IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 05.05.04, 14:44
Ta pani z RPA wyciaga ASY z rekawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: mietek Re: Monster IP: 195.94.206.* 07.05.04, 09:16
      ten skonczony buc pmoss ma naprawde nierowno pod sufitem. Jego 'recenzje' sa
      tak jednostronne i nudne, ze powinien naprawde zajac sie czyms pozytecznym i
      poczytac dostojewskiego. zrozumiec nie zrozumie, ale nie bedzie wypisywal tylu
      bzdur.
      • Gość: pim Re: Monster IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 17:35
        hm..naprawdę uważasz recenzje pmossa za jednostronne i nudne? na jakiej
        podstawie konkretnie? może Ty, mietek, jesteś jednostronny i masz "nierówno
        pod sufitem" ;)) o przepraszam - jednostronni mają równo pod sufitem ;-)
    • Gość: flakonka monster to rewelacyjny film IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 09:35
      • mrmisio Re: monster to rewelacyjny film 08.05.04, 16:46
        Ten film to dramat. Milosc miedzy dwiema kobietami. Juz rozpoczynajaca scena nam
        uswiadamia, ze nie bedzie to bajka ze szczesliwym zakonczniem. Dostajemy
        retrospekcje, opowiesc, ktora zaprowadzi nas na początek - lub koniec. Film
        zestawia nam przed oczami wydarzenia i trudne moralnie wybory, przed ktorymi
        stawia bohaterke. Odczuwamy jednioczesnie sympatie i obrzydzenie. Oskarazamy bez
        wahania, a nastepnie dodajemy "tak, ale..." - True story, sad but true...

        Wiecej o filmach: www.sky.net.pl
        • Gość: dellilah Re: monster to rewelacyjny film IP: 217.153.88.* 14.05.04, 16:01
          Gdzie ty tam znalazles retrospekcje?
    • Gość: marcin szok! IP: 62.233.173.* 08.05.04, 12:32
      jestem pod niesamowitym wrazeniem gry Charlize. Obawialem sie ze oskara dostala
      za charakteryzacje, tymczasem nie moglem jej poznac nie fizycznie. Jej gra jest
      POWALAJACA. Caly film bardzo wywazony, bez niepotzrebnych scen brutalnych.
      przypomina mi kino lat 70-tych (strach na wroble, nocny kowboj - moze
      przrezzasugerowane podobienstwo do Voighta) czy chocby "boy's don't cry. film
      na 5, Charlize na 6. dobry wystep Christiny Ricci
    • Gość: mia Re: Monster IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 17:40
      Rewelacyjny film i naprawdę niesamowita Charlize Theron. Ja też myślałam, że
      Osca był tylko za charakteryzację i za to że Theron dała się oszpecić. Nie wiem
      jakim cudem tak zagrała, bo widziałam wcześniejsze jej filmy. Tu jest zupełnie
      inną osobą. Film to fenomenalna opowieść o tym , jak czasem spełnia się
      amerykański sen, a do tego przypowieść o miłości - szkoda tylko, że miłości z
      jednej strony i to tej nieoczekiwanej. Zdecydowanie najlepszy, najbardziej
      porażający film jaki widzialam w ostatnim czasie. Zastanawiam się po raz
      kolejny czemu właściwie ma służyć kara śmierci.
    • Gość: kaja Re: Monster IP: 212.69.68.* 08.05.04, 18:07
      pochwały dla tego filmu są troche przesadzone -fakt pani z RPA dała się
      oszpecić i to ją uwiarygodniło ale gdzie jej tam do np. panny Nicole K w
      Godzinach... Jak dla mnie chwilami za dużo dłuzyzn -wygląda to jakby się komuś
      w pewnych momentach koncepcja kończyła ... Można iść ale żeby tak odrazu z nóg
      zwalał...
    • Gość: arti Re: Monster IP: *.arcor-ip.net 08.05.04, 18:25
      Ona jest z australii, nie z RPA!!
      • Gość: Sebog6 Re: Monster IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 21:58
        Jesteś głupkiem.
    • Gość: Aka Re: Monster IP: *.client.comcast.net 14.05.04, 22:25
      Pragne dodac drobne sprostowanie - nie zabila 7 ,ale 4 swoich "klientow"
    • Gość: Starling Re: Monster IP: *.net.autocom.pl 14.05.04, 22:46
      Obydwiema rękoma mogłabym się podpisać pod opinią Marcina.Tez uważam,że nie
      jest wcale ażtak brutalny,jak niektórzy głoszą.Również nasunęły mi się
      skojarzenia z nieśmiertelnym 'Nocnym kowbojem'-myślę,że 'Monster' to ta sama
      klasa.Theron-ZNAKOMITA,ale Ricci także była świetna!Film jest bardzo wnikliwym
      stadium psychologicznym głównej postaci-tak więc obok odrażających zbrodni mamy
      przedstawione wszystkie motywy,powody jej działania.Wątek miłosny także
      pozostaje nie bez znaczenia(przekonujący).Podsumowując to nie często zdarzają
      się tak realistyczne i poruszające zarazem filmy,więc chyba warto.Zamiast
      pasjonować się patetycznymi bzdetami spod znaku 'Troja'...(wszystko to na bazie
      miernego 'Gladiatora')
      • anutka1 Re: Monster 15.05.04, 17:20
        widze tutaj pozytywne opinie...piszecie o miłosci w tym filmie, kobiety do
        kobiety.
        Ja niestety nie dalam sobie szansy ocenienia tego filmu do konca, bo go
        niedooglądałm do konca a nawet do połowy, dlatego nie neguje zadnej opini,
        domyslam sie ze film traktuje o problemie nie związanym z jej związkiem albo
        przynajmniej nie tylko....ale gdy nie toleruje sie milosci, takiej milosci - to
        wogóle uwłacza temu pojęciu "miłość"....
        • Gość: okrent Re: Monster IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 01:53
          anutko - mam nadzieję, że nie wyszłaś z kina tylko z powodu wątku romansu dwóch
          kobiet? Jeśli film jest dobry... a piszesz, że świetna gra aktorska Theron (co
          się zresztą wszędzie słyszy)... to naprawdę mnie zastanawia, czy po prostu nie
          mogłaś strawić tego, że rzekomo "Monster" kochała się w swojej przyjaciółce?
          Filmu jeszcze nie widziałam, więc w zasadzie nie wiem, o czym mówię... Ale
          zaciekawiło mnie, czemu filmu nie "dooglądałaś do końca". Ja tylko raz wyszłam
          w życiu z kina, i było to na filmie "Kucharz, złodziej, jego żona i jej
          kochanek", bo nie mogłam strawić "uczty" o znamionach kanibalizmu. Do
          tej "uczty" film oglądało się świetnie. Czemu ty nie dooglądałaś "Monster"??
          • franzmaurer Re: Monster 16.05.04, 15:49
            Ostatnim filmem który zrobił na mnie taaakie wrażenie był chyba "Leaving Las
            Vegas".
            Raszpla Theron i filigranowy "aniołeczek" Ricci dorzucający do pieca... świetny
            zestaw.
            Film piękny - ukazujący całą tą matnię w jaką może wpaść człowiek przez jeden
            zbieg okoliczności. Nie ma tu pławienia się ekscesach... jest beznadziejna i
            tragiczna walka o to by przestać się zsuwać z tej równi...

            Film z kategorii BDK - biegiem do kina ;)
          • anutka1 Re: Monster 22.05.04, 13:11
            witam....sprostuje ze nie ogladalam filmu w kinie (tak jakos wyszlo).
            Szczerze to nie dalam sobie szansy zobaczenia do konca tego filmu gdyz juz na
            wtepie okazalam sie za malo wyrozumiala.Niestety nie godze sie i nie moge
            pogodzic z faktem istnienia milosci miedzy dwoma kobietami, nie lubie
            pokazywanych "scen"...trudno, nie zmienie juz tego w sobie,i ta "nietolerancja"
            pozostanie. Byc moze ten zwiazek mial byc czyms dobrym glownej bohaterki i to
            nie on stanowil sedno dramatu. Nie wglebiam sie dluzej w analize tego tematu bo
            nie ma po co....i nie czuje sie kompetentna osoba do dyskusji na temat tego
            filmu jako calosci...a ze zaczelam temat - impuls;-)
            Pozdrawiam
            • franzmaurer Re: Monster 23.05.04, 20:54
              anutka1 napisała:

              > witam....sprostuje ze nie ogladalam filmu w kinie (tak jakos wyszlo).
              > Szczerze to nie dalam sobie szansy zobaczenia do konca tego filmu gdyz juz na
              > wtepie okazalam sie za malo wyrozumiala.Niestety nie godze sie i nie moge
              > pogodzic z faktem istnienia milosci miedzy dwoma kobietami, nie lubie
              > pokazywanych "scen"...

              Scena była jedna, jeśli to można nazwać sceną...
    • anutka1 Re: Monster 15.05.04, 17:21
      dodam równiez iz podpisuje sie pod opiniami świetnej gry aktorskiej głównej
      bohaterki.
    • pax_tibi Re: Monster 15.05.04, 21:27
      to fakt, że główna rola został świetnie zagrana, ale przyznam się, że gdybym
      miałą ocenić obie kobiety, to nie potrafiłabym; w sytucjach, w jakich się obie
      znalazły, wydaje mi się, że rozumiem postępowanie obu, chciałabym jeszcze
      zaznaczyć, że ten film może być dobrym argumentem do zniesienia kary śmierci,
      która niestety jeszcze gdznienigdzie funkcjonuje w naszym "cywilizowanym"
      świecie
    • Gość: Tomasso Re: Monster IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 00:40
      Obydwie panie: Theron i Ricci - świetne aktorstwo, sztuka obecnie na wymarciu w
      Shittywood; oby nie dawały się obsadzać w kasowym gównie - paradoksalnie
      Christina która nie ma takiego sexappeale'u jak Charlize ma szanse stać się
      bardziej zapamiętaną i charyzmatyczną aktorką. Popierajmy SZTUKĘ w kinie -
      nawet idąc do multipleksu mamy jeszcze pewną swobodę wyboru :)
    • Gość: Polecacz Re: Monster IP: 195.94.222.* 17.05.04, 16:08
      Wielkim zaskoczeniem, dla mnie osobiscie, bylo zobaczenie tej pani w wywiadzie
      telewizyjnym po obejrzeniu trgo nietuzinkowego filmu. Nie dosc ze gra aktorska
      na najwyzszym poziomie(przeistoczenie sie tej ladnej kobiety w bohaterke filmu
      to nie tylko za sprawa charakteryzacji) to jeszcze historia opowiedziana
      wyjatkowo bezstronnie, nie wyciagajaca z widza w plytkich i tanich wnioskow.
      Film zrobiony wedlug zasad kuchni pieciu smakow. Smakuje wysmienicie.Polecam.
      • marta76 Re: Monster 22.05.04, 10:41
        byłam dopiero wczoraj jestem pod dużym wrażeniem.Podobnie jak większośc
        sądziłam,że oscar za charakteryzację dla Theron (mimo tego,że ja bardzo lubię
        np z "Adwokat Diabła") ale cudowne rozczarowanie.Świetne kino .
    • oryginal Re: Monster 22.05.04, 19:01
      To moja opinia będzie w tym wątku chyba jedyną negatywną. Dla mnie to bardzo
      kiepski film. Wyjątkowo spłycona postać bohaterki. Ot taki sobie amerykański
      filmik. Bohaterka niby brzydka ale wcale nie tak bardzo. Niby zdegenerowana ale
      też nie tak bardzo. Niby są jakieś przesłanki do jej zachowania ale po co by
      wchodzić w głębszą analizę postaci...Do tego wątek lesbijski bardzo
      wyeksponowany, bo przecież taki jest trend.
      Nie potrafię się również zachwycać grą aktorską Theron. Dla mnie Oscara dostała
      tylko i wyłącznie za to, że zgodziła się przytyć i ogolić brwi. Zresztą, nie
      uznaję Oscarów za jakoś wyjątkowo miarodajne nagrody. Dla mnie jej gra, a
      zwłaszcza mimika (ten grymas gdy np. pali papierosa...szkoda słów), są tak
      nienaturalne jak w wenezuelskich telenowelach. To już Christina gra o niebo
      lepiej.
      Wyszliśmy z kina ze znajomymi i wpadliśmy w dziki śmiech. Każdy z nas udawał
      miny głównej bohaterki, cytował w kółko jeden tekst (Fuck you Leslie...to chyba
      najlepsza scena w tym filmie)...I chyba nie wynikało to z tego, że jesteśmy
      niewrażliwymi idiotami. Ale po prostu nie znaleźliśmy w tym filmie tego, czego
      się po nim spodziewaliśmy. Choćby minimum analizy duszy zbrodniarza.
      • szalony_kucharz Przyłączam się do opinii oryginal 26.05.04, 16:51
        Ten filmik przeszedł przeze mnie jak kaszka manna przez struty żołądek.
        Nietrafiona dramatyzacja, koturnowe postaci, nadmiernie karykaturalna gra -
        czyli przypowiastka dla grzecznych dzieci o tym, jak to niektórym w życiu jest
        kurewsko źle.

        Mimo szybkiego tempa opowieści poza natłokiem wydarzeń na ekranie nie działo
        się nic. Ani życie ulicznicy nie dzieje się, ani lesbijski romans się tak
        naprawdę nie rozgrywa, i nawet zbrodnie tak jakby miejsca nie miały. Nie wiem,
        jak inni, ale ja bohaterki oraz jej dramatu w ogóle nie poczułem. Była dla mnie
        równie odległa, jak wycinek z kroniki kryminalnej jakiejś midwestowej
        popołudniówki i równie przekonująca jak romansidło zakupione za 15 zł w
        dworcowym kiosku. Bynajmniej nie dlatego, że jej historia była banalna - ona
        została banalnie opowiedziana. I zagrana równie pretensjonalnie.

        A podniecanie się tym, że jakaś tam ślicznota z RPA tak wiarygodnie odtworzyła
        rolę cokolwiek zużytej raszplówy zakrawa na jakieś totalne nieporozumienie.
        Ludzieee!!! Czy Wam popcorn unoszący się w pienistych odmętach coca-coli umysły
        kompletnie przyćmił? Przecież sztuka aktorska na tym polega właśnie, aby
        wcielić się w osobę, czasem nawet przedmiot, czy zjawisko przyrody, którymi się
        przecież nie jest!

        Ale... może właśnie o to chodziło? Może banał, który oglądamy miał za zadanie
        ukazać banalność nędznicy, banalność zła i banalność okoliczności przyrody
        ludzkiej, które zbrodni towarzyszyły? Koniec końców, jak napisał był kiedyś
        Bourdieu, machanie łopatą jest po prostu robieniem tego, a spodziewanie się po
        biografii amerykańskiej white trash czegoś więcej jest socjologicznie równie
        niedorzeczne jak (znów posłużę się określeniem Pierre'a Bourdieu) "hybryda o
        ciele kelnera i głowie intelektualisty". Mimo tego taki na przykład pierwszy z
        brzegu Mike Leigh o wiele ciekawiej opowiada losy ludzi, którym nie wiedzie się
        najlepiej.
        • oryginal Re: Przyłączam się do opinii oryginal 26.05.04, 17:53
          Ufff...W końcu ktoś ma taką opinię jak ja...Już naprawdę zaczęłam wątpić czy
          mam w sobie jakąkolwiek wrażliwość.
          Bohaterka ani mnie wzrusza, ani nie czuję do niej niechęci, ani
          współczucia...Tak zbagatelizowanego programu i spłyconego tematu (albo raczej
          spłyconej prawdziwej historii, która była jakże dramatyczna) dawno nie
          widziałam...
          • Gość: NEMO Re: Przyłączam się do opinii oryginal IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 27.05.04, 10:28
            A moze wlasnie chodzi o bagatelizacje i splycenie prawdziwej historii. Inaczej
            widzowie mogliby poczuc sie nieswojo, zaczac krecic sie i opuszczac sale
            kinowe. Gdyz czasami takie prawdziwe historie mowia wiecej o spoleczenstwie niz
            samych bohaterach.

            Pozdrawiam
      • Gość: Agnes Re: Monster IP: *.ichf.edu.pl 09.06.04, 12:12
        Poniekąd się z Tobą zgadzam. Film odebrałam jako nijaki. Brak w nim spójności,
        nie wciaga, wszystko się dzieje jakby mimochodem, nie byłam w stanie
        zaangażować się i wczuć w ten film. Nie czułam ani antypatii ani symaptii dla
        żadnej ze stron. Było mi obojętne czy Theron zostanie skazana na karę smierci i
        czy słusznie czy nie... Jakieś to taki marne. Film oskarowy powinien poza tym
        coś wnosić, powinnien zmusić do przemyśleń, być w jakiś sposób wyjatkowy...A tu
        ani logiki, ani podsumowania...wyjatkowości raczej trudno się
        dopatrzeć...kolejna prostytutka, która postanawia ukarać facetów za chamstwo i
        brutalność, do tego lesba z zapędami pedofilskimi, litości... ja rozumiem, że
        film jest oparty na autentycznych wydarzeniach, ale czy koniecznie każdą
        historyjkę trzeba filmować? Jestem zawiedziona...
    • Gość: eol Re: Monster IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 17:29
      Dla mnie bardzo dobry film, na pewno jeden z tych, które długo będę pamiętać.

      Chyba po raz pierwszy w życiu zastanowiłem się nad sensem kary śmierci - dotąd
      byłem za. Żal - to czułem przez cały film i po wyjściu z kina.
      • repo Re: Monster 25.05.04, 09:27
        Film zrobił na mnie wrażenie,ale towarzyszą mu obrzydzenie do głównej bohaterki
        i niesmak. Nie lubiłam jej, trochę jej współczuję, ale to przecież jej
        wybory.Dla mnie jest kolejną grzebaniną w duszy mordercy, wartościową
        grzebaniną. Morderca też człowiek, często człowiek w matni. Ona zrobiła to
        wszystko z tęsknoty za miłością, zły wybór, zła inwestycja, każdemu to się
        zdarza, choć zazwyczaj tak bardzo się nie wtapia.
        Gra świetnie, wiarygodnie, nawet jeśli grymasy są śmieszne.
        • Gość: Kobietka Re: Monster IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.10.04, 13:26
          Mnie poruszył,zakończenie już na maxa...Ktoś wcześniej napisał, czy każdą
          prawdziwą historię trzeba filmować...lepiej opowiedzieć historię z "Monster"
          niż "Ocean Strachu"...pozdrawiam
    • Gość: ewa Re: Monster IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:51
      dla mnie osobiście to kicha do potęgi...gdyby nie reklama to Charlize Theron
      przeszła by niezauważalnie...
      p.s.cały film jest delikatnie pisząc amatorski,brak nawet jednej sceny dla
      której warto by go obejrzeć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka