29.07.06, 11:05
Wkleiłam tu mój post z forum żoliborskiego z dzisiejszego poranka. Jestem w czarnym dołku.

Pisałam w tym wątku o drzewach, że SPEC w ubiegłym roku robiąc wykopy podciął
korzenie ogromnych lip. Dwie wycięto jeszcze w czasie ich prac.
W lipcu zaczęła się przechylać następna. Pisałam od 14 lipca do Urzędu miasta w tej sprawie. Mąż chodził, ostrzegał prosił,
składał pisma. Nic tylko przepychanki. Nikt nawet nie przyszedł obejrzeć. Dziś rano lipa zaczęła niepokojąco trzeszczeć. Od 7.50
telefony do wszystkich służb miejskich. Brak odpowiedniej reakcji. O 9.10 lipa wyglądała tak.
img213.imageshack.us/img213/989/060729lipa2001ak8.jpg
O 9.20 tak:
img91.imageshack.us/img91/7369/060729lipa2002ew5.jpg
Tylko dlatego, że mąż cały czas czuwał żeby nikt z sąsiedniej posesji nie przechodził nie doszło do tragedii. Strażnicy
przyjechali już po. Dowiedzieliśmy się, że mogliśmy zawiadomić wczoraj, zanim zaczęła trzeszczeć.
Ruina ogrodzenia, niebezpieczeństwo dla ludzi i budynków to pestka.
Czy tu jest potrzebny jakiś komentarz?
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Lipa 29.07.06, 11:07
      Linki jeszcze raz
      img91.imageshack.us/img91/7369/060729lipa2002ew5.jpg
      img91.imageshack.us/img91/7369/060729lipa2002ew5.jpg
      • lylika Re: Lipa 29.07.06, 11:08
        Jeszcze jeden link. Już destrukcja.
        img213.imageshack.us/img213/7644/060729lipa3006ry6.jpg
        • lylika Re: Lipa 29.07.06, 11:11
          Tak wyglądała przed upadkiem. To ta pochylona.
          img213.imageshack.us/img213/989/060729lipa2001ak8.jpg
          • lylika Re: Lipa 29.07.06, 11:12
            Przepraszam za bałagan z likami ale jestem w takich nerwach, że chyba dziś kogoś zabiję. A jak na złość muszę gnać do pracy. Biedni ci ludzie co mi dziś podejdą pod rękę.
    • groha Re: Lipa 29.07.06, 16:04
      Lyliko, trzymaj się mocno! Też mnie boli każde zniszczone lub bezmyślnie
      wycięte drzewo. Wczoraj już, już byliśmy pewni, że spędzimy popołudnie na
      pilnowaniu wierzby, stojącej na trawniku, między blokami. Obiło nam się o uszy,
      że już przeszkadza jakiemuś wrogowi cienia i zieleni, więc kiedy zobaczyliśmy
      parkujacy pod nią podnośnik, byliśmy przekonani, że to mordercy drzew
      przyjechali, żeby ją wyciąć. Mąż stwierdził krótko: po moim trupie! Więc
      zaczęłam szykować się na akcję ratunkową, bo przecież samego chłopa nie puszczę
      na stracenie, lecz na szczęście, okazało się, że to byli tylko fachmani od
      naprawienia latarni, która stoi obok. Ale czuję, że walka o tę wierzbę nas nie
      minie. A wiesz, co mnie najbardziej wkurza? Atmosfera ogólnego przyzwolenia w
      naszym kraju, na takie różne akty barbarzyństwa. Kiedy słyszę: przecież to
      TYLKO drzewo, TYLKO zwierzę, TYLKO bagno..., to po prostu coś mi się robi.
      Gdybym kiedyś nie zdzierżyła i kogoś zadusiła w amoku, to w paczkach do paki
      poproszę tylko o papieroski i książki Gurui. I coś tak czuję, że kto wie, czy
      nie stukałybyśmy wtedy do siebie po sąsiedzku przez ścianę...? smile) Głowa do
      góry, Lyliko, nie dajmy się barbarzyńcom i głupkom!
      • asia.sthm Re: Lipa 29.07.06, 16:19
        Jestem z wami !
        W razie czego paki dostarcze ze wszystkim, chyba ze sama w kiciu wyladuje obok
        was, popukamy sobie we trzy.
      • lylika Re: Lipa 29.07.06, 16:23
        Nie mogę się uspokoić. 8 metrów ogrodzenia razem z podmurówką poszło w drzazgi.
        Cały nasz ogród stoi teraz otworem dla każdego.
        To teraz duży koszt to naprawić a właściwie zrobić na nowo. Gmina pieniędzy nie zwróci choć to ich wina, bo na nasze pismo o konieczności wycięcia nikt nie odpowiedział ani nawet się nie pofatygował żeby zobaczyć. Istnieje realne niebezpieczeństwo, że pozostałych 5 lip też się przewróci bo wszystkie mają podcięte korzenie. /SPEC w ubiegłym roku robił wykopy i tak załatwił te drzewa. A to są prawie 100-letnie kolosy. To jak ja mam teraz pilnować tych lip żeby się nie przewróciły na kogoś? Zobaczcie jak wyglądają szczątki a to tylko fragment.
        img85.imageshack.us/img85/9269/060729lipa4003bvq9.jpg
        • lylika Re: Lipa 29.07.06, 16:31
          Dziękuję za wsparcie. Na prawdę blika jestem rozszarpania tych podleców a wtedy mnie wsadzą jak amen w pacierzu i przyda mi się dobre towarzystwo w celi.
          Reszta niech się bierze za smalecek ze skwareckami. Ja lubię żeby dodać jeszcze jabłuszka.
          • lylika Re: Lipa 29.07.06, 16:33
            Błędów nasadziłam z tych nerwów a tu trzeba drzewa sadzić nowe.
            • asia.sthm Re: Lipa 29.07.06, 16:38
              nie przejmuj sie bledami smile)
              smalec bedzie z jabluszkiem, tyle zrozumialam ;P

              Nowych pieknych lip zycze i zadnych nerwow.
              • groha Re: Lipa 29.07.06, 17:01
                Lyliko, szkoda, że nie mieszkam blisko, zrobiłabym Wam płot, że mucha nie
                siada. Dawno temu, na obozie harcerskim, uplotłam przepiękny parkanik z suchych
                gałązek drzew liściastych. Po które musiałam latać prawie kilometr, bo las był
                czysto świerkowy. A u Ciebie teraz gałęzi skolko ugodno... smile Przepraszam,
                wybacz mi, że żartuję sobie może zbyt makabrycznie, ale cóż innego pozostaje w
                tak trudnej sytuacji? Żal lipy, szkoda płotu, ale dobrze, że Wam nic się nie
                stało. Stresy wykańczają, a do życia trzeba mieć przecież końskie siły. A do
                sadzenia nowych drzew? Słońskie!
                • lylika Re: Lipa 29.07.06, 17:15
                  Dziękuję Groszko, sama zaczęłam już żartować, bo czułam, że mnie żal i złość zadławi jeśli nie zacznę dodawać humoru do tej satyry. Płot przez Ciebie upleciony byłby na pewno ładniejszy niż z "siatki żoliborskiej". Ale ten mój był pzesłonięty przęsłami drwenianymi i cały obrośnięty bluszczem, i też był "niczego sobie". A poza tym, to jak ja teraz powiem: "podejdź no do płota"?
                  • g0p0s Re: Lipa 31.07.06, 11:04
                    Masz wszystko udokumentowane papierami i zdjęciami, to może postrasz winnych
                    procesem o odszkodowanie za szkody?
                    • lylika Re: Lipa 31.07.06, 16:06
                      Na razie to Straż Miejska mnie pouczyła, że powinnam do nich zadzwonić "dzień wcześniej zanim lipa zaczęła niepokojąco trzeszczeć" wtedy mieliby czas na reakcję.
                      • g0p0s Re: Lipa 31.07.06, 16:19
                        No i fajno. Wzywaj ich w miarę wolnego czasu kilka razy dziennie.
        • shepty Re: Lipa 10.08.06, 19:07
          a spróbuj wystapić z roszczeniem do SPECa. Mają przecież jakieś ubezpieczenie.
          może wywalczysz jakieś odszkodowanie - skoro ich działania były przyczyną
          szkody.
    • groha Re: Nie było nas, był las... 30.07.06, 12:43
      ale już go nie ma. Wczoraj spłonęło ponad 20 ha pięknego, starego lasu,
      położonego na obrzeżach Kielc. Pełnego saren, wiewiórek, ptaków, poziomek,
      sosen, które dotykały nieba... Nie ma nic. Został popiół i upiorny swąd
      spalenizny, który do dzisiaj zalega nad miastem. I nadal ani kropli deszczu.
      W dodatku, złe mnie podkusiło i przeczytałam, co jakiś internetowy palant
      napisał: że ominęła go taka gratka i strasznie ubolewa, bo nie widział pożaru z
      własnego balkonu...
      Ratunku! Gorze mi.
      • lylika Re: Nie było nas, był las... 30.07.06, 13:08
        Groho, jakże rozumiem Twój ból. U mnie padło tylko jedno drzewo a u Ciebie...
        To straszny kataklizm. Ilu lat trzeba żeby odżyła przyroda po tym zniszczeniu?
        Ilu starań. Tylko nienormalny człowiek może żałować "widowiska".
        Ja z kolei, spotkałam na forum "Telewizja" taki wpis:

        "Głupcy przywkli zawsze racjonalizować swoje głupstwa - zawsze dorobią ideologię, albo chociaż zawstydzą tych,którzy w ich głupocie nie chcą brać udziału- niech im będzie...LOL."

        To w wątku o tym, żeby pamiętać o rocznicy Powstania Warszawskiego.
        To o powstańcach. To o ludziach, którzy chcą czcić ich pamięć.

        Głupcami jesteśmy Groho, głupcami.
        • groha Re: Nie było nas, był las... 30.07.06, 22:15
          O nie, nie, żadne takie. Nie bedziemy się dołować, bo to nie nam rozum
          odebrało. Przynajmniej taką mam nadzieję. Już mi trochę przeszła ochota na
          lamenty, bo co to da? Las od tego nie odrośnie, torfowisko się nie ugasi, a ci,
          którzy uważają, że człowiek, to nie drzewo i może żyć bez własnych korzeni, i
          tak nie zmienią zdania. Dopóki się sami nie przewrócą, ja ta Twoja lipa.
          Więc mi trochę przeszło. Ale, gdy z daleka zobaczyłam pogorzelisko, to musiałam
          mocno nad sobą pracować, żeby się nie rozkleić. Przerażająco smutny widok,
          naprawdę. A jeszcze, gdy usłyszałam, że od wczoraj, w okolicy spaliło się już
          ponad 50 ha lasów... Ech, gdyby takie bezmózgowe indywiduum, które wznieciło
          ogień trafiło w moje ręce, nie uszłoby z życiem, to pewne. Pozostaje jedynie
          nadzieja, że taki piroman będzie miał w przyszłości tyle samo szczęścia, co
          rozumu. Czyli niewiele. I, że kiedyś przecież tutaj też spadnie deszcz. Musi
          spaść, nim wszystko się spali...
          • aurelia76 Re: Nie było nas, był las... 31.07.06, 10:33
            A ja załatwię sobie łuk, albo nawet (nielegalną) kuszę i będę strzelać do
            bezmózgowców wyrzucających niedopałki z pociągu na torowisko. Codziennie się
            pali jakaś skarpa, trawy, krzaki. Kiedyś podejrzewałam kolej, ale to nie oni.
            Tyle, że przy moim krótkowidztwie uszkodzić mogę niewinną osobę i co wtedy?
            Też książki do celi poproszęsmile
    • dorka_31 Re: Lipa 30.07.06, 21:44
      Rozumiem Cię. Mnie też zawsze szkoda każdego drzewa. Jak przebudowywali plac w
      Żyrardowie to wycieli rosnące tam stare, wysokie drzewa i posadzili kilka
      młodziutkich. Płakać mi się chciało, zwłaszcza ze miałam jedno takie miłe
      wspomnienie z tymi drzewami... Fakt, teraz już plac wygląda ładniej, ale i tak
      myślę czasem jeszcze o tych drzewach...
      No i na osiedlu jakiś czas temu zrobili nam wycinkę starych topoli. Ponoć były
      zbyt kruche. Może i tak, nie znam się, ale pusto bez nich...
      • ida14 Re: Lipa 30.07.06, 22:29
        Kocham drzewa... mam podobne uczucia do waszych albo jeszcze gorsze. bezsilna
        złosc- najgorsze co może byc
    • maalza Re: Lipa 31.07.06, 10:26
      Uszy do góry Liliko, będzie dobrze. Zbierzemy się wszytkie baby do kupy i
      dźgniemy SPECA w ciemnej uliczne wyszczerbionym nożem, co ty na to?
      Potem nas zamkna (a może uda sie uniknąć?), ale razem będzie weselej. Po co
      działać w pojedynke, nie?

      Wszystkiego dobrego!
      • groha Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 13:14
        Usiłuję o tym nie myśleć, naprawdę. Ale wizja tych 200 ha popiołu i zgliszcz,
        zamiast lasu, po prostu mnie prześladuje. Świętokrzyskie bez lasów, to jak
        Mazury bez jezior... sad
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3516305.html
        • asia.sthm Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 13:46
          sad(((
          brak slow
          • edyta95 Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 13:58
            tu nie ma co płakać daremnie
            następne spotkanie u Lilki i proszę państwa płot w czynie społecznym robimy

            wiem wiem, nie jest dobrze, troszkę chcę was tak głupio pocieszyć smile
            • groha Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 14:11
              Edyto, bardzo dobrze robisz! Nie wiem, jak inni, ale ja pozwalam Ci potrząsnąć
              sobą, ilekroć zauważysz, że się nad czymś za bardzo roztkliwiam. Nie ma nic
              gorszego, niż baby lamentujace po próżnicy, a głośno. Bo tu twardym trzeba być,
              nie jojczeć i się nie dawać. Więc na drugi raz, wal mnie w łeb i stawiaj do
              pionu, bez obcyndalaniasmile)
              A stawianie płotu w czynie społecznym bardzo mi się podoba. Ale poczekajcie,
              niech stanę dobrze na obie nogi, co?
              • edyta95 Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 15:23
                a bo ja nie umiem płakać z ludźmi, umiem pomóc
                • edyta95 Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 15:45
                  A ja to bym chciała wiedzieć jak Lylika linki do zdjęć podaje tu tak ładnie
                  MAsz te zdjęcia już gdzieś w internecie, czy jak?
                  • lylika Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 16:18
                    To się "zawiesza" swoje zdjęcia za pomocą specjalnego programiku ale najpierw trzeba te zdjęcia zmniejszyć żeby nie były kobylaste. Nauczę Cię. Wpadnij kiedyś. Zapraszam.
                    • edyta95 Re: Nie będzie nas, będzie las? 01.08.06, 08:40
                      Z przyjemnością się nauczę smile dzięki za zaproszenie
                • groha Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 15:51
                  I tak trzymaj. Ja coś ostatnio za szybko się rozklejam, cholera. Ale zaraz
                  łapię się na tym, że to nie po chmielewsku, czyli jeszcze nie jest tak źle.
                  Może jakoś uda się nie być łzawą staruchą w niedalekiej przyszłoścismile)
                  • asia.sthm Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 16:09
                    Groho nie przejmuj sie. Ja mam oczy w mokrym miejscu i nic na to nie poradze.
                    Potrafie szybko wylac hektolitry, wytrzec nos i okolice i wejsc w ten sposob na
                    nastepna bojowa sciezke jak silaczka. Na to nie ma lekarstwa. To jest dobry
                    wentyl wypuszczania nadmiaru emocji. Bedziemy dlugo zyly i radosnie. Nawet
                    jesli to nie jest po chmielewsku to bardzo zdrowo.
            • lylika Re: Nie będzie nas, będzie las? 31.07.06, 16:13
              To wcale nie jest głupie pocieszanie. Miło jest wiedzieć, że ludzie o nas myślą ciepło.
        • aganioq Re: Nie będzie nas, będzie las? 02.08.06, 13:45
          to może faktycznie spotkanie w swietokrzyskiem i kazdy z drzewkiem w
          reku...posadzimy pare drzewek tak na dobry poczatek odrodzenia lasu?
          • aganioq Re: Nie będzie nas, będzie las? 02.08.06, 13:49
            ... a Lylice równiez bardzo współczuje...mieszkam w Katowicach w blokowisku,
            drzewek nieduzo i nieduze one a i tak mam za sasiadów paru kretynów, którym te
            niewielkie jeszcze drzewka podobno juz sloneczko zasłaniaja i we własnym
            zakresie sprawili, ze zamiast drzewek stoi pod oknami kila badyli, bo gałezie
            poobcinali...
            • lylika Wizytacje urzędnicze w sprawie lip. 02.08.06, 15:18
              Był dzisiaj pan z urzędu.
              Wczoraj też był ale nas nie było więc rozmawiał z sąsiadką:
              -Tu jeden pan Stefan mówił, że jest drzewo do wycięcia, które to?
              -To jest to, które leży na sąsiedniej posesji.
              -Ale ono jest już wycięte i pocięte, kto to zrobił bez zezwolenia?
              -Ono samo się przewróciło a pocięła je jakaś firma, którą wezwał Sztab Kryzysowy, który został wezwany przez Straż Miejską.
              -Jak to się przewróciło, samo?
              -Samo. Przecież było zgłoszenie, że się przechyla i jest obawa, że się przewróci no i się przewróciło.
              -To nie możliwe. I co, przewróciło się i samo się pocięło?
              -Przecież mowię, przewróciło się samo a pocięła jakaś firma.
              -Jaka firma? Bez zezwolenia? Będzie wniosek o ukaranie.
              -Kogo?
              -Tego co wyciął bez zezwolenia.
              -Ile razy mam mówić, że nikt nie wyciął tylko się przewróciło.
              -Aaa?! Jeżeli tak to przepraszam. Do widzenia.
              I poszedł.
              Dzisiaj wrócił i zaczął od tego, że wczoraj jadąc do nas miał wypadek i chyba czegoś nie zrozumiał.
              -To gdzie to drzewo do wycięcia?
              -Leży na sąsiedniej posesji, przewróciło się, wszystkie odpowiednie służby zostały wezwane, przyjechały po fakcie, spisały protokół, wezwały firmę do pocięcia bo drzewo tarasowało całe podwórko, pocięto je i leży bo jeszcze nikt
              nie przyjechał zabrać. Jest problem z pozostałymi lipami bo też zaczynają się przechylać. Złożyłiśmy pismo w tej sprawie w Urzędzie. Jest też sprawa odszkodowania za zrujnowane ogrodzenie.
              -Ogrodzenie i odszkodowanie to nie do mnie. Ja w sprawie drzew. Które to?
              -Te.
              -Dobrze pomierzymy. Taaak... złożymy wniosek. Wszystkie do wycięcia. Na pewno się nie zgodzą ale się odwołamy.
              -Proszę pana, ja wcale nie chcę wycinać tylko stwierdzić czy są do uratowania.
              Pan na podstawie samego pomiaru obwodu drzew wnioskuje pan o ich wycięcie?
              A gdzie jakieś badania?
              -Ja nie jestem od badań tylko od wniosku. To wszystko. Do widzenia.
              I poszedł.
              Jezuuu, ja się zabiję dechą z gwoździem. To nie może być jawa. My jesteśmy wszyscy w delirium.
              Mężydło stoi otwartą gębą już od pół godziny i ani drgnie.
              Co ja mam robić???
              • lylika Re: Wizytacje urzędnicze w sprawie lip. 02.08.06, 15:33
                Zapomniałam napisać, że na odchodnym pan urzędnik dodał, że będzie
                "w kontakcie".
                • lylika Re: Wizytacje urzędnicze w sprawie lip. 03.08.06, 15:10
                  Dowiedziałam się właśnie, że dzwonił pan "z kontaktu" i pytał czy mamy jakieś propozycje co do terminu wycięcia drzew. Mężydło zeznał, że się nie opanował i zaczął krzyczeć oraz całkiem nie wykluczone, że krzycząc 2 razy użył "wyrazów".
                  Pan "z kontaktu" obiecał zadzwonić pojutrze, bo pojutrze będzie miał więcej czasu.
                  Ciągle mam wrażenie jak by mi się to wszystko śniło.
      • lylika Re: Lipa 31.07.06, 16:11
        Potrzebna jest "spora kupa" bo mamy do oporządzenia SPEC, Urząd Dzielnicy, Straż Miejską i Sztab Kryzysowy. Wszyscy nas totalnie olali. Dziś mężydło złożył kolejne pismo bo następne dwa drzewa "się kładą". Ciekawe co odpowiedzą i kiedy, no i czy wogóle odpowiedzą?
        • maalza Re: Lipa 31.07.06, 16:50
          Nic się nie bój. Się zrobismile
          • edyta95 Re: Lipa 01.08.06, 08:39
            bardzo dobrym sposobem na załatwienie opornych urzędników jest kontakt z
            Kurierem Warszawskim, mieszkańcom mojego osiedla kiedyś się udało, sprawa
            została załatwiona natychmiast
            • lylika Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 02.08.06, 09:21
              Ściągnij sobie ten programik, to do "wieszania" zdjęć.
              supervhs.webpark.pl/imageshackert.exe
              • edyta95 Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 02.08.06, 09:37
                muszę zapytać informatyka służbowego czy mogę
                • lylika Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 03.08.06, 08:54
                  edyta95 napisała:

                  > muszę zapytać informatyka służbowego czy mogę

                  Powiedz informatykowi, że ten programik jest ABSOLUTNIE LEGALNY!
                  • edyta95 Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 03.08.06, 09:01
                    I darmowy, i nie zaśmieci serwera, i kontrola już była smile
              • lylika Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 02.08.06, 09:38
                Jak ściągniesz podam Ci "instrukcję obsługi".
                • edyta95 Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 02.08.06, 09:46
                  eeeeeeeeee
                  A myślałam że jestem zaproszona
                  • lylika Re: Do Edyty i do wszystkich zainteresowanych 02.08.06, 09:50
                    Jesteś. Permanentnie. Kiedy będziesz?
              • dorka_31 Re: do Lyliki 02.08.06, 14:49
                lylika napisała:

                > Ściągnij sobie ten programik, to do "wieszania" zdjęć.
                > supervhs.webpark.pl/imageshackert.exe

                To za pomocą tego programiku można "wieszać" zdjęcia nie umieszczając ich w
                internecie??
            • xkropka Re: Lipa 02.08.06, 14:59
              A już myślałam, ze zaproponujesz chmielewski sposób - przecież ta sytuacja to
              ciut nie Dzikie Białko...
              • edyta95 Programik wieszakowy 09.08.06, 15:53
                ściągnięty, różne napisy po angielsku, oddzielnie rozumiem, dotłumaczyć mogę,
                ale cało.ść mnie przerasta, potrzebna łopatologia
                nie lubię musieć być komputerowa, ale tym razem bym chciała
                • lylika Re: Programik wieszakowy 09.08.06, 15:55
                  Zaraz Ci prześlę instrukcję obsługi.
                  • lylika W sprawie lip. 09.08.06, 16:32
                    Dziś dostaliśmy do wiadomości pismo od Wydziału Ochrony Środowiska z naszej dzielnicy /tego, w którym składaliśmy pierwszy wniosek i które otrzymało też nasze pismo złożone tuż po runięciu lipy/ skierowane do Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków z informacją, że nie wpłynął do nich taki wniosek bo gdyby wpłynął to byłby niezwłocznie przekazany Konserwatorowi. Cały czas też piszą do siebie, że my chcemy wszystkie drzewa wyciąć a my pisaliśmy przecież prosbę o wykonanie badań.
                    Ciekawe co powiedzą, i Wydział Ochrony Środowiska, który mówi, że nie ma wniosku i Konserwator, któremu się tłumaczą, jak dostaną jutro od nas kserokopię wniosku z poświadczeniem odbioru?
                    Pewnie nic nie powiedzą, bo co tu mówić jak tu nie ma o czym gadać.
    • 36krzysiek Re: Lipa 10.08.06, 11:25
      To, ze obywatel w tym kraju jest traktowany przez urzedy jak.....(tu prosze
      wpisac dowolnie, moje komentarze nie nadaja sie do cytowania w dobrym
      towarzystwie) jest tak oczywistejak to, ze Gurua najlepsza kryminalistka jest.
      Moj dziadek 3 lata uzeral sie z miastem, by pozwolili mu usunac ogramna brzoze
      sprzed domu, ktora zagrazala fundamentom. Drzewo stalo na jego dzialce.
      Ekspertyzy (oczywiscie na koszt wlasny) wykazaly koniecznosc usuniecia drzewa
      i ... nic. Czekal, czekal, czekal az sie w koncu hmm.. zdenerwowal i drzewo
      usunal. Minelo 10 lat, zadnej reakcji, sprawa zaginela w odmetach biurek i
      wydzialow. Dziwne tylko, ze miasto na wlasnym terenie tak szybko rznie i
      wycina. Do szalu mnie doprowadza, jak kierowcy apeluja zeby drzewa przydrozne
      wycinac bo sie ludzie zabijaja! Do jasnej cholery! To sa dukty z XVIII
      wieku!!!!! Tam karoce i powozy jezdzily!!!!! To, ze teraz maja asfalt to nie
      znaczy ze trzeba jechac 140 /h!!!!! A moze by tak szanowne smierdzace lenie i
      zlodzieje u wladzy raczylyby wziac dupy w troki i zaczac budowy autostrad???? w
      normalnym tempie???? a nie 10 km na 10 lat !!!!!!!!!!! debilizm urzedniczy bije
      wszystkie rekordy a perspektywy zadnej nie widac. ufff
      • mzrr21 Re: Lipa 10.08.06, 11:33
        Odczep się od autostrad
        • 36krzysiek Re: Lipa 10.08.06, 11:48
          Nie odczepie sie od autostrad, poniewaz duzo jezdze i przed kazda podroza
          zegnam sie z rodzina i znajomymi oraz klade testament na widocznym miejscu.
          Poza tym marnuje czas,paliwo i nerwy w korkach i wlokac sie za ruskimi tirami
          70 km/h. Nigdy na czas nie moge dojechac, spozniam sie i mam stres a stres
          skraca zycie. Antystresow w podrozy nie uswiadczysz i tak to wlasnie jestem co
          najmniej 5 lat w plecy z tych nerw.
        • lylika Re: Lipa 10.08.06, 14:39
          mzrr21 napisała:

          > Odczep się od autostrad
          A dlaczego?
          • edyta95 próba mikrofonu 10.08.06, 15:47
            img141.imageshack.us/img141/6714/akcesoriarp8.jpg
            ciekawe czy zrobi się na czerwono
            • edyta95 Re: próba mikrofonu 10.08.06, 15:48
              cudo, umiem, teraz was zarzucę
              dla wyjaśnienia
              na zdjęciu są akcesoria, które szefowa kazała przynieść na któreśtam spotkanie.
              Topwarzystwo grzecznie przyniosło
              • lylika Re: próba mikrofonu 10.08.06, 15:56
                Piątka! Obie, łapka i ocena. smile))
                • edyta95 Re: próba mikrofonu 10.08.06, 15:58
                  jaka nauczycielka taka uczennica smile
                  dzięki
              • dorka_31 Re: próba mikrofonu 10.08.06, 20:30
                Super, coraz nas więcej! smile)

                Zarzucaj, zarzucaj, dla mnie oglądanie fotek to sama przyjemność. Tego mi tu
                najbardziej brakowało, ale teraz (dzięki Lylice) to już można sobie zdjęciowo
                poszaleć smile))
    • lylika Re: Lipa 07.03.07, 17:41
      Jutro idą pod topór te dwie. Z siedmiu zostanie jedna. Jak długo?
      Pożegnanie.
      img340.imageshack.us/img340/6159/070307lipy015sf0.jpg
      • groha Re: Lipa 07.03.07, 23:34
        Znów poruszyłaś mnie, Lyliko, tymi lipami... sad
        Jest taki piękny wiersz Baczyńskiego o drzewach, które ścinali beztroscy,
        śmiejący się drwale, wyrywając im liście, jak oczy, a one, brocząc krwią i
        płacząc zieloną krzywdą - z pomrukiem ciała kładły ku ziemi. Aż upadły.
        A nocą w sen zagięci -
        - w warczący wir pamięci
        zobaczą drwale w lęku,
        przykuci nocy ręką,
        idące na nich prosto
        topory sosen ostre.

        Straszne, prawda? A ja bym jeszcze dołożyła do tych idących sosen wszystkie zbyt
        pochopnie wycięte lipy, kasztanowce, świerki, brzozy, wierzby, modrzewie...
        Niech zostaną odpuszczone tylko te, dla których nie ma już ratunku, i które
        naprawdę muszą umrzeć. A reszta niech straszy po nocach tych bezmyślników,
        lekką ręką każących je wycinać, ile tylko wlezie. Głupków wcale mi nie żal.
      • asia.sthm Re: Lipa 08.03.07, 00:01
        Oj buu jak smutno.
        Drzewa umieraja stojac sad
        • anmanika Re: Lipa 08.03.07, 10:12
          Kocham drzewa i szlag mnie trafia, jak widze taka demolke. Mamy na dzialce na
          Mazurach takie lipy, ktore jak powiedzial lesnik ktore je pielegnowal:
          kwalifikuja sie na pomniki przyrody i dobrze, ze stoja u was na podworku bo
          przynajmniej ktos o nie dba. Pewnie jakby staly sobie gdzies tam, to juz by ich
          nie bylo. Tyle przydroznych drzew padlo pod topor bo kandydaci do nagrody
          Darwina sie na nich zabijali.
    • lylika Re: Lipa 08.03.07, 14:59
      Już po moich lipach cudnych. Uciekłam z domu żeby nie słuchać tego krzyku, ale musiałam wrócić. A tu cisza pogrzebowa i wyglądać przez balkon nie mogę.
      img182.imageshack.us/img182/2458/070308lipy016mh3.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka