Dodaj do ulubionych

Cudowny komplement.

27.01.09, 22:07
Witam Towarzystwo serdecznie!
Ze szpitala wyszlam,operacja sie udala i przy okazji,moj chirurgiczny szef
,ustrzelil mnie komplementem.
Przed op,poradzil mi schudniecie6-8 kilo w bardzo krotkim czasie,bo to
powoduje zmiejszenie sie watroby i pozwala chirurgowi lepiej widziec pole jego
dzialania.
No i po skonczonej operacji dowiedzialam sie ,ze mam "sliczna watrobe".Taka
zgrabna i mala!
No i kto jeszcze dostal takie komplementy?
Wierze naszej Gurui bez zastrzezen,ze najlepsze historie samo zycie pisze.
Pozdrowienia!
Pani z sliczna watroba!
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Cudowny komplement. 27.01.09, 22:12
      Yyvi1 GRATULUJEMY! Czekamy na dalsze odcinki z frontu walki z nadwagą. Nadawaj!
    • groha Re: Cudowny komplement. 27.01.09, 22:19
      No, no, różnymi elementami ślicznego wnętrza już się tutaj chwalono, ale zgrabną
      wątrobą, to faktycznie chyba jeszcze nie smile Gratuluję, Yvi! Pięknej wątroby i
      udanej operacji, rzecz jasna.
    • asia.sthm Re: Cudowny komplement. 27.01.09, 23:13
      O, Yvi bedziesz teraz Pani ze Sliczna Watroba! Gratuluje i
      zazdraszczam. Dla takiego komplementu to warto dac sie pokroic.
      • ewa9717 Re: Cudowny komplement. 27.01.09, 23:28
        W życiu! Żadnego krojenia, choćby do cudnej wątroby dorzucali
        obietnicę prześlicznej trzustki i kilometrów olśniewających jelit
        cienkich lub grubych!!!!!!!
    • gastonlemiel Re: Cudowny komplement. 28.01.09, 00:11
      heh gratuluje ladnej watroby.
      Mnie jakis czas temu lekarka, fakt, ze juz troche leciwa, ale bez
      przesady, zapytala przy okazji zagladania w glab mojej gardzieli,
      czy ja mam sztuczne zęby. W odpowiedzi na to pytanie tak
      zbaranialem, ze dluga chwile nie moglem wydobyc glosu. Do dzis nie
      wiem jednak, czy mam to traktowac jako komplement czy wrecz
      przeciwnie...wink)
      • yvi1 Re: Cudowny komplement. 28.01.09, 10:40
        Wiecie,jak prawie kazda przedstawicielka plci zenskiej,to kompleksy mam.A to
        wloski nie tak leza,a to biodra za pelne itd.Ale po tym komplemencie staje przed
        lustrem,geba mi sie smieje i powtarzam:Nic to wszystko,wnetrze piekne masz!
        • konopika Re: Cudowny komplement. 28.01.09, 13:33
          Yvi1, teraz to masz to wnętrze piękne i jeszcze zdrowe. Gratulujęsmile
        • bbbzyta Re: Cudowny komplement. 28.01.09, 14:04
          Szkoda, że pan dr nie pomyślał o sfotografowaniu tej powabnej wątróbki wink
    • dziewczynka_do_bicia Re: Cudowny komplement. 28.01.09, 22:45
      Dobre! smile
      Ciekawe czy jeszcze jakiejs kobiecie tak mówi
      (swoja droga - na TAKI komplement to ja bym nie wpadła smile)
      • mkostki Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 16:24
        Mnie tylko raz pan doktór powiedział, że mam przepiękną morfologię:-
        )

        Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won!
        • dziewczynka_do_bicia Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 17:17
          A ja teraz antykomplementowo "polecę" smile

          Pięc lat temu dostałam potwornej przypadłosci zdrowotnej która nazywa sie "porażeniem nerwu twarzowego" (nieszczelne okna pociagu w zimie, zawianie twarzy i efekt w postaci paralizu połowy strony twarzy - łacznie z utrata smaku, niedomykaniem oka, no - wszystko z czym paraliż nerwów sie łaczy)
          Na szczescie szybko wyszlam ztego bo TYLKO 3 miesiace zabrało mi doprowadzenie sie do stanu wyjsciowego - ale odczucia fizyczne i psychiczne byly potworne.sadsadsad

          Ale ad rem smile Wszystko zaczelo sie od potwornego bólu ucha - a ja nieswiadoma ze to ból nerwu poszłam do laryngologa smile
          Pan doktor laryngolog (notabene przesympatyczny i przeprzystojny) obejrzał mnie (i moje ucho) po czym popatrzył mi głeboko w oczy i rzekł tymi brutalnymi słowy ... "a mi sie Pani twarz nie podoba...oj, nie podoba..."

          Oczywiscie chodziło mu o to ze juz widział efekty porazenia tego nerwu (niestety połowa twarzy lekko jak gdyby "opada w dół" łaczenie z kacikiem ust i oka)- on juz to zauważył (ja jeszcze żyłam w błogiej nieswiadomości smile) , ale pamietam ze bardzo brzydko sobie o panu doktorze pomyslałam - cos w stylu "a to cham jeden !" smilesmilesmile

          Na szczescie (albo nieszczęście) wszystko sie wyjasnilo a ja do dzis jestem wdzieczna panu doktorowi za szybka reakcje bo jakbym sobie tak pochodzila jeszcze parę dni bez leczenia i np. zaziębiła twarz to bym sie w ciagu trzech miesiecy na pewno nie zdążyła wyleczyć. smile
          • konopika Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 17:47
            Jak widać komplemeny są mile widziane, a antykomplementy przydatne. A tak swoją drogą, to miałaś niezwykłe szczęście, że tak szybko się wykaraskałaś.
    • groha Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 20:04
      Faktycznie, niezły fachowiec z tego laryngologa, ale od takich komplementów
      inaczej, to aż skóra cierpnie, brr... Bo kiedy lekarz mówi, że coś mu się nie
      podoba, to znaczy, że nie jest dobrze, a kiedy stwierdza, że nie jest dobrze, to
      znaczy, że już jest całkiem źle. A tak a'propos niczego, to dzisiaj mój mąż
      zapytał znajomego gastrologa, czy zna kogoś tam, dajmy na to pana X, na co ten
      chwilę się zastanowił, po czym stwierdził: znam, ale raczej od środka... smile
      • yvi1 Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 20:43
        Mam teraz obawy,ze moj doktor przy najblizszym spotkaniu,nie powie;Halo siostro
        Iwono!Tylko Halo siostro z sliczna watrobawink
        Swoja droga,ciekawe jakie on komplmenty prawi swojej zonie.
        A propos zdjecia,to je tez robil.Tylko jakos nie chcialam prosic o odbitki.
        Na zasadzie skojarzen,nie chce wiedziec co sobie taki internista mysli przy
        roznych badaniach.
        • mkostki Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 21:29
          Taki mi się dowcip przypomniał a'propos:
          Plotkują dwie przyjaciółki:
          - A wiesz, że Jola wyszła za mąż?
          - Tak? Za kogo?
          - Za rentgenologa.
          - To jedyny mężczyzna, który mógł zobaczyć w niej coś
          interesującego...
      • dziewczynka_do_bicia Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 20:50
        goha - ja nie odebrałam tego ze cos złego sie dzieje (w sensie zdrowotnym) ,
        tylko ubodło mnie w ma kobieca próżnośc wink
        Naprawde wyzwałam biednego pana doktora w myslach od najgorszych smile
        • groha Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 21:39
          Ależ doskonale to zrozumiałam, Dziewczynko, i podejrzewam, że każda normalna
          baba tak by zareagowała, ja pewnie też smile
          • lylika Re: Cudowny komplement. 29.01.09, 21:58
            Też zostałam kiedyś skomplementowana przez lekarza do którego byłam specjalnie zaprotegowana. To był kardiolog, który robił mi echo serca, wtedy nowatorską metodą. Echo jak echo, ale potem badał mnie osłuchowo i dopytywał się kiedy słyszę te przedwczesne dodatkowe skurcze, na które najbardziej się uskarżałam.
            Przy każdym dodatkowym mówiłam: teraz!
            Wtedy lekarz:
            Miła pani, normalny człowiek tego nie słyszy.
            P.S.
            To był mąż Grażyny Torbickiej. smile
            • konopika Re: Cudowny komplement. 30.01.09, 18:46
              > Przy każdym dodatkowym mówiłam: teraz!
              > Wtedy lekarz:
              > Miła pani, normalny człowiek tego nie słyszy.

              A pan doktor słyszał?
              • edyta95 Re: Cudowny komplement. 31.01.09, 20:45
                pewnego razu przedstwiono mi znanego grafika, któryż na powitanie
                strzelił do mnie tekstem: ależ ładne ma pani zęby. Zanim się
                zastanowiłam odparłam: na Marszałkowskiej takie robią.
                Cokolwiek za intymny to był komplement jak na pierwsze nasze
                spotkaniesmile
              • lylika Re: Cudowny komplement. 31.01.09, 22:24
                > A pan doktor słyszał?
                ...
                Słuchwki miał na uszach, więc słyszał. smile
                • konopika Re: Cudowny komplement. 02.02.09, 19:23
                  Skoro doktor słyszał, to nienormalny wink
                  • papuga_ara Re: Cudowny komplement. 03.02.09, 23:35
                    Komplement usłyszany od laryngologa: "Ależ ma pani fajne, szerokie
                    kanały uszne!" (a zachwyt dotyczył naturalnych ograniczeń w rozwoju
                    woskowiny, fuj!) wink
                    Antykomplement od speców kręgosłupowych: "Hm, ta część jest
                    niestabilna, a ta znowu zbyt sztywna. Interesująca budowa
                    kręgosłupa... (ale powiedziane bez zachwytu, tylko bardziej z
                    przekąsem). Taaak, tu musimy to wszystko uspokoić, a tam na górze
                    rozruszać. No bardzo nietypowa praca nas czeka, bardzo".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka