23.05.08, 16:06
e-zary.pl/news.php?id=996
Śmiech na sali po prostu! Gwoździem programu powinny być chyba zespoły ŻDK-u
wśród takich zaproszonych "gwiazd".
Obserwuj wątek
    • qash Re: Dni Żar 23.05.08, 17:38
      Masz racje. Z roku na rok jest coraz gorzej ale w tym roku to naprawde lekka przesada. Poziom imprez naprawde upadl juz tak nisko, ze gwiazdami powinny byc zespoły ZDK. Tak byłoby najlepiej i marudzenia byloby mniej.
      Moze przyczyna tego jest to, ze od czasu przeniesienia imprez z Syreny do centrum miejsca jest mniej wiec jesli wiecej osob odstrasza to reszta nie bedzie sie tak cisnac.
    • p.e.k.o Re: Dni Żar 24.05.08, 22:33
      erykzary napisał:

      > Śmiech na sali po prostu! Gwoździem programu powinny być chyba
      > zespoły ŻDK-u wśród takich zaproszonych "gwiazd".

      Powiem tak. Patrzysz ze swojego punktu widzenia, który niekoniecznie musi być
      zbieżny z poglądami innych. Masz pewne preferencje muzyczne, ale nie możesz
      oczekiwać, że za każdym razem, na każdym festynie, zostaną one zaspokojone. Nie
      da się zadowolić wszystkich.

      Taka ciekawostka. Nikt "oficjalnie" nie lubi discopolo, ale okazuje się, że ten
      rodzaj muzyki sprawdza się najlepiej chociażby na dożynkach. Po prostu - melodie
      znane i lubiane, to recepta na sukces. Wszyscy tańczą i śpiewają. A co się
      dzieje na weselach? Z reguły grają taką kaszanę, że głowa boli... ale co z tego,
      skoro wszyscy dobrze się bawią? Pewnie alkohol ma tu jakieś znaczenie, ale nie o
      tym chciałem mówić.

      Papa Dance? No cóż, jak byłem mały to chłopaki grali swoje przeboje. Nigdy nie
      miałem żadnej ich płyty, ale pewne kawałki siłą rzeczy utkwiły w pamięci. Moim
      rówieśnikom i nieco starszym zapewne też. Tak więc taka kapela plus dwa piwka
      zapewnią odpowiedni nastój do zabawy. Mogę się założyć.

      Najlepszym przykładem jest tu Przystanek Woodstock. W większości ludzie nie
      przyjeżdżali na tą imprezę dla gwiazd, tylko dla klimatu. Okazało się, że
      odpowiedni mogą zapewnić nawet zupełnie nieznane zespoły.
      • erykzary Re: Dni Żar 25.05.08, 10:19
        >> Powiem tak. Patrzysz ze swojego punktu widzenia, który
        >> niekoniecznie musi być
        >> zbieżny z poglądami innych. Masz pewne preferencje muzyczne, ale >> nie możesz
        >> oczekiwać, że za każdym razem, na każdym festynie, zostaną one
        >> zaspokojone. Nie
        >> da się zadowolić wszystkich.

        Racja ale wydaję mi się, że w tym roku to już trochę przesada jest. Ja też się
        lubię bawić przy disco polo, jak jestem podpity ale tu chyba nie o to chodzi by
        się upić i mieć wszystko w 'czterech literach" tylko o to żeby się nie nudzić w
        domu. Na juwenaliach bawiłem się świetnie, a pierwsze piwo łykłem dopiero pod
        koniec, ok 12. I warto tam było pójść nawet kosztem dłuuugiego powrotu do domu
        przez las :D
        A odnośnie tych preferencji to były chyba tylko raz zaspokojone podczas Dni Żar,
        na ubiegłorocznym koncercie Akurat.

        > Najlepszym przykładem jest tu Przystanek Woodstock. W większości
        > ludzie nie
        > przyjeżdżali na tą imprezę dla gwiazd, tylko dla klimatu. Okazało
        > się, że
        > odpowiedni mogą zapewnić nawet zupełnie nieznane zespoły.

        hehe... no jeszcze nie poznałem kogoś takiego, kto na Dni Żar przychodzi dla
        klimatu ;-)

        Najlepiej będzie jak każdy pójdzie i oceni imprezę sam. Czasami "super gwiazda"
        gorzej zabawia publiczność niż jakaś tam discopolowa kapela więc zobaczymy co
        nam pokażą i wtedy będziemy ich obgadywać ;-)

        Do zobaczyska na festynach mimo wszystko mam nadzieję ;-)
        • p.e.k.o Re: Dni Żar 25.05.08, 12:41
          erykzary napisał:

          > juwenaliach bawiłem się świetnie

          Zapewne nie Ty jeden. Pytanie tylko, ilu 50-latków i fanów F1 bawiło się
          świetnie przy Acid Drinkers? :)


          > hehe... no jeszcze nie poznałem kogoś takiego, kto na Dni Żar
          > przychodzi dla klimatu ;-)

          Poznasz, poznasz... sam siebie, jak przyjdziesz kiedyś swojemu własnemu
          małolatowi kupić loda i balonika ;)


          > zobaczymy co nam pokażą i wtedy będziemy ich obgadywać ;-)

          Pewnie że tak.
    • croolick Re: Dni Żar 26.05.08, 10:20
      O jakim klimacie w ogole mowimy? Dni Zar to porostu festyn jaki organizuje kazda
      gmina wiejska czy miejska w tym kraju. Dotyczas nie zrobiono nic, by wymyslic
      oryginalna forumule tego lokalnego swieta. Przeciez sama oryginalna nazwa moze
      pomoc budowie klimatu. Zaganski Jarmark Michala to nic innego jak "Dni Zagania"
      a jedynym oryginalnym punktem tej imprezy jest korowod (niestety organizowany z
      malym entuzjazmem) ale impreza cieszy sie o wiele wieksza estyma wsrod
      mieszkancow i przyjezdnych niz Dni Zar. Boleje nad tym, ze nie wymyslono
      oryginalnej formuly Dni Zar (sama nazwa mierzi prowincjonalizmem), dla mnie o
      wiele wiecej klimatu mialy Festyny Robotnicze w latach 80. i mysle, ze czesc
      tamtych pomyslow mozna bylo i dzisiaj wykorzystac jak np. publiczna
      quasi-sportowa rywalizacja miedzy pracownikami roznych zakladow (przecie mamy
      wciaz miasto przemyslowe). Wtedy koncerty bylby tylko milym dodatkiem dla
      sympatycznej imprezy a nie jej istota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka