Dodaj do ulubionych

najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sceny

11.12.04, 16:10
kiedyś na IMDB był taki wątek Most disturbing scenes, w którym ludzie
postowali sceny szczególnie zapamiętane przez nich jako najokturniejsze i
najbardziej niepokojące. może byśmy także pozamieszczali troche tego typu
rzeczy, żeby zobaczyć co nas Polaków oburza. zacznęsam:

Nieodwracalne - scena miażdżenia twarzy gaśnicą
Martwica mózgu - scena karmienia zombie budyniem przez otwarte gardło
Opieka (Antonii Byrd, tej od Księdza) - scena gwałtu na 12 letnim chłopcu
American History X (tudzież Więzień niewnawiści) - scena śmierci Murzyna i
gwałtu w więzieniu
Siedem - prawie wszystkie sceny zbrodni

poczekam z innymi moimi typami

teraz czas na was

WZ
Obserwuj wątek
    • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.12.04, 23:40
      Wiesz, wayzee, nie masz czasem skłonności sadystycznych?;) Patrząc na twój
      wybór ulubionych filmów (z innego wątku), można odnieść takie wrażenie.
      Ale, odpowiadając na pytanie: z Nieodwrcalnego scena z gaśnicą + scena
      masakrowania Moniki Bellucci po koszmarnym gwałcie na tejże. I jeszcze z
      Requiem dla snu scena "zabaw" bogatych biznesmenów, w której dochodzi do
      perwersyjnego sexu analnego Jennifer Conelly i prostytutki przy użyciu dildo,
      przemieszana ze sceną elektrowstrząsów na matce bohatera.
      • wayzee Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 12.12.04, 02:22
        no i masz, znowu się czepiasz:) nie mam żadnych ciągot s&m, po prostu lubię
        filmy, które na długo zapamiętam. jakbym miał takowe ciągoty to bym Cannibal
        Hollocaust albo Ferox oblookał, ale jakoś mnie tam nie ciągnie. z reguły sceny
        drastyczne i szokujące są w filmie po to, aby widz film zapamiętał, a także
        żeby podkreślić okrucieństwo rzeczywistości (Martwica mózgu to wyjątek:)

        tak czy siak fajno, że dodałaś Requiem (bynajmniej nie film s&m:)

        pozdrawiam WZ
        • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.12.04, 23:26
          Tak właśnie zastanawiałam się, czy Cannibale w twoim guście są, cieszę się, że
          nie, bo to już nie gore, to po prostu porno.
      • ignatz Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 12.12.04, 02:34
        No wiesz, akurat scena z dildo była fajna :D

        "Cela" z J Lo - jedna wielka chora scena, pomijając to że film był badziewny
        "Hannibal" - scena zrucania z balkonu skrepowanego śledczego (ygh, oglądałem ten
        film przy obiedzie)
        "Człowiek pogryzł psa" - łomatko, a która tam scena była normalna??
        "Pies andlauzyjski" - słynna scena z brzytwą
        • ron_obvious Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 12.12.04, 09:41
          Ja bym dodał "Nędzne psy" Peckinpaha, w scenie gdy Susan George jest gwałcona i
          w pewnym momencie zaczyna jej się to podobać....nagle zorientowałem się, że
          wpadłem w pułapke reżysera (czyli reakcja pod tytułem "kobity to dziwki"),
          jakoś nigdy później nie miałem ochoty obejrzec tego filmu.
          • kasiapil Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 12.12.04, 11:46

            Jestem maniaczką kina.
            Dla mnie absolutnym the best wsród najokrótniejszych scen w filmie jest walka
            Czarnej Mamby ze skośnooką uczennicą w podkolanówkach operującą maczuczą na
            łańcuchu. Scena ma miejsce w Kill Billu. Mocne, wyrafinowane i perwersyjne.
      • Gość: martin Szeregowiec Rayan IP: 213.77.25.* 19.12.04, 18:17
        Scena, w której Amerykański żołnierz walczy z niemcem, potem ten drugi wbija temu pierwszemu nóz w pierś i spokojnie wychodzi. Bardzo okrutna i naturalistyczna scena, bez fajerwerków, a tak w ogóle sceny mordowania przy uzyciu noza są najokrutniejsze, żadne tam gwałty nie:):)
    • mallina Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 12.12.04, 13:43
      Kill Bill II
      scena gdy bohaterka jest na na zywca zakopywana
      okropne, moze dlatego ze mam lekka klaustrofobie i scena ta bardzo mi na
      wyobraznie podzialala
    • Gość: marsjanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 14:36
      Na mnie największe wrażenie robi scena w The Ring (japońskim, bo w amerykańskim
      trochę ją popsuli) pod koniec filmu. W mieszkaniu profesora nagle włącza się
      telewizor, widać studnie z której wychodzi Sadako, idzie przed siebie - biała
      szata, twarz zasłonięta czarnymi włosami - podchodzi coraz bliżej aż w końcu
      wychodzi z telewizora. Żadna inna scena filmowa nie przestraszyła mnie tak
      bardzo, chyba do końca życia będę się tego bała (brrr...). Od tej pory
      podejrzliwie patrzę na telewizor.
      • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.12.04, 23:25
        Tak, scena z wyłażącą z ekranu Sadako też jest okropna. Ten film jest straszny,
        ale wersja USA już nie.
        • Gość: bonzo Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: 150.254.85.* 31.01.05, 10:42
          jak byłem na "The ring" w kinie to wyciszylem komurkje i mialem ustawiona
          wibracje i akurat jak była jedna ze scen gdy dzwoni telefon, to mój też
          zaczął "dzwonić"...można sie bylo zesrac ze strachu... :-)
    • Gość: szamanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.lodz.mm.pl 13.12.04, 22:31
      mną wstrząsnęla scena katowania rosyjskiej modelki, kiedy przybijali jej ręki
      pistoletem do gwoździ do stołu w polsim filmie "Billboard" z Rafałem
      Maćkowiakiem. Poza tym to jak urządzili Lawinie- córke Tytusa w "tysusie
      Andronikusie", zgwałcili ją,obcieli język i dłonie, a w ich miejsce powbijali
      gałązki.
    • Gość: szamanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.lodz.mm.pl 13.12.04, 22:33
      Acha i sceny wypadków z "Oszukać przeznaczenie II" np wypadek na autostradzie,
      i jak "szczęściarzowi" wbiła się drabinka pożarowa w głowe.
      • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.12.04, 23:15
        Jedna z najmocniejszych scen w historii kina, to także ta finałowa z Nocy
        żywych trupów Romero z 1968 r. Cały film zresztą też. Jestem pod dużym
        wrażeniem, niesamowity.
        • Gość: 666 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 13:04
          TAK
    • wayzee Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 15.12.04, 22:58
      widzieliście może Punishera? (tego nowego) scena w której gościowi wyrywają
      kolczyki kombinerkami mnie rozwaliła. w ogóle to film był niezły i będę go
      bronił to krwi ostatniej kropli z żył (czy jakoś tak). pewnie się na mnie
      rzucicie, że to kicha była i w ogole...

      rozwalił mnie też cały film Happiness Todda Solondza (jak widzieliście toście
      dobrzy:) zwłaszcza scena, w której ojciec opowiadał jak zgwałcił kolegę jego
      syna i jak mu się to podobało, oraz scena jak gość dzwonił do obcych kobiet i
      się masturbował wygadując świństewka... ale to był na prawdęrewelacyjny film.
      taka karykatura społeczeństwa amerykańskiego. trochę bardziej ponury i smutny
      American Beauty.

      pozdrawiam
      WZ
      • Gość: infik Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.238.116.172.adsl.inetia.pl 02.01.05, 17:20
        Happiness to byla dla mnie tragedia, wytrwalam do konca tylko z szacunku do
        kina w ogole. Koszmarek. Ale fakt, niektore sceny byly mocne. Szkoda, ze bez
        sensu.
    • kampysia Salo 15.12.04, 23:15
      Jednym z najbardziej chorych filmow jest "Salo" Pier Paolo Passoliniego.
      Zastanawiam sie, dlaczego az tylu aktorow zgodzilo sie w nim zagrac?

      Poza tym scena zrzucenia staruszka na wozku przez hitlerowcow w "Pianiscie",
      bylam tak wstrzasnieta, ze az poplakalam sie ze zlosci na rzeczywistosc, ktora
      kiedys istniala...

      • Gość: jaija Re: Salo IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.12.04, 23:58
        Zgadzam się, Salo to jeden wielki ciąg obsceny i potworności.
        Z drugiej strony, ciekawa jestem, z czego zrobili te gówienka, które potem
        gremialnie jedli aktorzy. I skąd ci aktorzy (zwłaszcza młodzież, nie główne
        postacie "lubieżnych staruchów" się wzięli. Rodzice im pozwolili?:D
        • kampysia Re: Salo 16.12.04, 00:02
          Kiedys czytalam, ze Pasolini wyszukal ich w jakims prestizowym liceum, no i
          potem byl skandal... Ale tez jakim trzeba byc zdesperowanym starym aktorem,
          zeby brac co popadnie... Bo jakos nie widze strony artystycznej tego filmu.
          Niby filozofia tworcy jest ok, ale po co to tak przedstawil? Wiesz jak zginal?
          • kubissimo Re: Salo 16.12.04, 02:42
            widzisz, mnie akurat zastanawiaja aktorzy grajacy w filmach typu LEGALNA
            BLONDYNKA, czy MLODE WILKI. ze oni wstydu nie maja.... :/
            a to, ze Ty nie dostrzegasz strony artystycznej filmu nie znaczy, ze jej nie
            ma :)
            • Gość: jaija Re: Salo IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.12.04, 23:59
              To, kubissimo, może wypowiedz się nt. strony artystycznej filmu. Bo ja też nie
              widzę, choć mniej więcej domyślam się, co to miało być. Chyba jednak nie wyszło.
            • kampysia Re: Salo 17.12.04, 00:17
              Nie twierdze, ze aktorzy grajacy w "Salo" nie maja wstydu, tylko, ze musieli
              byc zdesperowani, bo to chyba nie jest przyjemny film do grania. A pod
              pojeciem "przyjemny" nie mam tez na mysli takich filmow jak "Legalna
              blondynka", ale film, ktory jakos rozwija, satysfakcjonuje tworczo i sklania do
              refleksji (nie musi byc latwy, ale musi cos dawac). A nie potrafie sobie
              wyobrazic, zeby mozna bylo odnosic przyjemnosc z grania w "Salo".
              • Gość: 666 Re: Salo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:03
                kogo obchodzi przyjemność / dyskomfort aktora? aktor to aktor - ma grać, za to
                mu płacą - a samo Salo to niewątpliwie bardzo WAŻNY film w historii kina. do
                tego, pod względem nawiązań, intelektualnych kontekstów i tego, co określa się
                mianem treści, zdecydowanie przewyższa nie tylko komercyjne kino amerykańskie,
                ale też i większość tzw. ambitnego kina europejskiego.
                • Gość: jaija Re: Salo IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.12.04, 23:43
                  666 (masz bardzo "oryginalny" nick:), są lepsze europejskie filmy, niż Salo. A
                  nazwanie samego filmu arcydziełem, tylko dlatego, że nakręcił go Pasolini,
                  jest, moim zdaniem, grubą przesadą. Reżyser chyba wtedy nie miał najwyższej
                  formy psychicznej. Jeśli chodzi o konteksty, to pewne można znaleźć, ale co po
                  kontekstach, tropach, odniesieniach, jeśli całość jest żenująca? I do tego
                  obrzydliwa. Ale, jeśli się lubi Evil Dead oraz filmy z nurtu camp, to inna
                  sprawa.
                  Nie uważam tego filmu za szczególnie ważny dla kinematografii europejskiej,
                  chyba, żeby pokazać, jak dekadenckie pomysły mają niektórzy twórcy, mający
                  problem ze sobą. Jednakże, sądząc po nicku i zainteresowaniach, zapewne masz
                  się za dekadenta.
                  • Gość: 666 Re: Salo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 09:46
                    1. oczywiście, że są lepsze europejskie filmy - choćby kilka obrazów Bunuela,
                    ale nie zmienia to FAKTU, że nie znam żadnego innego filmu, który potrafiłby
                    zmierzyć się z tematem okrucieństwa, sadyzmu i kontroli, nie popadając przy tym
                    w banalne moralizatorstwo albo, dla odmiany, prymitywne gore-porno.
                    2. czemu reżyser nie miał najwyżeszj formy psychicznej? ciekaw jestem, jak ty
                    zobrazowałbyś idee i konteksty obecne w literaturze Sade'a tudzież w dziełach
                    połowy współczesnych (a wówczas ówczesnych) myślicieli francuskich, z cytowanym
                    w filmie, Klossowskim na czele?
                    3. nadal nie wyjaśniłeś, czemu całość jest żenująca - może jakiś argument? JAK
                    ZMIERZYĆ SIĘ Z TĄ TEMATYKĄ, TAK, ABY CAŁOŚĆ NIE BYŁA ŻENUJĄCA?
                    4. nie widzę związku między luźnym, rozrywkowym, surrealistycznym Evil Dead a
                    poważnym, ciężkim, filozoficznym Salo.
                    5. jakie to problemy mają według ciebie niektórzy twórcy? bo moim zdaniem
                    problem jest co najwyżej twoim udziałem - to ty pewnych rzeczy nie potrafisz
                    zaakceptować.
                    6. dekadent? nie znam. śmieszne dzieci, jak się micińskiego albo głupiego
                    przybyszewskiego naczytają, mogą się za dekadentów uważać. ja nie widzę żadnego
                    związku między filmem Salo a dekadencją.
                    • Gość: Zdanka Re: Salo IP: *.4web.pl 28.12.04, 14:14
                      A to się porobiło:)))))))))))))
                      Mam tylko taką ogólną refleksję-----> zawsze wydawało mi się, że "120 dni
                      Sodomy" Sada i "Salo" Passoliniego to jednak "teksty kultury" będące wariacjami
                      na nieco inny temat, dlatego analizowanie fimu Klossowskim trochę mi sie nie
                      podoba...A raczej nie konweniuje( hmm...wiem, że to nonsensowne słowo-
                      "konweniować", ale jakoś trudno mi wymyśleć coś lepszego po 3 godzinach
                      snu:))))) O tym filmie można mówić bardzo różnorodnie, z ówczesnym kontekstem
                      politycznym łączne, o ile to prowadzi gdziekolwiek poza "pyskówkę na forum":)
                      No,ale abstrahując od tematu głównego , oczy mi się uśmiechnęły do tego
                      stwierdzenia:
                      . dekadent? nie znam. śmieszne dzieci, jak się micińskiego albo głupiego
                      > przybyszewskiego naczytają, mogą się za dekadentów uważać. ja nie widzę
                      żadnego
                      >
                      > związku między filmem Salo a dekadencją.

                      A co to właściwie jest dakadencja; co to zjawisko obejmuje z definicji? Ktoś
                      mi to może wyjaśni??????:)))) Zaznaczam, proszę nie odsyłać do książek!!!
                      Chciałabym usłyszeć czyjąś prywatną definicję:)))
                      • Gość: 666 Re: Salo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:12
                        1. ano się porobiło ;)))
                        2. oczywiście Sade i Passolini to dwie różne rzeczy - Sade to po prostu literat
                        przerzucający na papier swoje rojenia, wizje, fantazje, być może ubarwione
                        wspomnienia też... w każdym razie nie robiłbym z niego, tak, jak zwykli to
                        robić Francuzi, z Klossowskim na czele, jakiegoś pre-Nietzschego
                        przeprowadzającego ŚWIADOMĄ (bo nieświadomą to i owszem) dywersję na tyłach
                        oświeceniowego rozumu (czy raczej Rozumu ;)) - no i właśnie - Passolini w tym
                        filmie wychodzi od Sade'a, ale jest to Sade Klossowskiego, a nie Sade XVIII
                        wieczny. Cały film to zaś swoista dyskusja z współczesną, nawiązującą do Sade'a
                        filozofią - dyskusja "niema" - polegająca raczej na pokazaniu efektów
                        konkretnych założeń, niż na jakiejś alternatywnej propozycji. (mam nadzieję, ze
                        jasno, przynajmniej dla Ciebie, się wyrażam ;))
                        3. sam chętnie bym usłyszał, co to owa dekadencja - skoro ktoś tego słowa używa
                        w kontekście mojej wcześniejszej wypowiedzi, to musi mieć jakieś powody...
                        ciekawi mnie JAKIE? ;)
                        • Gość: jaija Re: Salo IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.12.04, 23:20
                          666 - dekadencja, w tym przypadku, to objaw takiego właśnie zblazowania, które
                          objawia się pochłanianiem rzeczy typu Sade, Salo Pasoliniego (przy okazji -
                          Pasolini pisze się przez 1 s), Evil Dead, bo zapewne inne rozrywki są zbyt
                          słabe dla wypełnionego umysłu tego, kto wszystko już wie, zna, itp.
                          Prezentujesz podobną postawę, nie masz świeżości odbioru, więc zapewne "proste"
                          filmy i literatura nie robią już na tobie większego wrażenia, trza ci campu,
                          Salo, itp. Wszystko potrafisz bardzo ładnie obudować w słowa, ale ja widzę
                          jedno - PUSTKĘ przebijającą rozpaczliwie z twoich słów. Nie to, że jesteś
                          pusty, czyli głupi. Ale masz postawę wypaleńca, osoby przesyconej,
                          potrzebującej silnych podniet. Dlatego kojarzy mi się ona z dekadencją. Nie
                          wiem, czy jeszcze potrafisz roić naiwne marzenia, 666.
                          • Gość: 666 Re: Salo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:23
                            odpowiem ci bardzo krótko:

                            stan, który nazywasz pustką w dużej mierze zależy od elementu gry, który
                            nazwałbym "podejściem do". dla jednego brak jednej absolutnej wykładni, punktu
                            odniesienia, drogowskazu to będzie pustka, dół, brak perspektyw, a dla innego
                            będzie to właśnie pole dla NIESKOŃCZONEJ ILOŚCI PERSPEKTYW. kwestia podejścia.
                        • Gość: sebastian ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 04:59
                          haha, najokrutniejsze sceny to te niewątpliwie te z "teksańskiej masakry....":))
                          Moja dziewucha chciała iść na to( oczywiście Jej to odradzałem , gdyż
                          widziałem wcześniej ten film:)), ale się uparła, więc poszliśmy:))(A ona taka
                          delikatna i strachliwa to nie jest) Wyobraźcie sobie taką sytucję; początek
                          seansu,cisza, ale muzyczka zapowiada że "coś" się stanie;)Ja luzik totalny, a w
                          pewnym momencie wszystkie dziewczyny na sali w pisk, krzyk, Kaśka(moja luba) w
                          płacz;))))ja w śmiech...; słuchajcie ona zaczęła płakać(!!!) żebym ją zabrał z
                          sali bo sama bała się wyjść:)oczywiście trzymałem ją na siłę przez prawie 2
                          godziny filmu(mówiłem że idzie na własną odpowiedzialność;))siedziała bidula w
                          kapturze, ręce na uszach:)) Wychodzimy, a ona .....w płacz:)))
                          A tak na serio to "teksańska...."tak nią wstrząsnęła, że (podobno) spała przez
                          tydzień przy zapalonym świetle, nawet do mnie bała się przyjeżdżać9 przez
                          jakieś 3 dni)..a później przyleciała z łapami do mnie" sebastiann!!co mnie
                          debilu wkręcasz, przecież to nie na prawdziwych wydzrzeniach jest oparte";PP-
                          nie chciałem wyprowadzać jej z błedu:)) Ale przez te pare dni byłem w ciężkim
                          szoku, uświadamiając sobie jaki wpływ może mieć na ludzi zwykły film...
                          • Gość: Monika Re: ;) IP: *.core.hp.com 08.02.05, 12:31
                            Niemal dokładnie zareagowałam. Oglądałam z mężem film w domu a potem byłam zła
                            na niego, że film w ogóle włączył. Nie mogłam spać, ciągle o tym myślałam.
                            Jestem raczej odporna na horrory, ale świadomość że film był na faktach
                            spowodowała potworne lęki, myślenie itd. Naprawdę byłam w szoku, co mi się
                            rzadko zdarza.
                            Nie polecam generalnie tego filmu kobietkom.
        • Gość: jasiu Re: Salo IP: *.master.pl / *.master.pl 29.12.04, 11:18
          The "excrement" in the coprophagia scenes was a mixture of chocolate and orange
          marmalade (za imdb). A film po prostu obleśny.
          • Gość: jaija Re: Salo IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.12.04, 23:17
            dzięki, jasiu:D:D:D moja ciekawość została zaspokojona:D:D:D
        • Gość: qwerty Re: Salo IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.02.05, 05:33
          > Z drugiej strony, ciekawa jestem, z czego zrobili te gówienka, które potem
          > gremialnie jedli aktorzy.

          The "excrement" in the coprophagia scenes was a mixture of chocolate and orange
          marmalade. (za: www.imdb.com)
    • kubissimo Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 16.12.04, 02:39
      noc sw. Bartlomieja w KROLOWEJ MARGOT Patrice'a Chereau
    • Gość: HeHe Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:47
      Mnie odrażają sceny gwałtu i tak np. "Zostawić Las Vegas" czy w produkcji
      Bogayewicza "Boze skrawki". Wiem że jest sporo innych filmów z takimi momentami
      ale te mi właśnie przyszły do głowy. Nie lubię oglądać sceny bicia czy mordu
      bezbronnych a tym bardziej niewinnych ("Pianista", "Samowolka")
      • ramm.stein Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 17.12.04, 10:09
        Jest masa takich scen, ale tylko przy "Człowiek pogryzł psa" wysiadłam. Po
        prostu wyłączyłam film, chyba przy scenie wyrzucania z pociągu zamordowanej,
        przypadkowej kobiety. Czyste okrucieństwo. Czysty koszmar.
    • Gość: tramspotter Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:12
      Wiele z przywoływanych w poprzednich wątkach filmów rzeczywiście momentami
      przyprawia o bardzo nieprzyjemne odczucia/ vide: American History X,
      Irreversible, Billboard, American Psycho, Ring - po prostu przerażająca wizyta
      prosto z tv, Happiness, Panista, Man Bites Dog/. Podobnie niewspomniane chyba
      jeszcze Pianistka/ cały katalog takich scen/ i Funny Games/tak samo/. Większość
      z nich bardzo drastyczna. Pamiętam jednak wcale nie tak wstrząsającą z pozoru
      scenę, którą oglądałem z rosnącym, ogromnym wręcz dyskomfortem. Chodzi o scenę,
      gdy Matylda pod czujnym okiem Leona po raz pierwszy celuje ze snajperskiej
      broni do uprawiającego jogging obcego człowieka . Oczywiście dałem się nabrać
      Bessonowi, i dopiero gdy okazało się, że trafiony człowiek dostał nie
      pociskiem, a kulką farby, nieco się uspokoiłem.
    • kampysia Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 17.12.04, 13:34
      Bardzo okrutna jest tez scena z "Zabojcy" Kassovitza, gdy stary platny morderca
      kaze mlodemu chlopakowi (ktorego gra Kassovitz) zabic swojego sasiada -
      starszego pana, blagajacego o litosc. Az smutno sie robi.
    • wayzee Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 17.12.04, 13:56
      niedawno wpadłem przypadkowo na stronę www.somethingawful.com i zacząłem
      czytać. jest tam kupa na prawdę śmiesznych tekstów, ale są także recenzje
      najgorszych filmów wszechczasów (oczywiście subiektywne). trafiłem na film,
      którego nigdy nie obejrzę. po prostu nie chcę. filma ma tytuł Ilsa - The She-
      wolf od SS (Ilsa - wilczyca SS). film opowiada o kobiecie, która przeprowadzała
      eksperymenty na ludziach w obozie koncentracyjnym. niestety film skupia się
      tylko i wyłącznie na epatowaniu przemocy i sado-masochistycznego seksu
      (żołnierki SS chądzą prawie nago itp.) film jest bardzo drastyczny i zawiera
      sceny ostrego seksu z różnymi alternatywami (np. peeing - sikanie). ciekawe kim
      są (byli?) ludzie, którzy ten film stworzyli.

      PS na początku jest dedykacja dla ludzi, którzy ten obóz przeżyli (mam
      nadzieję, że tego filmu nie znają nawet, biedacy)

      pozdrawiam i TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD TAKIEGO CHŁAMU

      WZ
      • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.12.04, 00:00
        Wiesz, wayzee, podobno jest CAŁA SERIA o Ilsie, wilczycy SS, jakieś SS Campy i
        podobne. Tylko, że to, podobnie, jak Cannibale, to czyste porno, nie chodzi tu
        zresztą tylko o sex, ale o katowanie widza jakimiś drastycznymi scenami
        przemocy, tortur, po prostu dla zboczeńców.
        • Gość: 666 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 20:21
          pornografia to nic innego, jak to, co wywołuje u nas określone reakcje -
          REAKCJE SEKSUALNE. w tym wypadku, nazywając coś pornografią, ten kto to robi,
          sam tworzy niejako cały kontekst - skoro coś jest dla Ciebie pornografią, to
          znaczy, ze odbierasz to w kontekście wpływu na własną seksualność - a co za tym
          idzie - w tym wypadku - wiążesz przemoc, poniżenie, kontrolę, ból, tortury ze
          SWOJĄ WŁASNĄ SFERĄ SEKSUALNĄ.

          w sumie fajnie ;)
          • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.12.04, 23:25
            Porno - to dla mnie nie tylko seks, ale wszystko, co ma walić człowieka po
            mózgu, wywołując skrajne emocje. Pornografia ma podniecać widza, zaś porno w
            wydaniu Cannibal Ferox na przykład, ma prowadzić do czerpania przyjemności z
            oglądania przemocy i okrucieństwa.
            Może cię rozczaruję, ale nie mam ciągot do s/m.
            • Gość: 666 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 00:31
              nie chodzi o to "co dla mnie", ale o to, co w sposób intersubiektywny kryje się
              za określeniem "pornografia". inna sprawa, że sam też uważam rzeczy typu
              Cannibal Ferox za pornografię - tyle, że ja tam dostrzegam wyraźny kontekst
              seksualny.
      • Gość: Zdanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.4web.pl 20.12.04, 14:06
        Nie, chwileczkę sprostujmy coś Ilsa była po prostu pornolem, który jakimś
        cudem,kilka lat temu udało mi się obejrzeć ----> wypożyczalni dawno juz nie ma,
        a film stał tam na półce obok filmu "Sceny mysliwskie z dolnej (czy górnej)
        Bawarii", co mnie niasamowicie rozbroiło:)))))A szczerze to jedyne , co z
        tego"dzieła" zapamiętałam to masę gadzetów oraz dubbing nałożony na dubbing,
        który był nalożony na dubbing...Także, nie demonizujmy:)))))
        Nienawidzę natomiast filmu Marco Ferreriego "Wielkie żarcie", który cały jest
        kwintesencją obrzydlistwa i o całe niebo przewyższa niesmakiem "Salo".
        Zażeranie sie na smierć w odorze gówna-------->przepraszam, ale to najlepiej
        oddaje istotę tego filmu.Oczywiście, zaraz ktoś napisze, że "wielkie żarcie"to
        matafora kultury konsumpcyjnej i degrengolady wynikającej z nadprodukcji,
        ale...dajmy sobie spokój...
        Następnie film, którego tytułu nigdy nie zapmiętam o wojnie w Jugosławii i
        konfliktach między Serbami, Chorwatami i Muzułmanami. Zgwałcona przez bandę
        dziewczyna rodzi, a jej ziomek z klanu, kopie ją po brzuchu i czeka z
        karabinem, żeby zastrzelić noworodka...W ogóle caly ten film każdy powinien
        sobie obejrzeć, bo to jest coś takiego jak dokument z II wojny Światowej -
        czyli dowód na to, że nie ma takiego swiństwa, któego w rzeczywistości,
        człowiek nie jest w stanie zrobić drugiemu człowiekowi, w odpowiednim otoczeniu
        i warunkach...
        Jeśli natomiast chodzi o "psychologię sadyzmu" to nikt jeszcze nie przerósł
        Hanekego.
        Na polskim tle mamy jeden rodzynek -------> A. Żuławski.
        • Gość: Zdanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.4web.pl 20.12.04, 14:15
          Aha, zapomniałabym o australijskim "Romper Stomper" Wrighta...Przerażający
          film .
          • Gość: 666 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:07
            bardzo dobre kino
    • Gość: Stokrotka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.12.04, 12:39
      Dla mnie wywierajaca najwieksze wrazenie sceny jest fragment "Czasu Apokalipsy"
      z pieskiem. Kto widzial ten wie, o co chodzi...
    • filter23 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 19.12.04, 01:33
      ja bym dodala jeszcze Miasto Boga, a zwlaszcza scene, kiedy mlody "adept" gangu
      ulicznego zmuszony jest do tego, by zabic jednego z dwoch malych chlopcow -
      kompletnie zdruzgotala mnie ta scena...
      • karolinka_k10 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 19.12.04, 19:17
        Scena z filmu "American history X"(polski tytul "Więzień nienawisci"), gdy
        Norton-(chyba)otwiera buzię na krawężniku jednemu ze swych ofiar i z calej sily
        nadeptuje mu na twarz roztrzaskujac tym samym buzie-zeby-szczękę ofiary. Boze,
        to bylo straszne!!!Poza tym, scena z "Eksperymentu", w ktorej bohater
        zatrzymuje w dloni noz by uniknąć ciosu w brzuch ze strony atakujacego. Bardzo
        dobrze zagrana scena, nie tylko dobrze "zrobiona", ale ta twarz-mina-emocje-bol-
        strach. Niewiarygodne!
        jest tez taka scena na poczatku "Fanatyka", w ktorej glowny bohater,Danny:Żyd-
        antysemita-(!)"napiera" na siedzacego w autobusie Żyda, potem depcze go, a
        nastepnie atakuje. Ta scena az boli, jest pelna negatywnych emocji
        (nieuzasadnionej zlosci antysemity i strachu ofiary). Wywoluje w nas zlosc,
        ktora narasta wraz ze zloscią jaka wzbiera w Dannym.

        Bardzo polecam wszystkie te filmy!Jak tylko bedziecie mieli okazje, obejrzyjcie
        koniecznie!
        Pozdrawiam
        • filmmix Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 19.12.04, 21:49
          dla mnie wyjątkowo okrutne są filmy Takeshi Miike "Itchi The Killer"
          i "Audition" które można było zobaczyć w tym roku w Cieszynie
          celuloid.pl/artykuly_cale.html?artykul=e6a849ff4c28212&numer=3
          • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.12.04, 23:27
            Audition rzeczywiście mocny. Pojechany film, ale podobał mi się, jak diabli,
            czego nie powiem np. o Oldboyu.
    • Gość: michaŁ Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 12:52
      Likwidacja krakowskiego getta w "Liście Schindlera". Jest tam wiele
      drastycznych scen, które wryły mi się w pamięć, np. zabicie umierającej kobiety
      na rękach jej męża (narzeczonego? przyjaciela?).
    • Gość: pac Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.mofnet.gov.pl 27.12.04, 15:45
      nie przerazaja mnie wspominane tu sceny z kill billa, niedowracalne, straw dogs
      czy czasu apokalipsy

      jest za to scena a w zasadzie dwie ktore przyprawily mnie o dreszcze
      obie pochodza z filmu aleja snajperow /welcome to Sarajevo/
      pierwsza gdy kierowca glownego bohatera wraca do domu - taki budynek z wielkiej
      plyty jak na polskich blokowiskach, odrapana winda Wchodzi do domu cos tam
      robi /chyba nastawia wode na herbate/ podchodzi do biblioteczki zeby wyciagnac
      ksiazke do czytania, otwiera ja i dostaje w tym momencie od snajpera w plecy a
      krew buch na karty ksiazki
      druga gdy przywodca jakiejs bojowki /chyba serbskiej bpo film byl dosyc
      jednostronny/ urzadzal sobie konkurs strzelecki - strzelal do piatki cywilow
      powiazanych ze soba za nadgarstki poczynajac od stojacych na krancach, a potem
      jak juz sie martwi porzwrocili do dolu to kadr przesuwa sie do rowu a tam
      staerta takich "piatek"
      w ogole caly film byl bardzo sugestywny i dlugo nie pzowalal sie otrzasnac
      • Gość: berbeć Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 17:58
        Olboy- scena obcinania jeżyka nożyczkami- myślałam, że zemdleję...
        W Kill Bill 2- kiedy Uma rozdeptuje gołą stopą oko Daryl.
    • miss_dronio Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 27.12.04, 22:44
      Pamietam, ze kiedy byłam pierwszy raz w kinie na Trainspotting, to w czasie
      sceny poprzedzającej smierć niemowlaka jakaś kobieta siedząca kilka rzędów
      przede mną wstała i zaczęła krzyczeć:" a co sie dzieje z dzieckiem, gdzie jest
      dziecko?!". Za chwile kiedu pokazali martwe dziecko i rozpoacz jego matki chyba
      wszyscy w kinie mieli mokre od łez twarze.
      Zgadzam się, że okrutne są również sceny w "Nieodwracalne". Dla mnie nabierają
      szczególnego okrucieństwa po ostatniej scenie ukazującej "raj utacony"....
      Pamietam też, że ogromne wrażenie zrobiła na mnie ostatnia scena w "Do góry
      nogami" Kutza.
    • Gość: wayzee Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: 212.122.214.* 29.12.04, 00:03
      przypomniała mi się właśnie scena z Funny Games. gdy dwóch sadystów zabiło
      dziecko. a w drugim pokoju siedzieli rodzice (chyba, bo widziałem ze 4 lata
      temu i nie pamiętam za dobrze). kolejna scena w tym filmie, która mnie
      zmiażdżyła to motyw przewijania filmu (kto widział to wie), dzięki któremu widz
      wie, że musi zobaczyć śmierć dziecka i że nie da się uciec od przemocy. po
      prostu mnie przybiło. no i pierwsze uderzenie w nogi ojca rodziny kijem
      golfowym...

      polecam ten film jako najlepsze studium filmowego sadyzmu.

      pozdrawiam WZ

      ps właśnie zaczynam oglądać Słonia Van Santa:)
      • Gość: 666 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 09:07
        kolejny świetny film z genialną muzyką Zorna do tego ;)
      • Gość: Zdanka Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.4web.pl 29.12.04, 12:13

        PS. Wynika z tego,że nie powinno sie wpuszczać do domu ludzi, którzy przychodzą
        pożyczyć od Ciebie jajka:)))))))))) Nic dobrego z tego nie przyjdzie...
        Widział ktoś "Wolfzeit"? Hanekego?
        • Gość: jaija Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.04, 23:43
          Oni będą teraz przychodzić pod pretekstem pożyczenia szklanki cukru:)))skoro
          już zostali zdemaskowani...
        • jan.kulczyk Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 31.12.04, 18:56
          Widziałem Czas Wilka i uważam, że to już był czysty sadyzm dla sadyzmu, w odróżnieniu od np. Funny Games.
          Natomiast mocno kopiący jest nowy film "Saw" (chyba w Polsce w marcu). Akcja momentami kuleje, aktorstwo jeszcze bardziej, ale sam scenariusz jest wyjątkowo chory (to komplement). Stara się na siłę dorównać Siedem. Pod względem wyrafinowanego okrucieństwa nawet Finchera przewyższa. Ale tylko pod tym. Mimo to, warto zobaczyć.

          Warta uwagi jest też sceny walki w Fight Club i piękny siny makijaż Edwarda Nortona, niemal na całym ciele ;)) Trudno to oglądać.
    • gaiaa Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 29.12.04, 11:27
      "W Imię Ojca" - sceny przesłuchań. Zostają w pamięci.
      • Gość: boro 0f green 12 SAW IP: 212.160.138.* 30.12.04, 12:47
        Pewnie niewielu z was ogladalo film p.t. SAW (pol. PILA).
        Polaczenie Cube i Siedem, jak powiedzial moj kolega. Zlo. Zlo. Zlo.
        Straszny film.

        (Samo)mord na kolesiu za pomoca drutu kolczastego, (Samo)obciecie nogi.
        Brrrrrr.

        Nie powiem wiecej zeby nie byc plotspoilerem.

        Jak wejdzie u nas polecam, w kinie moze byc niebezpieczny. Panny beda bankowo
        piszczec i moze nawet kilku kolesi sie przestraszy.
        Ring to przy tym teletubies.

        pozdro
        • jan.kulczyk Re: SAW 31.12.04, 19:01
          Saw na siłę stara się dorównać Siedem, ale to czysta rzeźnia, bez większej refleksji (konkluzja nieco na siłę, choć przyznaję, że zakończenie mocno zaskakuje). A Cary Elwes jest gorszy od Renaty Gabryelskiej w Girl Guide ;)) Ale warto zobaczyć. Natomiast nie spodziewam się krzyków "panien", raczej westchnienia obrzydzenia.

          p.s. planują już na 2005 Saw 2.
    • Gość: Kuba Ełk Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.elk.mm.pl 30.12.04, 19:54
      Na pierwszym miejscu jest scena ze "Smerfów", kiedy to Gargamel goni Smerfy z
      patelnią. Jako kilkuletnie dziecko budziłem się w środku nocy zlany potem z
      krzykiem na ustach. Bałem się pójść do kibelka wysikać w obawie przed
      Gargamelem. Do dzisiaj scena ta robi na mnie ogromne wrażenie.

      Inne poruszające sceny
      - Wulkan - gość płonący w lawie
      - Byliśmy żołnierzami - scena ściągięcia skóry z nóg żołnierza
      - Obcy 8 pasażer... - rozerwanie klaty (pierwsze obejrzenie filmu)
      - Krąg - babka wychodząca z telewizora
      - Kolekcjoner kości - ugotowanie babki parą z rury
      - Lśnienie - "Wendy, I'm home !!!"
      - Omen - przebicie księdza iglicą z kościelnej wieży
      -
    • paxa Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 30.12.04, 21:53
      DOBERMAN i przycisnięcie twarzy do asfaltu przez otwarte drzwi jadącego
      samochodu!!!
      • Gość: j 23 Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 11:19
        tak przygupawego filmu jak doberman to w zyciu nie widzialem
    • Gość: trejo Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.rzeszow.mm.pl 30.12.04, 22:06
      Pamietam jeszcze z lat dzieciecych w latach siedemdziesiatych,puszczali wtedy z
      rana w telewizji film rumunski,ktorego tytulu nie znam.Byla tam scena ataku
      tureckich janczarow na jakies balkanskie miasteczko.W bardzo drastyczny sposob
      pokazano egzekucje miejscowych mezczyzn.Stawiano ich pod sciana a nastepnie
      przybijano im glowy dlugimi gwozdziami lekko powyzej czola.Scene te po dzis
      dzien uwazam za najbrutalniejsza jaka widzialem.Jesli chodzi o pojedynczy film
      jako calosc to kroluje w tej niechlubnej konkurencji Czlowiek pogryzl
      psa.Zreszta nie bylem w stanie obejrzec tego filmu do konca.
    • Gość: LUFA Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:07
      OLDBOY, scena gdzie główny bohater dowiaduje się "całej prawdy" i broniąc się
      przed szantażem swojego oprawcy ucina sobie jezyk którym wcześniej lizał mu
      buty... wstrząsające...
      • Gość: frank Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce IP: 81.15.170.* 31.12.04, 11:40
        - trupy w filmach Lyncha, zwłaszcza Diane/Betty na łózku w swoim pokoju
        w "Mulholland Drive"
        - katowanie baseballami i zakopanie żywcem Pesci'ego i jego kompana w "Kasynie"
        - scena prysznicowa w "Psychozie",
        - "Ptaki"
        - Oldman wciągający kokę do nosa w "Leonie" - jest potwornie demoniczny!!!
    • arilo Re: najokrutniejsze i najbardziej niepokojące sce 31.12.04, 11:35
      Teksanska masakra pila mechaniczna, Fargo - w koncowce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka