Dodaj do ulubionych

Green Lantern *

30.07.11, 09:43
recenzent (nie po raz pierwszy) sporo przesadził.
czas w kinie nie będzie zmarnowany.
Ot, typowa amerykańska bajka o walce dobra ze złem.
jak każda bajka, musi mieć morał.
Jaki? Tego recenzentowi nie udało się dopatrzeć, a szkoda. Morał typowo amerykański, podbudowujący.
Nie musisz być nie ustraszony. Możesz się bać. Musisz jednak przezwyciężyć go. Kto nie próbuje, ten nie wygra...
Obserwuj wątek
    • Gość: Bobs Re: Green Lantern * IP: *.doplaty.gov.pl 01.08.11, 14:22
      Jestem fanem komiksu niemal od urodzenia. Nie gardzę żadnym (polski, europejski, USA - tylko japońskiego nie trawię) o ile ma ciekawą treść i rysunek. GREEN LANTERN jako komiks ma bardzo nierówny poziom. Zaczął w 1959r. kiedy komiksy operowały jedynie skrótami myślowymi, były szablonowo pisane i rysowane. Ale po kilku dekadach wraz z rozwojem tej sztuki i GREEN L. poczynił postępy. Przyznaję Ci rację, że w 85% to bajka dla dzieci. Walka o moc pierścienia i jego różne kolory, wytwarzanie wielkich, zielonych pacek, odkurzaczy, latawców i pistoletów w walce z potworami z kosmosu przed potworami z mackami i wyłupiastymi oczami rzeczywiście brzmi szmirowato.
      Ale nie wrzucałbym GL w całosci do worka z napisem bajeczki. Uczulam na te ambitne epizody GL. Są nimi tylko zeszyty Dennisa O’NEILa z lat 70 XXw. (i historia ROAD BACK z 1990 nawiązująca właśnie do O'Neila). To O'Neila GLantern zstąpił na ziemię prosto z gwiazd. Przestał ścigać kosmitów i bawić się w niedorzeczne romanse z kosmitkami (jeśli to s-fiction to LEM jak i inni poważni pisarze s-f wiedzą, że genetycznie to niemożliwe) a zajął się sprawami z pierwszych stron gazet - polityką. O’Neil ograniczył pierścień i GL walczył pięściami i sprytem jak zwykły człowiek. To jego GL zaczął chodzić z kobietą bez maski herosa i dziwnych podchodów super-herosa do dziewczyny a połączył się z kobietą na wózku inwalidzkim. Tylko O’Neila historie z GL są od kilkunastu lat wciąż wznawiane w formie książkowej. To do jego opowiadań o GL odwołują się inni scenarzyści (i to z reguły niestety nieudolnie). To jego GL jest nieśmiałym samotnikiem z prawicowymi zasadami, ale ewoluują jego poglądy, dorasta, dojrzewa. GLanem zostaje z nadania przez Jordana murzyn – J. Stewart - jeden z pierwszych czarnoskórych super-hero. Pierwszy raz na łamach tego komiksu poruszono drastycznie problem narkomanii wśród młodzieży, a także sprawy ekologii, konsumpcjonizmu, rasizmu, pauperyzacji ludności, łamistrajków, technokracji, itp. Reszta zeszycików i wątków GL to kosmiczne bzdury podrzędnych scenarzystów, ale dzięki O'Neilowi GLanterna można zaliczyć do postaci również dla starszego czytelnika. Filmu niestety nie oglądałem, ale większość adaptacji komiksów spłyca ich bohaterów do jedynie slapstickowych efektów 3D, więc z reguły nie oglądam.
      • nchyb Re: Green Lantern * 06.08.11, 08:53
        nie dane mi było do tej pory poznać komiksów, o ktorych wspominasz, czego żałuję.
        Gdy trafi się okazja - nadrobię.
        Ale na filmie dobrze się bawiłam...
    • Gość: Kai Re: Green Lantern * IP: *.iknet.ru 02.05.12, 16:10
      Film A wiÄ?c wojna (2012) jest super! Polecam!
    • Gość: Vincenzo Re: Green Lantern * IP: 190.42.238.* 31.05.12, 15:36
      Film Dokąd teraz? (2011) jest super! Polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka