Dodaj do ulubionych

Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****)

02.10.03, 21:09
(cyt: wojtek 02-10-2003 18:41)

"witam
byłem w tym hotelu 2 tyg temu.
Jest bardzo ładny ,przy plaży i zejscie ma normalne (piasek a nie
kamienie),dyskoteka , bar na plazy i przy basenie
pokoje z klimą . Dobre jedzenie ok 15 km od nama bay , . cały czas jeżdzą
busiki koszt to 1 $ .
wiec pozdrawiam i miłego i udanego wypoczynku smile)"


Obserwuj wątek
    • gello666 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 07.10.03, 11:03
      Hostmark ma kilka plusów i kilka minusów... w zależności od
      tego czego kto oczekuje przeważyć może jedna lub druga strona...
      My byliśmy na wyjeździe rodzinnym (ja, żona i 4 letnia córka)
      wiec nasze wrażenia należy z tym wiązać.
      Hotel składa sie z dwóch rodzajów pomieszczeń: budynek główny
      i bungalowy... B.g. w kształcie litery U ramionami odwróconej w
      kierunku morza... teren obniża się tak, że u podstawy jest 1
      poziom , na końcu 3 poziomy pomieszczeń, miedzy "ramionami" 2
      baseny, z czego jeden duży w kształcie cyfry 8 z mostkiem przez
      środek i zjeżdżalnią, drugi gł. 0,4 m dla dzieci. Przy basenach
      bar i stoliki... rano aerobik, wieczorem mini disco dla dzieci (z
      animacją) potem muzyka z wokalem na żywo smile Trzeci basen między
      bungalowami, które mimo że należą do hotelu wydają sie być
      zupełnie oddzielną częścią. Podczas całego pobytu nikt z polskich
      turystów nie był tam kwaterowany.
      Położenie: w zatoce Nabq, na przeciw wyspy Tiran, 20 km na
      północ od Naama Bay.. jeżeli ktoś planuje częste wizyty w centrum
      to musi sie liczyć z wydatkiem ok 30 f.e. za taxi w jedną
      strone... W zatoce grupa hoteli albo lepiej: kompleksów
      hotelowych z których część jest w budowie. Jednak przez cały nasz
      pobyt nie wiedziałem ani jednego robotnika... Specjalnie się nie
      przyglądałem a i mur 3 m nie sprzyjał obserwacji big_grinDD
      ale: przy hotelu prywatna, strzeżona plaża "głebokości" ok
      100-150 m, za nią laguna (do połowy głebokość wody 20-30 cm potem
      wydma i dalej trochę głebiej - do 2 m) ok 200 m potem wał rafy
      ... przejście przez rafę jakieś 300 m w prawo na przeciw hotelu
      Tropicana Grand Azur. Można oczywiście bezpośrednio przed hotelem
      przechodzić ale nieuważni (silny przybój) przypłacali to
      poparzeniami od korali. Na plaży leżaki i ręczniki za darmo
      (parasole takie same jak u Ciebie na zdjeciach), bar w którym
      obowiązywało all inc. (drinki robili tam takie sobie, ale za to
      można było w ramach all brać przekąski)... Na plaży codziennie
      animacje (rano aerobik, potem boccia i siatkówka), od 10 do 13
      opiekunka (kilku panów stwierdziło że dla takiej panny też by
      zdziecinnieli) może opiekować sie dzieciaczkami... w naszym
      przypadku opiekowała sie kilka razy tylko naszą córką (tak córce
      przypadła do gustu, że potem ciągle ją zaczepiała), poza plażą od
      15 do 18 można było dzieciaczki zostawiać w kid's club'ie
      (budyneczek na terenie hotelu)... co tam robiły nie wiem, bo nie
      korzystaliśmy.
      Miedzy hotelem a plażą trawniki, kwiaty, palmy ciągną się
      jakieś 250-300 m. Między nimi mini wodospady od baru przy
      basenach do mini jeziorka prawie przy plaży. nad nimi 3 mostki.
      Przy jeziorku kolejny bar... podczas naszego pobytu nieczynny.
      Generalnie w otoczeniu hotelowym czuć "świeżością", tzn. palmy
      jeszcze nie za bardzo wyrośniete (liście części podwiązywane w
      celu szybszego rośnięcia), trawniki ciągle podlewane, koszone i
      nawożone... ogród sprawia wrażenie jakby był niedawno założony
      (hotel przyjmuje gości podobno dopiero 2 sezon).
      Pokoje: duże, bardzo wygodne 2 olbrzymie łóżka, szafa
      wnękowa, telewizor, telefon, lampki fotele... inaczej mówiąc
      klasyka... ale wszystko wykonane bardzo porządnie, wydaje się ze
      w ramach ogólnego projektu hotelu w stylu nazwałbym "ratanowo -
      marmurowym" ... wszystkie elementy marmurowe (blaty stołów)
      wykonane z tego samego rodzaju marmuru co lobby (główny hall).
      Klimatyzacja indywidualna, bardzo sprawna, działąjąca nawet przy
      otwartych drzwiach balkonowych. Balkonik ze stolikiem i dwoma
      fotelami... widok na baseny, ogród i dalej morze. pokuj zamykany
      na kartę magnetyczną, która aktywowałą zasilanie w pomieszczeniu.
      łazienka z lustrem na jednej (całej) ścianie, mini- wanna z
      przysznicem. Codziennie wymieniane ręczniki, posciel i
      sprzątanie.
      Obsługa: Dosyć dobra, bardzo przyjacielska... do córki
      drugiego dnia wszyscy zwracali się już po imieniu smile Czasami
      trafiały się gorsze momenty, ale po zwróceniu uwgagi kelner
      potrafił potem cały dzień przy każdej okazji przepraszać smile).
      Ogólną ocenę z obsługę wystawił bym między dobra a bardzo dobra.
      Budynek główny: Wejście do hotelu (jak do każdego tam) przez
      bramke z wykrywaczem metali, obok policjanta i ochroniarza...
      Lobby (jak tam na to mówią) bardzo duże, bardzo mocno
      klimatyzowne... w pobliżu bar (robili tam najlepsze drinki w
      całym hotelu), bank, bankomat... dalej sklepiki (można było
      kupować towary na rachunek hotelowy za który potem mogłem bez
      problemu zapłacić kartą) z cenami ok 30 % od tych z Old Market. W
      hotelu lekarz, health club (z all za darmo), sauna (j.w.) masaż,
      2 korty, pralnia, room service 24h. Obok hallu dyskoteka
      (codziennie od 24... wyciszenie doskonałe... nie przeszkadza),
      restauracja włoska (bez all za to ze zniżką 30 f.e. do dania
      głównego) i reastauracja gdzie wydawano posiłki... z ciekawostek:
      basen "wchodził do b.g. tworząc we wnetrzu półkole o promieniu ok
      3m, wzdłuż niego ustawione były stoliki.
      Wyżywienie: mieliśmy all: śniadania 6.30-10, przekąski na
      plaży 11-13, lunch 13-15, kolacja 18- 22. Dosyć dobre, kolacje wg
      schematu - codzienie inna kuchnia (orientalna, włoska,
      francuska...) alkohole miejscowe, napoje i soki, drinki soft i
      long w cenie 10-24. W ramach all można było też korzystać z sauny
      i siłowni.

      Wrażenie ogólne bardzo dobre...
      • pc_maniac Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 21.12.03, 22:53
        (cyt.: rottario 10-12-2003 21:49)

        "Hostmark jest O.K.
        Ma naprawdę fajny basen, jedzenie przecietne ale tak jest wszedzie i kupa
        rosjan.
        Gdybym mial wybierac to wybral bym Hostmark, ale popros o pokoje o numeracji
        1000, te 2000 sa gorzej polozone,
        wszystko oprucz silowni w tym hotelu jest o.k.
        hotel jest niby 5 gwiazdek ale tak naprawde to sa mocne 4, ale np mieszkalem w
        5 gwiazdkowym Hilton Plaza i bez porownania na korzysc hostmarku, polecam
        serdecznie. Powiedzial bym smialo ze to 3 lub 4 najlepszy hotel w hurghadzie.
        pozdrawiam, wliczajac te naprawde drozsze."
        • pc_maniac Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 21.12.03, 22:57
          (cyt.: magda 21-10-2003 17:37)

          "Hej! Gorco polecam Hostmark! Jest to wspaniały hotel, z olbrzymim basenem i
          ogrodem,przemiła obsługa,pięknie urządzony. Nie można się tam nudzić,jest
          sauna, siłownia, aqua aerobik, różne gry i zabawy na plaży, dyskoteka, kilka
          barów, centrum windsurfingu i nurkowania. Polaków jest raz więcej,raz mniej-to
          trudno okreslić. Za to jest bardzo dużo Rosjan, trochę Francuzów. Ale hotel
          ogólnie jest cudowny, ma swojego busa który 2 razy dziennie zawozi do centrum
          i przywozi. Obsługa jest bardzo miła, zawsze chętna do pomocy i pogawędki.
          Naprawdę gorąco polecam ten hotel!!!!"
          • pc_maniac Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 06.01.04, 22:31
            (cyt.: Marika 06-01-2004 22:24)

            "Hej! Ja bylam w sierpniu w Hostmarku.Hotel bardzo fajny,codziennie wieczorem
            sa animacje,organizuja rozne dyskoteki-raz np jest muzyka z lat 60,raz 90
            itd,oprocz tego jest piano bar i kilka innych barow.Basen jest
            cudowny,olbrzymi,polecam plywanie wieczorem gdyz jest podswietlony i nie ma
            wtedy w ogole ludzi.Obsluga jest bardzo mila i zawsze chetna do pomocy.Hotel
            bardzo czysty.2 razy dziennie busik hotelowy zawozi ludzi do centrum Hurghady
            i umowionej porze po nich przyjezdza,ale jesli wolisz zostac na miescie dluzej
            czy jechac tam o innej porze-nie ma problemu,wystarczy wyjsc przed hotel,busy
            jezdza non stop.Na plazy jest siatkowka,aqua aerobik,rozne konkursy.Robią
            wszystko zeby goscie sie nie nudzilismile Jesli chcesz,chetnie wysle Ci
            zdjecia,tylko podaj mi adres,gg 1539550.Pozdrawiamsmile"
            • groszykartur Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 09.07.04, 21:46
              Wyjeżdżamy tam w podróż poślubną 20.07.2004. zdjęcia będą b. mile widziane.
              Dziękuję.
            • clusterone21 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 03.08.04, 18:32
              Nie bardzo rozumiem , czy byliście w Hostmarku w Hurgadzie , czy w Sharm ???
    • pc_maniac Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 27.03.04, 22:39
      (cyt.: Nasha 27-03-2004 20:49)

      "Byłam w tym hotelu 2 tygodnie w pażdzierniku, po pierwsze rzadko który hotel w
      Egipcie zasługuje na 5 *, chociaż Hostmark jest nowym i trochę surowym hotelem,
      ma swój standard, z drugiej strony za takie pieniądze, nie wiem ile ty płacisz,
      ja przyznam pojechałam bardzo tanio, (porównuje do innych krajów, np Kanarów) i
      standard za te pieniądze jest suuper! Hotel bezpośrednio przy plaży, ładne,
      czyste baseny, i ciekawą rzeczą w tym hotelu jest basen wpływający do
      restauracji, jedzenie urozmaicone, na miarę oczywiście tego miejsca, pokoje
      przestronne, jeden mankament obok hotelu jest plac, gdzie cały czas chodzą
      jakieś urządzenia i to czasem, jak wiatr zawieje słychać, nie głośno, ale dla
      niektórych to może być kłopotliwe. Mało zieleni ale to region całkowicie
      pustynny i brak wody, tam NIGDY nie pada deszcz!! Ale to chyba problem
      wszystkich hoteli. No cóż myślę, że to trafiony wybór, te hotele są do siebie
      podobne, obok jest np. fajnie zagospodarowany hotel Laguna, ale pokoje podobno
      nie bardzo.. wogóle to późno pisze nie wiem czy nie za późno, no trudno mam
      nadzieje że walkacje będą udane! Dużo wrażeń życze!
      ach polecam GÓRE MOJŻESZA! w życiu tak w kość nie dostałam , ale sie opłacało!!
      pozdrawiam"
    • nomad75 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 28.03.04, 13:00
      Wróciłem z Hostmarku wczoraj. Uczucia mam raczej mieszane, choć z przewaga
      pozytywów. Negatywy - jedzenie, w zasadzie codziennie takie same, i nie za duzy
      wybór /jak na 5* hotel/. Długo trzeba czekać na kelnerów - np. przy śniadaniu
      jeden pojawia sie po 10 minutach i przynosi filiżankę, znowu trzeba swoje
      odczekać, i po jakimś czasie pojawia się następny który dopiero przynosi kawę.
      Jak brakuje jeszcze np. łyżeczki, to znów trzeba swoje odczekać i przyniesie ją
      jeszcze inny kelner wink . Poza tym 5* w Egipcie rózni się jednak od 5*
      chociażby w Polsce, np. jeżeli chodzi o czystość w łazience. No i faktycznie
      daleko do centrum, w okolicy nie ma żadnego sklepu poza takimi z pamiatkami.
      Pozytywy - ładnie zagospodarowany teren, fajny basen, choć, przynajmniej teraz
      w marcu, z zimną wodą, fajna plaża, bardzo przestronne pokoje z dużymi łózkami,
      choć z niektórych jest kiepski widok na budowę obok hotelu
    • etrusek Re: Hostmark - in english 04.06.04, 15:58
      The hotel is very, very nice and we did an all inclusive deal. The only
      downfall is the food as it is a bit repetative but it is so cheap to eat out we
      did do a few times. The hotel is also the furthest out in Nabq Bay and it took
      a 20 minute taxi ride to get into Nama Bay which is where it's all happening.
      This isn't a problem though as we shared our taxi's with friends we met there
      and it usually costs around £5 from the hotel into Nama Bay, so between 6 of
      you it's hardly worth worrying about! They do drive like nutters mind! Our
      beach wasn't all that either but again, Nama Bay has a great public beach so
      again, not too much of a problem.

      Nama Bay is fantastic for nights out and I would reccommend you go and eat at
      the Hard Rock Cafe, 4 of us went one night, we all had a 3 course meal and a
      500ml bottle of the Sakkara beer (Egypt's finest!), the total bill came to
      £26.00!!!!!!!!!!! Then to top it all, for being with JMC we got a further 20%
      of our meal bill and 10% of the drinks! So it costs us next to nothing!! The
      good bars to go to are the Camel Bar, which is upstairs from the Camel Dive and
      the Mexican Bar, good on a Thursday night for Kareoke! The night club next to
      the Hard Rock Cafe, MDM, is also really good, they play alot of old music,
      60's, 70's and some up to date stuff too. Wherever you go to drink though most
      beers are cheapy, cheapy, but watch out if drinking wine or spirits, these
      prices are quite similar to England. There is also a McDonalds, KFC (Kentucky
      Fried Camel!) and a Pizza Hut! McDonalds is half the price to what we pay here
      and tastes better! Handy if you have children with you.

      We went to the Casino one night, Sinai Grand Casino on the way to Nama Bay. One
      problem, they only take USA Dollars! We all went with Egyptian Pounds!! Luckily
      one couple who came with us had just arrived the day before and had £150 in
      Dollars so they shared that out, so don't go unless you have some dollars!!!

      Diving and snorkelling is a must and we booked ours with Camel Dive as
      reccommended by JMC, it's truly amazing under the Red Sea and you must have a
      go.

      The Pyramids - We took a 2 day trip with an overnight stay in a 4 star hotel to
      Cairo through JMC. Fantastic Value for money. We didn't really like the idea of
      travelling all the way there on coach, but it wasn't much of a problem after
      all! Once your there you are kept busy visiting museums and so on, and the
      hotel you stay in is The Meridien Pyramids, overlooking the pyramids themselves!

      Overall the whole fortnight spent in Egypt was fantastic and great value for
      money, there are too many other places I want to see but if I ever I wanted a
      cheap week away, I would definately go to Egypt.
    • milenqa Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 23.07.04, 11:20
      wróciłam z tego hotelu dwa dni temu i moge powiedziec ze jestem zadowolona. nie
      zasluguje on co prawda 5* ale na bite 4*.basen czysty moglby byc troche wiekszy
      ale ogolnie ciekawie rozwiazany-jego czesc wplywa do stolowki problem byl
      jednynie z mala iloscia lezakow-trzeba bylo rezerwowac juz o 8.00 rano ale za
      to na plazy nie bylo problemow nawet w samo poludnie.ogrod ladny jeszcze nie do
      konca zarosniety ale roslinnosc w takim klimacie potrzebuje dodatkowego
      czasu.pokoje bardzo ladne i czyste, dwa polkskie kanaly w TV ( tvn i viva
      polska).obsluga bardzo mila i uczynna nie oglada sie szczegolnie na bakszysz
      chociaz kiedy pokojowy dostal 5$ ukladal moje spinki do wlosow w ksztalt
      serca.najwiekszą wadą tego hotelu jest jedzenie owszem jest go bardzo duzo i
      jest smaczne ale przez pierwsze dwa dni bowiem wogole go nie zmieniaja-
      codziennie podaja to samo, jedzenie jak przystalo na egipt malo pikantne i
      dosyc mdle, najsmaczniejsze byly slodkie buleczki na sniadanie i desery na
      obiad (tylko w przypadku all inclusive) i na kolacje.do miasta okolo 20 km
      mozna dojechac busem hotelowym (20 LE w obydwie strony od osoby. Naama bay
      piekne ( ladniejsze i bardziej cywilizowane od Hurgady ale co za tym idzie
      drozsze)oczywiscie mozna sie targowac, udalo mi sie raz wytargowac nawet 50%
      ceny slyszalam nawet o lepszych osiagnieciach smilekiedy nie chcą opuscic trzeba
      odejsc od sklepu a sprzedawca wtedy zawola i zgodzi sie na "sugerowana
      cene" .miasto polecam szczegolnie noca. Chetnie odpowiem na pytania,
      najchetniej przez gg, moj nr.2736657
      • milenqa Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 24.07.04, 15:32
        chcialam jeszcze dodac ze hotel zabrania wnoszenia napojow zakupionych na
        miescie ale przewaznie jesli juz kogos zlapia mowia mu ze nie mozna i oddaja
        napoje z powrotem smile
      • blackpearl2 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 04.08.04, 12:08
        Na forum same skrajne opinie na temat Hostmarku.A mnie głównie interesuje
        plaża,napisz prosze czy jest duża i jaka jest woda (w sensie czy czysta i czy
        jest rafa).Często powtarzają się też opinie o jedzeniu..że ciągle takie
        samo.Naprawdę w ogóle go nie zmieniają?-aż trudno w to uwierzyć,śniadania
        przeważnie w tego typu krajach są monotonne ,ale do tej pory nie spotkałam się
        równiez w Egipcie,żeby były nie zmieniane kolacje.Aha,i jeszcze powiedz
        proszę,czy rzeczywiście tak pilnują z wnoszeniem picia?Przeszukują plecaki??
        • egipt-hotele Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 04.08.04, 14:04
          Do blackpearl2; poczytaj moją opinię , znajduje się ona na końcu tej listy, tam
          masz info. o plaży,jeśli chcesz to prześlę Ci zdjęcia plaży (podaj adres e-mail)
          Rafa jest dość daleko , ale na żadną rewelację nie licz ,w hot. Tropicana Grand
          Azure, lub w hot. Radisson (25 min. piechotką)- jestlepsza rafa.Woda czysta,
          ale pełno jakiś traw, ( zapomnij o takich turkusowych kolorach wody jakie są w
          katalogu!)A z tym wnoszeniem napoji ( nawet w plecaku) to 100% prawda,bo
          właśnie gdy wracałam z Namma Bay, to przedemną akurat złapali ruskich, i
          zabrali im napoje).Ja miałam połowę butelki coli, bo tyle mi akurat zostało z
          centrum i gdy wchodziłam do hotelu , to zrobili mi awanturę o te pół butelki...
          Jeśli chcesz więcej infor. to podaję mój GG-5088267.
          Pzdr.
          Bernadeta
          • blackpearl2 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 04.08.04, 18:25
            Dzięki wielkie za info.Wysłałam Ci maila i tam masz mój adres .Pozdrawiam
        • milenqa Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 06.08.04, 23:31
          plaza jest w sam raz moze nie super szeroka ale dluga.woda jest czysciutka i
          zeby miec wode glebsza niz troszke powyjej kostki musisz wejsc dobre 100 m w
          morze a zeby doplynac do rafy trzeba sie sporo namachacsmile faktycznie zmienianie
          dan nie jest ich najlepsza strona jedzenie jest monotonne i dosyc mdle
          (normalne w egipcie)na kolacje tez nie zmieniaja menu za czesto-polecam
          spaghetti-ale nie to od kucharza tylko z wazy ale jak zyjesz tydzien lub dwa na
          makaronie to w polsce na niego nie spojrzysz smilekazdego kto przyjezdza z miasta
          sprawdzaja ale pozniej juz im sie to nudzi wiec lepiej wchodzic na koncusmile
    • egipt-hotele Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 25.07.04, 12:00
      pobyt lipiec 04.hotel jak na egipskie 5* kiepski(mam porównanie z zeszłego roku
      do Le Meridiena).Plusy:duze pokoje,duze wygodne luzka, o dowolnej porze dnia
      jest miejsce na plazy pod parasolem ale podobno tylko do koncas lipca potem
      przylatuja watahy italiancow.I to na tyle plusow.Minusy: za glosna klima na
      najnizszym biegu-kombajn bizon w trakcie pracy,podobno w wszystkich pokojach
      tak samo,jeden maly kiepski basen bez rynny przelewowej,ciezko o miejsce,muzyka
      przy basenie to antyczny wloski ogluszajacy lomot(dla nie melomanow powinni
      dawac ochraniacze na uszy),zjezdzalnia dla dzieci przy basenie zamknieta na
      klodke,jasnie pan arab otwiera ja o nieprzewidywalnej godzinie i do tego na
      krotko bo musi tam stac i pilnowac a slonce go pali bezlitosnie w czaszke i łan
      dolar nikt nie chce dac to po co ma sie produkowac lepiej spokojnie poogladac
      wloskie toplesy niz pilnowac stadko maloletnich aby sie nie porozjezdzaly i nie
      potopily(a wogole to ziutek powinien cos zrobic z plytkami na dnie basenu bo
      moje dziecko rozcielo sobie tam palec-az niemozliwe ale prawdziwe),jedzenie
      kiepskie ogromnie nawet jak na egipt zawsze to samo po paru dniach jadlem tylko
      omlet, bulki z serem i czasami jakies ciasto,brak w poblizu normalnego sklepiku
      spozywczego a jak ktos kupil HB to woda 1,5l kosztowala go 10 funtow czyli 6 zl
      za 2 tygodnie wjdzie to okolo 200-300 zl o cene herbaty do kolacji lepiej nie
      pytac,obcji AL prosze nie kupowac bez sensu przy tym jedzeniu a cena jest taka
      ze dodajemy jeszcze pare stowek zl i jestesmy za plotem obok w hotelu Laguna
      Vista a to jest juz zupelnie inna planeta(jak mimo wszystko kupima al w
      hostmarku i przejdziemy sie do lagunki visty to nas musi odwiesc miejscowa erka
      albo wykonamy sepuku w recepcji hostmarku i w koncu prerobia ten grajdol na
      prechowalnie wielbladow),lezaki na plazy drewniane ciezkie resurs wyszedl im
      juz dawno a materace na nich pochodza z wykopalisk w Gizie nic tylko w gabloty
      do muzeum kairskiego,czesc wodna plazy idealna dla matek z malymi oseskami
      mozna puscic prychowek 300m w morze i na pewno sie nie utopi co zrobic za
      plytko ale tatus tez nie poplywa chyba ze bedzie machal nogami a brzuchem
      precieral podwodne zielsko ktorego jest tam na dnie oporowo,hotel ma swoj
      pomost i bierzemy sprzet do snorkowania aby podziwiac te slynne rafy w Sharm
      idziemy idziemy tym pomostem a tu w morde Alkaida wysadzila go w powietrze w
      polowie odleglosci do walu prawdziwej rafy wiec rybki idziemy ogladac do halu
      glownego hotelu sa tam takie duze kolorowe zdjecia i telewizor z magnetowidem
      trzeba tylko dokupic odpowiednia kasete w sklepiku hotelowym -prawie poldarmo
      zreszta jak wszystko w tym sklepiku(dzialalnosc harytatywna),a jak ktos sie
      jednak mocno uprze i uwielbia treking w 50 st C to pieszo na zachod do hotelu
      Magic Life jest tam pomost bezposrednio na prawdziwa rafe i glebizne i nawet
      dziwne deski heblowane pomalowane sruby nie wystaja-chyba z importu bo na
      egipski nikaki nie wyglada,ale uwaga przed wejsciem na pomost siedzi uzbrojony
      w PALKE straznik i moga byc trudne pytania - rozbrajamy go w razie koniecznosci
      specjalnie na ta okolicznosc zabrana nieskomplikowana vunderwafe i idziemy na
      prawdziwe nurkowanie,a jak ktos zerwie mi tam koralowca to sam zaraz zadzwonie
      do ziutka aby mimo wszystko uzyl publicznie swojej paleczki,w hostmarku w
      przeciwienstwie do innych okolicznych hoteli(lagunka,tropicanka,magic)jest po
      bozemu zadnego rozpasania jak sie zrobi ciemno to do wyra bo nie ma gdzie na
      zewnatrz posiedziec - ZYCIE ZAMIERA , jak kto chce psiedziec pry milej muzyczce
      wsrod obfitosci zieleni poobserwowac gwiazdy i przelatujace czesto samoloty
      (super widok jak miga takie cos swiatlami)to trzeba przejsc za plot do lagunki
      vista TO JEST DOPIERO HOTEL - BAJKA Z 1001 NOCY(wieeelka szkoda ze w katalogu
      Alfa Star jest tak slabiutko przedstawiony-prawdopodobnie jest to jezeli nie
      najlepszy to jeden z najlepszych hoteli w Sharm - styl indonezyjsji,dachy z
      lisci palmowych,sztuczne groty,pokoje z bezposrednim zejsciem do
      basenow,recepcja hotelowa w stylu starozytnego palacu nawet recepcjonisci
      poprzebierani historycznie - podobno ten hotel projektowal sam wlasciciel
      milioner architekt,do projektowania hostmarka wzieli najtanszego w egipcie),na
      terenie hostmarku w srodku sezonu prowadzona jest nieuciazliwa budowa ale nie
      wyglada to specjalnie interesujaco(na jej podstawie mozna sie domyslic jak za
      pomoca paru starych polamanych desek garstki gwozdzi i miejscowych poganiaczy
      wielbladow mozna bylo w przeszlosci budowac wielkie piramidy a u nas zeby
      wybudowac osiedlowy smietnik to potrzeba specjalistycznej firmy z kupa
      profesjonal narzedzi i do tego z wielkiego przetargu za 3 krotna cene).Hostmark
      jest podobno amerykanskim sieciowym hotelem ale bez obrazy innych nacji
      wlascicielem musi byc jakis zyd - tak jest to wszystko oszczednie zrobione.moja
      zona na drogi dzien jak by blo mozna to prenioslaby sie z powrotem do
      zeszlorocznego Le Meridiena w zatoce Makadi,po hostmarku juz dlugo nie pojedzie
      do Egiptu.I to byl opis hotelu, a teraz opinia o Alfa Star - ok wszystko jak w
      umowie , rezydent pani Aneta pelen profesional wyczerpujace informacje byla
      punktualnie na wszystkich spotkaniach, zawsze pod telefonem ,normalnie klasa
      (bylem juz na paru wyjazdach i bylo roznie nigdy tak profesjonalnie).Egipt
      tak,Alfa Star - tak, Hostmark - odjac gwiazdke albo najlepiej zaorac i posadzic
      gaj palmowy z centralnie umieszczonym pomnikiem meczenstwa mieszkajacych w nim
      turystow.
      • milenqa Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 26.07.04, 00:22
        masz racje le meridien jest 100 razy lepszy od hostmarku, ale all mi sie w
        hostmarku podobalo. faktycznie laguna vista jest jednym z najpiekniejszych
        hoteli w sharm. faktycznie alfa star moge polecic-zadnych zarzutow.ale do
        egiptu wybieram sie po raz kolejny bo bardzo mi sie tam podoba bylam juz 3 razy
        i na pewno bede tam jeszcze. zwiedzilam juz troche swiata i za taka cene w
        takich warunkach nie wypoczniesz nigdzie indziej- tylko egipt
        pozdrawiam i zazdroszcze tym ktorzy sa teraz albo za niedluga jada do egiptu a
        szczegolnie do le meridien smile
    • monika701 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 29.07.04, 18:23
      27.07.2004 wrocilam z tego hotelu i chcialabym sie podzielic swoja opinia aby
      przede wszystkim ostudzic zapal ewentualnych turystow. Nie jestem ani
      specjalnie wymagajaca ani upierdliwa i szczerze mowiac z wakacji jestem
      zadowolona. Przede wszystki hotel zostal mi przydzielony przez biuro bo w
      Radisson Sas zabraklo miejsc (wybralam go ze wzgledu na rafe, ktora tam jest
      fantastyczna). Poza tym wedlug mnie hotel zasluguje na 4 gwiazdki a nie 5.
      1. Architektura
      Wlasciwie zadna. Nic specjalnego. Klasyczny jednopietrowy kloc w ksztalcie
      podkowy, posordku ktorej znajdowal sie basen, ktorego wielkosc pozostawiala
      wiele do zyczenia. Tak jak jeden z przedmowcow zauwazylam, zjezdzalnia
      otwierana byla tylko wtedy kiedy komus sie chcialo czyli zadko i bez zadnej
      reguly. Lezakow nad basenem jakies 2 razy za malo ale i tak nie mialam tam
      ochoty lezec bo puszczano najbardziej tandetna muzyke swiata i to tak glosno,
      ze trzeba bylo kryzczec do siebie aby sie uslyszec. Do tego DJ kazda piosenke
      wylaczal w polowie albo wczesniej i puszczal nastepna, ktora znowu wylaczal itd.
      Na plaze szlo sie okolo 250 metrow (10 minut) ogrodem, ktory byl placem z zadka
      porosnietym roslina wyzsza niz do kolan wiec byla to niezla 'patelnia'. Do tego
      dochodzi fakt, ze na plazy nie ma WC i najblizsze znajdowalo sie kolo basenu
      tj. okolo 8 minut spacerem. W zwiazku z tym wiekszosc dzieci siusiala na piasek
      albo do morza (nie wiem co sie dzialo z grubszymi sprawami bo nie wyobrazam
      sobie 3 latka powstrzymujacego sie przez 8 minut i lecacego to WC...). Pokoje
      duze ale srednio zadbane. Malenka wanna z czesciowo zardzewialym prysznicem a
      do tego woda w kolorze cegly (nie lekko zolta lub pomaranczowa!). Oczywiscie
      czasami byla takze bezbarwna wiec moze sie czepiam.

      Obsluga
      Jest to najgorszy punkt tego hotelu. W tym hotelu panuje system wyludzania
      pieniedzy od turystow i obsluga wykonywala swoje obowiazki dopiero po
      zaplaceniu baksziszu. Jezeli wyludzanie nie dawalo rezultatow to jawnie cie
      oszukiwano. Panowie sprzatajacy pokoje robili to po lebkach, co zapewnie mialo
      wymusic bakszisz. Kiedy maz pozostawil papierosy w pokoju, sprzytacz wzial
      prawie wsyzstkie,zostawiajac mu jakies 2 ale wtedy nastapil przelom bo
      sprzatacz zaczal zakrecac butelki szamponu i innyh kosmetykow oraz ustawil je w
      rzadku (wczesniej udawalo mu sie sprzatac bez dotykania owych przedmiotow).
      Nastepnie mamy barmanow. Generalnie odkrylam 3 sposoby oszukiwania;
      1.Poniewaz nie mialam wersji all inclusive kupowalam wszystko na rachunek 'na
      pokoj', ktory musialam podpisac. Po jakims czasie zorientowalam sie, ze nie
      wpisywano na rachunku totalu...po to aby pozniej moc dopisac jakies pozycje i
      tak czyniono.
      2. Kolejny sposob to chamskie wpisywanie na rachunek sum z kosmosu. Raz moj maz
      podpisal taki rachunek i dopiero pozniej zorientowalismy sie, ze byl zawyzony a
      nastepnym razem po prostu skreslilam rachunek, na ktorym sumy byly absurdalne.
      3. Ostatni sposob jaki zaobserwowalam rowniez prymitywny, polegal na
      oszukiwaniu na tym co otrzymywales; raz dostalam skwaszone wino w temperaturze
      herbaty a nastepnym razem kawe espresso w ilosci zakrywajacej dno (wtedy mnie
      przyznaje zatkalo). Jednak chyba najlepszym sposobem na wyludzanie pieniedzy
      bylo to co uprawial niejakie Mohamet, zajmujacy sie lezakami oraz recznikami.
      Otoz reczniki i lezaki byly za darmo ale pomyslowy kolega najlepsze miejscowki
      zakrywal recznikami rano jako zarezerwowanie a pozniej przyprowadzal zblakanch
      niemieckich turystow, ktorym oddawal te miejsca w zamian zn ekstra oplate 10
      funtow. Ja z mezem nie korzystalam z jego uslug wiec nie mowil nam nawet
      dziendobry... Generalnie mialam wrazenie, ze oszustwo w tym hotelu bylo odgorna
      zasada/regula no i czulam sie jak na wojnie bo caly czas musialam miec sie na
      bacznosci. Jezeli chodzio room service to przychodzil albo nie w zaleznosci od
      szczescia no i wciskali lewe rachunki... Podczas obiadow musilama 5 raz
      zamawiac wode, zanim ja dostalam...Pewnie dlatego, ze nie dalam napiwku....

      Jedzenie
      Codziennie to samo i niestety niesmacznie. Co piatek cos specjalnego ale
      ograniczalo sie to to 3 nowych potraw a reszta to samo.

      Poza tym do miasta daleko - okolo 40 minut. W poblizu hotelu zero sklepow,
      gdzie mozna by kupic np. sok pomaranczowy w kartonach wiekszych niz 200 mil i
      cenie nizszej noz 2 dolary - taki sprzedawano w hotelu. Poza tym samo centrum
      Naama Bay to tania wersja Las Vegas i szczerze mowiac w ogole mi sie to nie
      podobalo. Wole prawdziwe, male i brudne miastecka arabksie, ktore tak bardzo mi
      sie spodobaly w Tunezji (takze ludzie tam sa inni). Nie jestem nawet pewna czy
      wymienilam wszytskie zastrzezenia do tego hotelu ale zdecydowanie go nie
      polecam i to przede wszystkim ze wzgledu na obsluge.
      • egipt-hotele Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 30.07.04, 01:15
        napisała; Bernadeta
        Witam, w hotelu Hostmark byłam na przełomie czerwca, lipca 2004, i potwierdzam
        wszystko co napisał mój przedmowca i Monika 701.Wybrałam ten hotel ze względu
        na plażę ( miała ponoć być jedną z najładniejszych w Sharm),aby można było
        normalnie wejść do morza z brzegu, a nie z molo,bo boję się aż tak głębokiej
        wody ,bo jest to zazwyczaj głęb. ok 9 m.
        Hotel podzielony jest na budynek główny i bungalowy -( tu zazwyczaj nie
        kwaterują turystów, wypoczywają tam bogaci egipcjanie z rodzinami.)
        Pokoje- są chyba jedyną zaletą tego hotelu,-czyste, duże,wyposażone w
        klimatyzację, lodówkę, sejf, telewizor(viva polska,Tvn).Jeśli Was zakwaterują w
        pokojach z widokiem na basen to będzie ok. My po krótkiej kłótni w recepcji
        dostaliśmy taki pokój ( nr. 256).Po lewej stronie hotelu pokoje mają widok na
        budowę sąsiedniego hotelu,a z prawej na hot. Lagunę Vista (przepiękny hotel ,
        jeden z najładniejszych na Synaju).
        Łazienka- duża , czysta,codziennie przynosili świeże 4 ręczniki ,mydło,
        szampon,itd.Woda faktycznie leci żółta, trzeba odpuścić na 5 min., potem leci
        normalna.
        Jedzenie- śniadania w miarę, lecz monotonne (ale tak jest wszędzie),kolacje
        bardzo skromne jak na 5*.Mały wybór potraw, kucharze i kelnerzy bardzo
        niesympatyczni, jeśli ktoś nakładał sobie więcej na talerz ,to kucharz zwracał
        uwagę, lub robił jakieś głupie miny.(porcje mięsa były prawie przezroczyste,
        bardzo malutkie, więc trzeba było więcej nabrać aby nie wyjść głodnym). Gdy
        ktoś zamawiał kawę lub herbatę to kelner po ok. 10 min. przychodził z łaską i
        rozlewał zazwyczaj połowę herbaty na talerzyk, za każdym razem musiałam wylewać
        resztki herbaty z talerzyka!Non stop czegoś brakowało; masło , łyżeczka,
        serwetka,itp.O wszystko trzeba się prosić i wiecznie na wszystko czekać!!!
        Ja miałam 2 posiłki-i bardzo dobrze się złożyło, bo All inclusiv w tym hotelu
        to chyba jakieś nieporozumienie!!!Po pierwsze za każdym razem trzeba podpisywać
        śmieszne rachunki,jeśli ktoś często chodzi po napoje to jest to uciążliwe. Gdy
        ktoś zamawiał drinka to kelner zazwyczaj obracał się , aby nie można było
        zobaczyć ile nalewa alkoholu. Automaty na napoje były odwrócone dla kelnerów,
        nie można było samemu sobie nalewać, dla mnie to jakieś nieporozumienie( w
        zeszłym roku ,gdy byłam w Hurghadzie w hot. Aladdyn każdy nalewał sobie sam ,
        na co miał ochotę i obojętnie ile chciał)W tym hot. o wszystko trzeba się
        prosić,gdy ktoś przychodził zbyt często po napoje to barmani głupio
        dogadywali.Znajomym w ostatnim dniu pobytu ,kelner powiedział że nareszcie
        dzisiaj jadą , skąd on to wiedział? czyżby liczyli każdemu dni?( może dlatego
        że często chodził po drinki)W barze na plaży brak informacji i opisu co można
        zjeść,a podejrzewam że niewiele bo żadnych miłych zapachów jedzenia nie czułam
        na plaży.Gdy którejś nocy znajomi zaprosili nas na drinka ( oni mieli all, a my
        nie), gdy kelner zauważył u nas brak opasek WYRWAŁ nam kubki z ręki, zrobił
        awanturę i zadzwonił po szefa( ale to już inna bajka).Wieczorem w hotelu nic
        się nie dziaje,( poprostu "diabeł mówi dobranoc"), żadnych animacji,czasem na
        plaży odbywało się tzw. beatch party- wstęp 10 $????, nie można wtedy wejść na
        plażę ,nawet pospacerować. W tym hotelu po kolacji nic się nie dzieje , każdy
        idzie chyba spać, bo nikogo nie widać wieczorem w hotelu.Myśmy wieczorem
        chodzili do hot. Tropicana Grand Azure- (polecam hotel jest extra!!!)były tam
        fajne animacje, dyski na żywo,itp.
        Plaża -duża, szeroka, lecz z brzegu trochę kamieni, bardzo płytko, woda sięga
        po kostki, trzeba iść ok. 100 m.w głąb morza aby woda sięgała pasa , lecz przez
        tę płyciznę nie można normalnie popływać,nie ma fal,więc jesli myślicie że
        usłyszycie szum fal to się mylicie!!! Woda popołudniu ma ponad 40~stopni, bo
        jest tak płytko że się szybko nagrzewa, stasznie to parzy ciało gdy ktoś jest
        mocno opalony. Dno miejscami jest jak na jakiejś łące, trawy rosną itp.
        Ceny napojów w hotelu kosmiczne!!!Piwo-25-30 funtów,woda-0,7l-10f,mały kubek
        coli 0,2l-8f.Do hotelu nie można wnosić napojów( nawet w plecaku)bo zawsze
        kontrolują , gdy coś znajdą to zabiorą i oddadzą przy wyjeżdzie ( byłam
        świadkiem takiej sceny)Ogólne wrażenie z pobytu w hotelu Hostmark- negatywne!!!
        Hotel zasługuje na 3,może 4*.Gorąco polecam hotel Aladdyn,Alibaba,Jasmin Vilage
        w Hurghadzie- byłam tam w zeszłym roku.Mam porównanie Host. z tymi
        hotelami.HOSTMARK przy nich wypadł tragicznie. A ogólnie to polecam jednak
        HURGHADĘ!!!
        Pozdr. Bernadeta.
        • jot23 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 06.08.04, 14:22
          Wrócilem z Hostmarka i wiele z tych narzekań niestety ma podstawy... Od
          początku: Mimo prośby o zakwaterowanie od strony basenu przy meldowaniu - nic z
          tego. Od razu dzwoni boy do recepcji, mówi,że rano. OK, 1$ i lulu. Rano w
          recepcji, że o 12. O 12, że o 17. O 17, że rano, próba korupcji dolarami
          nieudana. Ile można prosić? Olać ich. Żarcie w porównaniu z Turcją zeszłego
          roku - porażka. Dania główne, mięso - wydzielają niemili kucharze. Chcesz dwa
          omlety? Kucharz obrażony, jak ekspedientka za komuny. Ale pojawiła się jakaś
          kontrola w połowie turnusu i potem było trochę lepiej. Jeśli chodzi o
          sprzątaczy, to bardzo w porządku, ale oczywiście trzeba zostawić co dwa, trzy
          dni dolara, to i łabądki z ręczników były... Animacje były i owszem, a że marne
          i po włosku, to chyba normalne, skoro 85% gości to Włosi. Plaża super, a ogród
          niski, bo nowy, jak wszystkie hotele w tej zatoce. Z oszustwami sie nie
          spotkałem, albo nie byłem świadomy? Po spacerku wieczorem do sąsiedniej Laguny
          Visty natomiast, wiem już do jakiego hotelu wybiorę się następnym razem. Laguna
          jest po prostu bajkowa. Co jeszcze... aha, żaden kelner nic nam nigdy nie
          wylał, ale są oni skupieni głównie na sprzedawaniu napojów. Jeśli chodzi o
          bungalowy, to to są w zasadzie wille. Niektóre nawet z basenami. Są one do
          wynajęcia, ale i do sprzedania. Na płytką wodę narzekać nie wypada, taka uroda
          tej zatoki, najlepsza rafa jest przy Grand Azure, z 10 minut od Hostmarka w
          prawo. Prawdziwy wielki błękit! I nikt o nic przy ich kładce nas nie pytał.
          Rafa lepsza jak na Ras Mohamed, polecam!!! Jeśli chodzi jeszcze o aprowizację i
          grzebanie po torbach, to były kłopoty nawet z wniesieniem zakupów z
          wolnocłówki. Jest natomiast bramka dla samochodów pomiędzy Hostmarkiem a Laguną
          Vistą i tam można spoko wnosić zakupy. Nam się nie bardzo chciało jeździć do
          Naama w tym celu, ale przejażdżka busem lub taxi jest atrakcją samą w sobie...
          Generalnie Hostmark ma plusy i minusy, ale w sumie go nie polecam.
    • rosalindusia Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 10.08.04, 19:27
      Hej
      ja bylam rowniez w Hostmarku i wrocilam tydzien temu bardzo mi sie podobalao i
      ciesze sie ze trafilam do tego hotelu mila obsluga i swietna animacja.
      mam nadzieje ze Tobie rowniez sie podobalo pa
      • avestom Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 17.03.05, 09:20
        Bylem w Oriental Resort na przelomie II i III 2005.
        Jestem zadowolony z warunków - bardzo duze pokoje, ogromne
        lozka, dobre jedzenie (oczywiscie arabskie, wiec inne od naszego).
        Warto postarac sie o pokoj w poludniowym skrzydle od podworka
        (cien, cicho, ladny widok) - mysmy po zalatwieniu dali recepcjoniscie
        5 usd. Do morze idzie sie pieknym ogrodem ze strumykiem, 300-400 m.
        Woda plytka (laguna), w odleglosci kilkuset metrow nawet przy odplywie
        sa dlugi plycizny. Na pewno nie jest to dobre miejsce dla zaawansowanych
        nurkow, ale doskonale do wypoczynku (nie ma fal, pradow, etc),
        relaksujacego plywania na materacu, czyste.
        Polecam zwlaszcza dla rodzin z dziecmi oraz ludzi lubiacych
        wypoczynek poza centrami kurortow.
        Dojazd do Naama Bay trwa 30 min, jest jeden bezplatny busik
        z hotelu i mozliwosci dojazdu busikami taksowkami (25-50 funtow)
        Powrot z Naama albo starego Sharmu duzo taniej - warto dosiadac
        sie do czesciowo zapelnionych busikow (10-20 funtow od pary).
        Na pytania moge odpowiedziec pod avestom@gazeta.pl
        • farmerdg Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 12.07.05, 23:17
          Witam,
          Posiada ktoś moze jakies zdjecia z hotelu Hostmark w Sharmie....?Moj mail to bbucki@poczta.onet.pl a nr. GG 888328 z checia rowniez poczytam opinie ostatnich wczasowiczow w hotelu
          Pozdrawiam
    • hombrehielo Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 22.12.05, 15:26
      Witam wszystkich,
      Byliśmy z żoną i naszym syneczkiem w Oriantal Resort w listopadzie. Ogólnie
      byliśmy zadowoleni z pobytu. Wyjeżdzaliśmy z Kopernikiem do 4* Nubian Village,
      a na miejscu niespodzinka - dostaliśmy hotel 5*.
      Moje uwagi do hotelu spowodowane są wymaganiami jakie stawia wyjazd z maleńkim
      dzieckiem. Nasz wtedy jeszcze nie chodzil i trzeba bylo wszedzie wozić go w
      wózku, a na terenie hotelu są trzy podjazdy i niestety nie byly one na trasie
      naszych codziennych wędrówek. Woda w basenie lodowata nawet dla mnie więc
      rekawki do plywania też się Maleństwu nie przydały.
      Obsługa przemiła, nasz blondasek miał tam samych przyjaciół smile
      Niestety musieliśmy skorzystać z pomocy lekarza i ten również okazał się
      kompetentny.
      Plaża OK, morze wspaniałe, rafy (byliśmy w Egipcie pierwszy raz i nie mam
      porównania) cudowne!
      • grzegorz_gdansk Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 03.06.06, 07:42
        Witam wszystkich miłośników Egiptu - i tych co dopiero nimi zostaną smile

        Wybieram się do Hostmark Oriental Resort od 18 lipca czy ktoś może jeszcze tam
        leci w tym okresie?
        Chetnie wyslucham opini z ostatnich pobytow.

        Pozdr,
        Grzegoz
    • anitaa6 Re: Hostmark Oriental Resort - Sharm(*****) 16.08.06, 16:49
      Dziś rano wróciłam z tygodniowego pobytu w Orientalu. Hotel jest świetny.
      Atmosfera także. Ludzie i obsługa są przemili. Czas wypełniony rozrywkami.
      Siatkówka, Waterpolo, piłka nożna, siłownia, aerobic, a wieczorami animacje w
      teatrze, które prowadzili przystojni animatorzy i dyskoteki do 2 rano. Jedzenie
      wyśmienite. Mimo to, że jadłam bardzo dużo dzięki tańcom, sportom i siłowni
      schudłam 1 kg. Hotel bardzo bardzo polecam. Jedynym jego minusem jest to, że nie
      jest przystosowany dla niepełnosprawnych. Bo położenie nie sprawia żadnego
      kłopotu. Bus do centrum nie jest drogi. Gdybym tylko mogła zostałabym tam jeszcze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka