Dodaj do ulubionych

Chyłek, nienacek, ukradek...

26.09.06, 00:00
Groha napisała:
Więc żeby nie zwariować, śmieję się chyłkiemsmile)
.....
No właśnie, chyłkiem. Wyrazu chyłek w polszczyźnie nie ma. A jednak jest. Jest takich siedem /tak jak krasnoludków, które są, chociaż ich nie ma/ klasycznych skrzatów językowych, których de facto nie ma. To Chyłek, Ciemek, Ciszek, Ciurek, Nienacek, Omacek i Ukradek.
A teraz zapraszam do rozszyfrowania, skąd się wzięły.smile
Obserwuj wątek
    • woloduch1 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 00:13
      Chylkiem, po ciemku, ciszkiem, ciurkiem, znienacka, po omacku, ukradkiem.

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • lylika Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 00:17
        woloduch1 napisał:

        > Chylkiem, po ciemku, ciszkiem, ciurkiem, znienacka, po omacku, ukradkiem.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Woloduch
        >
        Ale konkretnie. Co to chyłkiem?
        Też pozdrawiam
        • woloduch1 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 00:56
          Aha, o to Ci chodzi... No to pojecia nie mam. Tutaj chyba potrzeba polonisty za
          specjalizacja w staropolszczyznie. Chociaz zaraz...
          Chylkiem - ? (wiadomo, ze po kryjomu) - Kryjom?
          Po ciemku - to od ciemnosci
          Ciszkiem (cichcem) - po cichu
          Ciurkiem - od ciurkac
          Znienacka - ? (wiadomo, ze niespodziewania)
          Po omacku - ? (wiadomo, ze nic nie widzac, bo ciemno)
          Ukaradkiem - ? (moze od ukrasc?)

          Pozdrawiam

          Woloduch

          P.S. Mariurzka!!!! Sloniocy!!!!
          • berek_76 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 13:04
            Chylkiem - bo się schylasz, idąc chyłkiem (tu cytat z NNG " Co on powiedział? Że
            jada tyłkiem?" wink )
            Po omacku - bo jak nie widać, to się idzie macając drogę przed sobą
            Ukradkiem - tak, jakby się chciąło coś ukraść

            -----------------------
            Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
        • groha Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 01:06
          Jak człowiek chce, żeby go nie widzieli, to się schyla i z tego robi się
          chyłek? smile Lyliko, ale jak to: nie ma, kiedy są? I dlaczego tylko siedem? Nasz
          język nie sierotka Marysia i stać go na więcej krasnoludków: Zcichapęczka,
          Podwąśnika, Niepostrzeżonka, Chybcika, Pokulonka, Kryjomka... Krasnali, ile
          chciećsmile
          P.S. Jak to dobrze, że mogę sobie mieć specyficzne podejście do języka
          ojczystego - nie jestem polonistkąsmile)
          • edeka5 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 01:19
            groha napisała:
            Nasz
            > język nie sierotka Marysia i stać go na więcej krasnoludków: Zcichapęczka,
            > Podwąśnika, Niepostrzeżonka, Chybcika, Pokulonka, Kryjomka... Krasnali, ile
            > chciećsmile

            Tak czytam i czytam imiona Twoich krasnali, i nie jestem pewna czy to krasnochłopcy, czy krasnodziewczynki. A podobno nie ma krasnoludków dziewczynek (no oczywiście oprócz K.Figury wink )
            • groha Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 01:50
              Od kiedy Kubuś Puchatek okazał się Fredzią Phi-Phi, to już mnie nic nie zdziwi.
              Też słyszałam, że krasnale są wyłacznie płci męskiej. I strasznie mnie ciekawi,
              jak one się rozmnażają... smile
              • april02 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 07:44
                Przez pączkowanie smile
              • felis2 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 08:33
                Nie wiem jak z krasnalami, ale krasnoludy są dwupłciowe. Tylko różnic płci nie
                widac, zwłaszcza pod warstwą odzieży ochronnej. Działalność podrywcza wymaga
                taktu i ostrożności, szczególnie ze u krasnoluda topór jest elementem stroju.
                Zaimków, czy tych innych takich żeńskich brak. Chociaż ponoć ostatnio coś sie
                powoli zmienia.
                Źródło wiedzy: świat dysku Terry'ego Pratchetta. Polecamsmile

                A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jaki jest mianownik dżdżu? Dżdż?
                • lylika Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 09:29
                  >
                  > A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jaki jest mianownik dżdżu? Dżdż?
                  ...
                  Dżdże, albowiem posiada tylko liczbę mnogą, jak nożyczki albo spodniesmile
                  • maalza Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 10:13
                    Według słownika, ktory mam w pracy, mianownik to też "dżdżu"

                    Krasnale rozmnażaja się wychodząc z dziur w ziemi. Chociaż ponoć kobiety
                    krasnale też istnieja, ale maja takie same brody więc na oko nie widac czy to
                    ona czy onsmile))
                    • minerwamcg Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 10:18
                      W dawnej polszczyźnie nie mówiło się deszcz, tylko deżdż. Potem to się
                      zmiękczyło, ale przypadki zależne dżdżu, dżdżem, dżdżowi zostały.
                    • 36krzysiek Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 10:20
                      Moim zdaniem krasnoludki, tak jak hatifnatowie, wyrastają z nasion i są bardzo
                      naelektryzowane zaraz po narodzeniu. A Ukradek to moje trzecie imię. Zamieniam
                      się nocą w Ukradka. W kuchni. Obok lodówki.
                  • the_dzidka Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 10:29
                    A kto mi powie:
                    Budynek runął. W chwili rozpoczęcia tego procesu (nie można inaczej tego
                    napisać) ktoś krzyknął: "Patrzcie!! On...."
                    No własnie, co robi budynek, kiedy zaczyna runywać?
                    • lylika Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 08:18
                      the_dzidka napisała:

                      > A kto mi powie:
                      > Budynek runął. W chwili rozpoczęcia tego procesu (nie można inaczej tego
                      > napisać) ktoś krzyknął: "Patrzcie!! On...."
                      > No własnie, co robi budynek, kiedy zaczyna runywać?
                      >
                      Ten sam problem z "rysmnął/rymnął".smile
                    • dorka_31 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 13:20
                      the_dzidka napisała:

                      > A kto mi powie:
                      > Budynek runął. W chwili rozpoczęcia tego procesu (nie można inaczej tego
                      > napisać) ktoś krzyknął: "Patrzcie!! On...."
                      > No własnie, co robi budynek, kiedy zaczyna runywać?
                      >
                      Jak zaczyna runywać to się wali i już wink)
    • the_dzidka Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 26.09.06, 10:22
      Znajome dziecko słuchając opowiadanej przez kogoś bajeczki: "I kotek pobiegł
      chyłkiem..." zapytało: "A gdzie kotek ma chyłek?"
      To dopiero jest wyzwanie! Prawie jak Gurulanego Roberta "Cim?"
      • abere8 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 00:20
        the_dzidka napisała:

        >Prawie jak Gurulanego Roberta "Cim?"

        A swoja droga "Gurulanego" to tez niezla akrobatyka jezykowa smile
        • groha Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 01:20
          Oranyjulek... Dzidka, ja Cię błagam, uprzedzaj na drugi raz, gdy będziesz
          odmieniać Guruę przez przypadki, albo co. Aż mi coś zagurulało w gardle, gdy
          sylabizowałam...smile) Ustalono odgórnie, że Guruę odmieniamy, jak statuę, a
          młodszy syn, to Gururzątko. To forma obowiązująca, ciężko wypracowana przez
          lata sporów i pomyłek, więc nie ma przeprośsmile
          • dorka_31 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 13:23
            A może opracujemy nasz własny "Słownik Wyrażeń i Zwrotów TWCh"? wink)
            ...Myślę, że sporo by się znalazło takich, co to nie figurują w żadnych innych
            spisach, a bywają bardzo użyteczne (ot, choćby "kurcgalopek" wink)...
            • minerwamcg Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 16:18
              Już dawno temu, czytając po raz iksty "Krokodyla z Kraju Karoliny", znaczyłam
              ołówkiem "chmielewizmy" - wyrażenia przewijające się w książkach Gurui niczym
              brzuszek w wiadomej korespondencji. Potem przybyło jeszcze trochę...

              "stara gropa" (Gropo, na Twoją cześć jako pierwsze!)
              "leżeć martwym bykiem"
              "kurcgalopkiem"
              "do upojenia"
              "uliczny plakat" (na określenie wielkości kartki)
              "klabzdrony"
              "rozdyźdane"
              "pchać się" (gdzieś, nie na kogoś)
              "cudownej piękności"

              To wszystko są Guruizmy czystej wody, powtarzają się w wielu jej tekstach, nikt
              nie znający Gurui ich nie używa w takim znaczeniu jak ona, i w ogóle jest ich
              dużo, dużo więcej. Powypisujemy jeszcze?
              • dorka_31 Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 18:44
                To już w jakimś wątku było...
                Ale można by zebrać do kupy, dopisać znaczenie i byłby całkiem
                sympatyczny "Słowniczek Chmielewszczyzny Użytkowej" wink)

                A "leżeć martwym bykiem" to dla mnie jest przedchmielewskie, bo odkąd pamiętam
                to się w domu uzywało...

                O, przypomniał mi się jeden Guruizm - "lecieć na durch" smile)
          • the_dzidka Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 27.09.06, 22:16
            Pokornie biję się w obfitą pierś.
            Aczkolwiek - ja nie odmieniłam Guruy przez przypadki, ja stworzyłam eeee....,
            Jak byś się wyraziła n/t korony Statuy Wolności? Że jest to korona statuowa,
            statulana, statulna?
            • g0p0s Re: Chyłek, nienacek, ukradek... 28.09.06, 13:39
              Zrobiłem sobie ściągawkę:
              M Gurua
              D Guruy
              C Gurui
              B Guruę
              N Guruą
              M Gurui
              W Guruo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka