Dodaj do ulubionych

Piractwo jest plagą

    • fauve Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 09:41
      Piractwo jest złodziejstwem i tyle. Tu już nie chodzi o filmy, ale też o muzykę
      czy software. Ludzie myślą, że jak coś nie jest z materiału, nie ma metki, nie
      ma wagi to można sobie brać jakby nigdy nic. Nie rozumiem dlaczego wszyscy
      akceptujemy przepłacanie po kilkaset procent za ciuchy wytwarzane przez biedne
      dzieci w chinach, a mamy opory by zapłacić 49 zł za film albo 24,90 za grę.
      Zarówno w jednym jak i drugim przypadku ktoś na to ciężko pracuje.

      Może Panowie z PWP zechcą swoją pracę też oddawać za darmo ? Wątpię.

      Banda hipokrytów.
    • Gość: ox a jak ja mam nazwac kogos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 09:44
      kto na wszystkie nosniki i odtwarzacze danych naklada 3% podatek, dodatkowo
      wyciaga mi z kieszeni pieniadze na jakis instytut sztuki filmowej, a pozniej
      jeszcze chce zeby mu zaplacic za jakis chlam? Reketier? Ja np filmow nie
      ogladam, TV nie mam, muzyki nie slucham a mimo to musze placic. Malo tego sa
      pomysly zebym placil tez za telewizje, ktorej nie ogladam!
      • fauve Re: a jak ja mam nazwac kogos 19.06.07, 09:49
        Ma do tego prawo. Tak samo jak producenci znanych marek ubrań dokładają kilkaset
        procent do ceny za sam znaczek i spodziewam się, że Ci to nie przeszkadza. Do
        swojej pracy też zapewne doliczasz albo przynajmniej chciałbyś by doliczano ileś
        procent wynagrodzenia za to, że masz mgr. przed nazwiskiem nawet jeśli jest
        obiektywnie rzecz ujmując gó.. wart, prawda ?

        Z jednej strony mamy czasem za wysokie ceny, z drugiej jakąś chorą mentalność.
        Podam przykład, znajomi, którzy zarabiają powyżej średniej nadal wolą ściągnąć
        grę niż zapłacić za nią 29,90. Dodam, że nie przeszkadza im płacenie za
        papierosy grubo powyżej kosztów produkcji i dystrybucji. Akcyza też jakoś nie
        wywołuje u nich niesmaku.
    • Gość: wkur...ony Producenci są plagą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 09:44
      A jak nazwać producenta filmowego, którego film po sprzedaniu milionów gadżetów,
      dwóch wersji odświeżonych, milionów kopii wersji na kasetach VHS, gier
      komputerowych, nowelizacji scenariuszy... itd. itd. w 30 lat po premierze,w 2007
      roku kosztuje na DVD dalej 70 zł??? (chodzi o Gwiezdne Wojny.)Moja propozycja:
      chciwy dupek, traktujący klienta jak krowę dojną i mający głęboko w d...
      wszelkie wyższe idee, traktujący dzieło sztuki wyłącznie jako towar (a takim nie
      jest). I taki producent będzie mnie pouczał o uczciwości, o kradzieży dóbr
      intelektualnych??? Śmiech na sali... Obniżcie ceny i poszerzcie ofertę w
      sklepach o filmy/muzykę, które w ogóle nie wychodzą a piractwo samo zdechnie...
    • Gość: eM Re: Piractwo jest plagą IP: *.ghnet.pl 19.06.07, 09:50
      Tylko czemu wypowiada się polski reżyser? Przecież nikt nie ściąga polskich
      filmów! Najwięcej się ściaga produkcji amerykańskich, a ich twórcy i tak są
      milionerami, czy nawet miliarderami. Poza tym w przypadku ściąganiu z netu w
      zasadzie ciężko oszacować szkodę realną, bo to że ktoś nie obejrzy filmu na
      kompie , nie znaczy, że pójdzie na niego do kina, czy po iluś tam miesiącach od
      premiery kupi dvd za 50 zł.
    • rekkoo Kradzież, gwałt i morderstwo! 19.06.07, 09:50
      "Jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel? Hobbystą numizmatykiem?"

      Pomyślmy. Jeżeli porównujemy piractwo z "klasyczną" kradzieżą to ten facet, który zwędził portfel, musiałby jednocześnie zostawić oryginał w kieszeni właściciela.

      Wyobraźmy sobie sytuację, gdy na komisariat zgłasza się facet z rowerem i mówi, że mu jakiś gość ukradł ten właśnie rower, który przyprowadził. Po prostu w nocy, gdy facet spał, jakiś przebrzydły złodziej zakradł się przed dom gdzie stał rower i sobie z przyniesionych części złożył identyczny. Po czym tak ukradzionym rowerem odjechał w siną dal.

      Jeżeli nazywamy naruszenie praw producenta (bo przecież nie autorskich - żaden pirat się pod skopiowanym filmem własnym nazwiskiem nie podpisuje) kradzieżą, to może zaczniemy nazywać kradzieże gwałtami, gwałty morderstwami itd. Żeby był lepszy efekt medialny.

      Już widzę te nagłówki: "Poszukiwany od 2 miesięcy groźny morderca Tomasz N. oskarżony o zamordowanie 100 złotych ze sklepu, został schwytany!".
      • mr.hell reprodukcja Van Gogha to kradzież? 19.06.07, 12:58
        ?
        • Gość: rekkoo Re: reprodukcja Van Gogha to kradzież? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:45
          Póki co pewnie tak. W przyszłości może coś o wiele gorszego. :)
        • Gość: Miga Re: reprodukcja Van Gogha to kradzież? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:56
          jesli ja komus ukradniesz to tak :)

          A tak poza tym to van gogha juz nei chroni okres ochronny. warto zerknac do
          PA.
    • Gość: P. A koncerny filmowe, muzyczne i software'owe IP: 151.84.122.* 19.06.07, 09:50
      to naciągacze, nieroby i złodzieje - skoro sa tak "okradani na miliardy dolarów"
      to wskutek "piractwa" powinni bankrutować - a tu rosną na potęgę ich fortuny!
      Ceny za ich produkty sa absurdalnie i niegodziwie wysokie - a to jest
      nieuczciwe. Co więcej, na uczciwych "odbijają" sobie "straty wskutek piractwa",
      które tez są fikcyjne, wyliczone na podstawie danych wziętych z sufitu.
    • Gość: zz Piractwo jest plagą IP: *.lodzka.policja.gov.pl 19.06.07, 09:52
      A jak nazwać faceta, który sprzedaje coś za 50 zł gdy prawdzina wartość wynosi
      20 zł (koszt wyprodukowania płyty wraz z tamponem i opakowaniem ok. 3 zł).
      • fauve Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 10:05
        Tak niestety jest z większością dóbr. Narzut musi być żeby przedsięwzięcie miało
        sens ekonomiczny. Tu nie liczą się tylko koszty produkcji materiałów. Wiadomo,
        że kosztuje też praca ludzi, którzy biorą udział przy tworzeniu tego "czegoś".
        Każdy z nas chce zarabiać (jak najwięcej) i jest to normalne. Wiadomo też, że
        niestety w pewnych przypadkach ceny osiągają absurdalne pułapy.
        • Gość: rekkoo Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:47
          GDYBY większość kasy szła do autorów (twórców) a nie do producentów - być może nawet poparłbym krzykaczy antypirackich.
      • Gość: MIga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:11
        roumiem ze kosztow wyprodukowania filmu w to nie wliczasz...no fakt ,
        aktorzy , producenci, operatorzy, kompozytorzy, scenografowie ,montazysci ,
        kolorysci oswietleniowcy i cala ekipa techniczna powinni pracowac za darmo ,
        nie placic za udostepnianie studia , obrobke materialow swiatloczulych itp.
        • unhappy Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:17
          Gość portalu: MIga napisał(a):

          > roumiem ze kosztow wyprodukowania filmu w to nie wliczasz...no fakt ,
          > aktorzy , producenci, operatorzy, kompozytorzy, scenografowie ,montazysci ,
          > kolorysci oswietleniowcy i cala ekipa techniczna powinni pracowac za darmo
          > nie placic za udostepnianie studia , obrobke materialow swiatloczulych itp.

          Co wy z tym "ZA DARMO" ? Czy w twojej wyobraźni nie mieści się po prostu inny
          system płacenia za twórczość UWZGLĘDNIAJĄCY zmieniające się otoczenie
          technologiczne? Producenci walczą z Internetem jak z najgorszym złem, oskarżają
          p2p o utratę zysków (zastnawiające tylko, że nie potrafią tego wykazać). Nie idź
          na myślowym pasku tych, którzy nie chcą zrozumieć, że świat się zmienił a
          Internet jest zjawiskiem na wagę wynalazku braci Wright.
          • Gość: Miga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:21
            No prosze prosze, czekam zatem na te genialną koncepcje nowego systemu
            płacenia za twórczosc.

            Bo jeli ochodzi o kupowanie muzyki czy filmu przez net , to chcialam
            zauwazyc ze juz sie da... jakkolwiek ze wzgledów oczywistych ten rodzaj
            sprzedazy nie cieszy sie szczególna popularnoscia, bo jak se moge scignac
            gratis nielegala to po co mam placic tym co poniesli koszty tworzenia i
            liczyli na zysk...
            • unhappy Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:50
              Gość portalu: Miga napisał(a):

              > No prosze prosze, czekam zatem na te genialną koncepcje nowego systemu
              > płacenia za twórczosc.

              Złośliwości zachowaj dla siebie ok?

              > Bo jeli ochodzi o kupowanie muzyki czy filmu przez net , to chcialam
              > zauwazyc ze juz sie da...

              Nie o to chodzi. Internet w połączeniu z możliwością kopiowania dzieł sztuki
              zmienił współczesny świat. Reakcją koncernów było takie zmodyfikowanie prawa (na
              przykład opłacając kampanię senatorów - w Polsce prawdopodobnie naciski mają
              inną jakkolwiek też na pewno pieniężną formę) żeby to kopiowanie utrudnić.
              Przedłużono okres obowiązywania praw autorskich czyli zmniejszono rozmiar domeny
              publicznej (dlaczego?) o wprowadzeniu obowiązkowej rejestracji utworów można
              pomarzyć. Z jednej strony beneficjenci ostrego prawa będą je zaostrzać nawet
              jeśli wyleją dziecko z kąpielą ograniczając społeczeństwu dostęp do dóbr
              kultury. Zniszczenie domeny publicznej to mniejsza kreatywność. Czy konsumenci
              kultury muszą się z tym godzić?

              > jakkolwiek ze wzgledów oczywistych ten rodzaj
              > sprzedazy nie cieszy sie szczególna popularnoscia, bo jak se moge scignac
              > gratis nielegala to po co mam placic tym co poniesli koszty tworzenia i
              > liczyli na zysk...

              Ogranicza cię twoje widzenie "ściągania przez net". Jest kilka możliwych skutków
              takiego ściągania do zwiększenia zysków prawowitego właściciela praw włącznie.
              Nie jest to jednoznacznie złe.
              • Gość: Miga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:12
                nic mnei nie ogranicza, po prostu niepodoba mi sie najbardziej popularna
                forma "sciagania przez net" czyli ta gdzi e omija sie prawa twórcy i
                producenta do czerpania dochodu z wlasnego dziela. Ograniczeni e dochodów
                twórców poprzez zwiekszenie domeny publicznej to takze mneijsza
                kreatywnosc.a moze lepiej zamist kopiowac , cos stworzyc samemu , wszak
                inspiracji nikt nie zabrania:)
                • unhappy Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 19:14
                  Gość portalu: Miga napisał(a):

                  > nic mnei nie ogranicza, po prostu niepodoba mi sie najbardziej popularna
                  > forma "sciagania przez net" czyli ta gdzi e omija sie prawa twórcy i
                  > producenta do czerpania dochodu z wlasnego dziela.

                  > Ograniczeni e dochodów
                  > twórców poprzez zwiekszenie domeny publicznej to takze mneijsza
                  > kreatywnosc.

                  Większa nie mniejsza. Duża różnica. Poza tym znowu upraszczasz, nie wiem czy na
                  potrzeby dyskusji czy po prostu tak masz. Autor powinien mieć prawo do ochrony
                  swojego dzieła po wsze czasy jak i jego spadkobiercy. Tak mi się widzi, że
                  byłoby to jego naturalne prawo - skoro wyraża wolę, że NIKT nie może z jego
                  dzieła korzystać to uszanujmy tą wolę. Ale jest jeszcze kwestia społeczna. Jest
                  cała masa utworów o wielkiej wartości artystycznej a znikomej handlowej. Niech
                  twórca dokonując obowiązkowej rejestracji utworu ma prawo co pewien okres czasu
                  przedłużać sobie ochronę na jak długo chce. Za darmo. I niech sobie taka szklana
                  pułapka 4.0 będzie chroniona do 3432 roku bo społeczeństwo na pewno na tym nie
                  straci. Ale jeśli sam autor nie będzie zainteresowany ochroną utworu to niech
                  przechodzi on do domeny publicznej. To jest proste jak kopiowanie :D

                  > a moze lepiej zamist kopiowac , cos stworzyc samemu , wszak
                  > inspiracji nikt nie zabrania:)

                  Nie zabrania? A chcesz się tłuc po sądach i udowadniać, że powstało dzieło
                  samoistne? Wolne żarty...
                  • Gość: Miga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 20:28
                    pisze o inspiracji a ne plagiacie , bacz na te pojecia to raz.
                    I sie nei bój sady bronia prawa do inspiracji miedzy innymi dlatego by
                    rozwoju kultury nie hamowac.. jesli przeczytam wiersz np zaczarowana dorozke
                    i napisze pean na czesc zaczarowanej dorozki gałczynskiego - niektmnie za to -
                    zapewniam cie scigac nie bedzie.

                    zapewniam cie ze gdyby artysci mogli to znaczna ich czesc przedluzylaby
                    ochrone swoich praw na wieki, np dlatego zeby nikt nie ingerował w dzielo i
                    nie psuł przekazu. To rzecz której tórcy z reguły nie znoszą.

                    mnei sie wydaje ze nasze prawo jest ok...70 lat po smierci twórcy dzielo
                    nie jest tykane wypaczane, zyski czerpia najblizsi lub wskazane osoby , potem
                    staje sie czescia tej darmowej kultury..
                    • unhappy Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 22:27
                      Gość portalu: Miga napisał(a):

                      > pisze o inspiracji a ne plagiacie , bacz na te pojecia to raz.

                      Proszę - dogryzaj mi bo często błądzę ale nie na oślep ok? Pisałem o pracy
                      samoistnej, która się odróżnia od niesamoistnej na którą trzeba mieć zgodę
                      poprzedniego twórcy. Plagiat to zupełnie inna para kaloszy :)

                      No chyba, że pisałem coś o plagiacie - nie masz zwyczaju cytowania przedmówcy
                      ale nie sądzę :)

                      > I sie nei bój sady bronia prawa do inspiracji miedzy innymi dlatego by
                      > rozwoju kultury nie hamowac.. jesli przeczytam wiersz np zaczarowana dorozke
                      >
                      > i napisze pean na czesc zaczarowanej dorozki gałczynskiego - niektmnie za to
                      > -
                      > zapewniam cie scigac nie bedzie.

                      Z reguły nie wierzę zapewnieniom a nawet po takowych robię się bardziej nieufny :D

                      > zapewniam cie ze gdyby artysci mogli to znaczna ich czesc przedluzylaby
                      > ochrone swoich praw na wieki, np dlatego zeby nikt nie ingerował w dzielo i
                      > nie psuł przekazu.

                      Nie słyszałem, żeby artyści byli nieśmiertelni. I powinni móc a także ich
                      spadkobiercy. Automatycznie rozszerzyłoby to domenę publiczną bo w tej chwili
                      wiele utworów jest bez sensu trzymanych w prawnych kleszczach.

                      > To rzecz której tórcy z reguły nie znoszą.

                      > mnei sie wydaje ze nasze prawo jest ok...70 lat po smierci twórcy dzielo
                      >
                      > nie jest tykane wypaczane, zyski czerpia najblizsi lub wskazane osoby , potem
                      >
                      > staje sie czescia tej darmowej kultury..

                      I niepotrzebnie bo powinien być znacznie krótszy czas wyjściowy z możliwością
                      prostego i darmowego przedłużenia. Nie narusza to praw twórców którzy CHCĄ
                      ochrony a pozwala domenie publicznej uzyskać utwory zablokowane bez sensu.
                      • Gość: iIga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 08:37
                        Ale unhappuy to oczym piszesz działa. tylko na troszke innej zasadzi.
                        Tworcy sa automatycznie chronieni, a jesli którys chce to rezygnuje z wpływó
                        udostepnijac swoje dzieło nieodpłatnie. Sa drmnowe pokazy filmów, sa ksiazki
                        przekazywane do bibliotek, wrzzucajac swój filmik na taka wrzute - zrzekasz
                        sie dochodów na tym polu eksploatacji. bo przeciez móglbys domagac sie od
                        serwisu ( niekoniecznietego) zeby płacił ci za umieszczenie twojwgo filmu.
                        Poza tym serwisy czesto płaca za moliwosc posługiwania sie np twoja grafika
                        czy tekstem.

                        Jestem absolutnie daleka od wycieczek personalnych, zle to odczytujesz i
                        niepotrzebnie podejmujesz wyzwanie, którego nie ma.
                        • unhappy Re: Piractwo jest plagą 20.06.07, 13:00
                          Gość portalu: iIga napisał(a):

                          > Ale unhappuy to oczym piszesz działa. tylko na troszke innej zasadzi.
                          > Tworcy sa automatycznie chronieni, a jesli którys chce to rezygnuje z wpływó
                          >
                          > udostepnijac swoje dzieło nieodpłatnie.

                          Jak to działa TERAZ to ja doskonale wiem. A niech takiemu artyście zemrze się
                          bez spadkobierców. Automatyzm ochrony moim zdaniem jest błędny.

                          > Sa drmnowe pokazy filmów, sa ksiazki
                          >
                          > przekazywane do bibliotek, wrzzucajac swój filmik na taka wrzute - zrzekasz
                          > sie dochodów na tym polu eksploatacji. bo przeciez móglbys domagac sie od
                          > serwisu ( niekoniecznietego) zeby płacił ci za umieszczenie twojwgo filmu.
                          > Poza tym serwisy czesto płaca za moliwosc posługiwania sie np twoja grafika
                          >
                          > czy tekstem.

                          Piszesz o sprawach oczywistych. Creative Commons działa i jest stosowane. I
                          okazuje się, że twórcy nawet na takiej zasadzie zarabiają. To jest jednak za
                          mało w dobie technologicznej rewolucji w wymianie informacji. Robienie
                          przestępców z tysięcy jeśli nie milionów ludzi, wizyty policji o poranku - to
                          JEST chore.

                          > Jestem absolutnie daleka od wycieczek personalnych, zle to odczytujesz i
                          > niepotrzebnie podejmujesz wyzwanie, którego nie ma.

                          Jeżeli coś źle odczytuję to mi to pokaż :D
                          • Gość: Miga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:48
                            Jesli artyscie zemrze sie bez spadkobierców włascicielem jego autorskich
                            praw majatkowych staje sie panstwo czyli my.Tak wiec ten automatyzm przestaje
                            ponikad obowiazywc bo jego daziela staja sie dobrem publicznym i nikt z
                            wyjatkiem panstwa nie bedzie czerpal korzysci z dystrybucji tych dzieł a ew
                            dochody zasila budzet.

                            nie amierzam nic pokazywaxc po prostu dziwia mnie swoiste wycieczki
                            personalne które zdaje sie maja na celu albo odwrócic uwage od meritum
                            dyskusji, albo sprowadzic ja do poziomu przepychanki. tak wiec nic pokazywac
                            nie bede,ale chetnie bede polemizowac na argumenty
                            • unhappy Re: Piractwo jest plagą 20.06.07, 15:35
                              Gość portalu: Miga napisał(a):

                              > nie amierzam nic pokazywaxc po prostu dziwia mnie swoiste wycieczki
                              > personalne które zdaje sie maja na celu albo odwrócic uwage od meritum
                              > dyskusji, albo sprowadzic ja do poziomu przepychanki. tak wiec nic pokazywac
                              >
                              > nie bede,ale chetnie bede polemizowac na argumenty

                              Okey - pokaż mi tylko te wycieczki personalne - nie jest nią chyba zwrócenie
                              uwagi na fakt, że pomieszałaś plagiat z utworem niesamoistnym?
                              • Gość: Miga Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:17
                                "Proszę - dogryzaj mi bo często błądzę" -moze sie myle , ale odbieram to
                                wlasnei jako wycieczke personalna lub niepotrzebna złosliwosc.
                                • unhappy Re: Piractwo jest plagą 20.06.07, 20:41
                                  Gość portalu: Miga napisał(a):

                                  > "Proszę - dogryzaj mi bo często błądzę" -moze sie myle , ale odbieram to
                                  > wlasnei jako wycieczke personalna lub niepotrzebna złosliwosc.

                                  Hmm...
    • fauve Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 09:59
      Widzę, że na razie tylko producenci gier i niektórzy producenci oprogramowania
      użytkowego zmienili swoją politykę cenową na korzyść klienta.
    • Gość: wd Piractwo jest plagą IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.06.07, 10:01
      witam,

      zastanawiam sie czy losowo wygenerowany pliky ktory jest identycznym odbiciem
      obrazu DVD jest rowniez przestepstwem? zalozywszy ze dysponuje super komputerem
      i duza iloscia wolnego czasu oraz ze mam ogromne szczescie, teoretycznie jestem
      sam w stanie sobie taki film (obraz - plik) stworzyc.
    • Gość: wald Nikt nie kradnie portfela IP: *.satfilm.net.pl 19.06.07, 10:03
      Przestańcie wreszcie ględzić o jakiejś kradzieży. Nikt niczego nie kradnie tylko kopiuje dla siebie. Żeby porównanie było analogiczne do ściągania filmów z sieci powinno brzmieć: W takim razie jak mam nazwać faceta, który skopiował sobie mój portfel, żeby go obejrzeć w domu? Ale przecież wiadomo, że taka wypowiedź ośmieszałaby Machulskiego i jemu podobnych wiec wali się z grubej rury, mówiąć o kradzieży.
      • fauve Re: Nikt nie kradnie portfela 19.06.07, 10:12
        Błędnie rozumujesz. Nie chodzi stricte o materialne kopiowanie tylko o
        potencjalnie utracone korzyści, które z kolei wynikają z tego, iż nie podejmiesz
        się obejrzenia filmu w kinie ponieważ masz kopię w domu. Oczywiste jest, że w
        wielu przypadkach tak właśnie sprawa wygląda przez co ktoś traci zyski. To tak
        jakby Twój kolega stał się Twoim klonem w pracy i robił dokładnie to samo, a
        wynagrodzenie szło by do jego kieszeni. Zapewne poczułbyś się urażony, że nagle
        ktoś, można rzec bez większego wysiłku, wchodzi w posiadanie Twojej wiedzy i
        umiejętności (wynikającej z lat ciężkich studiów i doświadczenia) czerpiąc z
        tego korzyści Twoim kosztem.

        Nie bądźmy hipokrytami i zaakceptujmy to, że się za pewne rzeczy płaci tak samo
        jak płacimy za ubrania czy cokolwiek innego. Z drugiej jednak strony niniejsza
        dyskusja powinna dać producentom wiele do myślenia w kwestii polityki cenowej.

        • Gość: co to sa potencjal Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.mad.east.verizon.net 19.06.07, 10:48
          co to sa potencjalne korzysci?to nawet smiesznie brzmi.moze by najpierw ktos w
          sposob logiczny wykazal straty(nie potencjalne)bo jak dla mnie jesli kogos
          okradna to jest biedniejszy,trzeba by bylo moze wykazacze panu machulskiemu
          ubylo.
          • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:11
            zawsze inwestujac w cos oblicza sie potencjalne zyski - czyte prawo ekonomii
          • fauve Re: Nikt nie kradnie portfela 19.06.07, 11:40
            Nie brzmi to śmiesznie jeśli weźmiemy pod uwagę to, że taki film czy gra to
            towar w takim samym sensie jak na przykład para butów czy książka. Ktoś musi się
            napracować by takie dobro wytworzyć i ponosi przy tym jakieś tam koszty.
            Normalne jest też, że musi to mieć sens ekonomiczny i oprócz zwrotów kosztów
            produkcji (co w przypadku filmu wykracza daleko poza koszty nośnika) przynieść zysk.

            Aby w/w przedsięwzięcie miało sens ekonomiczny powinno osiągnąć przychody na
            poziomie takim jak opisałem wyżej uzyskane dzięki sprzedaży biletów albo
            licenjonowanych kopii ludziom, którzy chcą obejrzeć film. Jeśli ktoś lub coś
            podsuwa ludziom darmową wersję w oczywisty sposób działa na niekorzyść sensu
            ekonomicznego w/w przedsięwzięcia.

            Istotą problemu jest tutaj moim zdaniem łatwość kopiowania i mentalność ludzka.
            Bułki w sklepie nie da się w biegu skopiować atom po atomie, a gdyby się dało
            pewnie znalazło by się sporo osób, które

            Mam pytanie do przedmówcy. Co byś zrobił, gdyby ktoś przyszedł z pendrive'm 4GB,
            skopiował z Twojego mózgu całą wiedzę i doświadczenie bez przyzwolenia, po czym
            zaprogramował 100000000000000 robocików by robiły dokładnie to samo, co ty, z
            tym, że za darmo (albo niewielką prowizję dla konstruktora robota) i szybciej,
            po czym rozesłał po jednej sztuce do każdego możliwego pracodawcy redukując
            Twoje szanse na zatrudnienie do 0 ? Jeśli nie jesteś dobrym samarytaninem to
            przynajmniej powinieneś odczuć lekkie zdenerwowanie.
            • Gość: Kpr Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.236.spine.pl 19.06.07, 18:13
              szkoda tylko,że ten normalny produkt jest super chroniony przez prawo. Nikt nie wnika,czy mojej pary butów (lub jeszcze lepiej roweru) komuś nie pożyczam,a jak mi się znudzi to czy nie oddaję jej osobie ubogiej. gra,książka,film nie jest zwyczajnym produktem jak buty,dlatego też posiada nadzwyczajne prawa - i słusznie. Pech wydawców jest w tym,że ceny mają za wysoki i nie chcą ich obniżać, a dostęp do ich produktów jest możliwy bezpłatnie. Dlatego DYSTRYBUTORZY bronią swoich praw AUTORSKICH (zabawne,że nazywają się autorskimi,a nie dystrybutorskimi,bo służą przede wszystkim ochronie praw tych drugich), bo tracą rację bytu. Już nie potrzeba kosztownych drukarni, wytwórni fonograficznych itp itd. żeby rozpowszechnić towar o którym cały czas jest mowa. Dlatego też tak wszystkich straszą i starają się wmówić Tobie fauve jak i innym,że ściąganie jest nielegalne. W rzeczywistości ściąganie jest legalne, nielegalne jest udostępnianie,a i też nie zawsze i w każdym wypadku.
        • Gość: Otis Tarda @Fauve IP: *.pradnik.net 19.06.07, 12:44
          Ok - czyli, jesli zamiast pić kawę mrozoną w kawiarni, zrobię sobie taką samą w
          domu (za 1/3 ceny!), jestem złodziejem, bo nie zarobi na mnie właściciel kawiarni?

          Na tym polega właśnie słabość argumentacji "materialnej": ludzie ciągle chodzą
          do kawiarń, i fakt, że można kawę czy herbatę kupić za 1/10 ceny, jakoś nie
          skłania ich do zmiany przyzwyczajenia.
          • fauve Re: @Fauve 19.06.07, 13:25
            Nie zabierasz właścicielowi kawiarni wytworzonego przez niego produktu i nie
            rozdajesz go za darmo. Rzecz rozbija się o to, że by wytworzyć film poniesiono
            określone koszty i ustalono, że oczekuje się zapłaty za pracę w formie zapłaty
            za bilet do kina albo zapłaty za licencjonowaną kopię. Osoby, które wytworzyły
            film wykorzystując swój kapitał (finansowy, sprzętowy, know how itd.) oczekują
            zapłaty za pracę na takich samych zasadach jak ty oczekujesz wynagrodzenia za
            swoją. Tak trudno to pojąć ?

            Łatwość kopiowania nie usprawiedliwia moim zdaniem pewnych zachowań.

            Swoją pracę też rozdajesz za darmo ?
            • Gość: woj77 Re: @Fauve IP: 217.149.242.* 19.06.07, 14:06
              Ale przecież te pieniądze się zwracają w product placemencie (niektóre filmy to
              jeden wielki blok reklamowy), w biletach, a w końcu licencji sprzedawanej
              telewizji. TV płaci wielkie pieniądze za możliwość emisji, ale też i kosi
              wielką kasę za reklamy w jej trakcie. Tak czy owak, pieniądze wrócą do
              pośredników prędzej czy później.
      • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:59
        Kopiuje dla siebie wiec kradnie, bo powinien zapłacic.
        a powinien kupic.

        ciekawe czy gdybys np byl tlumaczem i ktos skopiowalby sobie twoje
        tlumacznie i zgarnal za niego kase ciebie pozbawiajac wynagrodzenia za
        płace , bylbys zachwycony?
        • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:00
          tak 10 lat po przetłumaczeniu i pierwszej zapłacie nie miałbym nic przeciwko temu.
          • Gość: MIga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:08
            a jednak... :) ograniczenia sa potrzebne. a czym innym jest tłumaczenie czym
            innym kreacja. Bo byc moze wymislisz cos do czego bedziesz chcial wrócic za
            20 lat i znajdziesz swój pomysl wyeksplatowany..
            a za ekloatacje cudzych pomyslow nalezy placic.
            a moze nei mialbycs nic przeciwko temyu zeby ta twoja zaplata za prace byla
            np o polowe mniejsza a druga polowa poszlaby do kieszeni kolesia ktory se by
            te twoja robote skopiowal?
            • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:59
              jak dla mnie ograniczenia powinny być sensowne, a nie 50-letnie :)

              i tak teraz można eksploatować, tylko że po 50 latach. i dla mnie kwestia jest
              tylko określenia sensownego tego okresu. a ten wg mnie jest dużo za duży.
              • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:37
                nie 50 a 70 letnie i liczone od daty smierci twórcy a w przypadku
                wspolautorstwa - ostaniego z twórców. dzieki temu z ich dorobku moga
                korzystac jeszcze ich dzieci. Niezmiernie trudno zrobic cos co wypali, takie
                rozwiazanie jest wiec poniekad sluszne. Wartosc intelektuala pomimo ze
                niematerialna jest jednak forma własnosci. Nie rozumiem tego
                postkomunistycznego myslenia ze wszystkim sie wszystko nalezy , a twórrcy
                nalezy odebrac co jego.
                • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:51
                  "poniekad sluszne"


                  a poza tym też nie rozumiem myślenia, że "wszystkim sie wszystko nalezy".
                  np. twórcom tak długa ochrona prawna ich dzieła przez resztę społeczeństwa.

                  • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:57
                    elementarne prawo do posiadania własnosci - w tym intelektualnej. Rozumiem ze
                    jesli mam firme która stworzylam to po 10 latach uzytkowania powinna stac
                    sie wspolna wlasnoscia kazdy powinien moc z niej korzystac, mozna tez ja
                    oddac jakies uczelni na praktyki , co nie?
                    generalnie tez mojej firmy po tych 10 latach nei powinno chronic prawo..


                    Twórcy i tak maja przekichane bo wiedzwa ze ich dziela kiedys przestana
                    nalezec do ich dzieci.
                    • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 12:59
                      najgorzej to ma chyba ten, co kiedyś wymyślił koło. nic go nie chroni, a
                      przecież tyle jego spadkobierca mógłby zyskiwać.
                      • Gość: MIGA Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:03
                        minał okres ochronny ;)
                        cale szczescie ze teraz takie "koła" są chronione patentami. No chyba ze
                        preferujemy komune - wszyscy pracuja na wszystkidch, kazda własnosc jest
                        wspolna itepe..
                        • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:11
                          uważanie za absurdalny okres ochronny w okolicy 50 lat lub więcej równa się dla
                          Ciebie komunie?
                          • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:27
                            70 lat jak juz...tak równa sie komunie... bo jakim prawem mozna chciec
                            komus odebrac jego własnosc , jego dorobek intelektualny , cos na co ciezko
                            pracował?

                            Uwazam ze ten modny na tym forum poglad i przekonanie o prawie do
                            kradzizy czegos, o tym ze sztuka jest dobrem wspólnym i twórca dziela
                            powinien stracic prawo do czerpania zysku swoich dokonań jest przejawem
                            głeboko pokutujacego
                            komunizmu.
                            • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:49
                              70 lat to jak piszesz jest. natomiast ja dużo mniej niż te 70, a nawet 50 uważam
                              za absurdalne.

                              na forum nie wiem jaki jest pogląd - ja piszę o swoim, że uważam to prawo z
                              takim okresem za bezsensowne (co nie znaczy, że go nie przestrzegam).

                              no to jak rozumiem z Twoich argumentów mamy teraz komunizm, bo po 70 latach
                              odbierana jest komuś jego własność.


                              jest pewna różnica między własnością a własnością intelektualną (czy jak się to
                              nazywa) - własność może należeć tylko do określonej osoby (czy osób), a każdy
                              kto wymyśli coś co już jest opatentowane nie uzyska własności bo kto inny już to
                              posiada czyli traci jak to określiłaś swój dorobek intelektualny.

                              to jak ja wymyślę niezależnie coś takiego samego jak ktoś inny, np. lek to mi
                              przez takie prawo jest odbierana własność intelektualna, bo tylko on będzie ją
                              posiadał.

                              a co do filmów - jak były puszczone w telewizji i oglądało się je legalnie, to
                              można czy nie można nagrać taki film?
                              • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:36
                                to dam ci przyłkład
                                wyobras sobie ze jests pisarzem i rysownikiem przy okazji jak tove janson
                                ( ta od muminków)
                                No i wymysliłes sobie muminka, spisales jego przygody zrobiles ilustracje,

                                nadałes muminkowi konkretne cechy, ciekawosc , gotowos niesienia pomocy ,
                                zdolnosc do przyjazni itp. Ksiazka odniosla sukces.
                                Zrobiles sobie przerwe , przez załózmy 10 lat nie napisales kolejnych
                                przygód , ale akurat przyszła ci ochota zeby kontynuowac.
                                I co sie okazuje
                                Twój muminek juz nie jest chroniony...
                                kazdy moze robic sobie z nim co chce , powistaja wiec muminki na wojnie,
                                muminki promujace partie polityczne, ktos umieszcza wizerunek muminka na
                                papierze toaletowym, ktos inny robi z niego zarliwego muzułmanina.

                                Ludzie znudził juz ten muminek na samolocie , w ksiazce kucharskiej , na
                                obrusch, czapkach wojskowych, promujacych partie leppera , pis czy samoobronę.
                                itp.

                                Ty chcialbys napisac kolejny tom ale muminek jest juz tak zdegenerowany ze
                                starcił swoja osobowos. ludzi e sie nim znudzili bo powstało w miedzyczasie
                                150 ksiazek z muminkiem i w kazdj jest to inna postac choc ciagle nazywa
                                sie muminek i wyglada podobnie.

                                Ksiazki juz nie sprzedasz, albo w jakims mizernym nakladzi bo inni
                                wyekploatowali ta postac do cna.
                                a przeciez zeby go stworzyc myslałes kombinowales dlugie wieczory, pisales
                                iilestam opowiadan , czesc przerobiles bu uzyskac taki a nie inny charakter
                                postaci. Nikt tez nie bedzie sie zastanawiał jak długo dochodziłes dfdo
                                tego by jego projekt , rysunek cie zadowolił.
                              • Gość: Miga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:39
                                Acha ,,niekt nie broni ci nagrac filmu z TV i go ogladac w
                                nieskonczonosc , podobnie jak płyte która kupisz,a nawet skopiujesz sobie
                                zeby chronic oryginalny egczemplarz. Mozesz tez pozyczyc ja koledze.. ale
                                jesli zamieszczasz film w sieci i ludzie wchodza na twoja strone bo tam
                                jest ten film a ty zamieszczasz banner i na nim zaranbiasz to jest to OK/
                                Przeciez zarabiasz i zerujesz na czyimis pomysle.
                                Pomijajac fakt ze byc moze czesc osób która obejrzala film na stronce czy
                                sciagnela go , najnormalniaj w swiecie kupila by se DVD czy poszłą do kina.
                                • Gość: m. Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 16:17
                                  nie wiedziałem (co ktoś inny napisał) że są inne okresy dla praw artystycznych,
                                  a inne dla intelektualnych zabezpieczanych patentami.

                                  trochę mnie przekonałaś z tymi muminkami, bo jeszcze jeżeli jest tak, że inne
                                  jest prawo do twórczości artystycznej, a inne do tej z patentami, no to mi
                                  bardziej chodzi o te patenty a nie całą twórczość intelektualną. bo na patenty -
                                  czyli np. leki to zbyt długi okres to wg mnie nie powinien być. bo w ten sposób
                                  można by wszelkie rzeczy mieć z patentami, tak jak koło, które są wszystkim
                                  ludziom potrzebne.


                                  co do zarabiania na banerach, to się z Tobą zgadzam co do danego okresu ochrony.
                                  natomiast wymiana bez zarabiania przez inne osoby niż twórcy, jeżeli już było
                                  dane dzieło publicznie dostępne dla każdego w sposób taki, że mógł sobie
                                  legalnie nagrać nie wydaje mi się czymś nie w porządku.
                        • Gość: Xysio Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.acn.waw.pl 19.06.07, 13:30
                          Wartość owoców geniuszu niektórych ludzi jest nie do przecenienia. Jednak gdyby
                          twórca htmla wpadł na pomysł opatentowania standardu, to nie wiadomo czy dziś
                          moglibyśmy sobie dyskutować na tym forum. Niewątpliwie jakaś ochrona własności
                          intelektualnej jest konieczna. Jednak istniejące rozwiązania według mnie są
                          zdecydowanie zbyt drastyczne. Nikt nie powiedział, że jeden pomysł musi wyżywić
                          rodzinę twórcy 5 pokoleń do przodu. Według mnie ochrona powinna być ograniczona
                          do ok. 10 lat. W tym czasie autor genialnego pomysłu spokojnie mógłby dookoła
                          niego rozwinąć firmę, zdobyć udziały w firmach itp. co zabezpieczyłoby jego
                          dochody na długie lata. A jeśli chodzi o prawa autorskie, to ja jestem skłonny
                          zgodzić się na oba rodzaje tzw. "kradzieży". Zarówno dotowanie artystów jak i
                          szeroka dostępność ich dzieł jest dobra dla rozwoju sztuki. Filmy czy muzyka
                          genialnego twórcy i tak i tak się obronią i swoje zarobią.
                        • Gość: sakul Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.elsat.net.pl 19.06.07, 13:33
                          1. Prawo do patentu obowiązuje przez 20 lat (art. 63 Prawa własności
                          patentowej) - to straszne, z czego żyją wynalazcy i ich dzieci??
                          2. Udzielenie patentu następuje pod warunkiem uiszczenia opłaty za pierwszy
                          okres ochrony - art 52 Prawa własności patentowej, a w prawie autorskim żadnych
                          opłat za ochronę nie ma, ale są podatki od czystych nośników, nagrywarek,
                          kopiarek itp.
                          3. Jak kupie wiertarke, to mam na nią dwa lata gwarancji. Jak kupie film na
                          DVD, a w domu zauważe że płyta jest porysowana, to najczęściej mam kłopot żeby
                          mi ją wymienili...
                          • Gość: MIga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 13:44
                            i własnie dlatego sa inne zasady dla chroninia wlasnosci patentowej i
                            miedzy prawem autorskim- bo to nie to samo jakkolwiek podobienstwa
                            istnieją.

                            wynalzcy i ich dzieci zapewne zyja z licencji na opatentowany produkt
                            podobnie jak twórcy z tantiem. Licencje te z reguły sa lepiej płatne niz
                            tantiemy.
                            Poza tym twórczosc artystyczna obardzona jest znacznei wyzszym stopniem
                            ryzyka- ilez to wytwórni plajtowało na projekcie , który miał wypalic.




                            Podatkó od czytych nosników nei bylo by gdybyd ty i ty i ty i ty i
                            ty itd,,,nie zachowywali sie jak złodziej i nie roscili praw do cudzego
                            dorobku intelektualnego.
                            • Gość: sakul Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.elsat.net.pl 19.06.07, 14:10
                              20 lat od chwili uzyskania patentu, nie od śmierci wynalazcy.
                              Nadal nie rozumiem dlaczego jak wymyśle silnik na wode moge z tego korzystać
                              tylko 20 lat, a jak ktoś nakręci o takim wynalazcy film, to ma na niego
                              automatycznie ochrone 70 lat od śmierci... Badania nad nowymi technologiami są
                              bardzo, ale to bardzo drogie - istnieje poważne ryzyko, iż firma która na nie
                              łoży nie doczeka finalizacji pomysłu w formie produktu.
                              No i sama twierdzisz, że prawo (majątkowe) autorskie powinno trwać wiecznie, a
                              teraz mówisz że na patenty może być jeszcze mniej.
                              Co do nośników - sugerujesz że jak zniknie piractwo artyści zrezygnują z tego
                              źródła dochodu??
                • unhappy Re: Nikt nie kradnie portfela 19.06.07, 15:28
                  Gość portalu: Miga napisał(a):

                  > rozwiazanie jest wiec poniekad sluszne. Wartosc intelektuala pomimo ze
                  > niematerialna jest jednak forma własnosci. Nie rozumiem tego
                  > postkomunistycznego myslenia ze wszystkim sie wszystko nalezy , a twórrcy
                  > nalezy odebrac co jego.

                  Dlaczego ciągle z maniackim uporem stosujesz chwyt erystyczny pt. redukcja do
                  absurdu. Czemu piszesz, że "wszystkim wszystko się należy"? Wskaż palcem kto tak
                  twierdzi? Twórcy należy odebrać co jego? KTO TAK TWIERDZI?

                  I wreszcie ZASTANÓW się jak długo powinien obowiązywać okres ochrony praw
                  autorskich?

                  Dla mnie niech i tysiąc lat ale tylko wtedy kiedy autor swój utwór zarejestruje
                  a jego kopię złoży w BN i co określony okres czasu będzie rejestrację odnawiał.
                  Ludzie rozumieją jakie znaczenie dla kultury społeczeństwa mają książki a
                  zupełnie umyka im to w kwestii filmów czy muzyki.
                  • Gość: MIga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:44
                    alez poczytaj sobie posty na forum... wlasnei taki pogląt pokutuje.. 10
                    lat ochrony dla praw a potem mozna utwór rozdrapac.. a nei wiaze sie to
                    jedynie z faktem ze nap film bediz e kopiowany ale i z faktem ze kady
                    bedzie mógł wziac boghaterów , scenariusz, projekty jesli mówimy np o
                    filmie animowanym i robic sobei co mu sie predzie podobalo..w ten sposób
                    bolek i lolek czy kaczor donald beda promowac gejów, ktos sobie ich
                    zamiesci na zeszytach i bedzie trzepał kase bo ludzi kupia taki zeszyt
                    predzie niz gładki , albo bo dziecko lubi donalda...i wszyscy beda na tym
                    zarabiac zerujac na tym co ktos wypracował.
        • Gość: dfafaf Re: Nikt nie kradnie portfela IP: 213.199.197.* 19.06.07, 11:05
          ty chyba jesteś zoną tego machu*skiego.


          Będziemy ściągać, a wy nam możecie skoczyć. Nie ucz mnie etyki i życia. Sama daj
          się dymać producentom, skoro to tak bardzo lubisz. Ja sobie ukradnę. Bo mi
          wygodniej. UKRADNĘ.

          I co? I nic, wracaj do śniadania.
          • Gość: MIga Re: Nikt nie kradnie portfela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:12
            ales sie nabzdyczył :) a jednak dotało ze cos tu nie tak prawda?
    • Gość: liberał Popieram Machulskiego !!! IP: 195.136.30.* 19.06.07, 10:05
      Piractwo to kradzież, nic dodać nic ująć... Nie ma żadnego usprawiedliwienia!
      • Gość: fdaf Re: Popieram Machulskiego !!! IP: 213.199.197.* 19.06.07, 11:08
        I komu potrzebne usprawiedliwienie? Lubię kraść. I będę to dalej robił. Będę
        okradał też muzyków, prywatnych filmowców, programistów, tewizje, radia i
        pisarzy. Aż ten socjalistyczny pieprznik upadnie.
        Film za 2 zł z dostawą przez superszybkie łącze z tpsa za 30 zł/miesiąc.
        Nie spełni się? To naślij na mnie policję. Zaszyfrowany dysk + zupełnie
        anonimowy zestaw P2P. I możesz mi skoczyć.
        • Gość: Miga Re: Popieram Machulskiego !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:16
          No przynajmniej jeden odwazny! Uczciwie i bez sciemy przyznał sie do
          kradziezy. Mylse ze nawet jaby cie namierzyli po IP , to moglbys dostac
          mniejsza kare za przyznania do winy :)
        • Gość: guest Re: Popieram Machulskiego !!! IP: *.pl 19.06.07, 16:27
          Cwaniaczek z Ciebie pierwsza klasa. Ciekaw jestem jak się zachowasz gdy świat
          tak samo "doceni" Twoją pracę czy własność.
        • Gość: gość Re: Popieram Machulskiego !!! IP: *.pl 19.06.07, 16:28
          Cwaniaczek z Ciebie pierwsza klasa. Zaczniesz płakać jak świat tak samo "doceni"
          twoją pracę albo własność.
      • mr.hell reprodukcja Van Gogha to kradzież? 19.06.07, 13:00
        ?
    • Gość: spoko_kolarz Re: Piractwo jest plagą IP: *.ghnet.pl 19.06.07, 10:06
      Żadne gniewne apele Machulskiego ani innych nie zmienią faktu, że pojęcie
      "własności intelektualnej" odchodzi do lamusa. Wracamy do czasów Szekspira.
      A twórcy niech nie płaczą, tylko pomyślą, jak przyciągnąć ludzi do kin... nie
      groźbami i szantażem, bo tego nikt nie lubi.
      Zresztą, w całym tym biznesie chodzi o dwie rzeczy - hajs i popularność. Jeśli
      komuś bardziej zależy na tym pierwszym i nie jest w stanie zaakceptować, że parę
      osób obejrzy jego dzieło za darmo, to coś jest z nim nie tak moim skromnym
      zdaniem ;)
    • Gość: Gal Machulski polskim R. Cottonem! IP: *.gdynia.mm.pl 19.06.07, 10:06
      Znany amerykański prawnik Rick Cotton stwierdził, że amerykański rząd przeznacza zbyt dużo pieniędzy na ochronę społeczeństwa przed napadami i kradzieżami, zamiast tego pieniądze te powinny być przeznaczone na walkę z piractwem. Prawnik stwierdził, że jeżeli doda się straty wynikające z różnego rodzaju pospolitych przestępstw takich jak kradzieże, napady, włamania, i oszustwa, suma strat zawiera się w 16mld dolarów rocznie. Według Cotton’a, który zdaje się zupełnie pominął fakt, że nawet najbardziej wybujałe wyliczenia organizacji MPAA, szacują straty związane z piractwem na 6mld dolarów rocznie, przemysł z powodu piractwa traci „setki miliardów dolarów” rocznie, tym samym według niego piractwo jest większym problemem niż typowa uciążliwa dla społeczeństwa przestępczość.

      Mieszkańcy USA powinni być zaniepokojeni, ponieważ Cotton wraz ze swoją organizacją Coalition Against Counterfeiting and Piracy (Koalicja przeciwko podrabianiu i piractwu) chce zmienić tamtejsze prawo federalne tak, by przestępstwa związane z własnością intelektualną miały większy priorytet, niż wszystkie inne rodzaje przestępstw.

      Bravo!
    • Gość: PL A coz pan M. sadzi na temat nepotyzmu? To jest... IP: *.chello.pl 19.06.07, 10:10
      jak tatus znany z ekranu przepycha synka debiutujacego rezysera (takiego sobie,
      zaden talent)a potem starzejacy sie papa ramol jest w zamian zatrudniany do
      glownych rol lub kluczowych rol epizodycznych w filmikach synka. Warto przy tym
      pamietac, ze owe filmiki byly finansowane z kieszeni i portfela podatnika,
      czyli mnie i frajerow z tego forum, panie artysto zafajdany, podobnie jak
      kosztowne studia filmowe w Lodzi na panstwowej uczelni! Czy takie zapuszczanie
      zurawia w kieszen obywatela, zeby oplacic produkcje takich gniotow jak King
      Sajz nie jest aby kolekcjonertwem numizmatycznym? A zatrudnianie papy i jego
      kolesi do dwoch oplacanych z mojej kasy filmikow pt. Vabank, czy nie jest
      przypadkiem do kwadratu kolekcjonerstwem moich bilecikow NBP?
      Wreszcie prosze sobie odwiedzic strony torrentowe i sprawdzic ile osob sciaga
      filmy ,,kultowe" pana M? Gdybym byl tworca serialu Sopranos czy Star Trek moze
      bym sie martwil, ale pan M. i reszta jegoi polskich kolegow po fachu moze spac
      spokojnie. Dzien w ktorym masowo internauci zaczna sciagac polskie ramoty panow
      Zanussiego, Machulskiego czy Wajdy (ze rozpoczne liste polkich ,,geniuszy") to
      bedzie dzien w ktorym bedzie koniecznosc stworzenia kompleksowych badan
      psychiatrycznych w Polsce.
    • kordzio1 Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 10:15
      Co on pieprzy, jak ktoś zobaczy 3minutowy filmik w necie, to już się naogląda ni
      kupi filmu/nie pójdzie do kina? niech niedługo ktoś wpadnie na genialny pomysł,
      aby płacić za możliwość zacytowania czyjejś odpowiedzi
      ---
      Obelgi- to argumenty tych, co nie maja argumentów
      • kordzio1 Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 10:16
        miało byc wypowiedzi
    • Gość: rick Piractwo jest plagą IP: 195.116.103.* 19.06.07, 10:25
      Bzdura, bzdura, bzdura.
      Filmy zarabiają i tak kosmiczne kwoty na kinach i dystrybucji DVD, HD DVD i
      Blueray. Gdyby rządzący i organizacje pomyślały przez chwilę, można by dojść do
      jakiegoś kompromisu. Np. określić maksymalne parametry filmów dostępnych za
      darmo. 400x300 dźwięk mono w 64kbps kodowany mp3. Wszystko powyżej byłoby
      ścigane i nikt nie miałby się prawa przyczepić.

      Druga sprawa - 2/3 kosztów filmu to kosmuczne wynagrodzenia akrtystów. W tej
      perspektywie ich narzekania na bycie okradanym przez piratów to jakaś kpina!
      Szanowni pastwo, ile od waszej pensji zabiera sobie wasz producent? Ile kosztuje
      kampania marketingowa promująca kolejny wypuszczany na rynek gniot? Dobre kino
      broni się samo. Wasze pseudo-produkcje potrzebują milionowych nakładów na
      promocję, żeby w ogóle ktokolwiek chciał je obejrzeć. Nauczcie się ograniczać
      koszty i wypuszczać dobre jakościowo produkty. Wtedy możemy zacząć rozmawiać
      poważnie.

      No, oczywiście jest prostsza (czy aby na pewno?) ścieżka - wsadźcie wszystkich
      do więzienia - zaiste genialny plan ;-)
    • Gość: Marek Piractwo jest plagą IP: *.centertel.pl 19.06.07, 10:29
      Chętnie bym obejrzał filmy p. Machulskiego w kinie, ale się nie da!
      Mamy same Multipleksy, Multikina itp, z repertuarem w stylu "Teksańska
      masakra..." albo " Inwazja zmutowanych grzechotników na Amerykę". Do tego smród
      kukurydzy.
      Jaki mam wybór - nagrać coś z telewizora albo poszukać gotowego w necie.
      Wypożyczalnie jakoś mi nie pasują, choć czasem z nich korzystam.
      Kin dyskusyjnych albo innych z ciekawym repertuarem nie mamy w Polsce wiele,
      może w kilku dużych miastach. Więc jeszcze raz się tłumaczę - znajdę w
      internecie jakieś "Dekalogi", "Vinci" - ściągam. Ale na "Vinci" byłem też w
      kinie, udało się trafić. Nie wszystko jest białe-czarne...
    • Gość: Michał M. Re: Piractwo jest plagą IP: *.193.160.244.b.tvsat364.lodz.pl 19.06.07, 10:33
      Kiedyś lubiłem filmy Machulskiego. Teraz nie mogę na nie patrzeć, bo przypomina
      mi się ich twórca. Filmowcy! Muzycy! Pseudofilmowcy i pseudomuzycy! Swoją
      pazernością możecie doprowadzić tylko do spadku dochodów.
      • Gość: klolik ale jesli sztuka jest towarem ... IP: *.icpnet.pl 19.06.07, 10:38
        jesli sztuka jest towarem to dlaczego:
        - nie zwroca mi pieniedzy za bilet do kina jesli film sie okazal porazka a ja
        poczulem sie naciagniety?
        - place za jedna rzecz kilka razy, najpierw bilet w kinie, potem place za dvd
        (no chyba ze nie kupie), place ogladajac reklamy w tv (gdy juz go w koncu w tv
        puszcza)
        - wydaje sie towar niepelnowartosciowy - plyte na ktorej jest jeden singiel -
        hit, promujacy plyte i 10-12 kawalkow dogranych na sile?

        kto tu kogo okrada?
        • unhappy Re: ale jesli sztuka jest towarem ... 19.06.07, 15:34
          Gość portalu: klolik napisał(a):

          > jesli sztuka jest towarem to dlaczego:

          Twórczość nie jest towarem a ściślej nie jest rzeczą.

          > - nie zwroca mi pieniedzy za bilet do kina jesli film sie okazal porazka a ja
          > poczulem sie naciagniety?
          > - place za jedna rzecz kilka razy, najpierw bilet w kinie, potem place za dvd
          > (no chyba ze nie kupie), place ogladajac reklamy w tv (gdy juz go w koncu w tv
          > puszcza)
          > - wydaje sie towar niepelnowartosciowy - plyte na ktorej jest jeden singiel -
          > hit, promujacy plyte i 10-12 kawalkow dogranych na sile?
          >
          > kto tu kogo okrada?

          Nikt nikogo. Pojęcie kradzieży w kontekście naruszeń praw autorskich jest
          promowane przez beton dla którego sztuka jest wyłącznie źródłem kasy.
    • Gość: saybob Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:35
      Spojrzmy ze jesli film jest wielkim chłamem, tak dennym filmem, ktory nie
      powinnien sie pojawic. mamy na nieog wydawac pieniadze. ja rozumiem ze sa
      wypozyczalnie, ale to nic nie wlumaczy. jest tez taka bajka ze jesli ktos ma
      zawsze pieniadze na zbyciu i film mu sie spodoba to zakupi go do kolekcji
    • Gość: Chi-EL-EZE PhiSze się: Fiszczurów albo Phi-Rat`Ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:38
      Phi Rad nieRat,
      ale Lit-Era-th.

      iEdna U-Waga
      U-Libra jedna:

      GDi dochodzisz do SEDNA,
      Mjej też na U-Scali

      że Bez Dopłwu KaPusty
      Dobre Kino Nam Się powali.
      Ale się nie powali - Bo Dobrym Kinem jest.

      Ty wiesz-co?
      Kramer ponoć widział Murzyna z Dwiema Wyżłyma.
      Ponoć!

      ten Kramer to ma zwidy dopiero.





    • Gość: Pióras Niech drożej sprzedają oryginalne filmy! IP: 195.150.18.* 19.06.07, 10:46
      Dlaczego oryginalne płyty z muzyką i z filmami są takie drogie. Wszyscy muszą
      się odrazu "nachapać". Jakby oryginalna płyta Polskich twórców kosztowała 20-25
      złotych, nikt nie szukałby na giełdach czy kramach piratów po 12-15 złotych.
      Najlepszym przykładem jest muzyka. Weźmy przykład: kaseta magnetofonowa
      kosztuje ok 15 zł, a płyta 40-50zł. Dlaczego? Przecież wytworzenie płyty
      obecnie jest tańsze. A prawa autorskie są inne na kasety? Moja propozycja jest,
      aby "biedni" twórcy, tak beszczelnie okradani przez piratów się zastanowią nad
      wartością praw autorskich, a dopiro później narzekają.
      • Gość: rekkoo Re: Niech drożej sprzedają oryginalne filmy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 14:54
        Tu jak zwykle nie chodzi o prawa autorskie tylko o prawa producenta. Autorzy z tego i tak niewiele dostają. To producent musi dostać swoje biedne kilkaset tysięcy zł żeby nędznie egzystować. Po prostu brak słów.

        Ciekawe co by zrobił jeden forumowicz z drugim gdyby mu jakiś gościu co to jest właścicielem np. ekskluzywnej restauracji, płakał i prosił, żeby przyjść i kupić u niego kotleta za 200 złotych a nie kupować tych "badziewnych podróbek" za 5 zł w lokalu obok. Jako argument przytoczyłby tekst o tym, że on się biedny nie rozwinie i nie zarobi pieniędzy i będzie przymierał głodem i jeździł nędznym Lexusem 2-letnim. Oczywiście nie ma mowy, żeby facet obniżył cenę swojego wyśmienitego produktu, co to to nie! To Ty, drogi kliencie, masz pokrywać ze swojej kieszeni jego wydumane żądania finansowe!

        Może jeszcze zaczną płakać, że ich biedne dziecko nie ma nawet na nowego iPoda?

        Ech, obejrzyjcie sobie odcinek SouthPark o piractwie. Warto. :)
    • Gość: pytający Piractwo jest plagą IP: *.wroc.zigzag.pl 19.06.07, 10:46
      A Pan Panie rezyseze z naszych pieniędzy nie robi filmów i na nich nie zarabia?
      Malwersant hobbysta? Nie dostaje Pan dotacji na filmy ze Skarbu Państwa??
      • Gość: wesoły Roman Re: Piractwo jest plagą IP: *.supermedia.pl 19.06.07, 11:11
        Jeżeli Machulski swoje produkcje traktuje jako towar, powinienem otrzymać po
        seansie w kinie zwrot kasy, towar nie spełniał moich oczekiwań, lub reklama nie
        odzwierciedlała zawartości zgodzie z prawem konsumenckim. Połowa filmów rodzimej
        produkcji jakie oglądałem w kinie nie nadaje się do oglądania. Poza kilkoma
        ciekawymi produkcjami na resztę straciłem czas i kasę. Zgodzę się z opinią
        Machulskiego, pod warunkiem jeżeli otrzymam zwrot kasy za film który był
        beznadziejny. Dokładam parę zeta i mam na DVD lub opłacam i ściągam z netu inny
        film.
        Filmowcy ładują nas w konia produkując gnioty na które chodzimy do kina,
        dlaczego jako jedyni maja prawo do robienia z Nas balona??

        Coś na temat popularności rodzimych produkcji mogą powiedzieć admini stron
        torrentowych, z tego co wiem polskie kino poza kilkoma pozycjami cieszy sie
        marginalnym zainteresowaniem i stanowi ułamek zasysanych filmów.

        A co Pan Machulski ostatnio kręci??
        chyba Pan sie kręci po spożyciu, albo Pana wkręcają....
    • Gość: anonim Piractwo jest plagą IP: *.range86-146.btcentralplus.com 19.06.07, 10:50
      jeśli chodzi o polskie filmy, to i tak nie ma co kraść w internecie, same buble,
      jak narazie. Róbcie porządne filmy to ludzi w kinach znajdziecie. pozdrawiam
    • Gość: Kalif Strony z napisami zarabiają na bannerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 10:52
      Strony z napisami to złodzieje, bo oddają za darmo nie swoje teksty z filmów,niby za "darmo" i "społecznie" ale trzepią grubą kasę na bannerach, a wy ludzie albo jesteście tacy naiwni albo jesteście takimi hipokrytami.
      • unhappy Re: Strony z napisami zarabiają na bannerach 19.06.07, 15:36
        Gość portalu: Kalif napisał(a):

        > Strony z napisami to złodzieje, bo oddają za darmo nie swoje teksty z filmów,ni
        > by za "darmo" i "społecznie" ale trzepią grubą kasę na bannerach, a wy ludzie a
        > lbo jesteście tacy naiwni albo jesteście takimi hipokrytami.

        Nie. To ciebie bawi umieszczanie takich postów i obserwowanie jak ludzie się
        zapluwają w reakcji na skrajne poglądy (nawet nie twoje) które prezentujesz.

    • Gość: xxx <a href="http://www.wolnakultura.org/" target="_blank">www.wol IP: *.crowley.pl 19.06.07, 10:54
      W dzisiejszym świecie co raz więcej miejsca poświęca się takim tematom jak prawa
      autorskie czy własność intelektualna. Upowszechnienie się Internetu powoduje
      tworzenie wśród narodów istnego społeczeństwa informacyjnego - które informację
      odbiera, tworzy, a także dzieli się nimi. Nie bez powodu Internet nazywa się
      globalną wioską.
      Lawrence Lessig, profesor prawa na Uniwersytecie Stanforda, doszedł do ciekawych
      wniosków, analizując obecną sytuację związaną z prawami autorskimi czy szeroko
      rozumianym dostępem do kultury. W marcu 2004 Lessig wydał książkę pt. "Free
      culture" ("Wolna kultura"), udostępniając jej treść w Internecie, na warunkach
      pozwalających na niekomercyjne rozpowszechnianie i modyfikację. Treść publikacji
      jest adekwatna do podtytułu, który brzmi następująco: "W jaki sposób wielkie
      media wykorzystują technologię i prawo, aby blokować kulturę i kontrolować
      kreatywność".

      Lektura obowiązkowa:
      www.wolnakultura.org/ksiazka.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka