuj jej!
                  smile)
                  • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 11.04.06, 14:47
                    O tak, tak!
                    Proponuję PO mówić do łapiduchów po polskusmile
                    • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 13.04.06, 21:49
                      Asiu, wyspałaś się? Oczasty obudził Cię, jak należy? Możemy rozpleść paluszki?
                      • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 13.04.06, 22:16
                        Juz jestem obudzona smile))) jednak natychmiast pragne usnac na nowo .
                        Boli jak cholera.
                        Pierwszy oczasty przyszedl sie przywitac przed , ja patrze i nic nie widze poza
                        grubymi na trzy palce szklami jego okularow. O matko swieta, zdenerwowalam
                        sie ...okazalo sie ze to nie ten oczasty, jego pacjentka byla obok i poszedl
                        sobie do niej, ja zdenerwowac. Moj prawdziwy oczasty okazal sie oczasty pelna
                        geba...no mowie wam, nawet go nie zmuszalam do gadania po polsku. Niech gada
                        jak chce aby do mnie gadal smile)
                        Prosze juz puscic kciuki jesli wam na stale nie wrosly. Jestem teraz do waszej
                        dyspozycji, bede trzymac za wasze wszystko: za ladna pogode 6 maja, za taniutka
                        benzyne i gaz, za wygrywane w Totka miliony i oczywiscie za wasze spiewajace
                        zdrowie.

                        PS Szkielet sie sprawdzil i ogonki tez. Beda mnie pamietac!!
                        • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.04.06, 01:00
                          Ufff... Dobrze, że już po. Łączę się w bólu. Oby jutro był mniejszy, a
                          najlepiej, żeby już go wcale nie było. Ale na wszelki wypadek, jeszcze nie
                          czytaj nic śmiesznego, żeby się nie trząśćsmile
                        • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.04.06, 10:13
                          Cieszymy się, że już Ciebie obudzili. Może faktycznie jeszcze nie czytaj
                          fragmentu przygód doktora Wyciora (z linku wyżej).
                          Widać, że pogody ducha Tobie nie uszkodzili, a boleć będzie przecież coraz
                          mniej.
                        • bumbecki Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.04.06, 10:45
                          hurra, hurraaa smile))
                          Asia wróciła do nas smile))
                          • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.04.06, 13:36
                            G0p0sie, obawiam się, że Asia przeczytała... Na wszelki wypadek, nie wołam do
                            niej: Alleluja! Bo jeszcze Jej się ten w szapoklaku przypomni...
                            • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.04.06, 18:41
                              Macie szczescie ze pamietnik chirurga przeczytalam juz wczoraj jeszcze jak
                              znieczulenie dzialalo , dzis bym nie przezyla smile))
                              Najbardziej zaniepokoilo mnie usuniecie dwoch slepych kiszek u tego samego
                              pacjenta no i ten zastrzyk ze spirytusu. Dobrze chociaz ze skalpela nie
                              oblizywal przed uzyciem. Juz widze tez rozbrajajacy szeroki usmiech.

                              Glownie dzis spie wiec snicie mi sie wszyscy w rownym rzedzie smile))
                              Swiateczna buzka.
    • groha Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 11:20
      Nie macie na zbyciu jakiegoś uśmiechu? Może być nawet malutki. Nasza
      rzeczywistość tak mi dojadła, że nie stać mnie chwilowo na własny. Czuję, jak
      ponurzeję z minuty, na minutę. Poratujcie dobrzy ludzie.
      • bumbecki Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 11:24
        groha, niestety, nie mam czym cię poratować sad mnie też to dziś dopadło crying(

        podobno taki stan ducha to coś naturalnego po Świętach...
      • g0p0s Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 11:49
        A może taki wątek z innego forum? Pogodny.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=39305675
        • groha Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 12:37
          He, he. Mnie dzisiaj nękają pytania w podobnym tonie, aczkolwiek zupełnie innej
          treści, np. na kim ma wywrzeć wrażenie żałobny kir, którym obficie udekorowano
          placówki, nie służące, przynajmniej w swoim założeniu, do oddawania ostatniej
          posługi? Być może, nieliczne wyjątki (jak ja, na przykład, ale ja zdrowa
          jestem, odpukać) zażartują sobie: O! zakaz kąpieli! i rozejrzą się za
          ratownikiem, ale większość chorych, już od szpitalnych drzwi, wydaje się czekać
          tylko na jedno: na ten anielski orszak, co ich duszę przyjmie...
          Czy wisielczy humor, to jeszcze humor, czy już nie bardzo?
      • asia.sthm Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 12:40
        Grohus, to chyba zarazliwe jakies, bo ja ponurzeje.
        Podejrzewam ze to od jajek tak sie robi, ale naukowo nie umiem jeszcze
        wytlumaczyc.
        Poczytam watek Goposa z Humorum tylko nie wiem jak dozowac, hurtem czy
        kropelkami?
        • g0p0s Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 12:54
          asia.sthm napisała:
          > Grohus, to chyba zarazliwe jakies, bo ja ponurzeje.
          > Podejrzewam ze to od jajek tak sie robi, ale naukowo nie umiem jeszcze
          > wytlumaczyc.
          A może to od braku koloru w otoczeniu? Wpływ kolorystyki na <nie pamiętam
          dalej>. Trawa się leniwie zieleni, ale reszta przyrody jeszcze nie reaguje
          (przynajmniej w mieście).
          > Poczytam watek Goposa z Humorum tylko nie wiem jak dozowac, hurtem czy
          > kropelkami?
          Co do dawkowania, to przypomniał mi się taki kwiatek. Do papierowej Gazety jest
          dodawany leksykon leków w odcinkach. Oko zatrzymało mi się na opisie jakiegoś
          specyfiku, przy którym były adnotacje: lek bez recepty, dawkowanie ściśle wg
          wskazań lekarza (?).
      • stara.gropa Re: Drobiazgowo Wielkie, stacja Codzienniki 19.04.06, 12:50
        Mój ulubiony dialog:
        -Przepraszam.
        -Proszę.
        -Pan tutejszy?
        -Kto?
        -Pan.
        -Ja?
        -Tak.
        -Nie.
        -To dziękuję.
        -Proszę.
    • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 19.04.06, 12:58
      Zakaz palenia jest w Polsce proponowany. Wszędzie jest proponowany, na świeżym
      powietrzy też. Co Wy na to?
      uncertain
      • stara.gropa Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 19.04.06, 13:03
        Jesteśmy za, a nawet przeciw. Zwłaszcza na świeżym powietrzu.
        • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 19.04.06, 13:18
          Jeden wylosowany na ochotnika palacz może znieświeżyć atmosferę. Reszta będzie
          już palić legalnie.
          • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 19.04.06, 13:41
            Proponuję zakazać palenia w ogóle. Jakiegokolwiek. I zacząć od zburzenia
            wszystkich kominów. Wszystkich. A kominiarzy przerobić na snajperów. Niech z
            dachów polują na wszelkich zadymiarzy, łącznie z posiadaczami niesprawnych rur
            wydechowych. Jak szaleć, to szaleć.
            P.S. Cholera jasna, psia krew.
            • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 19.04.06, 13:47
              Łazienkę mam bez okna. Może brygady antyterrorystycznej aktywiści czystej
              atmosfery nie wezwą?
              • goonia Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 20.04.06, 22:29
                Lo matko i corko. A coz to sie porobilo - watek medyczno i pesymistyczny. Jakos
                to kurcze w parze idzie.
                Chlopaki glowy do gory, i nie chorujta do slepej kiszki. Asia to chyba jakiegos
                przystojnego lekarza ma na oku bo tak sie daje w rure i pokroic.
                Nie wiedzialam, ze dlugi kregoslup gwarantuje wiotka kibic. Musz zlozyc
                reklamacje. Tylko nie wiem czy tyle lat po fakcie nabycia mi ja uwzglednia.
                Doszlam do wniosku, ze zaczne palic. Okno w lazience mam i nikt sie przez nie
                nie przecisnie - czuje sie zatem bezpiecznie. Tylko, ze palacze tu widze
                zestresowani na rowni z nie palacymi.
                Dzisiaj mialam nastawione 9 kregow, juz wiem dlaczego nie moglam sie ruszacsmile
    • ida14 Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 20.04.06, 22:54
      Prosze o szeroki uśmiech bo zaraz wyleci ptaszek! smilesmilesmilesmilesmile o ja sie moge do
      Was wszystkich usmiechnąć! Prosze więcej optmizmu! Wiosna! I zamiast przytyć
      dwa kilo po śwętach to ja schudłam! Wszystko przez takiego
      jednego "bogusiowatego" co sie nie odzywał, ale sie odzywa i jest pięknie na
      świecie!
    • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 21.04.06, 01:03
      Iduś, dziękuję za uśmiechsmile Zawsze się przyda, choć pesymistycznie, to było
      przedwczoraj i tylko ociupinkę, a dzisiaj już jest normalniesmile
      Gooniu, jeśli chodzi o tę zależność między długością kręgosłupa, a wiotkością
      kibici, to ja wykoncypowałam sobie tak: jeśli to, co jest wszerz pójdzie
      bardziej wzdłuż, to będzie go mniej na boki, a bardziej do góry, czyli
      optycznie - smuklej, nie mam racji? smile) A z tymi 9 kręgami, wprawdzie już
      nastawionymi, ale wcześniej nie na swoim miejscu, dołączyłaś do ścisłego grona
      sportowców, uprawiających rzut własnymi dyskami kręgowymi, czyli - dysko-bóli.
      Szalenie bolesna konkurencja. Życzę silnych pleckówsmile
      • goonia Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 21.04.06, 17:14
        znaczy sie, musze sie odchudzic, moze si wtedy witka kibic znajdzie. Jak to
        czlowiek sam nie wie co masmile
    • ida14 Buuuu egzaminy..... 24.04.06, 23:12
      We środe i czwartek mam egzaminy pogimnazjalne... Nie boje sie egazminów, ale
      mam juz dość tej atmosfery w szkole. Ciągle roztadczaja nam wizje naszej
      przyszlosci i wymagają dorosłych decyzji. Trzeba wybrac szkole i te sprawy. A
      sam egzamin to nauczyciele przeżywaja gorzej od nas i wprowadzaja nerwowa
      atmosfere na lekcjach. Masakra
      • asia.sthm Re: Buuuu egzaminy..... 24.04.06, 23:25
        Nie daj sie Idus !!
        Niech inni histerii dostaja a ty zaloz wianuszek, pieknie wygladaj i nie daj
        sie z rownowagi wyprowadzic.
        Buzka.
      • edeka5 Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 08:11
        Ida, we wszystkich szkołach to samo. Czytałam Twoją wypowiedz i jak bym
        słyszała swoje córki. Przyjedź 6 maja do Ujazdu to wymienicie sobie poglądy na
        egzaminy i na szkoły wogóle. Trzymaj się smile
        • g0p0s Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 10:22
          Trzym się Ida i nie daj się spanikować. Ale swoją drogą do my mieliśmy mniej
          stresów na drodze edukacji. Dopiero matura była egzaminem.
          • to.ja.kas Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 10:29
            Tiaaa dla mnie każda lekcja matematyki, fizyki i chemii była egzaminem. Jak ja
            wykształcenia na czwartej klasie szkoły podstawowej nie zakończyłam Bóg raczy
            wiedzieć. Nic tylko cud jakowyś smile
          • edeka5 Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 12:20
            g0p0s napisał:

            > Dopiero matura była egzaminem.

            Niektórzy zdawali egzamin do liceum.
            • g0p0s Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 12:21
              Mnie przyjęli bez, jakiś konkurs świadectw chyba był.
              • edeka5 Re: Buuuu egzaminy..... 25.04.06, 15:02
                Toż pisałam, że niektórzy wink
                • ida14 Jedno juz za mną!!!! 26.04.06, 14:01
                  No proszę Państwa nie było tak źle. jak ktos chce zobaczyc czym torturuja
                  dzisiejsza młodzież to prosze bi.gazeta.pl/im/4/3307/m3307964.pdf . Z
                  testu chyba 20/20.
                  • g0p0s Re: Jedno juz za mną!!!! 26.04.06, 14:23
                    Gratululemy i trzymamy kciuki jutro.
    • krowa_w_kropki Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 25.04.06, 12:12
      To ja się tutaj wytłumaczę że długo mnie nie było, bo zdaje się że jednak
      troszkę przeżywałam rozpad mojego kilkuletniego związku, i pogrążałam się w
      rozmaitych zajęciach.
      I lekkiej nerwicy jak mi się zdaje także. Ale chyba z wolna wracam do żywych, no
      bo ile można tracić czas na kogoś, kogo samemu posłało się do diabła, bo zamiast
      podpory okazał sie pasożytem.
      OK, ale dość na ten temat. Witam ponownie wszystkich smile
      • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 25.04.06, 13:54
        A ja powtarzam do znudzenia, że to forum jest najlepszą terapią na wszystkie
        dolegliwości duszne oraz cielesne. Gabinet czynny 24h, bez kolejek, z
        fachowcami wszelkich dostępnych dziedzin: od anastezjologii do
        transplantologii, z psychiatrią włączniesmile A nerwica, nawet wegetatywna, to
        tzw. mały pikuś. Każdą leczy w mig. Co osobiście mogę poświadczyć na piśmie,
        gdyby zaszła taka potrzeba. Kłaniam się Wam nisko, moi kochani terapeucismile
        • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 25.04.06, 15:50
          Odkłaniam sięsmile
        • krowa_w_kropki Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 26.04.06, 10:45
          Ja się również odkłaniam. Nerwicą nie nalezy sie przejmować po prostu, jest tyle
          ciekawych spraw do zrobienia, że absolutnie nie będę jej poświęcać więcej czasu.
          To że tyle go zmarnowałam tłumaczę sobie wrodzoną głupotą i jeszcze dość młodym
          wiekiem.
    • ida14 Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 01.05.06, 10:46

      • ida14 Pasowanie 01.05.06, 10:48
        Własnie skończyłam ogladać smile Smieszny film. Gdyby to zobaczył ktoś obcy to
        miałby niezłą zabawe i zapewne dostalibyśmy zbiorowe skierowanie do zakładu bez
        klamek smile
    • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 21.05.06, 11:36
      Podrzucam, zapraszając Monię do pogadania. Innych też. Ja zawsze bardzo
      chętnie, ze szczególnym uwzględnieniem późnych wieczorówsmile Dzisiaj też, o ile
      mi wiatr głowy wcześniej nie urwie i nie poniesie, hen, jak balonik. Właśnie
      trwa taka wietrzna demolka, że strach wyjść. Mam wrażenie, że tych z niedowagą
      porywa od razu, a szczupłych inaczej, mocniej trzymających się ziemi, pozbawia
      części lżejszych. Chyba czymś przywiążę sobie tę głowę do reszty kadłuba, albo
      co, żeby do reszty jej nie stracić. Sznura do bielizny nie mam, przewód od
      ładowarki może okazać się za słaby... O! Sprzęt wspinaczkowy mojego męża! Linka
      taternicka będzie w sam raz. A i czekan się przyda. W razie gwałtownego porywu
      wystarczy się zahaczyć o najbliższą latarnię i przeczekać, choćby w pozycji do
      niej prostopadłej, powiewając nogamismile
      • monia.i Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 24.05.06, 23:40
        Groho - dzięki za podrzucenie wątku smile Chętnie zagadam - zwłaszcza w weekendy -
        w tygodniu narzucam sobie wstrzemięźliwość internetową - żeby zachować pozory
        osoby nieuzależnionej od net-u smile
    • 36krzysiek Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 23.05.06, 09:03
      Popełniłem wczoraj obiad, a że wyszedł jak dla mnie koncertowo podzielę się
      przepisem. Po pierwsze nalezy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy lubicie
      szpinak. Jeśli nie, to proszę nie czytać dalej. Szpinak należy udusic z maslem,
      czosnkiem, solą,smietaną i startym serem, aby zrobil sie sos. Ugotować makaron,
      ja preferuje kolanka. Piers kurczęcą lub indyczą pociachać w drobną kostkę i
      usmażyc. Wszystko razem wybełtać. Pożreć. Robi się szybko a szpinak to samo
      zdrowie smile
      • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 23.05.06, 09:41
        Lubimy szpinaksmile Robię dokładnie tak samo, tylko bez sra, bo się z niego mazia
        robi, a za nią nie przepadam. Za to czosnku duuużo. No, właśnie, czosnek, psia
        kość... Krzysiu, przed spotkaniem z Guruą chyba lepiej się do niego nie
        zbliżać, nie? Na miesiąc przed, co najmniejsmile
    • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 24.05.06, 15:05
      Czereśnie. Wczoraj jadłem. Smaczne, owszem (nie ma niesmacznych), ale bez
      przesady. Lekko wodniste i bez aromatu. Trzeba poczekać (nie tylko ze względów
      finansowych) na nasze rodzime.
      • monia.i Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 24.05.06, 22:40
        Ale za to szpinak smakuje już jak prawdziwy szpinak no i młoda capustka też (o
        właśnie - po "Studniach..." kapusta w capustę mi się przemieniła smile) -
        truskawkom nie dałam się jeszcze sprowokować. Jakoś im nie ufam - nazbyt ładne
        jedna w drugą w tych łubiankach...
        • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 25.05.06, 00:09
          Ja w ogóle nie ufam nowalijkom, bo mam wrażenie, że albo mnie po nich parchy
          oblezą, albo padnę, tfu, tfu, trupem, jak stonka po opryskach. Ale co zrobić,
          skoro o tej porze już tak się chce zieleniny, że ślina kapie? Rozsądek idzie na
          bok. Trudno, udaję, że nic nie wiem o żadnych uprawach na chemicznych pożywkach
          i żrę rzodkiewki, sałatę i ogórki, aż chrupie. Nawet pomidora się odważyłam i
          strasznie mi smakował, choć był sztucznym kwasieluchem. Bez mięsa mogę żyć
          (choć dobrym kotlecikiem nie pogardzę), lecz bez warzyw i owoców nie daję rady.
          Ale na plastikowe truskawki i czereśnie też nie mam odwagi. Poczekam na
          prawdziwesmile
          • monia.i Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 25.05.06, 00:26
            Też ulegam zachciankom - ale żeby jeszcze te zachcianki smakowały tak, jak
            powinny smile To bym machnęła ręką na te parchy i wysypki - no bo żesz raz sie
            żyje i w ogóle ja sobie wypraszam jakieś takie zdroworozsądkowe
            ograniczenia....Ale one, te zachcianki, smakują przeważnie nijak - i potem sama
            sobie się dziwię, że tak mi było za nimi tęskno...smile
            No bo kiedyś te truskawki całkiem inaczej smakowały, panie sad I fasolki, i
            rzodkiewki...sad
            • ida14 Czereśnie 25.05.06, 21:38
              Hahaha!!! A ja dziś zjadłam PRAWDZIWĄ, żywą czereśnie prosto od krowy, to jest
              z tego, drzewa!!! W połowie była zielona, a w połowie różowawa, ale przez lekką
              kwaskowość przebijał smak czereśni. To są uroki mieszkania na wsi i posiadania
              sadu. Zazdroście mi!
              • groha Re: Czereśnie 25.05.06, 22:17
                Znalazłaś jedyną, która nie zmarzła i nawet nie dałaś jej dojrzeć? Łakomczuchsmile)
                A serio, to lekko zazdraszczam, bo im jestem starsza, tym bardziej marzy mi
                się, może nie tyle wieś spokojna, wieś wesoła, co kawałek własnej trawy. Może
                być z drzewkiem czereśniowym, gruszą, brzozą i modrzewiem. I z chaszczami. Bo
                ogród mojej rodziny, to taki więcej wycackany, ja wolę bardziej dzikie. Takie
                coś pośredniego między angielskim ogrodem, a buszem. Iduś, masz taki sad? To
                przyjeżdżam natychmiastsmile)
                • ida14 Re: Czereśnie 25.05.06, 22:33
                  Sad mam raczej normalny. Drzewa są w różnym wieku więc nie wygląda idealnie i
                  porządnie. Ja go bardzo lubie. Pewnie niedługo skoszą trawe to przestanie
                  przypominać busz, ale obok jest opuszczona posesja z chaszczami większymi ode
                  mnie. Do wyboru do koloru, w okolicy znajdziesz wszystko.
                  • edyta95 Re: Czereśnie 26.05.06, 08:26
                    a sprawdzacie czy jecie bez zaglądania?
                    • edeka5 Re: Czereśnie 26.05.06, 08:40
                      Dzisiaj trzeba sprawdzać - piatek ...
                      • bumbecki Re: Czereśnie 26.05.06, 09:13
                        nie sprawdzam, w przeciwieństwie do Grohy nie umiem żyć bez mięska, warzywka
                        mogą nieistnieć... wink wink
                        • groha Re: Czereśnie 26.05.06, 09:36
                          Edeko, z tym piątkiem, to Ci się udałosmile)) O mało się kawą nie udławiłamsmile))
                          Ja zaglądam, bo średnio gustuję w robalach. Szczególnie tych pełzająco-
                          wijących, są zdecydowanie za tłuste. Podobno nie należy mieszać tłuszczy z
                          węglowodanamismile)
                          • edeka5 Re: Czereśnie 26.05.06, 09:52
                            groha napisała:

                            > Podobno nie należy mieszać tłuszczy z węglowodanamismile)

                            Z tym mieszaniem i nie mieszaniem to podobno przesądy światło ćmiące, tak
                            tłumaczyła pani profesor z Instytutu Żywności i Żywienia. Należy jeść wszystko,
                            tylko odpowiednio mniej. Oczywiście należy unikać zbędnego tłuszczu, bo wnosi
                            2x więcej kalorii niż białko czy węglowodany, ale nie tak zupełnie bo witaminy
                            rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) itp, itd ...

                            Teoria to teoria, gorzej z praktyką sad
                            • groha Re: Czereśnie 26.05.06, 10:25
                              A mnie ostatnio pan doktór, jak ksiądz na koniec wizyty duszpasterskiej,
                              wręczył obrazek. Dla dietetyków ponoć równie święty. Nazywało się to "piramida
                              żywnościowa", czy coś w tym rodzaju i przedstawiało, co należy jeść, żeby być
                              zdrowym oraz żyć długo i szczęśliwie. Oczywiście, tłuszczy tam było malutko, w
                              przeciwieństwie do węglowodanów i białka, ale pan doktór od razu mnie
                              uprzedził, że obrazek jest stary, a on zna najnowsze badania (chyba
                              amerykańskich uczonych) mówiące o tym, że to nie tłuszcze, lecz nadmiar
                              węglowodanów i cukrów robi nam większe ziazi, czyli podwyższa poziom złego
                              cholesterolu. Bo z tłuszczami, to zdrowa wątroba sobie świetnie radzi. No
                              chyba, że jest ich za dużo, wtedy przestaje. Podziękowałam więc za obrazek, bo
                              po co mi taka makulatura i poszłam w diabły. Wiem, że należy jeść wszystko,
                              byle w rozsądnych dawkach. I co z tego, że wiem, hehehe. Na rozum, to ja jeść
                              nie umiem, nie lubię i w ogóle mi się wtedy żyć odechciewa. A, w nosie mam. Raz
                              się żyje, raz się tyjesmile)
                              • g0p0s Re: Czereśnie 26.05.06, 11:13
                                Takie obrazki długo wisiały przyklejone do szyb autobusów i tramwaji w W-wie.
                                Przedtem było rzucanie palenia. Jednym słowem wychowanie przez transport.
                                Dzisiaj miałem ochotę do tego transportu zadzwonić i podzielić się kilkoma
                                opiniami o nich. Z okazji B16 nie można sensownie dojechać nawet w miejscach
                                oddalonych od epicentrum. Czas dojazdu gdziekolwiek x 2. Ludzie klną na
                                przystankach.
    • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 26.05.06, 11:25
      Mnie dzisiaj nic nie rusza. Dostałam takie życzenia z okazji Dnia Matki, że mi
      skrzydełka urosły i sobie latam wysoko nad Ziemią, kichając na to, co się na
      niej dziejesmile)
    • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 14.06.06, 16:11
      Wygląda na to, że dłuugi weekend się rozpoczął. Jak dla kogo. W każdym razie
      wesołych świąt!
      • ida14 Egzamin 14.06.06, 18:36
        Dzis przyszły wyniki... no nie wiem czy dobrze, nie jestem zadowolona.
        Zawaliłam matme, stać mnie było na więcej, ale zdenerwowałam sie brakiem czasu
        i porobiłam głupie błedy...
        • groha Re: Egzamin 15.06.06, 12:35
          Iduś, szóstki nie dostałaś? smile Nie przejmuj się za bardzo. I tak Cię kochamy! smile
          Wiesz, jak się mówi w takich przypadkach? Pierwsze śliwki - robaczywki, albo
          pierwsze koty za płoty. Czyli potem będzie lepiej. Więc teraz już nie myśl o
          żadnym kagańcu oświaty, tylko bierz się za wakacje, bo lata szkoda.
          O, Groh mówi, że też Cię kocha! smile
        • asia.sthm Re: Egzamin 15.06.06, 13:05
          Idus, ja jeszcze nie slyszalam od nikogo z tych doroslych, straszliwie
          utalentowanych robiacych lsniace kariery ,ze mieli same szostki w szkole.
          Slowo daje z reka na sercu, ze co ciekawszy czlowiek to w szkole mu cos
          okresowo szwankowalo, albo i wogole nie szlo.
          Glowa do gory i nie daj sie zniechecic paroma glupimi bledami.
          Gratuluje wynikow, ciesz sie wakacjami i odpowiednio szalej.

          PS. nie daj tego swoim rodzicom przeczytac, odgon od komputera w razie co.
          • ida14 Re: Egzamin 18.06.06, 00:09
            Nie no, aż tak źle to nie jest. 93/100, ale stac mnie na więcej.
    • g0p0s Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 12:32
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3461344.html
      Na stronie oficjalnej jest napisane, że Gurua Emancypantki będzie wykańczać.
      Nie pamiętam, żebym czytał. Być może film widziałem. Jedyne co pamiętam, to na
      dziewiętnastowiecznej ulicy maluch przemknął w tle planusmile
      • bumbecki Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 13:01
        Stefan Chwin dokończył 'Lalkę', czytałam wczoraj smile)
        • april02 Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 13:04
          I jak Ci się podobało?
          • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 13:10
            to teraz sie dopisuje dalszy ciag do klasyki?? to zupelnie jak z XIII ksiega
            Pana Tadeusza czy inaczej? Bo nie wiem..

            Bumbecko , piknij troche czy Wokulski zmadrzal i sie otrzasnal i czy rece
            zaczal czyms smarowac dla odbarwienia.
            • april02 Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 14:34
              Ponieważ Wokulskiego przepełniały żądze wszelakie znalazł sobie miłą panią do
              ich zaspokojenia, któraż to pani powiła mu trzech synów (w wieku dojrzałym
              każdy z nich niestety zginął śmiercią bądź na polu walki bądź samóbójczą). I to
              by było na tyle. O rękach chyba nic nie było.
              W ogóle to tekst jest na stronie głównej Gazety.
              • bumbecki Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 17:22
                oooo właśnie, april już za mnie napisała smile))
                • groha Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 20:31
                  Ja tam nie będę się wypowiadać na temat sensu, bo kto wie, może to i jest
                  sposób na odświeżenie nudnych lektur? Ale na miejscu takiego ś.p. klasyka, nie
                  wiem, czy nie zechciałabym dotknąć kogoś zimnym paluszkiem... Nieboszczyk Prus
                  niegroźny raczej, bo to ponoć łagodności człowiek był, ale z takimi np.
                  Sienkiewcziem, czy Reymontem, to nie wiadomo. Ja bym nie ryzykowała. A jak się
                  wnerwią i szturchną z zaświatów? smile
            • edeka5 Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 23:25
              Wokulski szuka nowej lalki
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3461293.html
              • asia.sthm Re: Worek bez dna, czyli wątek o wszystkim i o ni 05.07.06, 23:52
                Wreszcie sie dowiedzialam ze z rekami nic nie zrobil i dobrze, bo pasowali
                pieknie do siebie z ta dziewczyna z poklutymi szpilkami krawieckimi raczkami.

                No wreszcie spokoj mam swiety, bo mnie te jego dlonie spokoju tyle lat nie
                dawaly.
                Teraz poczekam cierpliwie az ktos napisze zakonczenie do Naszej Szkapy i Lyska
                z pokladu Idy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka