witam... ja jestem dosyc rzadkim gościem na forum, ale namiętnie was czytam
i chciałam sie czymś podxzielić...
wczoraj wzięłam wolne z pracy (ponieważ miałam dziś poprawkę z logiki), żeby
się uczyć. ale rano wstałam, stwierdziłam że jest zbyt rano i muszę coś
poczytać na rozluźnieni i złapałam "skarby"! mimo że książkę znam prawie na
pamięć, to tak jakby zamiast się uczyć przez pół dnia przeczytałam całą
książkę...miłam później taaaaaaaaaaakie wyrzuty sumienia, ale egzamin i tak
zdałam - juz mam wyniki

))
pozdrawiam wszystkich zakochanych w chmielewskiej

czyli wszystkich

))