30.12.03, 10:32
Pozwalam sobie przenieść pytanie asikx do nowego wątku, bo nam się lekkie
zamieszanie zrobiło:

Jak się nazywał notariusz, któremu pieczę nad wykonastwem testamentu
zostawiła śp. Zofia Bolnicka?


Obserwuj wątek
    • ala_s Re: zagadki 6 30.12.03, 23:43
      Mieniuszko?
    • bumbecki Re: zagadki 6 31.12.03, 08:48
      o matko, o matko....
      na imię miał Bartłomiej ale jak na nazwisko ...

      1/2 bumbecki Agnieszka
    • paskudek1 Re: zagadki 6 31.12.03, 10:27
      no toś mnie dobiła biuralistko jednasmile teraz będę siedziała i myslała wrrrr. Za skarby sobie przypomniec nie mogę. A szkoda
    • xkropka Re: zagadki 6 31.12.03, 13:47
      Pamieć już nie ta - za dużo cholesterolu przez świeta się pochłonęło, ale od
      czego biblioteczka?
      Notariusz nazywał się Łagiewka smile

      Jak miała na nazwisko nauczycielka, która udostępniła swoją kawalerkę Kasi i
      gdzie była ta kawalerka (tzn. o adres poproszę).
      • edeka5 Re: zagadki 6 01.01.04, 00:56
        Póki szampan jeszcze nie otumanił
        Kawalerkę Kasi udostępniła pani Jarzębska.
        Adres: ul. Graniczna 4 (osiedle "Za Żelazną Bramą")

        Pytanie:
        Jak nazywała się Kasia na prawdę, a pod jakim nazwiskiem występowała w szkole?
        • xkropka Re: zagadki 6 01.01.04, 11:44
          Kasia nazywała się Piaskowska, a w szkole występowała pod nazwiskiem ciotki -
          Najma.
          Jak samochody wstępują w związki małżeńskie?
          • edeka5 Re: zagadki 6 05.01.04, 23:42
            Ślub polega na wzajemnej wymianie kwasu w akumulatorze i żarówek, a jeśli
            elementy się zgadzają, to także oleju silnikowego, płynu hamulcowego i świec.

            Do jakiego ośrodka przyjechali Chabrowiczowie na Mierzeję Wiślaną?
            • lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 17:07
              edeka5 napisała:

              > Do jakiego ośrodka przyjechali Chabrowiczowie na Mierzeję Wiślaną?


              Do osrodka campingowego Przemyslu Wlokienniczego?

              Jesli tak, to:

              Co zgubila "Basienka" spacerujac po skwerku... Dla utrudnienia prosze o podanie
              rowniez: z czego - to cos zgubione - bylo??

              • biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 17:18
                Apaszkę z jedwabiu smile)

                Z kim Joanna i Marek grywali w brydża w Sopocie? (poproszę przynajmniej 2
                osoby)
                • lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 18:27
                  biuralistka napisała:

                  > Apaszkę z jedwabiu smile)
                  >
                  > Z kim Joanna i Marek grywali w brydża w Sopocie? (poproszę przynajmniej 2
                  > osoby)


                  Powiedzialabym, ze ze "znanym kompozytorem i harpia w osobie dziwy" - gdybym
                  miala ciagnac watek Romansu Wszechczasow... ale domyslam sie, ze nie o to
                  chodzi, bo Marek wowczas tylko kibicowal... wiec podejrzewam, ze chodzi o
                  Autobiografie, a ta pozyczyla ode mnie moja Siostra... sad
                  • biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 19:58
                    Ależ o to właśnie chodzismile) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby.
                    Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie.

                    Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie.
                    • lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 20:32
                      biuralistka napisała:

                      > Ależ o to właśnie chodzismile) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby.
                      > Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie.
                      >
                      > Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie.


                      Dziekuje. Jako, ze chwilowo odpoczywam po podrozy i mam pustke w glowie, to
                      niech bedzie:

                      xkropka napisała:

                      > Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią?
                      • lol21ndm ps. prosze odpowiadac ponizej... ;) 06.01.04, 20:36
                        Prosze o odpowiedz nie tutaj, a w string'u zaczetym przez xkropke, by sie nie
                        mylilo.... big_grin
                        Juz tam przenioslam powyzsze pytanie. wink
              • xkropka Re: zagadki 6 06.01.04, 20:09
                "Basieńka" zgubiła jedwabną apaszkę.
                Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią?
                • biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 20:17
                  A co Ty taka wyrywna, hę?
                  Było już następne pytanie smile))
                  • lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 20:34
                    biuralistka napisała:

                    > A co Ty taka wyrywna, hę?
                    > Było już następne pytanie smile))


                    By sie nie mylily linijki, kopiuje z postu powyzej:


                    biuralistka napisała:

                    > Ależ o to właśnie chodzismile) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby.
                    > Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie.
                    >
                    > Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie.


                    Dziekuje. Jako, ze chwilowo odpoczywam po podrozy i mam pustke w glowie, to
                    niech bedzie:

                    xkropka napisała:

                    > Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią?

                  • xkropka Re: zagadki 6 06.01.04, 22:41
                    To nie ja wyrywna, to portal ślamazarny smile
                • april02 Re: zagadki 6 07.01.04, 14:50
                  Samson był kotem (perskim?) pani Malwiny (żona p. Karola - Upiorny Legat), a z
                  Kasią miał wspólne dzieci. (Kasia należała do Lalki)

                  Pytanie

                  Jak w rzeczywistości wyglądał Bobuś?
                  • loel Re: zagadki 6 07.01.04, 15:01
                    Z kotami było na odwrót, a Bobuś był wysoki i przystojny, chyba blondyn.
                    Zrzekam sie pytania, nie mam pomysłu i nie mam czasu sie zastanowić.
                    • jagna_s Re: zagadki 6 07.01.04, 15:51
                      To zależy który Bobuś, bo w Wszystko czerwone Bobus był wzrostu siedzącego psa
                      i miał owłosiony brzuszek, po którynm go Biała Glisda ciumciała big_grinDDD
                      • loel Re: zagadki 6 07.01.04, 17:27
                        Ale w autobiografii i na wielu spotkaniach autorskich J.Ch opowiadała jak
                        wygląda w rzeczywistości. Podobno się domyślił ze o niego chodzi.
                    • czekolada72 to moze ja sie wepcham - 07.01.04, 17:27
                      Jak mial na imie Fajksat?
                      • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:13
                        Zenobi??
                        Nie jestem pewna, czekam na potwierdzenie
                        • paskudek1 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:21
                          o ile mnie pamięć nie myli to Zenobi właśniesmile kurcze, wczoraj miałam pomysł na zagadkę a dzisiaj już nie sad skleroza nie boli ale męczy niemiłosiernie. Zreszta nie wiem czy mam prawo zadawac pytania skoro ktoś inny odpowiedział na poprzednie smile
                          • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:28
                            Jeśli to Zenobi, to prawo do zagadki mam ja, pierwsza podałam odpowiedź.
                            Gdzie Tadeusz Stolarek przechowywał dodatkowe materiały?
                            • paskudek1 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 13:52
                              HA wreszcie cos co wiem i moge odpowiedziećsmile Stolarek chował dodatkowe materiały w skrytce we własnym domu. Schowek zrobił w łazience przy sedesie. Dokładnie nie pamiętam szczegułów technicznych, ale Joanna zobaczyła to w tzw. widzeniusmile
                              A teraz pytanko (pewnie banalne ale innego na razie nie mam): co robili Janeczka i Pawełek nad jeziorem, tam gdzie spotkały ich Tereska z Okrętką? (chodzi mi o czynności zwiazane z wodą)
                              • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 14:04
                                Sprawdzali czy w wodzie zrobi się roztwór nasycony z mydła, Tereska i Okrętka
                                w podzięce za informacje o leśniczówce miały zamiar dać im mydło w płynie i
                                proszek Ixi.
                                Jaką zasadzkę zastawiły Tereska i Okrętka na Arystokratę?
                                • czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 15:09
                                  czy nie bylo to w lesniczowce, jakas skomplikowana platanina zylki czy sznurka
                                  i naczynia z woda?
                                  • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 17:20
                                    Nie w leśniczówce ale reszta się zgadza, prosimy o zagadkę
                                    • czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 09.01.04, 12:26
                                      Przepraszam, ze troche to trwa, ale ostatnio komputery mi szaleja.
                                      ile km dziennie biegal Chaber, w ramach dbania o zacjhowanie jego kondycji?
                                      • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 10.01.04, 09:49
                                        O ile moje zesklerotyzowane komórki zachowały resztki pamięci, to 20 km Chaber
                                        miał obowiązek przebiegać i Janeczka i Pawełek tego bardzo przestrzegali.
                                        W "Wielkich zasługach" było coś o dłuższym dystansie, Chaber miał pobiec po
                                        porucznika do Krynicy ... to było chyba już koło 40 km i dzieciaki się przez
                                        chwilę zastanawiały czy mu czasem nie zaszkodzi ...
                                        Skleroza to straszna rzecz, potrzebuję potwierdzenia bo książki o tych
                                        upiornych dzieciakach poszły do koleżanki i wrócą za jakieś dwa tygodnie
                                        • czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 10.01.04, 22:51
                                          zeby nie trzymac Cie w niepewnosci, to tak, potweirdzam, zadaj pytanie kolejne.
                                          Co prawda, nie zacytuje teraz tych kilometrow, bo brat wybyl na kilka dni, a
                                          ksiazeczka u niego, ale o mniej wiecej (raczej wiecej, niz mniej smile ) tyle
                                          chodzilo. Z ta Krynica tak wlasnie tez - ze oni sie wystraszyli, ze pies sie
                                          ucheta.
                                          Pozdrawiam
                                          • malidar Re: to moze ja sie wepcham - 11.01.04, 21:17
                                            Coś mi się ochapia, że ja za mało tych kilometrów wymyśliłam, podejrzewam, że
                                            ich było dwa razy tyle ... spać prawie przez to nie mogłam. Ale troskę o
                                            Chabra dobrze pamiętam.
                                            To pytanie:
                                            Gdzie był drugi klucz od drzwi między gabinetem a salą konferencyjną. Pierwszy
                                            był w dzbanie cepeliowskim na balkonie, pozdrawiam smile))
                                            • lol21ndm Re: to moze ja sie wepcham - 11.01.04, 21:25
                                              malidar napisał:

                                              > To pytanie:
                                              > Gdzie był drugi klucz od drzwi między gabinetem a salą konferencyjną.
                                              Pierwszy
                                              > był w dzbanie cepeliowskim na balkonie, pozdrawiam smile))


                                              Czy chodzi o biurko? "...Biurko z rozbitym szklem i jedna noga wylamana (...)
                                              bylo (...) solidnie wykonane, bo nic wiecej sie nie rozpadlo, nie puscil tez
                                              zaden zamek, szuflady zostaly na swoim miejscu i skads, ze srodka, wylecial na
                                              podloge tylko jeden klucz" (Chmielewska, J. "Wszyscy jestesmy podejrzani", s.
                                              213-214, Warszawa 1991, Polski Dom Wydawniczy)
                                              • edeka5 Re: to moze ja sie wepcham - 11.01.04, 21:39
                                                Magda, zagadka, Twoja kolej.
                                                • lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 11.01.04, 21:46
                                                  Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justynka?
                                                  • lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 12.01.04, 21:59
                                                    lol21ndm napisała:

                                                    > Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justynka?

                                                    Za trudne? To dla podpowiedzi dodam, ze to z (Nie)Boszczyka Meza... wink
                                                  • lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 09:36
                                                    lol21ndm napisała:

                                                    > lol21ndm napisała:
                                                    >
                                                    > > Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justy
                                                    > nka?
                                                    >
                                                    > Za trudne? To dla podpowiedzi dodam, ze to z (Nie)Boszczyka Meza... wink


                                                    Oj, cos kiepsko z Wami... OK, w takim razie sama sobie odpowiem:

                                                    "Konrad wylgal sie niejakiej Kasi, czatujacej pod jego domem (...) Justynka zas
                                                    (...) pozbyla sie latajacego za nia Wlodzia..." (s. 283, Warszawa 2003, Kobra)

                                                    OK, wciaz z tej samej ksiazki - kolejne pytanie:

                                                    Ktory z gosci (przyjecie z brydzem) bardzo lubil koty? Dla ulatwienia dodam, ze
                                                    potknal sie o Pufcie zainteresowana jego butami...
                                                    smile
                                                  • malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 11:53
                                                    Tamtym pytaniem mnie ustrzeliłaś, uczciwie nie zaglądałam do książki i za nic
                                                    nie mogłam sobie przypomnieć.
                                                    Ale to pytanie jest dla mnie proste bo koty w (Nie)Boszczyku strasznie mi się
                                                    podobały.
                                                    Otóż Pufcię podeptał "głupi cep" - jak go czule nazywał p.Wolski - czyli
                                                    Amerykanin (na tym samym przyjęciu "postrzelony" wodą).
                                                    Wątpliwości nie mam, więc zagadka.
                                                    Co i w jakiej ilości zabrano trutniowi?
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 12:45
                                                    Pół metra (a dokładnie 55 cm) działki przy ogrodzeniu ze szpitalem.
                                                    Gdzie gotowano zamkniętą konserwę i jakie były tego efekty?
                                                  • malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 12:59
                                                    Kojarzy mi się z "Lądowaniem ..." Efektem był drobniutki brązowy rzucik na
                                                    wszystkich ścianach pomieszczenia ale mogła to być inna książka, efekt był
                                                    taki, połowy zagadki nie zadam ...
                                                  • franula Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 18:51
                                                    gotowano w jakims studio radiowym, puszka wybuchla i miesko sie walalo po
                                                    drutach, a potwornie glodni autoprzy ekeperymentu (mezczyzni oczywiscie)
                                                    bieglai i zdrapywali to meisko bo byli potowrnie glodni
                                                    prosz eo potweirdzenie prawidlowosci odpowiedzi
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 08:49
                                                    Zgadza się, co do pochodzenia zagadki - ja ją zadawałam na podstawie Książki
                                                    poniekąd kucharskiej, Garwolin słabo pamiętam, bo książkę pożyczyła przawie
                                                    pięć lat temu moja kuzynka i nie oddaje do tej pory. Co ciekawsze - wcale się
                                                    nie wypiera, że ją posiada...
                                                    Franula, dawaj zagadkę!
                                                  • franula Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 09:00
                                                    jakim urzadzeniem mechanicznym Joanna poslugiwala sie tylko w ostatecznosci na
                                                    terenie rezydencji brazylijskiej mafii (nie chodzi mi o lodz)
                                                    ------
                                                    troche mi sie wyprztykala inspiracja
                                                  • smitte Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 10:28
                                                    franula napisała:

                                                    > jakim urzadzeniem mechanicznym Joanna poslugiwala sie tylko w ostatecznosci
                                                    na
                                                    > terenie rezydencji brazylijskiej mafii (nie chodzi mi o lodz)
                                                    > ------
                                                    > troche mi sie wyprztykala inspiracja


                                                    Windą? A jeżeli prawidłowo to pytanie ze świeżo nabytej w antykwariacie za 15
                                                    zl książki kucharskiej: czym można nadziać klops? Własne odpowiedzi też mile
                                                    widziane.
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 12:51
                                                    Nie pamiętam, o czym Gurua pisała w książce, ale stawiam na jajko na twardo lub
                                                    omlet - tym się nadziewało klopsy w moim domu rodzinnym.
                                                    Z propozycji własnych alternatywnych proponuję czarne oliwki, suszone śliwki
                                                    lub pistacje, ale raczej jako domieszkę do samej masy a nie nadzienie sensu
                                                    stricto.
                                                    Proszę o weryfikację odpowiedzi.
                                                  • smitte Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 13:47
                                                    Dobrze, dobrze, jeszcze bylo o wersji wyrafinowanej z jajkami roztrzepanymi i
                                                    wlanymi w dziurkę rączką od czegoś zrobioną. Dawaj zagadkę a ja idę coś kupić
                                                    na obiad i głodnemu mężowi przyrządzić, wersja z oliwkami mi się podoba. Papa
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 14:42
                                                    Skoro wyszło kuchennie, to prosze powiedzieć, co lubiła jadać i pijać Kasia
                                                    Piaskowska.
                                                  • malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 14:51
                                                    U ciotki to tolerowała gotowaną rzodkiewkę, która śmierdziała szatańsko,
                                                    lubiła też kapustę, nie znosiła mleka.
                                                    U siebie żywiła się fanaberyjnie, czerwone wino wchodziło w grę i pierogi z
                                                    pieczarkami. Być może nie pamiętam czegoś szczególnego więc oczekuję
                                                    potwierdzenia
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 20.01.04, 13:50
                                                    Ups, przepraszam, dawno nie zaglądałam, a tu prawidłowa odpowiedź czeka na
                                                    potwierdzenie...
                                                    Z napojów dziwnych dorzuciłabym jeszcze tran, który - ku wielkiemu zdziwieniu
                                                    ciotki - Kasi smakował.
                                                    Malidar, poproszę o zagadkę.
                                                  • malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 20.01.04, 15:30
                                                    Za mą wyczerpaną cierpliwość zagadka perfidna:
                                                    Kto powiedział "sipiemy", gdzie to było i co się stało?
                                                  • asikx Re: to moze ja sie wepchne ;) 21.01.04, 14:10
                                                    Dawno nie zaglądałam a tu proszę zagadeczka aż miło:
                                                    "Sipiemy" zresztą opatrzone słóweczkiem "buch" powiedział Maciuś, syn Pani
                                                    Wandy i Pana Jonatana rozsypując po całym pokoju z worka bursztyny tatusia.....
                                                    (Wielkie Zasługi).
                                                    A pytanko:
                                                    Gdzie można było nabyć pasztet w tubach?
                                                    Chyba proste?
                                                  • stara.gropa Re: to moze ja sie wepchne ;) 21.01.04, 14:11
                                                    Na placu Wilsona.
                                                  • xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 21.01.04, 15:06
                                                    Pani prezes, czekamy na zagadkę.
                                                  • stara.gropa Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 08:16
                                                    w jakiej książce pojawiła się kaszanka prosto od krowy, albo prosto z krzaka?
                                                  • malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 14:16
                                                    Dzikie białko?
                                                  • stara.gropa Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 14:18
                                                    Nie, nie, nie.
                                                  • white.falcon Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 23:43
                                                    W "Zwyczajnym życiu". Wtedy, gdy Tereska i Okrętka wzajemnie się odprowadzały z
                                                    kaszanką, przywiezioną ze wsi.smile

                                                    Moja zagadka: Co się dało zmyć tylko ciepłym mlekiem? Kto to zmywał i po co mu
                                                    to było potrzebne?smile
                                                  • edeka5 Re: to moze ja sie wepchne ;) 23.01.04, 09:15
                                                    Ciepłym mlekiem zmywana była maseczka na twarz sporządzona z jajka z oliwą.
                                                    Maseczkę zrobiła i zastosowała Tereska Kępińska. Maseczka była jej potrzebna
                                                    do "poprawienia" swojej urody dla Bogusia.

                                                    Zagadka: ile drzewek zwiozły Tereska z Okrętką?
                        • czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 15:05
                          Zenobi, zenobi,
                          naprawiali mi pracowy komputr od rana
                      • rubeus to moze i ja sie wepcham... 22.01.04, 20:17
                        W jakiej powieści występują dwie Joanny Chmielewskie ?
                        • edeka5 Re: to moze i ja sie wepcham... 22.01.04, 20:32
                          rubeus napisał:

                          > W jakiej powieści występują dwie Joanny Chmielewskie ?

                          W "Zbiegu okoliczności",
                          ale nie zadaję pytania bo jeszcze nie rozwiązana zagadka Starej Gropy.
                          • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 11:18
                            W dziwnym miejscu ale już dla porządku. Stara Gropa chciała wiedzieć ile było
                            drzewek owocowych.
                            Tych drzewek było 1000. Ostatnie w ilości ok. 270 zostały przywiezione
                            furgonetką.
                            Teraz zagadka: Gdzie chciała popłakać Tereska i jak jej to wyszło?
                            • smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 12:22
                              Tereska rzecz jasna nad trasą WZ płakać chciała, wyszło jej średnio bo Robin
                              przeszkodził i nad trasę WZ chyba w ogóle nie dojechała ( o ile dobrze
                              pamiętam". Moja zagadka : kim był Janek Kapuśniak?
                              • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 14:11
                                Czyżby John Capusta? Tylko z tygrysem mi się kojarzy ...
                                • smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 16:23
                                  malidar napisał:

                                  > Czyżby John Capusta? Tylko z tygrysem mi się kojarzy ...


                                  Niewykluczone, że Kapusniak był inspiracją Capusty, ale nie o to chodzi.
                                  Pierwsze wydanie książki, z której to wziełam miało zieloną okładkę - to
                                  podpowiedź.
                                  • april02 Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 17:23
                                    Czy to nie było przypadkiem w "Szajce bez końca" ???? Tak mi się coś majaczy...
                                    • smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 18:16
                                      Zimno, zimno, chociaż szajki przyznam się ze szczegółami nie pamietam. No
                                      dobra, to w "Autobiografii" było.
                                      • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 14:52
                                        No to już wiem, pół soboty i kawał niedzieli do tej pory poświęciłam,
                                        przeczytałam dwa pierwsze tomy. Dokopałaś mi bardzo rzetelnie, Smitte.
                                        Janek Kapuśniak był nieporozumieniem. Teresa w Kanadzie miała zaprzyjaźnionego
                                        rodaka, który był masarzem, i cała rodzina z tej racji nazywała go
                                        Kiełbaśnikiem a roztargniony ojciec naszej Guru pomylił potrawy i z Janka
                                        Kiełbaśnika zrobił Janka Kapuśniaka.
                                        Przy okazji, doczytałam o co chodziło dokładnie z tą puszką mięsa. Zdarzenie
                                        miało miejsce w Laboratorium Polskiego Radia, gdzie pracował mąż naszej Guru.
                                        Jego kumpel, to był elektroakustyk, postawił zamknięta puszkę wołowiny na
                                        maszynce elektrycznej. Nastąpił wybuch, potem padły trzy okrzyki:
                                        - Bomba ...
                                        - Wojna ...
                                        - Wołowina ...
                                        Kłęby dymu dopełniły obrazu zniszczeń. Jedno denko było za drzwiami, drugie z
                                        resztą blachy znaleźli w bocznym korytarzu. Wołowinę zjedli zbierając ją
                                        chlebem z urzadzeń. Tak więc nie "Lądowanie ..." jak sugerowałam ale II
                                        tom "Autobiografii".
                                        Teraz zagadka:
                                        Z czego i jakiego koloru był żagiel na składaku dziewczyn?
                                        • jagna_s Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 18:49
                                          Był z prześcieradła koloru niebieskiego, ale pytanie oddaję komus kto wie jakie
                                          zadać, bo ja już nie mam pomysłów
                                          • lol21ndm Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 18:55
                                            jagna_s napisała:

                                            > Był z prześcieradła koloru niebieskiego, ale pytanie oddaję komus kto wie
                                            jakie
                                            >
                                            > zadać, bo ja już nie mam pomysłów


                                            Dziekuje. Tez mialam napisac, ze niebieskie przescieradlo, ale nie mialam czasu
                                            sprawdzic, wiec sie nie wychylalam. Za to chetnie zadam pytanie. Dotyczy ono
                                            ksiazki "Wszyscy Jestesmy Podejrzani" i brzmi:

                                            Jak wygladala Anka (sylwetka, wlosy i oczy - kolor)? wink


                                            Powodzenia! big_grin
                                            • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 20:10
                                              To dobrze pamiętam, prawie widzę te Trzy Gracje oglądające prokuratora,
                                              autorka przedstawienia (nie taka znowu ostania), Monika - czarna, pełnia
                                              kształtów - i Anka (poślubiona nie temu, komu by chciała) szczupła, jasnowłosa
                                              (pewnie blondynka, choć nie taka głupia, faceta na chwilę wybrała czujnie -
                                              Zbyszka) i miała zielone oczy (a swoją drogą blondynka z zielonymi oczmi? może
                                              rudawa?). To jedna z mojego topu książek, mogę cytować z pamięci.

                                              A co do niebieskiego na żaglu to nieśmiało przypominam, że zagadka nie do
                                              końca została rozwiązana, zabrakło informacji, że to było prześcieradło
                                              kąpielowe Tereski, bowiem koszula nocna Okrętki nie chciała się rozpościerać.
                                              I zagadka: dlaczego o świcie, przed dziewiątą rano, Joanna jechała autobusem
                                              pośpiesznym "B", w którym zobaczyła Marka - blondyna?
                                              • franula Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 21:58
                                                o ile pamietam to nie bylo doprecyzowane tylko ze wazne urzedowe sprawy
                                                czekam na potwierdzenie
                                                • franula Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 22:00
                                                  znaczy calym zdaniem - poniewaz musial zalatwic wazne urzedowe sprawy na
                                                  drugim koncu miasta.
                                              • xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 08:59
                                                Wg mnie jeździła autobusem, bo samochód (pegueot ze szpadą zamiast anteny) stał
                                                w warsztacie i czekał na części. A znalazł się tam, bo Gurua wjechała do lasku
                                                za Pasłękiem celem zerwania jakichś sympatycznie i wiosennnie wyglądających
                                                badyli. Dróżka, która wyglądała na taką specjalnie przystosowywaną do
                                                wjeżdżania i wyjeżdżania okazała się bagnem do topienia krów.
                                                Z tych samych powodów z przekrzywioną peruką i rozmazanym makijażem natknęła
                                                się na pana Palanowskiego na placu Zamkowym.
                                                No to teraz niech Malidar rozsądzi.
                                                • smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 10:12
                                                  Ja tylko chcialam pogratulować Malidar rozwiązania zagadki Kapuśniaka, od
                                                  dawna mnie kusiło, aby o to zapytać. Widać, że dla szanownego towarzystwa
                                                  twórczość Ms Ch. po prostu nie ma żadnych tajemnic, a jak już się jakaś
                                                  znajdzie to nie ustaną, póki nie rozwiążąwink))) Czekam na zagadkę.
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 11:15
                                                    Xkropka górą, chodziło mi o brak samochodu podtopionego przy zbieraniu
                                                    kwiatków. Prosimy o zagadkę
                                                  • xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 13:40
                                                    Gdzie odbyło się pierwsze czytanie powieści o zamordowaniu Stolarczyka i kto
                                                    był obecny?
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 14:51
                                                    W baraku na stokach Cytadeli, pracowało tam kilka osób ze zlikwidowanej
                                                    pracowni. Z całą pewnością była Monika i Alicja. Reszta tak nie na 100% ale
                                                    próbuję wymieniać: Janusz, Włodek, Stefan ... Ich tam jakoś ogólnie mało było.
                                                    Może jeszcze ktoś? Karol? ...Więcej nie wymyślę, potrzebuję dopuszczenia do
                                                    zadawania zagadki.
                                                    A wogóle to nie Stolarczyka tylko Stolarka!
                                                  • xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 15:46
                                                    Malidar, jesteś za szybki - miałam sama sprawdzić w domu kto był na tej
                                                    Cytadeli.
                                                    Ale za wyłapanie Stolarczyka (skąd on mi się wziął?) dopuszczę do zadania
                                                    zagadki bez dogłębnej weryfikacji.
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:05
                                                    Kantujesz kochana Xkropko, księgami się posiłkujesz. Ja uczciwie przyznałam
                                                    się do przeczytania dwóch tomów "Autobiografii" szukając Kapuśniaka i
                                                    odnajdując nieszczęsną wołowinę w puszcze. Ale fakt, za Stolarka-Stolarczyka
                                                    coś mi się należy. Z tym, że bardzo Cię proszę, sprawdź, kto na tej Cytadeli
                                                    siedział, pamiętam, że ich strasznie mało było, ale moje Chmielewskie po
                                                    przyjaciołach to tak latają, jak nie przymierzając jakieś linie lotnicze,
                                                    dobrze, że notuję, kto co wyniósł za moje drzwia (odrzwia? wrota? furtkę?
                                                    wierzeje?.
                                                    Napisałaś Xkropko - "Malidar jesteś za szybki". "Malidar jesteś za szybka"
                                                    będzie prawidłowej. Jestem babą.
                                                    No i zagadka:
                                                    Gdzie była trucizna w domu Alicji? Proszę podać oba miejsca, jedno to prosta
                                                    sprawa, ale co drugiego, życzę sobie mieć informację bardzo dokładną - jedno
                                                    miejsce się nie liczy.
                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:16
                                                    jedno miejsce winogrona, pieknie ulozone na lawie w jakiejs misce

                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:22
                                                    oraz w kawie - w puszcze z ktorego ciagle panie rozsypywaly zatruta kawe.
                                                    Czy tyle wystarczy? smile
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:30
                                                    Jeszcze chciałam, żeby to była ta puszka w szafce a nie podręczna ale czepiać
                                                    się nie będę. Prosze o zagadkę
                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:38
                                                    zgadza sie , w szafce smile)
                                                    moje : poprosze o marke i kolor samochodu w ktorym "jezdzily" kraciaste bagaze
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:45
                                                    Wiem, w której książce to było ale dalej ściana! Przed oczami mam wypakowany
                                                    samochód Joanny i pojazdu dla "kraciastych" nie przypomnę sobie za nic sad((
                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:47
                                                    a ja nawet nie wiem jakby tu cos podpowiedziec wink
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:52
                                                    Ochapił mi się wiśniowy Peugeot ...Ale to krzyk rozpaczy
                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:57
                                                    super! zgadza sie!
                                                  • franula Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:53
                                                    wisnowy peugot?
                                                  • czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:58
                                                    chyba jednak Malidar byla pierwsza - teraz jej zagadka
                                                  • malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 21:00
                                                    Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje wymagania
                                                    to oddaje zagadkę Franuli, musze lecieć na spacerek. Czasem warto krzyknać z
                                                    rozpaczy, pozdrawiam, jutro odpowiadam na wszystkie zagadki smile)))
                                                  • czekolada72 do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:06
                                                    malidar napisał:

                                                    > Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje
                                                    wymagania
                                                    a ja zas chetnie bym sie wymienila uwagami dot. owczarka niemieckiego smile - moj
                                                    tez nie ma na imie Karo - ja wlasnie wrocilam
                                                  • franula Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:09
                                                    na czym polegal w ogolnych zarysach "numer z depeszami" (i ile dostawal
                                                    chlopiecsmile
                                                  • bumbecki Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:34
                                                    za kazdą depeszę, którą przynosił na spotkanie z okazji wydania 2 ksiażki
                                                    (Wszyscy jesteśmy odejrzani) i ukazania sie "Lekarstwa na miłość" dostawał 2
                                                    złote. A przynosił je w odstępach do 5 minut smile) Treść depesz była różna -
                                                    przeważnie gratulacje lub pogróżki smile)

                                                    (to skrót)
                                                    1/2 bumbecki Agnieszka
                                                  • anika19 Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:50
                                                    czekolada72 napisała:

                                                    > malidar napisał:
                                                    >
                                                    > > Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje
                                                    > wymagania
                                                    > a ja zas chetnie bym sie wymienila uwagami dot. owczarka niemieckiego smile -
                                                    moj
                                                    > tez nie ma na imie Karo - ja wlasnie wrocilam

                                                    A ja dopiero wybieram się na spacerek - również z owczarkiem niemieckim! smile
                                                    To chyba bardzo popularna rasa wśród wielbicieli Chmielewskiej...
                                                  • franula Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 22:39
                                                    ok
                                                    czekamy na zagadke
                                                  • lol21ndm Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 27.01.04, 10:07
                                                    franula napisała:

                                                    > ok
                                                    > czekamy na zagadke


                                                    Wlasnie - czekamy. Ale moze przeniesmy to do nowego watku? Tutaj zaraz bedzie
                                                    ponad 100 i zrobi sie niewygodnie... wink
                                                  • xkropka Re: to moze i ja sie wepcham...-do Malidar 26.01.04, 23:15
                                                    Na stokach Cytadeli siedzieli: Alicja, Monika, Włodek, Stefan i Janusz,
                                                    Karolek występuje dopiero w "Lesiu" i "Dzikim białku".
                                                    A przeinaczeniu płciowemu sama jesteś winna: nie trzeba było zakładać konta
                                                    jako mężczyzna, teraz przy odpowiadaniu na Twoje listy wyświetla się "malidar
                                                    napisał" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka