Dodaj do ulubionych

Obrady trwają :-)

08.02.08, 21:08
Pozdrawiamy nieobecnych ciałem smile

W imieniu wszystkich

Dzidka

Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 21:29
      No to ciało w podziękowaniu deczko spiritus w wersji nalewkowej z
      oddali chlapnie. Owocnych!!!!!
      • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 22:26
        Ja właśnie dotarłam do domu, obrady trwają... smile)
        • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 22:36
          Nie było jak poprzednio zapisów punktacji w degustacji, ale moim zdaniem Pigwówka Bbbzyty jest nie do pobicia, chociaz Jej Romans Wszechczasów bardzo, bardzo interesujący. Gopos wahał się między Pigwówką a Orzechówką Xkropki.
          • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 22:38
            Obrady trwają i nie wiadomo jak długo potrwają, bo obradujących zostało mało a nalewek i zupy chmielowej dużo. smile
          • asia.sthm Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 22:42
            Nieobecna cialem sie melduje do glosowania nie sprobowawszy niczego.
            Orzechy bardziej do mnie przemawiaja niz pigwa, wiec glosa daje na
            to, co najbardziej wytrawne przypomina.
            Wisnie lubie, jakieby nie byly .
            To aptekarskie z przymusu zawodowego bym pragnela posmakowac.
            • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:00
              Zanim G0p0s zacznie sprawozdanie, które mogłabym zilustrować wieszam dwie fotki.
              1.Skład minus jeden.
              img137.imageshack.us/img137/3941/070208nalewkiii028re4.jpg
              2.Też skład i też minus jeden.
              img137.imageshack.us/img137/580/070208nalewkiii029sj6.jpg
            • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:08
              Niestety Asiu, nie posmakowałabyś nalewki farmaceutów, ponieważ Stara.gropa choruje na ucho i tylko sms-owo uczestniczyła w spotkaniu, a sms-em nie dało się poczuc smaku. Jak pamiętam była ta nalewka w pierwszej dziesiątce, ale do pigwówki się nie wspięła.
              • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:12
                P.S.
                Wiesz, może szanse zabrała tej Nalewce Farmaceutów sama Stara.gropa, która stwierdziła na poprzednim spotkaniu, że dokładnie nie wie, czy wzięła nalewkę, czy mocz, który miała odnieść do analizy.
                • asia.sthm Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:29
                  Jakie piekne towarzystwo!! minus jeden smile))

                  Ps. Mocz aptekarski? Cholera, a co to mleczne bylo, to co Gopos
                  uznal za najlepsze z mlecznych wyrobow? Pomylic sie latwo w tej
                  waszej wszechstronnosci.
                  • lylika Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:35
                    W poprzednim spotkaniu G0p0s nie brał udziału. Był na spotkaniu nalewkwym drzewiej, wtedy próbował. On koneser jest, wie co dobre, ale jeszcze nie wiedział o moczu do analizy. smile)
                    • asia.sthm Re: Obrady trwają :-) 08.02.08, 23:48
                      No ale jak to mleczne sie nazywalo ??
                      Bo ze mocz dla mnie teraz aptekarski zawsze bedzie to juz
                      murowane smile))
                      Sam czlowiek nie wie gdzie mu sie skojarzenia wywinduja. Ostatnio
                      nawet glupiego ciagutka ma makijaz przeliczam...a teraz ten mocz
                      jeszcze....co za los smile))
                      • the_dzidka Re: Skoro już jesteśmy w tematach urologicznych :) 09.02.08, 00:20
                        Przed spotkaniem okazało się, że nie mamy w czym pić nalewek.
                        Poleciałam do sklepu po jednorazowe kubeczki. W jednym sklepie - nie
                        ma. W drugim - nie ma.
                        Lecąc do trzeciego pomyślałam zdesperowana: tuż obok są dwie apteki.
                        W razie czego lecę do apteki i kupię dziesięć STERYLNYCH
                        pojemniczków na mocz.
                        I przysięgam, że gdyby nie to, że w trzecim sklepie kubeczki były...
                        Pilibyście z pojemniczków czy nie? wink
                        • cytrynka6543 Re: Skoro już jesteśmy w tematach urologicznych : 09.02.08, 01:20
                          the_dzidka napisała:

                          > Pilibyście z pojemniczków czy nie? wink

                          PILIBYŚMY! A jak nie jak tak!!!
          • cytrynka6543 Re: Obrady trwają :-) 09.02.08, 01:51
            lylika napisała:

            [...]moim zdaniem Pigwówka Bbbzyty jest nie do pobicia,[...] Gopos
            wahał się między Pigwówką a Orzechówką Xkropki.


            Próbowałam obu,pigwówka faktycznie nie do pobicia,ale mnie
            bardzo,ale to bardzo posmakowała Twoja wiśniówka szefowo,może
            dlatego,że na wiśniach z pestkami?! No cud,miód i malyna,mniam.
            Żałuję,że nie udało Ci się zrobić orzechówki w tym roku. Mam
            wrażenie,że byłaby nie_do_pobicia! Cóż,poczekamy do przyszłego
            orzechobrania!
    • g0p0s Sprawozdanie 09.02.08, 00:13
      Byli: Dzidka z lokalem, Lylika, Anmanika, Eulalija, Bbbzyta,
      Cytrynka, Papuga, Dorka, Marrta, Baron i ja.
      Były: nalewki, sałatki, ciasta, ogórki kwaszone, kabanosy, słone
      paluszki, piwo.
      Działo się:
      W zasadzie rozpoczęliśmy od nalewek. Z pewną niepewnością, a to za
      sprawą kieliszków dostarczonych przez Bbbzytę. Jak wyglądały pewnie
      będzie na zdjęciu. W każdym razie miały wypukłe denka bez nóżki i
      były skośnie ścięte. Stół do ich używania musi być wypoziomowanysmile
      Same nalewki nie konkursowały się tym razem, ale pigwówka Bbbzyty
      zasłużenie wygrała w styczniu. Pierwsza klasa!
      Nalewki były zakąszane czym tam komu pasowało, ogórkami też. Sałatka
      z mchem i porostami mnie smakowała najbardziej.
      Próbowaliśmy trzymać się programu, czyli znaleźć pomysł na obchody
      Urodzin.
      a/ Wynajęty chippenders (tak to się pisze?), koniecznie blondyn,
      składa w naszym imieniu życzenia. Po czym odwróciwszy się tyłem
      rozpina całą odzież na plecach i poniżej. Okazuje się, że
      uczestniczki spotkania mają szczegółową wiedzę techniczną jak to się
      odbywa. Zainicjowano nawet przeglądanie katalogów kandydatów w
      internecie, ale jak na razie żaden nie wzbudził akceptacji.
      b/ Słoński nawóz w ilości hurtowej jako prezent. Oczywiście wróciła
      wersja z przyprowadzeniem osobiście producenta owego. Od razu
      rozkwitł wątek poboczny jak ten nawóz wygląda. Nie obyło się bez
      wymiany doświadczeń i poglądów na wpływ diety człowieka na, no
      odpowiednik nawozusmile)
      a+b/ Chippenders wyskakujący z tortu ze słońskiego nawozu i inne
      perwersjesmile
      c/ Życzenia spisane na dużej płachcie podpisane indywidualnymi
      zdjęciami naszych facjat. Zdjęcia wyewoluowały (trudne słowo) w
      fotografie nagrobne w sepii.
      Stanęło na tym, że na forum będzie rozpisany konkurs na pomysły
      obchodów. Nagrody dla zwycięzców nie będą wysokie finansowo (mamy w
      kasie 90 złotych), ale ten prestiż! Prosimy wszystkich o czynny
      udział i pokombinowanie.
      Oczywiście była mowa o wielu innych rzeczach. Psy i koty w życiu
      człowieka, stomatologia na wesoło, długość życia człowieka itp.
      A tak na marginesie, to co poniektórzy skarżyli się, że śmiech ich
      boli. Czyli było jak zwyklesmile)
      Tyle na razie, mam nadzieję, że pozostali zebraniowicze uzupełnią.
      PS
      Pigwa i farmaceuci łep w łep. Musiałbym mieć więcej materiału
      porównawczego, żeby roztrzygnąćsmile))
      • the_dzidka Re: Sprawozdanie 09.02.08, 00:32
        G0p0sie, szacun, podczas kiedy Ty pisałeś, myśmy jeszcze chl...
        kończyły dyskusję smile
        Co do śmiechu, to ja się pytam, w jakim celu nabyłam przyrząd do
        robienia brzuszków, skoro po dyskusji o ekskrementach jestem
        wymasowana tak, że aż mi trudno się zginać? smile
        Ponieważ zapowiedziałam, że tym razem każdy wychodząc dostanie coś
        na droge, bo ja jestem na diecie i nie zostanę z tym wszystkim sam
        na sam, kochany Baron przyniósł ze 30 pojemniczków na "resztki" -
        każdy wychodzący dostał ciasto, muffinki Elizki, dwa rodzaje sałatki
        i kiszone ogórki G0p0sa. I kabanosy smile
        O problemie kieliszkowo-kubeczkowym napisałam wyżej.
        Dziękujemy i zapraszamy ponownie!!

        Dzidka i Lokal



        • g0p0s Re: Sprawozdanie 09.02.08, 00:56
          To my dziękujemy za gościnę!
          • the_dzidka Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:06
            Zawsze, jak tylko zechcecie smile
            • cytrynka6543 Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:19
              the_dzidka napisała:

              > Zawsze, jak tylko zechcecie smile

              Ty się nie zarzekaj,bo może być całkiem wesoło:każde spotkanie u
              Ciebie! Mnie by pasowało,ale Tobie chyba nie zawsze?
              Dzidko,wielki pokłon do Ciebie i szacun wielki! Ty to masz do Nas
              zdrowie!
              P.S. Mnie też bolą mięśnie brzucha,żadne utensylia do treningu
              owych nie są mi już potrzebne,a jak miło się te mięśnie trenowało!!!
              • the_dzidka Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:27

                > Ty się nie zarzekaj,bo może być całkiem wesoło:każde spotkanie u
                > Ciebie! Mnie by pasowało,ale Tobie chyba nie zawsze?

                Chyba że będę ciężko chora? To Wy możecie się znudzić wciąż tym
                samym ąturażem, wciąż wśród tych samych beżowych ścian smile
                • cytrynka6543 Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:33
                  the_dzidka napisała:

                  To Wy możecie się znudzić wciąż tym
                  > samym ąturażem, wciąż wśród tych samych beżowych ścian smile


                  Ale Nam ten ąturaż,jak sama zauważyłaś,dobrze robi na fizjonomię!!!
                  I nie wygłupiaj się z jakąś chorobą!!!

                  P.S. Została u Ciebie pokrywka od mojej "świętej" miski,na
                  lodówce,na wierzchu, z tyłu. Odbiorę przy okazji,jak czas pozwoli.


                  Dzięki Dzidko za gościnę! Było super! Pokłony!!!
        • cytrynka6543 Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:27
          the_dzidka napisała:

          > G0p0sie, szacun, podczas kiedy Ty pisałeś, myśmy jeszcze chl...
          > kończyły dyskusję smile

          No właśnie!!!


          > Ponieważ zapowiedziałam, że tym razem każdy wychodząc dostanie
          coś
          > na droge, bo ja jestem na diecie i nie zostanę z tym wszystkim
          sam
          > na sam, kochany Baron przyniósł ze 30 pojemniczków na "resztki" -
          > każdy wychodzący dostał ciasto, muffinki Elizki, dwa rodzaje
          sałatki
          > i kiszone ogórki G0p0sa. I kabanosy smile


          Niestety z Bbbzytą wychodziłyśmy ostatnie i dla nas już nie
          starczyło wszystkiego. Nie posmakowałam mufinek Papugi ani ciasta
          Dzidki,ale ogórki G0p0sa(pycha!,słusznie zachwalał!) i kabanosy
          próbowałam na spotkaniu-warte były poświęcenia każdej diety! Nie
          wiem czy Baron się skusił na poświęcenie,ale mówię Wam-warto było!!!
        • lylika Re: Sprawozdanie 09.02.08, 13:47
          the_dzidka napisała:
          kochany Baron przyniósł ze 30 pojemniczków na "resztki" -
          ...
          smile)
          img184.imageshack.us/img184/9237/080208nalewkiii003nl4.jpg
          • edyta95 Re: Sprawozdanie 09.02.08, 13:58
            jaki ten pan Baron chudziutki, no Brat Pitt jako żyw smile
      • asia.sthm Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:07
        Wybitnie piekne sprawozdanie Goposie, podziekowania sie naleza.

        Pomysly widze juz dokladnie obsmiane, wiec teraz tylko slonia
        skombinowac i nazbierac spod niego na tort wielkosci beczki. Juz
        wiem jak go karmic aby przyspieszyc produkcje budulca.
        • the_dzidka Re: Sprawozdanie 09.02.08, 01:11
          Jak? Jak?Jakjakjak?
      • lylika Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 10:37
        Tradycyjnie zaczęło się od szarpaniny z domofonem. Kolejno Dorce i mnie udało się go pokonać, ale już przy Baronie dostał fiksacji. W mieszkaniu domofon dzwonił jak opętany, ale otwierać nie chciał i biedny Baron stał kilkanaście minut pod bramą, bo Dzidka akurat wyszła po kieliszki a wraz z Dzidką klucze. Domofon nam wykręcał bębenki w uszach na górze a baron dostawał coraz większej pasji, na dole.
        img402.imageshack.us/img402/9363/080208nalewkiii001ql5.jpg
        W pewnym momencie domofon przestał dzwonić i wpuścił Barona, ale Baron zdążył tak unieść się gniewem, że nawet w różnych częściach garderoby był uniesiony.
        img81.imageshack.us/img81/2249/080208nalewkiii002os1.jpg
        Był jeszcze jeden epizod z garderobą ogólnie rozumianą. Dzidka została obdarowana szalem Eulalijnej własnoręcznej roboty.
        img412.imageshack.us/img412/387/080208nalewkiii005no6.jpg
        Z pewną niepewnością, a to za
        > sprawą kieliszków dostarczonych przez Bbbzytę. Jak wyglądały pewnie
        > będzie na zdjęciu.
        img254.imageshack.us/img254/5088/080208nalewkiii023jz8.jpg
        Warto dodać, że opakowanie do transportu owych kieliszków też było ekstraordynaryjne. (Foto-Dorka)
        img184.imageshack.us/img184/5099/p2070004mw4.jpg
        • ewa9717 Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 10:54
          A gdzie można nabąść tak wytwotno-nietypowe szkło i do czego ono
          służy w cywilu?
          • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 11:28
            Podobno w sklepach Almi Decor albo na Allegro. W cywilu, tak jak i wmundurze służy do tego samego. smile)
            • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 11:34
              Tu są.
              produkty.almi-decor.com/catalog.php?1=1&col=Wind&id=2&pid=4&kod=04451
              • ewa9717 Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 11:51
                Ha, myślałam, że one wyspecjalizowane jakoś naukowo, a w wiadomym
                celu służą w godzinach nadliczbowych smile)) Dziękuję!
                • anmanika Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 12:50
                  Melduje sie.
                  Bylo jak zwykle mnostwo smiechu i dywagacji. Ciasto dzidkowe
                  (podobno 2 w jej karierze, ale ja w to nie wierze) bylo pyszne jak i
                  mufinki malinowe papugowe. Nalewka pigwowa byla jezeli to mozliwe
                  jeszcze lepsza niz przed miesiacem.
                  Z tego wzruszenia upieklam wlasnie ciasto z truskawkami i kruszonka

                  www.gotowanie.wkl.pl/przepis16627.html
                  • ewa9717 Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 14:06
                    anmanika napisała:

                    > Melduje sie.
                    > Bylo jak zwykle mnostwo smiechu i dywagacji. Ciasto dzidkowe
                    > (podobno 2 w jej karierze, ale ja w to nie wierze) bylo pyszne jak
                    i
                    > mufinki malinowe papugowe. Nalewka pigwowa byla jezeli to mozliwe
                    > jeszcze lepsza niz przed miesiacem.
                    > Z tego wzruszenia upieklam wlasnie ciasto z truskawkami i kruszonka
                    >
                    > www.gotowanie.wkl.pl/przepis16627.html

                    Jak pięknie się wzruszasz!!!!!!!
        • the_dzidka Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 12:52
          > Był jeszcze jeden epizod z garderobą ogólnie rozumianą. Dzidka
          została obdarowa
          > na szalem Eulalijnej własnoręcznej roboty.

          Na tym zdjęciu wyglądam, jakbym go darła z pasją na strzępy big_grin
          Czy Ty musisz eksponować w necie ekstraordynaryjny mój ryj?
          • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 1. 09.02.08, 13:18
            Nie widziałam ani jednego ryja na tym spotkaniu, same szlachetne oblicza. smile
        • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 09.02.08, 21:23
          Były, a jakże, zajęcia w podgrupach. Zajęcia odbywały się, na balkonie:
          img508.imageshack.us/img508/2023/kopia080208nalewkiii010fv0.jpg
          i w kuchni:
          img502.imageshack.us/img502/9561/080208nalewkiii020ul7.jpg
          Czym się zajmowano na zajęciach, nie wiadomo.
          Gopos zajmował się ogórkami
          img254.imageshack.us/img254/5120/080208nalewkiii018es8.jpg
          Była też niezapomniana chwila kiedy Baron dowiedziałś się że jest w ciąży. Reakcja była nieoczekiwana. Nie dość, że się nie cieszył, to pooadł w jakiś stan traumatyczny.
          img166.imageshack.us/img166/6393/080208nalewkiii030in7.jpg
          Najgorzej jednak było kiedy już urodził, zamiast lulać, oniemiał.
          img442.imageshack.us/img442/3930/080208nalewkiii031pv0.jpg
          Po czym wpadł w szał i pastwił się nad dziecięciem. Do czego może doprowadzić (nie tylko Barona) nieoczekiwana ciąża. smile))
          • lylika Do sprawozdania dodatki. 3. 09.02.08, 21:45
            Teraz coś w rodzaju spowiedzi będzie. Komu innemu nie przyznałabym się nawet na mękach, ale Wam się przyznam, bo i tak by się pewnie rozniosło.
            Otóż jestem trędowata. Tak, trędowata albo zadżumiona.
            Było tak: w pewnym momencie poprosiłam Dzidkę, żeby zrobiła zdjęcie moim aparatem (wiecie, ten, kto robi zdjęcia, nie ma go na zdjęciach)i w tym momencie wszyscy gwałtownie się ode mnie dsunęli. Oto dowód:
            img88.imageshack.us/img88/2662/080208nalewkiii032sb2.jpg
            Ręce mi opadły i cały czas się zastanawiam co to ma znaczyć, że nikt nie chce być ze mną na fotografii???
            Uprzejmie proszę o jakieś sugestie.
          • cytrynka6543 Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 16:22
            lylika napisała:

            > Była też niezapomniana chwila kiedy Baron dowiedział się że jest
            w ciąży. Reakcja była nieoczekiwana. Nie dość, że się nie cieszył,
            to popadł w jakiś stan traumatyczny.[...]
            > Po czym wpadł w szał i pastwił się nad dziecięciem. Do czego może
            doprowadzić (nie tylko Barona) nieoczekiwana ciąża. smile))


            Powiedzcie mi dlaczego Baron był w ciąży,bo jakoś wyłączona w tym
            momencie byłam chyba?! Z kim,nie będę dociekała,to nie moja sprawa,
            ale dlaczego i dlaczego akurat na spotkaniu nalewkowym rodził,to
            już chciałabym wiedzieć! Tym bardziej,że sama nowonarodzone dziecię
            podawałam w szalone objęcia Barona. Czuję się poniekąd winna tego
            pastwienia się w szale. Będę miała koszmary,nie tylko senne.
            Powiedzcie,skąd ta ciąża???
            • the_dzidka Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 16:32
              O ile sobie przypominam, miało to związek z oświadczeniem Barona, że
              nie będzie dzisiaj pił, bo alkohol jest niezdrowy. Krzysiu,
              potwierdź, i przy okazji wrzuć tu przepis na swoją sałatkę, bo
              zabacułam.
              Cytrynko, ale poród Baronowego dziecka i huśtanie nim po ścianach to
              już chyba widziałaś?

              PS. I niech teraz ktokolwiek uwierzy, że my naprawdę byliśmy
              nieskalanie trzeźwi.
              • cytrynka6543 Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 16:45
                No przecież pisałam,że sama Baronowi to dziecię świeżo po
                powiciu,do rąk podawałam! Nie wiedziałam tylko,że w celu pastwienia
                się nad owym! Oh,gdybym wiedziała,to chyba bym tego nie zrobiła!!!
                O niezdrowości alkoholu coś mi w ucho wpadło,ale natychmiast
                wyrzuciłam to stwierdzenie i z ucha i z pamięci,co ma mi rzutować
                na normalną egzystencję taki jakiś banialuk!
                Ad.ps. Byliśmy nieskalanie trzeźwi,across my heart! I słowo
                harcerza!
                • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 21:53
                  cytrynka6543 napisała:
                  Byliśmy nieskalanie trzeźwi,across my heart! I słowo
                  > harcerza!
                  >
                  ...
                  Mów za siebie. smile))
                  • cytrynka6543 Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 22:24
                    lylika napisała:

                    >> ...
                    > Mów za siebie. smile))

                    No przecież mówiłam,aczkolwiek...
                • lylika Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 10.02.08, 21:57
                  O niezdrowości alkoholu coś mi w ucho wpadło,
                  ...
                  Nie tylko. Było też ogólnie; a to apetytach na coś, na przykład na ogórki, a to o szkodliwości diety na ciążę, a to o pielęgnacji niemowląt. I wtedy się zaczęło...
              • 36krzysiek Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 11.02.08, 15:47
                Potwierdzam. Alkohol to wróg człowieka i kobiet. Z ciążą okazało się
                ostatecznie, że jestem tylko trochę ale dziecko do lulania się
                zmaterializowało. Z lulania raczej zadowolone nie było. Przepis na
                sałatkę: zaprosić Barona - zrobi i przyjdzie z. Baron - miszcz
                sałatek- sekretów kuchni nie zdradza tongue_out
                • g0p0s Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 11.02.08, 15:59
                  Ale ja bym jedno zielone zamienił na cykorię i dodał oliwkismile)
                • the_dzidka Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 11.02.08, 16:28
                  > Przepis na
                  > sałatkę: zaprosić Barona - zrobi i przyjdzie z. Baron - miszcz
                  > sałatek- sekretów kuchni nie zdradza tongue_out

                  No tożeś się teraz człowieku wkopał dożywotnio.....
                  Ha ha ha! - zaśmiała sie okrutnie i szyderczo.
                  • eulalija Re: Do sprawozdania dodatki. 2. 11.02.08, 21:54
                    the_dzidka napisała:

                    > > No tożeś się teraz człowieku wkopał dożywotnio.....

                    Tiiaaa, Baron nawet w ćwierćciąży ma przegwizdane, wszędzie teraz go
                    wez(w/m)ą.
      • dorka_31 foto-dodatki moje 10.02.08, 18:12
        g0p0s napisał:

        > Były: nalewki, sałatki, ciasta, ogórki kwaszone, kabanosy, słone
        > paluszki, piwo.
        img166.imageshack.us/img166/6175/p2070008tj0.jpg
        > Próbowaliśmy trzymać się programu, czyli znaleźć pomysł na obchody
        > Urodzin.

        Jak widać - wszyscy starali się myśleć intensywnie.
        img232.imageshack.us/img232/7746/p2070018ve5.jpg
        > W zasadzie rozpoczęliśmy od nalewek. Z pewną niepewnością, a to za
        > sprawą kieliszków dostarczonych przez Bbbzytę. Jak wyglądały
        pewnie będzie na zdjęciu. W każdym razie miały wypukłe denka bez
        nóżki i były skośnie ścięte.

        Wiem, że o nich już było, ale nie mogę sie powstrzymać smile
        img132.imageshack.us/img132/9480/p2070005wf3.jpg
        • cytrynka6543 Re: foto-dodatki moje 10.02.08, 18:38
          I dobrze,że się nie powstrzymałaś,ładnego nigdy dość!
          P.S. Dziękuję!
          • ewa9717 Re: foto-dodatki moje 10.02.08, 18:50
            Mnie się też wszystkie zdjęćsession bardzo podobały, z
            przyjemnością i (jednak! jednak!) z ociupiną zazdości wszystko
            pooglądałam.
            • papuga_ara Re: pospotkaniowo 10.02.08, 21:50
              Świeżo powrócona z Krakowa dopisuję się do tusmile) Ze wszystkim
              powyżej zgadzam się i pod wszystkim się podpisujęsmile)) (jest ryzyko,
              jest zabawasmile)
              Niniejszym donoszę, że w związku z okolicznościami przyrody
              kiwaciarki krakowskie się wzięły i schowały i nie demonstrowały
              strojów odświętnych (to a'propos dyskusji o ewentualnym przebieraniu
              się za cyganki/kwiaciarki w celu składania życzeń Urodzinowych
              Wiadomo Komu i podglądaniu tychże [kwiaciarek, nie życzeń]). Zamknąć
              nawiassmile
    • groha Re: Obrady trwają :-) 09.02.08, 12:47
      Wszystko śliczne, powabne i apetyczne - towarzystwo, kieliszki, blondyn w torcie
      oraz słoński nawóz, ale wizja zdjęć nagrobnych w sepii całkiem osłabiła mnie w
      kolanach smile)
      • edyta95 Re: Obrady trwają :-) 09.02.08, 12:58
        zdjęcia mnie ujęły, chcę takie koniecznie, nawet perełki założę smile
        • kocio_pierzaczek Re: Obrady trwają :-) 09.02.08, 20:21
          I koronkowy kołnierzyk. Oraz lorgnon, czy jak to szkiełko się
          nazywa. A Goposa wypomadujemy!
          • ewa9717 Były dodatki nr 1 09.02.08, 20:27
            a gdzie następne? - pytam z pewną taką niesmiałością, bo
            baaaaaaaardzo lubię oglądać twchowskie zdjęcia.
            • edyta95 Re: Były dodatki nr 1 09.02.08, 20:40
              goposu to trzeba wąs do zdjęcia zakecic, no loka mu zrobic
            • lylika Re: Były dodatki nr 1 09.02.08, 20:43
              ewa9717 napisała:

              > a gdzie następne? - pytam z pewną taką niesmiałością, bo
              > baaaaaaaardzo lubię oglądać twchowskie zdjęcia.
              ...
              smile zara, zajęta byłam, że strach. smile)
              • ewa9717 Re: Były dodatki nr 1 09.02.08, 20:44
                Cauje ronczki, proszpanią i czekam już cierpliwie.
                • bbbzyta Re: Były dodatki nr 1 10.02.08, 15:37
                  Dopiero dziś się odzywam - bardzo chciałam Dzidce podziękować za gościnność i całej reszcie Towarzystwa za obecność, a nieobecnym - za wsparcie duchowe oczywiście niewątpliwe.
                  Poza tym uważam, że za rozpropagowanie rzeczonego modelu kieliszków należą się nam, tzn. Lylice za zamieszczenie namiarów, Baronowi za cynk o sprzedawcy i mnie jako inicjatorce zamieszania, jakieś procenty od tejże sprzedaży, mogą być w naturze, najlepiej płynnej.
                  Poza tym chciałam podkreślić, że wszystko przeznaczone do konsumpcji było najwyższej jakości: ciasto Dzidki - niby pierniko-murzynek, ale wcale tym niebędące! muffinki z białą czekoladą i malinami Papugi - nie do opisania! sałatki! wszystkie trzy! wspaniałe! Ach, łza się w oku kręci na samo wspomnienie tych pyszności. Szczerze wzruszona - bzzzzz...
                  • the_dzidka Re: Były dodatki nr 1 10.02.08, 16:38
                    To było ciasto herbaciane z rodzynkami i polewą czekoladową smile
                    Mam nadzieję, że przybędziesz na każde kolejne spotkanie smile
                    • lylika Re: Były dodatki nr 1 10.02.08, 21:51
                      the_dzidka napisała:

                      > To było ciasto herbaciane z rodzynkami i polewą czekoladową smile
                      > Mam nadzieję, że przybędziesz na każde kolejne spotkanie smile
                      >
                      Ciasta herbacianego mężydło zjadł dzisiaj ostatni kawałek, nachwalić się go nie mógł i przykazał mi zrobić takie samo. Ba, ale jak?
    • manai Re: Obrady trwają :-) 11.02.08, 13:56
      no, nareszcie wysłałam tabelki. i mam chwilkę wolnego.
      zazdroszczę okrutnie i obiecuje sobie, że na marcowym to już na pewno... oczywiscie jak nie bedzie niespodziewanych tabelek ani żywizny...

      pozdrawiam wszystkich obecnych ciałem i duchem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka