Dodaj do ulubionych

Jakość tłumaczenia filmów dołączanych do gazet.

08.06.05, 16:51
Mam prośbę do wszystkich, którzy kupują gazety z dołączanymi filmami. Szukam
przykładów kiepskich lub świetnych tłumaczeń. Tak więc jeśli w napisach
traficie na jakieś perełki, proszę o info (tytuł filmu, opis problemu,
wartość czasowa). Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: * Re: Jakość tłumaczenia filmów dołączanych do gaze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 20:45
      Ostatnio oglądałam "Słodkie życie" Felliniego (było w "Gali Filmowej"). Z tego,
      co zrozumiałam z ogólnego kontekstu, choć nie znam włoskiego, jeden z bohaterów
      nosił nazwisko Paparazzo. W polskim tłumaczeniu właśnie jego nazwisko zostało
      potraktowane jako rzeczownik pospolity i pisane małą literą (nie wiem, czy
      wszędzie). Proszę wyprowadzić mnie z błędu, jeśli się mylę. Wydaje mi się, że
      gdzieś słyszałam, że właśnie z tego filmu (od nazwiska bohatera) wywodzi się
      rzeczownik pospolity oznaczający natrętnego fotoreportera. Mastroianni zwracał
      się do swojego kolegi właśnie per "paparazzo", co w takiej postaci nie bardzo
      mi pasuje. Myślę, że on raczej mówił do niego po nazwisku.

      Poza tym, nie ma to co prawda związku z filmami w gazetach, niejednokrotnie
      zwracałam uwagę na to, jak w telewizji "nawalał" przekład obcych nazwisk -
      ewidentnie oznaka ignorancji tłumacza. W jednym z seriali była np.
      taka "perełka" - (chodziło chyba o płytę) "Macy Graya" (sic!).
      • Gość: * poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 20:47
        Oczywiściw miałam na myśli nie tyle "przekład", co polską "odmianę" nazwisk
        obcych.
        • Gość: jaija Re: poprawka IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.06.05, 23:50
          Vatel - Wilhelm Orański przetłumaczony jako Wilhelm Holenderski, parę innych
          kwiatów też w tych filmach widziałam.
          • Gość: jaija Re: poprawka IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.06.05, 23:51
            tamże - ognie Bengalu, jakby nie było polskiego tłumaczenia: ognie bengalskie.
            Wszystkie tego typu drobiazgi świadectwem braku erudycji tłumaczy, rzecz nie do
            pomyślenia kiedyś.
    • seeker ZapomniałamWspomniećŻeChodziOFilmyPoAngielsku 09.06.05, 17:07
      Dzięki, za dotychczasowe wypowiedzi. Niestety, zapomniałam wspomnieć, że chodzi
      mi o polskie napisy do filmów po angielsku. Okazuje się, że w tłumaczeniach z
      innych języków, też pojawiają się dość poważne błędy. Ciekawam, czy jest to
      wynikiem niedouczenia, czy raczej zbyt napiętych terminów.
      • mmkkll Re: ZapomniałamWspomniećŻeChodziOFilmyPoAngielsku 09.06.05, 22:39
        Jeśli może być film nie dołączony do gazety, to "Pluton", gdzie przerażony
        Charlie Sheen krzyczy parokrotnie w wietnamskiej dżungli :
        "Doktorku!!!"("Doc!").Coś słabe wyczucie przy tłumaczeniu. Królika Bugsa się
        tłumacz naoglądał?
        • seeker Re: ZapomniałamWspomniećŻeChodziOFilmyPoAngielsku 10.06.05, 13:31
          Dzięki. Dobrymi przykładami z filmów niedodawanych do gazet też nie pogardzę.
          Problemem jest kasa niestety. Prościej mi kupić kilka filmów za 12 zł niż jeden
          za kilkadziesiąt, a materiału jęzkowego potrzebuję jak najwięcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka