Gość: kubu IP: *.dwi.uw.edu.pl 24.05.02, 15:17 dobrze zagrany swietne zdjecia troche amerykanski (w tym zlym znaczeniu) :-/ ale nie sily razenia jak PODZIEMNY KRAG Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aagnes Re: AZYL 24.05.02, 16:47 W sumie rozczarowanie, wszystko bylo do przewidzenia, i rzeczywiscie ta "amerykanskosc" az do bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arntzen Re: AZYL IP: *.uninet.gliwice.pl 31.05.02, 20:28 Po Fincheru spodziewałam się bardziej efektownego zakończenia. Akcja niezła, montaż też, ale na dłużej ten film nie zapadnie mi w pamięci. Fight Club rulz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lehu Re: AZYL IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 19:59 Gość portalu: kubu napisał(a): ... > troche amerykanski (w tym zlym znaczeniu) :-/ a istnieje jakies dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: AZYL 03.06.02, 00:04 Gość portalu: kubu napisał(a): > dobrze zagrany > swietne zdjecia > troche amerykanski (w tym zlym znaczeniu) :-/ > > ale nie sily razenia jak PODZIEMNY KRAG dobra jodi foster i jej filmowa partnerka. /jak ta dziewczynka się nazywa ?/ akcja całkiem, całkiem - wciąga. niektórzy twierdzą, ze amerykańskie, aż do bólu , przewidywalne zakończenie. nie zgodzę się z tym. do bólu, to byłoby amerykańskie i słodkie, gdyby bandycie dobremu pozwolono uciec, a mąż niewierny wrócił....... zatem w sumie nie takie przewidywalne i lukrowane. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucky Re: AZYL IP: *.bauholding.pl 03.06.02, 09:46 pan_laga napisał(a): > dobra jodi foster i jej filmowa partnerka. /jak ta dziewczynka się nazywa ?/ > akcja całkiem, całkiem - wciąga. (- z tym nie sposób sie nie zgodzić) > niektórzy twierdzą, ze amerykańskie, aż do bólu , przewidywalne zakończenie. > nie zgodzę się z tym. do bólu, to byłoby amerykańskie i słodkie, gdyby bandycie > > dobremu pozwolono uciec, a mąż niewierny wrócił....... > zatem w sumie nie takie przewidywalne i lukrowane. > amen Całą pointą tego filmu było solidne poturbowanie niewiernego męża przez bandytów (zasłużył sobie drań, bo wszystko przez niego...), żona grana przez Foster, co oczywiste, nie interesowała się zbytnio jego stanem fizycznym- wyłączywszy użyteczny aspekt znieruchomiałego po pobiciu męża (wyglądał starsznie) - po ustawieniu go w dogodnej pozycji mógł służyć za mechanizm podtrzymujący rewolwer i naciskajacy na spust. No a żądni łupu bandyci, jak to bandyci - cześciowo wybili się miedzy sobą, no a ten najbardziej "jasnoszary" z nich wszystkich (wbrew pozorom : ))) uszedł z życiem co nie oznacza wcale, że sprawiedliwości- w dosłownym tego słowa znaczeniu, nie stało się zadość- łup rozwiał się w powietrzu, a ocalały bandyta poszedł za kratki. Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: AZYL 07.06.02, 11:44 Co za **** w recenzjach ujawniają pointę...?? Tą lagą to w łeb proponuję...I serdecznie dziękuję, że *** mi ewentualny odbiór filmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_laga Re: AZYL IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 04:28 megasia napisał(a): > Co za **** w recenzjach ujawniają pointę...?? Tą lagą to w łeb proponuję...I > serdecznie dziękuję, że *** mi ewentualny odbiór filmu jak rozumiem, czytanie w telewizyjnej recenzji i recenzyjek nie zniechęciło Cię do czytanie czegokolwiek o filmie przed filmem ? amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
megasia Re: AZYL 14.06.02, 10:20 Proszę nie traktować osobiście, zwłaszcza wykropkowań...Ale czy trzeba pisać o filmie odwołując się bezpośrednio do fabuły?? To jak Homer Simpson wychodzący z Gwiezdnych wojen i mówiący na głos (a przed kinem kolejka po bilety...) "to bez sensu, że Luke Skywalker jest synem Lorda Vadera!!"... A filmy w których chodzi (chyba) o akcję nie lubią "oglądania od tyłu". Odpowiedz Link Zgłoś
oyey Re: AZYL 09.06.02, 17:00 zły, monotonny film, pointa, którš można przewidzieć już na samym poczštku, je�li kto� uważnie oglšdać. Film mnie bardzo rozczarował, wyra�nie zepsuła go forma, ograniczone możliwo�ci itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khamoon Re: AZYL IP: *.chello.pl 09.06.02, 17:22 Rowniez wyszedlem z kina zawiedziony. 'Panic Room' to zwykly thriller, film rozrywkowy, w niczym nie dorasta takiemu 'Seven' czy 'Fight Club', ktorych pointa zdecydowanie wykraczala poza ramy akcji filmu. Pocieszam sie tylko mysla, ze pomiedzy 7 i fc Fincher splodzil tez 'The Game', ktore rowniez nadzwyczajne nie bylo... A zatem z niecierpliwocia czekam na kolejny film Finchera :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: AZYL IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 19:55 owszem "Gra" nie była arcydziełem, ale miała w sobie coś zapadającego w pamięc, co nie pozwala jej zaszuflatkować. "Azyl" jest dla mnie niechlubnym wyjątkiem w twórczości Finchera, po pierwsze jest schematyczny i "zamerykanizwowany" (nieprzyjemna niespodzianka po "Fight Club"), po drugie fatalnie zarysowane są sylwetki bohaterów (włamywacze niczym z "Kevina samego w domu", ojciec - kompletny brak pomysłu). Na tym tle nawet prowadzenie kamery ma w sobie coś z taniego chwytu Finchera... Odpowiedz Link Zgłoś