Gość: filmfun123456
IP: *.chello.pl
15.09.08, 18:14
Witam! Mam prośbe kiedyś kilka lat temu oglądałam amerykański film,
którego tytułu nie pamiętem. Potrafie sobie przypomnieć tylko troche
treści:
A więc film był o tym że jakiś facet porwał kobiete(to była chyba
żona jakiegoś kongresmena albo kogoś ważnego)z przed jej domu (ona
albo ona spacerowł z psem) zakopał ją żywcem w drewnianej trumnie
dając jej latarke. Powietrza miałao jej starczyć na kilkanaście
godzin. wiem że on później prowadził jakąś gre z policją(główną
bochaterką była jakaś policjantak) później policja go złapała i
podczas gdy ta policjantka go przesłuchiwała on ją porwał i zabrał
do lasu później ona się uwolniła i uratowała tą porwaną kobiete:)
Wiem że ten opis jest dość chaotyczny ale starałam się umieścić
wszystkiee szczegóły jakie zapamiętałam więc może ktoś oglądał ten
film i pamięta tytuł??