Dodaj do ulubionych

Wszystko czerwone

15.04.07, 11:00
Rok pierwszego wydania - 1974. Akcja powieści - pi razy oko nieco wcześniej?
Zatem jaki styl obowiązywałby uczestników akcji?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 11:15
      Spodnie szwedy i elastyczne golfiki.
      • eulalija Ewa9717 15.04.07, 11:20
        A tu Cię mam! Jeśli nie chcesz wisieć na liście proskrypcyjnej to maszeruj do
        rankingu, szybciutko.

        Podpisano
        Cerber Forumowy
        • ewa9717 Re: Ewa9717 15.04.07, 11:32
          Eulalijo, taż wstyd się przyznać, ale nie umiem, a listy książek na piechotę
          przepisywać mi się nie chce.
          • eulalija Re: Ewa9717 15.04.07, 11:47
            Weź sobie listę do Worda, tam wypełnij i przyślij do mnie na adres gazetowy
            eulalija@poczta.gazeta.pl jako zwykły tekst, nie załącznik, bo moje antywirusy,
            fire coś tam i inne zabezpieczenia bardzo niechętnie przepuszczają załączniki.

            Możesz też zrobić tak, wejść na pierwszy post, zaznaczyć odpowiedz,
            przekopiować całą listę do treści, wypełnić i cześć, jedyne niebezpieczeństwo
            to wylogawanie w trakcie, warto przed naciśnięciem "wyślij" zrobić "ctrl+c", w
            razie czego po ponownym zalogowaniu do treści robisz "ctrl+v", ale to chyba
            dotyczy tylko windowsów, jak inne systemy to nie wiem.
            • minerwamcg Re: Ewa9717 15.04.07, 11:55
              Ctrl+c i ctrl+v działają też pod linuksami. Wiem, bo właśnie mam takiego na ekranie.
            • ewa9717 Re: Ewa9717 15.04.07, 12:10
              Wszystko na nic, nie mam Worda, ino Corela, który mnie przerasta. Ale dobrze,
              może później znajdę dłuższą chwilę i nastawiam punktów pracowicie na piechotę.
              • eulalija Re: Ewa9717 15.04.07, 12:15
                To jeszcze inaczej, napisz do mnie, zwyczajnie, małpią pocztą. W odpowiedzi
                wyślę Ci listę, jako tekst, powpisujesz wartości punktowe i do mnie wyślesz
                nazad, ja już resztę zrobię. Pisz do mnie szybko.
                • ewa9717 Re: Ewa9717 15.04.07, 12:35
                  Juz pracowicie machnęłam na piechotę....
                  • eulalija Re: Ewa9717 15.04.07, 12:40
                    Ślicznie to zrobiłaś ale w trudzie pracy zgubiłaś dwie pozycje, "Wielki
                    diament" i "Pech". Uzupełnisz?
    • minerwamcg Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 11:16
      W tekście nie ma ani daty, ani historycznych wydarzeń, nie da się więc na 100%
      powiedzieć, kiedy akcja. W każdym razie wówczas telefaks był nowością ("kropki
      lecą"), ale miała go już polska milicja smile "Blondyn życia" narratorki to był
      chyba Marek (choć realny Marek w milicji nie pracował), i romans właśnie
      zaczynał się rozwijać - więc na podstwie autobiografii można mniej więcej
      ustalić czas. Jeśli rzecz jasna przyjąć, że Joanna-narratorka jakoś tam trzyma
      się wydarzeń z życia Gurui-autorki.
      A co do stylu - co masz na myśli? Jaki styl, mówienia, ubierania, urządzania
      wnętrz? To ostatnie u Alicji było nieporównywalne z niczym smile W sztuce, sądząc
      po wystawie, na której Joanna była z Ewą, panował postpicassizm ze skłonnościami
      do pagaizmu i sinotrupizmu.
      • kocio_pierzaczek Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 13:08
        No to trzeba do Autobiografii popędzić. A chodzi mi o wystrój osobisty, tzn.
        odzież, obuwiem, makijaż, fryzury. Moja mama jeszcze wtedy modą się nie
        interesowała, więc mam braki w tej kwestii.
        • minerwamcg Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 15:02
          Aaa, te rzeczy.
          Więc przyjąwszy początek lat 70, to niech sobie przypomnę ciuchy swojej mamy z
          tamtego okresu... Tak, kostium na pewno miała. Taki chanelowaty, z dość
          dopasowaną spódniczką, ale nie mini, tylko centymetr za kolano. Letnie sukienki
          były kwiaciaste z falbankami, odcinane w pasie, z dość dużym dekoltem. Była
          przez krótki czas moda na tzw. przedłużony stan, czyli odcięcie nie w pasie,
          tylko na biodrach, trzeba było mieć do tego płaski brzuch i supernogi, głupio
          tylko, że gubiła się talia.
          Z materiałów najczęściej sztuczny jedwab, w ogóle, wszelkie plastikowości -
          plastikowe paski, torebki, kosmetyczki. Z torebek pamiętam u mamy białe
          "pudełeczko" zapinane na trzask, z białymi kwadratowymi rączkami. Jakaś "folia
          galanteryjna" czy coś...
          Buty obowiązkowo na obcasach, te obcasy nie szpilki raczej tylko grubsze, z
          przodu buta jakaś duża ozdoba - klamerka, kokardka, plastikowy płaski buton... w
          każdym razie coś dużego.
          • minerwamcg Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 15:05
            Aha, jeszcze makijaż i fryzura. Mama z uporem maniaka dręczyła się spaniem w
            drucianych wałkach (i teraz włosy ma jak nie przymierzając Gurua), więc chyba
            loczki jeszcze były w modzie. Z makijażu pamiętam tylko usta umalowane na
            cynober...
            • asia.sthm Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 16:50
              Alleröd bylo pozniej.

              Tylko Alicja i Joanna mialy nogi do pokazania pod lampa..... Alicja podobno
              lepsze smile)

              "Zosia, Anita i Elzbieta byly w spodniach. Ewa miala kiecke prawie do kostek i
              wysokie, lakierowane buty."

              Reszta meskich nog byla w spodniach.
              • asia.sthm Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 16:58
                I jeszcze tajemniczy facet w czerwonej koszuli. Ten co to razem z Edkiem po
                pijaku do furgonetki probowali wsiadac .
                Wczesniej niz na pocztku 70- nie pozwolil by sobie na czerwona koszule . Nawet
                poludniowiec.
                • ewa9717 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 17:20
                  Gdzieś na początku lat siedemdziesiątych krótkim, ale niezwykle intensywnym
                  spazmem wybuchły bananówy. Loczki to raczej panie nosiły, dziewczyny nie
                  bardzo. Spódnice takie do pół kolanka najczęściej. Raryrasem były bluzeczki z
                  cienkiegowzorzystego elastilu, golfy elastyczne, miałam takie! Kolorowe
                  rajstopy, ale cieniutkie, nie grube, pamiętam ulubione zielone... I bluzki tzw.
                  koszulowe, w krateczki i takie tam. Polskie dżinsy się pojawiły, już nie
                  teksasy, o spodnie ze sztruksu prawie biłam się w kolejce...Zimą szpanowało się
                  w kożuchu. O, i szaliki takie długachne, w kolorowe pasy, motane wielokroć
                  wokół gardzieli.
                  • minerwamcg Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 17:47
                    Ale bohaterkami "Wszystko czerwone" nie są przecież dziewczyny! Baby mężate,
                    niektóre drugi raz, dzieciate, dawno po studiach, ustawione zawodowo i
                    rodzinnie na Zachodzie, Anita nawet z bogatą przeszłością kryminalną smile)) W
                    dzisiejszych błogosławionych czasach jest się dziewczyną nawet do
                    pięćdziesiątki, ale wtedy nie. Spodnie, które miały na sobie obecne na imprezie
                    panie na pewno nie były oberwanymi dżinsami smile Stawiam raczej na wąskie,
                    zgrabne rybaczki z gładkiego materiału, z ukośną kieszenią i lekko rozcietym
                    dołem nogawek.
                    A zresztą, zobaczcie sobie zdjęcia Gurui. Nie nosiła się wówczas dziewczyńsko smile
                    Bananowe spódnice... Tak. Pamiętam ten szał, byłam wtedy z mamą i bratem na
                    wakacjach w Miyzdro. To był rok 1973 albo 1974. I faktycznie, trwał krótko.
                    Bluzeczki z elastilu tak! W drobne wzorki.
                    Elastyczny golf natomiast a zwłaszcza sztruksowe spodnie pamiętam jako zjawisko
                    późniejsze. jeszcze późniejsze wydają mi się pasiate szaliki, ich apogeum
                    przypada mi na lata 1980-82.

                    Trzeba ponadto wziąć poprawkę na Polskę i Danię. Całkiem możliwe, że na zgniłym
                    Zachodzie nosiło się coś modniejszego niż w demoludach.
                    • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:06
                      Ja byłam dziewczyna jeszcze nie po studiach ale już pracująca. Nie nosiłam się do pracy tak jak na wykłady. W 1967-mym były modne sukienki "łączki", w drobne kwiatki o fasonie odciętym pod biustem, z podwójną kontrafałdą. Były też kiecki o linii trapezu. Cały czas szpileczki, na lato mogły być z odkrytą piętą i torebeczki na krótkim pasku. Rękawiczki nadal dobrze widziane. smile))
                      img172.imageshack.us/img172/9379/kopiawarszawa1967063ra8.jpg
                      • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:12
                        P.S. Do sukienki "łączki" miałam buciki z zakrytą piętą i biały żakiecik z krótkim rękawem, bo niedopuszczalne było pokazać się w pracy w sukience bez rękawa i w pantoflach bez pięt. smile
                    • ewa9717 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:12
                      Elastyczne golfy i sztruksy to z własnych doświadczeń, a że to w czasie studiów
                      było, więc na pewno kole 75, szaliki też, to tak po "Con amore" się nosiło, a z
                      wakacji w Miyzdro pamiętam coroczne polowanie na japonki: żółty spód i błękitny
                      paseczek. Fakt, że dorosłe kobitki i zachodnie nosiły się ździebko inaczej.
                      • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:15
                        W 67-mym generalnie były modne podniesione talie albo coś co ją udawało. Miałam taką łączoną sukienkę z cienkiej wełny. No i obowiązkowy wtedy toczek. smile))
                        img172.imageshack.us/img172/1273/kopiawarszawa1967053th4.jpg
                        • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:17
                          W 68-mym. Klipsy i toczki dalej modne. smile
                          img172.imageshack.us/img172/4619/kopiawarszawa1968056ey8.jpg
                          • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:24
                            Rok później, już jako matka dziecku, czyli poważna matrona skracam spódnicę przed kolano. smile Bluzeczka w kolorze ecru, elastyczna, przysłana z Hameryki. Znowu przepaska z apaszki. Zupełnie jak u Alicji spódnica zgruchmiona na tyłku (umnie się mówiło zgruchmolona), musi wełna była w gorszym gatunku. smile))
                            img172.imageshack.us/img172/7504/warszawa1969061fh5.jpg
                            • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:36
                              W 70-tym sukienki jeszcze krótsze. Ta biała jest z dzianiny. Pantofelki czerwone lakierowane miejscami i czerwony lakierowany paseczek ze srebrnym łańcuszkiem. Pamiętam, że moja kuma miała do tego czerwoną lakierowaną torebeczkę na srebrnym łańcuszku. Szkoda, że ją odłożyła przy fotografii. O długość sukienki i te czerwone dodatki była cała awantura urządzona przez mamy i babcie, bo to były chrzciny mojego dziecka i całkiem nie wypadało takich krótkich kiecek i tak wściekłych kolorów stosować. smile))
                              • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:37
                                img172.imageshack.us/img172/6111/warszawa1970062qd1.jpg
                                Fotka zbiegła. smile))
                                • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:46
                                  Styl turystyczny. smile)) Gumiaki i płaszcz ze sztucznego tworzywa w jaszczurkę czy innego węża. Tkanina amerykańska z paczki od wujka, szyty "na miarę" u najdroższego krawca na Żoliborzu - cała prawie pensję wydałam na to szycie.
                                  Panowie, jak widać, też "sportowo". Sweter szetland i skórzana kamizelka. Tatuś zrobił ustępstwo dla golfika do garnituru zamiast koszuli z krawatem. smile))
                                  img172.imageshack.us/img172/6152/warszawa1971058sn4.jpg
                                  • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:57
                                    W 72-gim jeszcze bardziej skróciłam spódnicę, hi hi. Do różowego kostiumiku typu Chanel bluzeczka z tej samej tkaniny co sukieneczka łączka. To naturalny jedwab ze sklepu Milanówek. Znowu jakieś grube forsiaki kosztowało. smile
                                    img172.imageshack.us/img172/1861/kopiawarszawa1972059mu1.jpg
                                    • ewa9717 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 19:12
                                      Pod koniec lat sześćdziesiątych i na samym początku siedemdziesiątych wszystkie
                                      panie (nawet najbardziej kwadratowe) nosiły się przed kolano. Tak gdzieś od
                                      73/74 kiecki robiły się dłuższe.
                                      • asia.sthm Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 20:14
                                        Jak ja uwielniam taka rewie mody to tylko ja wiem ! smile)))
                                        Ominely mi sie lata 60-te, za to w 70-tych tak szalalam jak malo kto wink
                                        Spodniowo-biodrowkowo-topielicowo-lancuszkowo-wisiorkowo-japonkowo-
                                        koturnowona25cm-rzesynasztywnopluciemzarcancilaumalowane. Acha, jeszcze okulary
                                        sloneczne na pol twarzy. Sentymentalni jestesmy jak nalezy.

                                        Acha, mam niespodzianke na 75 jubileusz, tylko nie wiem gdzie ja wpisac wink
                                        • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 20:20
                                          Wpisuj gdzie chcesz, może do Jubileuszu?
                                          • asia.sthm Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 21:23
                                            Juz wpisala i teraz sie boi wink)
                                            • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 21:36
                                              asia.sthm napisała:

                                              > Juz wpisala i teraz sie boi wink)
                                              ...
                                              Czego się boisz głuuupiaaa...? smile))
                                              • mzrr21 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 22:30
                                                Po dzień dzisiejszy posiadam bananówę, którą zakupiłam 2 tygodnie wcześniej niż
                                                pani Rodowicz zaczęła mnie wyzywać żem głupia. Najlepszy numer polega na tym,
                                                że chyba zacznę w niej teraz chodzić. Schudłam w ciągu ostaniego miesiąca, no
                                                1,5 m-ca 16 kg i jest to jedyna spódnica która ze mnie nie spada. A zawsze
                                                chodziłam w długich, nie lubiłam mini, mimo że nogi miałam nie najgorsze i do
                                                48 roku życia biegałam na 10 cm szpilkaxh
                                                • mkostki Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 23:19
                                                  Możejakaś litościwa dusza mi wyjaśni, jak dokładnie ta bananówa wygląda, bo
                                                  wielekroć słyszałam to określenie, ale nie mam bladego pojęcia, jakż ona.
                                                  A w ogóle to proszę o wsparcie psychiczne, bo dziecka mi nie przyjęli do
                                                  przedszkola państwowego. A jutro idę pierwszy dzień do pracy i się boję.
                                                  • mzrr21 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 23:44
                                                    To jest z takich klinów, ale nie prostych tylko zaokrąglonych na dole, chyba ze
                                                    skosu się to szyło.Fajne było, na biodrach dopasowane, a potem w dół się
                                                    rozszerzało. Zawsze kochałam, po dzień dzisiejszy długie kiecki. Czasami mało
                                                    wygodne, ale jednak.
                                                  • mzrr21 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 23:46
                                                    Sorry, zajęłam sie bananówą nie dzieckiem. Czego się boisz? Pracy. A co z
                                                    dzieckiem? Nie martw się wszystko bedzie dobrze
                                                • kocio_pierzaczek Re: Wszystko czerwone 16.04.07, 00:07
                                                  JAK??????????
                                                  16 kilo w 1,5 miesiąca? Jak??????????????????
                                                  • mzrr21 Re: Wszystko czerwone - kocio pierzaczka 20.04.07, 11:04
                                                    Jak schudłam? Nie jest to dobry przepis dla osób zdrowych.
    • lylika Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 17:21
      Jeśli chodzi o modę lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nie muszę się wspierać innymi źródłami niż własna pamięć i fotografie z tamtych lat. Ponieważ mam sakramencki porządek w fotografiach, wszystkie opisane: kto, kiedy, gdzie i uporządkowane chronologicznie, wystarczy, że zerknę i juz wiem co kiedy się nosiło.
      Chociaż powieść dotyczy lat 70-tych zacznę od połowy lat 60-tych. Wtedy nie kupowało się ciuchów na jeden czy dwa sezony i nosiło dość długo, dlatego style się mieszały i "zachodziły" na siebie.
      W roku 1966-tym bardzo pożądany był elegancki kostiumik z cienkiej wełny. Kolory królowały dość jesienne. Brązy, beże i zgniłe lub butelkowe zielenie. Do kostiumu koniecznie torebka i pantofelki - czarne lub brązowe, latem beże. Tu kostiumik w kolorze (nie widać kolorów ale uwierzcie na słowo) butelkowej zieleni. Do tego brązowa elastyczna bluzeczka "z Ciuchów", brązowe pantofelki na szpilce i brązowa torebka z bardzo modnym uchwytem z bambusa. Przepaska na głowę z kremowej apaszki w jasno zielone mazaje.Klipsy typu duża perła - kremowe.
      img172.imageshack.us/img172/2014/warszawa1966054ox8.jpg
      • ewa9717 Re: Wszystko czerwone 15.04.07, 18:14
        Och, tak! Klipsy! Miałam tego mnóstwo w różnych kolorach do róznych strojów!
      • bbbzyta Re: Wszystko czerwone 20.04.07, 00:36
        W zimie dziewczyny marzyły o afgańskich haftowanych kożuszkach (pocz. lat 70.). Do tego oczywiście długi szal.
    • 36krzysiek Re: Wszystko czerwone 20.04.07, 11:04
      A ja opiszę co mi w oczach stoi przy lekturze. Elzbieta cała na biało, spodnie
      dzwony-biodrówki z cienkiej grempliny, bluzka bez pleców wiązana na szyi, do
      tego kapelusz-tulipan, włosy dlugie blond na topielice, oczy- wytuszowane rzęsy
      i kreski na powiekach, usta blady matowy róż, na nogach klapki z paseczków na
      klocku, biała plastikowa bransoleta. Faceci spodnie dzwony i kołnierze
      jaskółki, koszule wzorzyste trochę popart, na głowie modny kręcony kołtun i
      wąsy PKS,niektórzy marynarki stylizowane na wojskowe,z patką na plecach na
      wysokości pasa, niebieskie, z materiału, który chemią iskrzył sam z siebie.
      Reszta pań minisukienki-trapezy bez rękawów, plastikowa biżuteria, włosy na
      kopernika z przewiązane apaszką z długimi końcami, Joanna bluzka bez rękawów
      zapinana na plecach, spódnica do kolan, krótki żakiet a`la Chanel, wisior z
      Orno no i oczywiście szpilki, brązowe lakierowane. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka