biuralistka 30.12.03, 10:32 Pozwalam sobie przenieść pytanie asikx do nowego wątku, bo nam się lekkie zamieszanie zrobiło: Jak się nazywał notariusz, któremu pieczę nad wykonastwem testamentu zostawiła śp. Zofia Bolnicka? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bumbecki Re: zagadki 6 31.12.03, 08:48 o matko, o matko.... na imię miał Bartłomiej ale jak na nazwisko ... 1/2 bumbecki Agnieszka Odpowiedz Link
paskudek1 Re: zagadki 6 31.12.03, 10:27 no toś mnie dobiła biuralistko jedna teraz będę siedziała i myslała wrrrr. Za skarby sobie przypomniec nie mogę. A szkoda Odpowiedz Link
xkropka Re: zagadki 6 31.12.03, 13:47 Pamieć już nie ta - za dużo cholesterolu przez świeta się pochłonęło, ale od czego biblioteczka? Notariusz nazywał się Łagiewka Jak miała na nazwisko nauczycielka, która udostępniła swoją kawalerkę Kasi i gdzie była ta kawalerka (tzn. o adres poproszę). Odpowiedz Link
edeka5 Re: zagadki 6 01.01.04, 00:56 Póki szampan jeszcze nie otumanił Kawalerkę Kasi udostępniła pani Jarzębska. Adres: ul. Graniczna 4 (osiedle "Za Żelazną Bramą") Pytanie: Jak nazywała się Kasia na prawdę, a pod jakim nazwiskiem występowała w szkole? Odpowiedz Link
xkropka Re: zagadki 6 01.01.04, 11:44 Kasia nazywała się Piaskowska, a w szkole występowała pod nazwiskiem ciotki - Najma. Jak samochody wstępują w związki małżeńskie? Odpowiedz Link
edeka5 Re: zagadki 6 05.01.04, 23:42 Ślub polega na wzajemnej wymianie kwasu w akumulatorze i żarówek, a jeśli elementy się zgadzają, to także oleju silnikowego, płynu hamulcowego i świec. Do jakiego ośrodka przyjechali Chabrowiczowie na Mierzeję Wiślaną? Odpowiedz Link
lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 17:07 edeka5 napisała: > Do jakiego ośrodka przyjechali Chabrowiczowie na Mierzeję Wiślaną? Do osrodka campingowego Przemyslu Wlokienniczego? Jesli tak, to: Co zgubila "Basienka" spacerujac po skwerku... Dla utrudnienia prosze o podanie rowniez: z czego - to cos zgubione - bylo?? Odpowiedz Link
biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 17:18 Apaszkę z jedwabiu ) Z kim Joanna i Marek grywali w brydża w Sopocie? (poproszę przynajmniej 2 osoby) Odpowiedz Link
lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 18:27 biuralistka napisała: > Apaszkę z jedwabiu ) > > Z kim Joanna i Marek grywali w brydża w Sopocie? (poproszę przynajmniej 2 > osoby) Powiedzialabym, ze ze "znanym kompozytorem i harpia w osobie dziwy" - gdybym miala ciagnac watek Romansu Wszechczasow... ale domyslam sie, ze nie o to chodzi, bo Marek wowczas tylko kibicowal... wiec podejrzewam, ze chodzi o Autobiografie, a ta pozyczyla ode mnie moja Siostra... Odpowiedz Link
biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 19:58 Ależ o to właśnie chodzi) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby. Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie. Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie. Odpowiedz Link
lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 20:32 biuralistka napisała: > Ależ o to właśnie chodzi) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby. > Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie. > > Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie. Dziekuje. Jako, ze chwilowo odpoczywam po podrozy i mam pustke w glowie, to niech bedzie: xkropka napisała: > Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią? Odpowiedz Link
lol21ndm ps. prosze odpowiadac ponizej... ;) 06.01.04, 20:36 Prosze o odpowiedz nie tutaj, a w string'u zaczetym przez xkropke, by sie nie mylilo.... Juz tam przenioslam powyzsze pytanie. Odpowiedz Link
xkropka Re: zagadki 6 06.01.04, 20:09 "Basieńka" zgubiła jedwabną apaszkę. Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią? Odpowiedz Link
biuralistka Re: zagadki 6 06.01.04, 20:17 A co Ty taka wyrywna, hę? Było już następne pytanie )) Odpowiedz Link
lol21ndm Re: zagadki 6 06.01.04, 20:34 biuralistka napisała: > A co Ty taka wyrywna, hę? > Było już następne pytanie )) By sie nie mylily linijki, kopiuje z postu powyzej: biuralistka napisała: > Ależ o to właśnie chodzi) Dziwa i kompozytor to te dwie osoby. > Swoją drogą to trzeba czasem dla sprecyzowania dodać tytuł w nawiasie. > > Magdo, prawo do zadania pytania przechodzi na Ciebie. Dziekuje. Jako, ze chwilowo odpoczywam po podrozy i mam pustke w glowie, to niech bedzie: xkropka napisała: > Kim był Samson i co miał wspólnego z Kasią? Odpowiedz Link
april02 Re: zagadki 6 07.01.04, 14:50 Samson był kotem (perskim?) pani Malwiny (żona p. Karola - Upiorny Legat), a z Kasią miał wspólne dzieci. (Kasia należała do Lalki) Pytanie Jak w rzeczywistości wyglądał Bobuś? Odpowiedz Link
loel Re: zagadki 6 07.01.04, 15:01 Z kotami było na odwrót, a Bobuś był wysoki i przystojny, chyba blondyn. Zrzekam sie pytania, nie mam pomysłu i nie mam czasu sie zastanowić. Odpowiedz Link
jagna_s Re: zagadki 6 07.01.04, 15:51 To zależy który Bobuś, bo w Wszystko czerwone Bobus był wzrostu siedzącego psa i miał owłosiony brzuszek, po którynm go Biała Glisda ciumciała DDD Odpowiedz Link
loel Re: zagadki 6 07.01.04, 17:27 Ale w autobiografii i na wielu spotkaniach autorskich J.Ch opowiadała jak wygląda w rzeczywistości. Podobno się domyślił ze o niego chodzi. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:13 Zenobi?? Nie jestem pewna, czekam na potwierdzenie Odpowiedz Link
paskudek1 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:21 o ile mnie pamięć nie myli to Zenobi właśnie kurcze, wczoraj miałam pomysł na zagadkę a dzisiaj już nie skleroza nie boli ale męczy niemiłosiernie. Zreszta nie wiem czy mam prawo zadawac pytania skoro ktoś inny odpowiedział na poprzednie Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 10:28 Jeśli to Zenobi, to prawo do zagadki mam ja, pierwsza podałam odpowiedź. Gdzie Tadeusz Stolarek przechowywał dodatkowe materiały? Odpowiedz Link
paskudek1 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 13:52 HA wreszcie cos co wiem i moge odpowiedzieć Stolarek chował dodatkowe materiały w skrytce we własnym domu. Schowek zrobił w łazience przy sedesie. Dokładnie nie pamiętam szczegułów technicznych, ale Joanna zobaczyła to w tzw. widzeniu A teraz pytanko (pewnie banalne ale innego na razie nie mam): co robili Janeczka i Pawełek nad jeziorem, tam gdzie spotkały ich Tereska z Okrętką? (chodzi mi o czynności zwiazane z wodą) Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 14:04 Sprawdzali czy w wodzie zrobi się roztwór nasycony z mydła, Tereska i Okrętka w podzięce za informacje o leśniczówce miały zamiar dać im mydło w płynie i proszek Ixi. Jaką zasadzkę zastawiły Tereska i Okrętka na Arystokratę? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 15:09 czy nie bylo to w lesniczowce, jakas skomplikowana platanina zylki czy sznurka i naczynia z woda? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 17:20 Nie w leśniczówce ale reszta się zgadza, prosimy o zagadkę Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 09.01.04, 12:26 Przepraszam, ze troche to trwa, ale ostatnio komputery mi szaleja. ile km dziennie biegal Chaber, w ramach dbania o zacjhowanie jego kondycji? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 10.01.04, 09:49 O ile moje zesklerotyzowane komórki zachowały resztki pamięci, to 20 km Chaber miał obowiązek przebiegać i Janeczka i Pawełek tego bardzo przestrzegali. W "Wielkich zasługach" było coś o dłuższym dystansie, Chaber miał pobiec po porucznika do Krynicy ... to było chyba już koło 40 km i dzieciaki się przez chwilę zastanawiały czy mu czasem nie zaszkodzi ... Skleroza to straszna rzecz, potrzebuję potwierdzenia bo książki o tych upiornych dzieciakach poszły do koleżanki i wrócą za jakieś dwa tygodnie Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 10.01.04, 22:51 zeby nie trzymac Cie w niepewnosci, to tak, potweirdzam, zadaj pytanie kolejne. Co prawda, nie zacytuje teraz tych kilometrow, bo brat wybyl na kilka dni, a ksiazeczka u niego, ale o mniej wiecej (raczej wiecej, niz mniej ) tyle chodzilo. Z ta Krynica tak wlasnie tez - ze oni sie wystraszyli, ze pies sie ucheta. Pozdrawiam Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepcham - 11.01.04, 21:17 Coś mi się ochapia, że ja za mało tych kilometrów wymyśliłam, podejrzewam, że ich było dwa razy tyle ... spać prawie przez to nie mogłam. Ale troskę o Chabra dobrze pamiętam. To pytanie: Gdzie był drugi klucz od drzwi między gabinetem a salą konferencyjną. Pierwszy był w dzbanie cepeliowskim na balkonie, pozdrawiam )) Odpowiedz Link
lol21ndm Re: to moze ja sie wepcham - 11.01.04, 21:25 malidar napisał: > To pytanie: > Gdzie był drugi klucz od drzwi między gabinetem a salą konferencyjną. Pierwszy > był w dzbanie cepeliowskim na balkonie, pozdrawiam )) Czy chodzi o biurko? "...Biurko z rozbitym szklem i jedna noga wylamana (...) bylo (...) solidnie wykonane, bo nic wiecej sie nie rozpadlo, nie puscil tez zaden zamek, szuflady zostaly na swoim miejscu i skads, ze srodka, wylecial na podloge tylko jeden klucz" (Chmielewska, J. "Wszyscy jestesmy podejrzani", s. 213-214, Warszawa 1991, Polski Dom Wydawniczy) Odpowiedz Link
lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 11.01.04, 21:46 Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justynka? Odpowiedz Link
lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 12.01.04, 21:59 lol21ndm napisała: > Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justynka? Za trudne? To dla podpowiedzi dodam, ze to z (Nie)Boszczyka Meza... Odpowiedz Link
lol21ndm Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 09:36 lol21ndm napisała: > lol21ndm napisała: > > > Kto czatowal pod domem na Konrada, a kto w tym samym czasie latal za Justy > nka? > > Za trudne? To dla podpowiedzi dodam, ze to z (Nie)Boszczyka Meza... Oj, cos kiepsko z Wami... OK, w takim razie sama sobie odpowiem: "Konrad wylgal sie niejakiej Kasi, czatujacej pod jego domem (...) Justynka zas (...) pozbyla sie latajacego za nia Wlodzia..." (s. 283, Warszawa 2003, Kobra) OK, wciaz z tej samej ksiazki - kolejne pytanie: Ktory z gosci (przyjecie z brydzem) bardzo lubil koty? Dla ulatwienia dodam, ze potknal sie o Pufcie zainteresowana jego butami... Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 11:53 Tamtym pytaniem mnie ustrzeliłaś, uczciwie nie zaglądałam do książki i za nic nie mogłam sobie przypomnieć. Ale to pytanie jest dla mnie proste bo koty w (Nie)Boszczyku strasznie mi się podobały. Otóż Pufcię podeptał "głupi cep" - jak go czule nazywał p.Wolski - czyli Amerykanin (na tym samym przyjęciu "postrzelony" wodą). Wątpliwości nie mam, więc zagadka. Co i w jakiej ilości zabrano trutniowi? Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 12:45 Pół metra (a dokładnie 55 cm) działki przy ogrodzeniu ze szpitalem. Gdzie gotowano zamkniętą konserwę i jakie były tego efekty? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 12:59 Kojarzy mi się z "Lądowaniem ..." Efektem był drobniutki brązowy rzucik na wszystkich ścianach pomieszczenia ale mogła to być inna książka, efekt był taki, połowy zagadki nie zadam ... Odpowiedz Link
franula Re: to moze ja sie wepchne ;) 15.01.04, 18:51 gotowano w jakims studio radiowym, puszka wybuchla i miesko sie walalo po drutach, a potwornie glodni autoprzy ekeperymentu (mezczyzni oczywiscie) bieglai i zdrapywali to meisko bo byli potowrnie glodni prosz eo potweirdzenie prawidlowosci odpowiedzi Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 08:49 Zgadza się, co do pochodzenia zagadki - ja ją zadawałam na podstawie Książki poniekąd kucharskiej, Garwolin słabo pamiętam, bo książkę pożyczyła przawie pięć lat temu moja kuzynka i nie oddaje do tej pory. Co ciekawsze - wcale się nie wypiera, że ją posiada... Franula, dawaj zagadkę! Odpowiedz Link
franula Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 09:00 jakim urzadzeniem mechanicznym Joanna poslugiwala sie tylko w ostatecznosci na terenie rezydencji brazylijskiej mafii (nie chodzi mi o lodz) ------ troche mi sie wyprztykala inspiracja Odpowiedz Link
smitte Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 10:28 franula napisała: > jakim urzadzeniem mechanicznym Joanna poslugiwala sie tylko w ostatecznosci na > terenie rezydencji brazylijskiej mafii (nie chodzi mi o lodz) > ------ > troche mi sie wyprztykala inspiracja Windą? A jeżeli prawidłowo to pytanie ze świeżo nabytej w antykwariacie za 15 zl książki kucharskiej: czym można nadziać klops? Własne odpowiedzi też mile widziane. Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 12:51 Nie pamiętam, o czym Gurua pisała w książce, ale stawiam na jajko na twardo lub omlet - tym się nadziewało klopsy w moim domu rodzinnym. Z propozycji własnych alternatywnych proponuję czarne oliwki, suszone śliwki lub pistacje, ale raczej jako domieszkę do samej masy a nie nadzienie sensu stricto. Proszę o weryfikację odpowiedzi. Odpowiedz Link
smitte Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 13:47 Dobrze, dobrze, jeszcze bylo o wersji wyrafinowanej z jajkami roztrzepanymi i wlanymi w dziurkę rączką od czegoś zrobioną. Dawaj zagadkę a ja idę coś kupić na obiad i głodnemu mężowi przyrządzić, wersja z oliwkami mi się podoba. Papa Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 14:42 Skoro wyszło kuchennie, to prosze powiedzieć, co lubiła jadać i pijać Kasia Piaskowska. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 16.01.04, 14:51 U ciotki to tolerowała gotowaną rzodkiewkę, która śmierdziała szatańsko, lubiła też kapustę, nie znosiła mleka. U siebie żywiła się fanaberyjnie, czerwone wino wchodziło w grę i pierogi z pieczarkami. Być może nie pamiętam czegoś szczególnego więc oczekuję potwierdzenia Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 20.01.04, 13:50 Ups, przepraszam, dawno nie zaglądałam, a tu prawidłowa odpowiedź czeka na potwierdzenie... Z napojów dziwnych dorzuciłabym jeszcze tran, który - ku wielkiemu zdziwieniu ciotki - Kasi smakował. Malidar, poproszę o zagadkę. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze ja sie wepchne ;) 20.01.04, 15:30 Za mą wyczerpaną cierpliwość zagadka perfidna: Kto powiedział "sipiemy", gdzie to było i co się stało? Odpowiedz Link
asikx Re: to moze ja sie wepchne ;) 21.01.04, 14:10 Dawno nie zaglądałam a tu proszę zagadeczka aż miło: "Sipiemy" zresztą opatrzone słóweczkiem "buch" powiedział Maciuś, syn Pani Wandy i Pana Jonatana rozsypując po całym pokoju z worka bursztyny tatusia..... (Wielkie Zasługi). A pytanko: Gdzie można było nabyć pasztet w tubach? Chyba proste? Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze ja sie wepchne ;) 21.01.04, 15:06 Pani prezes, czekamy na zagadkę. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 08:16 w jakiej książce pojawiła się kaszanka prosto od krowy, albo prosto z krzaka? Odpowiedz Link
white.falcon Re: to moze ja sie wepchne ;) 22.01.04, 23:43 W "Zwyczajnym życiu". Wtedy, gdy Tereska i Okrętka wzajemnie się odprowadzały z kaszanką, przywiezioną ze wsi. Moja zagadka: Co się dało zmyć tylko ciepłym mlekiem? Kto to zmywał i po co mu to było potrzebne? Odpowiedz Link
edeka5 Re: to moze ja sie wepchne ;) 23.01.04, 09:15 Ciepłym mlekiem zmywana była maseczka na twarz sporządzona z jajka z oliwą. Maseczkę zrobiła i zastosowała Tereska Kępińska. Maseczka była jej potrzebna do "poprawienia" swojej urody dla Bogusia. Zagadka: ile drzewek zwiozły Tereska z Okrętką? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze ja sie wepcham - 08.01.04, 15:05 Zenobi, zenobi, naprawiali mi pracowy komputr od rana Odpowiedz Link
rubeus to moze i ja sie wepcham... 22.01.04, 20:17 W jakiej powieści występują dwie Joanny Chmielewskie ? Odpowiedz Link
edeka5 Re: to moze i ja sie wepcham... 22.01.04, 20:32 rubeus napisał: > W jakiej powieści występują dwie Joanny Chmielewskie ? W "Zbiegu okoliczności", ale nie zadaję pytania bo jeszcze nie rozwiązana zagadka Starej Gropy. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 11:18 W dziwnym miejscu ale już dla porządku. Stara Gropa chciała wiedzieć ile było drzewek owocowych. Tych drzewek było 1000. Ostatnie w ilości ok. 270 zostały przywiezione furgonetką. Teraz zagadka: Gdzie chciała popłakać Tereska i jak jej to wyszło? Odpowiedz Link
smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 12:22 Tereska rzecz jasna nad trasą WZ płakać chciała, wyszło jej średnio bo Robin przeszkodził i nad trasę WZ chyba w ogóle nie dojechała ( o ile dobrze pamiętam". Moja zagadka : kim był Janek Kapuśniak? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 14:11 Czyżby John Capusta? Tylko z tygrysem mi się kojarzy ... Odpowiedz Link
smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 16:23 malidar napisał: > Czyżby John Capusta? Tylko z tygrysem mi się kojarzy ... Niewykluczone, że Kapusniak był inspiracją Capusty, ale nie o to chodzi. Pierwsze wydanie książki, z której to wziełam miało zieloną okładkę - to podpowiedź. Odpowiedz Link
april02 Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 17:23 Czy to nie było przypadkiem w "Szajce bez końca" ???? Tak mi się coś majaczy... Odpowiedz Link
smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 23.01.04, 18:16 Zimno, zimno, chociaż szajki przyznam się ze szczegółami nie pamietam. No dobra, to w "Autobiografii" było. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 14:52 No to już wiem, pół soboty i kawał niedzieli do tej pory poświęciłam, przeczytałam dwa pierwsze tomy. Dokopałaś mi bardzo rzetelnie, Smitte. Janek Kapuśniak był nieporozumieniem. Teresa w Kanadzie miała zaprzyjaźnionego rodaka, który był masarzem, i cała rodzina z tej racji nazywała go Kiełbaśnikiem a roztargniony ojciec naszej Guru pomylił potrawy i z Janka Kiełbaśnika zrobił Janka Kapuśniaka. Przy okazji, doczytałam o co chodziło dokładnie z tą puszką mięsa. Zdarzenie miało miejsce w Laboratorium Polskiego Radia, gdzie pracował mąż naszej Guru. Jego kumpel, to był elektroakustyk, postawił zamknięta puszkę wołowiny na maszynce elektrycznej. Nastąpił wybuch, potem padły trzy okrzyki: - Bomba ... - Wojna ... - Wołowina ... Kłęby dymu dopełniły obrazu zniszczeń. Jedno denko było za drzwiami, drugie z resztą blachy znaleźli w bocznym korytarzu. Wołowinę zjedli zbierając ją chlebem z urzadzeń. Tak więc nie "Lądowanie ..." jak sugerowałam ale II tom "Autobiografii". Teraz zagadka: Z czego i jakiego koloru był żagiel na składaku dziewczyn? Odpowiedz Link
jagna_s Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 18:49 Był z prześcieradła koloru niebieskiego, ale pytanie oddaję komus kto wie jakie zadać, bo ja już nie mam pomysłów Odpowiedz Link
lol21ndm Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 18:55 jagna_s napisała: > Był z prześcieradła koloru niebieskiego, ale pytanie oddaję komus kto wie jakie > > zadać, bo ja już nie mam pomysłów Dziekuje. Tez mialam napisac, ze niebieskie przescieradlo, ale nie mialam czasu sprawdzic, wiec sie nie wychylalam. Za to chetnie zadam pytanie. Dotyczy ono ksiazki "Wszyscy Jestesmy Podejrzani" i brzmi: Jak wygladala Anka (sylwetka, wlosy i oczy - kolor)? Powodzenia! Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 20:10 To dobrze pamiętam, prawie widzę te Trzy Gracje oglądające prokuratora, autorka przedstawienia (nie taka znowu ostania), Monika - czarna, pełnia kształtów - i Anka (poślubiona nie temu, komu by chciała) szczupła, jasnowłosa (pewnie blondynka, choć nie taka głupia, faceta na chwilę wybrała czujnie - Zbyszka) i miała zielone oczy (a swoją drogą blondynka z zielonymi oczmi? może rudawa?). To jedna z mojego topu książek, mogę cytować z pamięci. A co do niebieskiego na żaglu to nieśmiało przypominam, że zagadka nie do końca została rozwiązana, zabrakło informacji, że to było prześcieradło kąpielowe Tereski, bowiem koszula nocna Okrętki nie chciała się rozpościerać. I zagadka: dlaczego o świcie, przed dziewiątą rano, Joanna jechała autobusem pośpiesznym "B", w którym zobaczyła Marka - blondyna? Odpowiedz Link
franula Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 21:58 o ile pamietam to nie bylo doprecyzowane tylko ze wazne urzedowe sprawy czekam na potwierdzenie Odpowiedz Link
franula Re: to moze i ja sie wepcham... 25.01.04, 22:00 znaczy calym zdaniem - poniewaz musial zalatwic wazne urzedowe sprawy na drugim koncu miasta. Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 08:59 Wg mnie jeździła autobusem, bo samochód (pegueot ze szpadą zamiast anteny) stał w warsztacie i czekał na części. A znalazł się tam, bo Gurua wjechała do lasku za Pasłękiem celem zerwania jakichś sympatycznie i wiosennnie wyglądających badyli. Dróżka, która wyglądała na taką specjalnie przystosowywaną do wjeżdżania i wyjeżdżania okazała się bagnem do topienia krów. Z tych samych powodów z przekrzywioną peruką i rozmazanym makijażem natknęła się na pana Palanowskiego na placu Zamkowym. No to teraz niech Malidar rozsądzi. Odpowiedz Link
smitte Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 10:12 Ja tylko chcialam pogratulować Malidar rozwiązania zagadki Kapuśniaka, od dawna mnie kusiło, aby o to zapytać. Widać, że dla szanownego towarzystwa twórczość Ms Ch. po prostu nie ma żadnych tajemnic, a jak już się jakaś znajdzie to nie ustaną, póki nie rozwiążą))) Czekam na zagadkę. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 11:15 Xkropka górą, chodziło mi o brak samochodu podtopionego przy zbieraniu kwiatków. Prosimy o zagadkę Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 13:40 Gdzie odbyło się pierwsze czytanie powieści o zamordowaniu Stolarczyka i kto był obecny? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 14:51 W baraku na stokach Cytadeli, pracowało tam kilka osób ze zlikwidowanej pracowni. Z całą pewnością była Monika i Alicja. Reszta tak nie na 100% ale próbuję wymieniać: Janusz, Włodek, Stefan ... Ich tam jakoś ogólnie mało było. Może jeszcze ktoś? Karol? ...Więcej nie wymyślę, potrzebuję dopuszczenia do zadawania zagadki. A wogóle to nie Stolarczyka tylko Stolarka! Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 15:46 Malidar, jesteś za szybki - miałam sama sprawdzić w domu kto był na tej Cytadeli. Ale za wyłapanie Stolarczyka (skąd on mi się wziął?) dopuszczę do zadania zagadki bez dogłębnej weryfikacji. Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:05 Kantujesz kochana Xkropko, księgami się posiłkujesz. Ja uczciwie przyznałam się do przeczytania dwóch tomów "Autobiografii" szukając Kapuśniaka i odnajdując nieszczęsną wołowinę w puszcze. Ale fakt, za Stolarka-Stolarczyka coś mi się należy. Z tym, że bardzo Cię proszę, sprawdź, kto na tej Cytadeli siedział, pamiętam, że ich strasznie mało było, ale moje Chmielewskie po przyjaciołach to tak latają, jak nie przymierzając jakieś linie lotnicze, dobrze, że notuję, kto co wyniósł za moje drzwia (odrzwia? wrota? furtkę? wierzeje?. Napisałaś Xkropko - "Malidar jesteś za szybki". "Malidar jesteś za szybka" będzie prawidłowej. Jestem babą. No i zagadka: Gdzie była trucizna w domu Alicji? Proszę podać oba miejsca, jedno to prosta sprawa, ale co drugiego, życzę sobie mieć informację bardzo dokładną - jedno miejsce się nie liczy. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:16 jedno miejsce winogrona, pieknie ulozone na lawie w jakiejs misce Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:22 oraz w kawie - w puszcze z ktorego ciagle panie rozsypywaly zatruta kawe. Czy tyle wystarczy? Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:30 Jeszcze chciałam, żeby to była ta puszka w szafce a nie podręczna ale czepiać się nie będę. Prosze o zagadkę Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:38 zgadza sie , w szafce ) moje : poprosze o marke i kolor samochodu w ktorym "jezdzily" kraciaste bagaze Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:45 Wiem, w której książce to było ale dalej ściana! Przed oczami mam wypakowany samochód Joanny i pojazdu dla "kraciastych" nie przypomnę sobie za nic (( Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:47 a ja nawet nie wiem jakby tu cos podpowiedziec Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:52 Ochapił mi się wiśniowy Peugeot ...Ale to krzyk rozpaczy Odpowiedz Link
czekolada72 Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 20:58 chyba jednak Malidar byla pierwsza - teraz jej zagadka Odpowiedz Link
malidar Re: to moze i ja sie wepcham... 26.01.04, 21:00 Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje wymagania to oddaje zagadkę Franuli, musze lecieć na spacerek. Czasem warto krzyknać z rozpaczy, pozdrawiam, jutro odpowiadam na wszystkie zagadki ))) Odpowiedz Link
czekolada72 do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:06 malidar napisał: > Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje wymagania a ja zas chetnie bym sie wymienila uwagami dot. owczarka niemieckiego - moj tez nie ma na imie Karo - ja wlasnie wrocilam Odpowiedz Link
franula Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:09 na czym polegal w ogolnych zarysach "numer z depeszami" (i ile dostawal chlopiec Odpowiedz Link
bumbecki Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:34 za kazdą depeszę, którą przynosił na spotkanie z okazji wydania 2 ksiażki (Wszyscy jesteśmy odejrzani) i ukazania sie "Lekarstwa na miłość" dostawał 2 złote. A przynosił je w odstępach do 5 minut ) Treść depesz była różna - przeważnie gratulacje lub pogróżki ) (to skrót) 1/2 bumbecki Agnieszka Odpowiedz Link
anika19 Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 21:50 czekolada72 napisała: > malidar napisał: > > > Ponieważ mam owczarka niemieckiego, nie ma na imię Karo ale ma swoje > wymagania > a ja zas chetnie bym sie wymienila uwagami dot. owczarka niemieckiego - moj > tez nie ma na imie Karo - ja wlasnie wrocilam A ja dopiero wybieram się na spacerek - również z owczarkiem niemieckim! To chyba bardzo popularna rasa wśród wielbicieli Chmielewskiej... Odpowiedz Link
franula Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 26.01.04, 22:39 ok czekamy na zagadke Odpowiedz Link
lol21ndm Re: do wlascicielko owczarka niemieckiego 27.01.04, 10:07 franula napisała: > ok > czekamy na zagadke Wlasnie - czekamy. Ale moze przeniesmy to do nowego watku? Tutaj zaraz bedzie ponad 100 i zrobi sie niewygodnie... Odpowiedz Link
xkropka Re: to moze i ja sie wepcham...-do Malidar 26.01.04, 23:15 Na stokach Cytadeli siedzieli: Alicja, Monika, Włodek, Stefan i Janusz, Karolek występuje dopiero w "Lesiu" i "Dzikim białku". A przeinaczeniu płciowemu sama jesteś winna: nie trzeba było zakładać konta jako mężczyzna, teraz przy odpowiadaniu na Twoje listy wyświetla się "malidar napisał" Odpowiedz Link