Dodaj do ulubionych

Zgłupiałam...

24.07.06, 22:40
...dzisiaj w gabinecie ginekologicznym, kiedy to podczas badania kontrolnego
lekarz powiedział do mnie, że owulację będę miała prawdopodobnie jutro (czyli
w 16 dniu cyklu), bo pęcherzyk ma obecnie 19 mm.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że moja tempka od dwóch dni jest
podwyższona, czyli w 14 i 15 dc wynosiła 36,95 (podczas gdy wcześniej 36,5 -
36,6). Poza tym w 11 dc uzyskałam pozytywny wynik testu owu. Wszystko to
wskazuje, że miałam już owu w okolicach 13 dc. Kiedy powiedziałam o tym
lekarzowi, powiedział krótko: "Niemożliwe!".
Dziewczyny, to jest jakaś paranoja?! Czy ktoś słyszał o podobnym przypadku?
Proszę o komentarze.
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Zgłupiałam... 02.08.06, 15:02
      Jak wyglądały pomiary temperatury i śluz potem?

      Nikt nie ma żadnych pomysłów na wyjaśnienie tego zjawiska?
      • horpyna4 Re: Zgłupiałam... 02.08.06, 15:18
        Lekarze często się mylą.
        • lilith76 Re: Zgłupiałam... 02.08.06, 16:55
          Ciężko mi uwierzyć, że lekarz na usg widzi pęcherzyk w miejscu, gdzie ten pękł
          kilka dni wcześniej.
          Szybciej uwierzę, że z testem owulacyjnym było coś nie tak, albo wykres
          temperatury po kilku dniach rozwiązał zagadkę.
          • horpyna4 Re: Zgłupiałam... 02.08.06, 19:29
            A ja tam we wszystko uwierzę, odkąd znajomej lekarz stwierdził ciążę bliźniaczą.
            Może był na bańce i widział podwójnie? Oczywiście było tylko jedno dziecko.
          • burczykowa Re: Zgłupiałam... 02.08.06, 20:12
            lilith76 napisała:

            > Ciężko mi uwierzyć, że lekarz na usg widzi pęcherzyk w miejscu, gdzie ten
            pękł
            > kilka dni wcześniej.

            A skąd to wiadomo na 100%, ze ten pęcherzyk pękł? Pzry LUFie test będzie
            pozytywny i tempka tez wzrośnie.
            Poza tym- skąd wiadomo, ze to nie ten pęcherzyk, który sobie razem dojrzewal z
            peknietym, ale był zbyt niedojrzały, aby odpowiedzieć na LH i owulowac razem z
            tamtym?
            A poza tym- jeślu USG było robione na hmm..., starszawym sprzęcie, to wcale
            nie musiał byc to dojrzewający pęcherzyk.
            Badanie progesteronu w tym dniu, kiedy było USG wszystko by wyjaśniło.
            • lilith76 Re: Zgłupiałam... 03.08.06, 13:41
              Dziękuję za możliwe teorie :)
              Sensowne.
              Tylko dlaczego kobieta nie usłyszała tego od lekarza.
              • burczykowa Re: Zgłupiałam... 03.08.06, 20:28
                lilith76 napisała:

                >> Tylko dlaczego kobieta nie usłyszała tego od lekarza.
                Nie żartuj :)
                Lekarz musiałby uznac, ze jednak samoobserwacja ma naukowe uzasadnienie, a
                przede wszystkim- musiałby wiedzieć, co to jest metoda wieloobjawowa i co z
                zapisków mozna wyczytać i połaczyć w jedno z obrazem USG, uzyskując pełny obraz.
                Poza tym- nie sądzę, aby lekarze byli świadomi naszej wiedzy, a co za tym idzie-
                zechcilei nas potraktowac po partnersku.
                No i skoro przydatne sa samoobserwacje, to przeciez mozna stracić klientki z
                monitoringu :) Tym bardziej, kiedy z NPR wynika więcej niż z USG :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka