Gość: willow
IP: *.alpat.net
26.03.04, 18:43
Tak się bawią elity. Każda epoka ma swój Klub 54 - przyczółek sławy, pychy,
zgnilizny, obłudy ale i zabawy dla wybranych. Ciemna strona tego interesu
znika w blasku fleszy. Ale nie na filmie - tutaj widać i przede wszystkim
słychać to dokładnie. Interesujący kawałek historii...