Dodaj do ulubionych

Kebab i kefir, czyli studencka dieta

30.09.05, 00:15
Dzisiejszy student kocha kuchnię turecką. Najchętniej żywi się kebabami, czyli
mięsem w płaskiej bułce z sosem i warzywami. Kebab kosztuje od pięciu do
kilkunastu złotych (jeśli jest w zestawie, np. z frytkami).

Dobry, także wegetariański, kebab z falafelem, czyli kulkami z ciecierzycy,
dostaniemy m.in. przy kinie Bajka, a także tuż przy uniwersytecie i przy
politechnice oraz na Brackiej i na Saskiej Kępie przy skrzyżowaniu Francuskiej
i Zwycięzców (kultowy Efez).

Burzę dziejową przetrwały bary mleczne, np. Familijny, Złota Kurka i Prasowy,
w których królują naleśniki z serem, leniwe, marchewka z groszkiem, kasza
gryczana z sosem pieczarkowym i kefir. Obiad zjemy nawet za 5 zł (ziemniaki z
tłuszczem kosztują 1,50 zł), ale nie spodziewajmy się wzlotów kulinarnych.

Bary są teraz przynajmniej czyste i schludne, choć wciąż nie pozbyły się ducha
PRL (wystrój!). Klientom to jednak nie przeszkadza. Bar Uniwersytecki
powszechnie nazywany jest Karaluchem, a mimo to w ciągu roku akademickiego
trudno tam o stolik.

Tuż przy akademiku SGH Sabinki mieści się klub Equilibrium, który w porze
obiadowej serwuje zestawy w cenie 10 zł. Warto rozglądać się po mieście, bo
nawet droższe restauracje w godzinach 13 - 15 często dają jeść w przystępnych
cenach, o czym najczęściej informują na tablicach wystawionych przed lokalem.

Klasycznym rozwiązaniem jest też korzystanie ze stołówek akademickich, które
działają na wszystkich uczelniach, gdzie obiad można zjeść za około 10 zł (w
abonamencie). Ciepłe posiłki serwowane są też w barach w Bibliotece Narodowej,
chociaż tam prowadzą je ajenci i zwykle windują ceny.

Dzisiaj łatwiej jest być wegetarianinem niż kiedykolwiek. Także jeśli jest się
studentem bez stypendium. Bary Greenway oferują codziennie ok. dwunastu
różnych bezmięsnych dań (oraz dodatkowo sześć rodzajów naleśników, m.in. z
sezonowymi owocami). Ceny są niewygórowane, np. samosy, pierogi warzywne,
kosztują w zestawie z sosem indyjskim i surówkami 8,50 zł, a kotlety sojowe z
sosem grzybowym i ryżem pełnoziarnistym i surówkami - 7,70 zł.

Na bardziej wykwintny obiad może student udać się do Biosfeery przy al.
Niepodległości, gdzie można zjeść zestaw obiadowy za 18 zł, a jeśli chcemy
wydać mniej, to np. bardzo pożywna zupa krem soczewicowo-kokosowa z grzankami
kosztuje 10 zł.

Warto pamiętać, że zdrowe i smaczne zupy serwują rozsiane po całym centrum
bary Marak. Spora porcja tajskiej z mlekiem kokosowym, ogórkowej czy rybnej
kosztuje od 7 do 12 zł. Jeśli wykażemy odrobinę inwencji, tanie żywienie w
stolicy może okazać się fascynującą kulinarną przygodą.
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050929/warszawa_a_14.html
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:39
      U nas na pierwszym miejscu jest pizza.
      • frida2 Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:55
        skiela1 napisała:

        > U nas na pierwszym miejscu jest pizza.

        A propos pizzy, nie mogę na nią patrzeć po dzisiejszym wieczorze smile
        • skiela1 Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:57
          frida2 napisała:


          > A propos pizzy, nie mogę na nią patrzeć po dzisiejszym wieczorze smile
          >
          U mnie tez dzis bylasmile
          • frida2 Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:59
            skiela1 napisała:

            > U mnie tez dzis bylasmile

            Do ust tego nie wezmę przez najbliższy miesiąc albo dłuzej smile
    • frida2 Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:50
      My na uczelni czasem żywimy się "ryżem z warzywami", tanie i dobre smile
      • ashek Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 00:58
        a czy można już w Wawie zjesc ludzkie sniadanie???
        tak jak sie wypadnie z porannego ekspresu z Kraka.

        no i wracając do tematu
        w Kraku za 10 peelenów zjesz naprawde solidny obiad w przyzwoitych warunkach,
        choc mi ostatnio jeden precel dziennie załatwia kwestie jedzeniowe...
        z solą
        z makiem
        z sezamem
        jest wybór...
        • very_famous Re: Kebab i kefir, czyli studencka dieta 30.09.05, 10:52
          Pisząc o tanich posiłkach nie sposób pominąć Ikei. Tam też jest tanio, smacznie,
          no może tylko ilość nie powala. Sniadania też mają i to niezłe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka