anmanika 16.11.07, 08:38 Dopadłam właśnie w bibliotece, jestem na 25 stronie i nie wiem czy dotrwam do końca. Zastanawiam się kto był takim samobójcą co skierował to do druku. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stara.gropa Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 09:15 Czytaj, czytaj. Potem Gurua się pojawi. Odpowiedz Link
the_dzidka Anmanika, podebrałaś mi wątek 16.11.07, 09:42 Miałam zamiar własnie napisać, że zgodnie z nieśmiało gdzies tam rzucona propozycją, zakupiłam dzieło owo w celu wkładu osobistego (to się nazywa wniesiony aport?) w majątek Towarzystwa. Dzieło zostanie wręczone Lylice przy najbliższej okazji. (PS. Dla mnie akurat pierwsza jedna trzecia książki była najfajniejsza, potem juz robiłam szybkie wertowanie.) Odpowiedz Link
anmanika Re: Anmanika, podebrałaś mi wątek 16.11.07, 10:10 Dzidka, załamałaś mnie. Jeżeli ta częśc jest najfajniejsza, to reszta jest jaka? Jak dotad to mam wrażenie, że czytam bloga:" wstałam, wykąpałam się, uczesałam (o mało nie dodałam wys...m się), ubrałam, zjadłam śniadanie itepe itede. No ale jezeli ma się pojawic Guruya to ja czytam i cierpie dalej. Odpowiedz Link
april02 Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 10:45 Aż mnie zachęciłaś do przeczytania tego dzieła Dzidko pożyczysz? Zanim przepadnie w skarbcu TWCH? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 12:40 tak sformulowac zeby nie spytac a sie dowiedziec. Prosze Guruy, niech Gurua opowie o ksiazce Martusi, ktora wlasnie z musu trawimy. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 12:45 A jeśli Martusia będzie siedziała obok? Odpowiedz Link
anmanika Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 12:57 W ksiązce jest zdjecie wiec łatwo będzie rozpoznac) Jakby co to mozna Guruyi cichcem pod stołem podac karteczke z pytaniem na temat ksiązki Martusi Odpowiedz Link
april02 Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 13:18 I cichcem czekać na odpowiedź Albo można zająć Martusię wytworną konwersacją na boku i w tym samym czasie półgębkiem zapytać Guruę Odpowiedz Link
groha Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 13:02 Gurua lubi Martusię? Lubi. No, a przyjaciołom, w odróżnieniu od wrogów, wybacza się wiele. To może i dziwne, ale ludzkie, nieprawdaż? Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Ksiażka Martusi 16.11.07, 13:07 Najważniejsze, że opinie są różne, a to już zachęca do przeczytania i wyrobienia sobie własnej ...Czy mogę ustawić się w kolejce?... Odpowiedz Link
edeka5 Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 09:34 Też staję w kolejce, bo chciałabym się zapoznać, a skutecznie zostałam zniechęcona do zakupu. Nie mówiąc już o domowym zakazie dostarczania nowych książek do domu, bo znowu skończyły się półki. A i kończą się ściany, gdzie możnaby ustawić nowe półki Odpowiedz Link
sofijufka Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 13:05 Hmmm, nabyłam ostatnio w Jysku torby próżniowe. Bardzo przydatne przy ciuchach. Tak sobie myśle - może i książki by sie dało tak upakować... Cholibka! Może spróbuję.... Odpowiedz Link
groha Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 13:21 Sofijufko, najpierw ładnie mówię Ci cześć, bo się jeszcze nie witałyśmy A zaraz potem myślę, że pomysł z tymi torbami jest dobry, ale u mnie chyba nie bardzo. Bo gdybym ja miała je, one torby, gdzie postawić, tak, żeby się o nie nie zabić, to znaczy, że mam jeszcze bardzo dużo miejsca na upchnięcie książek. Czyli u mnie odpadają. Naprawdę znajdziesz miejsce na te torby? Odpowiedz Link
sofijufka Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 15:01 Śmy się witały (choć nie dziś, ale i tak dzięki) - ale pod inną nazwą (róża itd - z Szekspira). Zmieniłam ją, bo cięciem noża odrzucam starą "ja" i zaczynam od zera!!! Zmiany po kawałku mi nie wychodziły! Narodziłam się dziś o godzinie 9 zero zero. A torby są przydatne. Letnie ciuchy zajmowały mi trzy półki - teraz tylko jedną. Co do książek: ustawiam je amfiteatralnie - półki są na ogół głębsze i wyższe niz trzeba. Z tyłu ustawiam takie ławeczki (deseczka i dwie podpórki), na nich rządek książek, dalej ławeczka niższa, a przed nią następny rządek. Jeden minus - kurz, a ja mam alergię, zaksiążkowane ściany w sypialni i rano budzę sie czasem ze świstem, katarem i głuchotą - no, nie do zycia... Odpowiedz Link
groha Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 13:32 Edeko, czasem trzeba walczyć o swoje, jak lwica. Powiedz domownikom, żeby się nie wygłupiali i nie odbierali Ci największej przyjemności życiowej, bo mogą tego gorzko pożałować. Bez wiktu i opierunku sami daleko nie zajadą, więc niech robią półki pod sufitem, przerabiają szafy, albo dobudowują ściany, jak potrzeba i już ) Odpowiedz Link
edeka5 Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 14:43 groha napisała: > Bez wiktu i opierunku sami daleko nie zajadą, Kiepska sprawa, Grohuś. Mżonek gotuje lepiej ode mnie. Tylko opierunek zostaje a pralkę włączyć potrafi. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Ksiażka Martusi 17.11.07, 14:58 Mój ostatni wynalazek: jakieś 30cm od sufitu, wdłuż wszystkich przedpokojowych ścian kazałam se sosnową półkę z zaktętami (bo przedpokój w kształcie L). Wygląda nieżle, daje ok. 20m bieżących książkomiejsc. Odpowiedz Link
anmanika Re: Ksiażka Martusi 19.11.07, 09:45 merlin.pl/frontend/browse/product/1,541382.html#fullinfo najbardziej podobala mi sie recenzja: "ksiazka zblizona do "Wszystko czerwone". bhuuaaaaa..... ja sie poddalam w polowie ksiazki. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Ksiażka Martusi 19.11.07, 09:48 Szkoda, że się poddałaś. Na końcu jest opis, jak porwać kogoś w taki sposób, żeby nie zauważył że jest porwany. Wypisz wymaluj Tatuś łowiący karpie w hodowlanym stawie. Odpowiedz Link
anmanika Re: Ksiażka Martusi 19.11.07, 09:51 Tak czytalam wyrywkowo i ten opis przeczytalam. Zrzynac kazdy moze tylko po co? Mamy jedna Guruye i to starczy, nikt nie jest jej w stanie podrobic! Odpowiedz Link
groha Re: Ksiażka Martusi 19.11.07, 15:22 Dlatego my poprzestaliśmy na jednym uroczym pastiszu i starczy ) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Ksiażka Martusi 20.11.07, 21:41 A mnie się przypomina wierszyk z epoki młodości ciotek Gurui. Król Jagiełło bił Krzyżaki I pan Krupa chce być taki. Darmo suszysz mózg, niebożę - Krupa Jagłą być nie może. I ten sympatyczny skądinąd zdun, co to stawiał piece w Pałacu Biskupim i potem zasłynął jako teolog... Odpowiedz Link